25-03-2015, 21:42
Hej.
Miałem kiedyś (nie pamiętam kiedy ostatni raz) miałem jeden sen, który miałem wiele razy lecz czasami z lekkimi modyfikacjami.
Znajduje się na placu coś typu starówka, jednakże budynki są bogato zdobione, wysokie, majestatyczne i mają kolumny - takie uwielbiam. Tworzą one coś na styl okręgu, jednak tuż przede mną kończy się okrąg i są dwie kamienne drogi (bardziej takie kamienne płytki, coś jak na starówce xd), oczywiście również otoczone wyżej wymienionymi budynkami. Zawsze wybieram prawą drogę (nie mam wpływu na sen, po prostu pamiętam go po przebudzeniu) i idę prosto. W jednym śnie wszedłem do jednego z budynków, a tam... supermarket. Zrobiłem zakupy, potem tak jakby na chwilę zdobyłem świadomość i koniec snu, ale nieważne, tak było raz. Zazwyczaj idę dalej i do końca nie wiem co się dalej dzieje. Wiem, że w końcu docieram do jakby takiego małego placu z taką fontanną ale nie okrągłą, ale taką co jest na ścianie i leci w dół. Obok niej są schody, po których wchodzę na górę. Jestem pod/przed ogromnym budynkiem z wielkimi kolumnami. Obok jest tak jakby górka, a w niej zrobione mały schody w górę. Idę nimi i docieram do budynku (biały, też kolumny, lecz mały jakiś ten budynek). Tutaj urywa mi się film, więcej nigdy nie pamiętam.
Coś ten sen może oznaczać? Dlaczego śnił mi się kilka razy w sporych odstępach czasu?
Miałem kiedyś (nie pamiętam kiedy ostatni raz) miałem jeden sen, który miałem wiele razy lecz czasami z lekkimi modyfikacjami.
Znajduje się na placu coś typu starówka, jednakże budynki są bogato zdobione, wysokie, majestatyczne i mają kolumny - takie uwielbiam. Tworzą one coś na styl okręgu, jednak tuż przede mną kończy się okrąg i są dwie kamienne drogi (bardziej takie kamienne płytki, coś jak na starówce xd), oczywiście również otoczone wyżej wymienionymi budynkami. Zawsze wybieram prawą drogę (nie mam wpływu na sen, po prostu pamiętam go po przebudzeniu) i idę prosto. W jednym śnie wszedłem do jednego z budynków, a tam... supermarket. Zrobiłem zakupy, potem tak jakby na chwilę zdobyłem świadomość i koniec snu, ale nieważne, tak było raz. Zazwyczaj idę dalej i do końca nie wiem co się dalej dzieje. Wiem, że w końcu docieram do jakby takiego małego placu z taką fontanną ale nie okrągłą, ale taką co jest na ścianie i leci w dół. Obok niej są schody, po których wchodzę na górę. Jestem pod/przed ogromnym budynkiem z wielkimi kolumnami. Obok jest tak jakby górka, a w niej zrobione mały schody w górę. Idę nimi i docieram do budynku (biały, też kolumny, lecz mały jakiś ten budynek). Tutaj urywa mi się film, więcej nigdy nie pamiętam.
Coś ten sen może oznaczać? Dlaczego śnił mi się kilka razy w sporych odstępach czasu?





