Powrót do świata snów
#11
Snu całego nie pamiętam. Znam tylko ogólny zarys i główny motyw snu.
Akcja działa się głównie w jakiś jaskiniach. Klimat snu był bardzo specyficzny. Mógłbym go porównać z horrorem, chociaż w śnie nie był straszny, ale było w nim coś, co wzbudza swego rodzaju lęk. W tym śnie czułemsię, jakbym niebył pewny czy przeżyje następną minute.
Fabuła była posrana lekko mówiąc. Raz kogoś chciałem złapać razem z jakimiś "znajomymi", raz uciekaliśmy, raz coś szukaliśmy.
Na końcu snu, ja jakieś 2 osoby i chłopak, który miał może 10 lat(twarz i budowe ciała miał dziecinna, jednak wyglądał jakby był w skali 2:1, poprostu był powiększony), jego twarz z kimś mi się kojarzy. Znajdowaliśmy się w jakiejś jaskini, był Niewielka. Jakby przedzielonana 2 części naprawdę krótkim tunelem. Chyba chcieliśmy zdobyć jakieś informacje od tego chłopca, bo w końcu jeden zmoich "znajomych" wbił mu strzykawke z trucizną. Kiedy odwrócił się, potknął się i mi równieź wbił igłe. Wiedziałem że czymś jeszcze jestem zatruty. Po chwili zacząłem się dziwnie czuć. Myślałem, że umieram:d

Ogólnie snu ze szczegółami niepamiętam, ale buł zajebisty, a szczególnie ten klimat ^^
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Dziś robiłem wbtb, LD nie miałem, ale kiedy wgapiałem się w telefon, czytając jakiś temat na forum, czułem taką olbrzymią radość, sam nie wiem czemu :) To tak jakby radość sprawiały mi same starania o LD. Wiem, trochę dziwne ;)

Sen zapamiętałem jeden, trochę dziwny.
Początek słabo pamiętam, wiem tylko, że mój tata dużo gdzieś jeździł samochodem i często miał się spotykać z myśliwym. Następnie znalazłem się z tatą w jakimś pomieszczeniu i rozmawialiśmy z policjantem(wiedziałem, że to był policjant, chociaż jego dziwny mundur na to nie wskazywał). Mundurowy powiedział, że w "pańskich gumiakach znaleziono szczątki spalonego naskórka dna". Nagle znaleźliśmy się na leśnej drodze. Zacząłem wypytywać tatę o co chodziło. W końcu powiedział, że "razem z myśliwym trochę paliliśmy". Mówił również, coś że pierwszą osobę która spalił to był ktoś martwy znaleziony na dworcu. Pamiętam, że nagle fabuła zaczęła się bardzo zmieniać i kręcić. Spotkałem się potem ze znajomymi z podstawówki, poszliśmy do domu koleżanki(na realu mieszka gdzie indziej niż w śnie) a było nas z 20 osób, usiadliśmy do takiego wielkiego stołu.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Dziś były 2 sny, pierwszy z nich był dla mnie naprawdę przerażający. Nigdy nie czułem takiego strachu w śnie :)
Razem z grupką około 10-15 osób siedziałem na czymś co wyglądało jak olbrzymia półka. Przed nami była olbrzymia przepaść. Był tam jakiś mężczyzna który jako jedyny chodził i coś mówił(reszta siedziała w ciszy). Sprawiał wrażenie, że jest stuknięty(we śnie wiedziałem, że to jakiś nasz przewodnik). Razem ze mną siedziła koleżanka z mojej klasy. W śnie była moją dziewczyną. Cały czas trzymaliśmy się za ręce.W pewnym momencie ten stuknięty facet wesoło oznajmił nam, że leci w naszą strone bomba i wszyscy zginiemy. Poczułem się naprawde strasznie. Mogę smiało powiedzieć, że moja reakcja była bardzo realistyczna. Z każdą sekundą coraz bardziej się bałem. Jedyna osoba októra nie przejmowała się, to był nasz przewodnik. Np. Na pytanie za ile zginiemy odpowiedział "za jakieś 2 godziny... Hehe, żartowałem". W pewnym momencie stwierdził że bomba już nadlatuje, jednocześnie siadł obok mnie. Poczułem olbrzymi strach, pytania co będzie po śmierci itp. Nie wiem czemu ale złapałem go z ręke tak samo jak moją "dziewczyne", trochę dziwnie się z tym czułem. W lewym górnym rogu pojawił się radar taki jak jest w cs'ie(został jakby naklejony na moje oczu). Znajdowała się na nim czerwona, migająca i przemieszczająca się kropka. Nagle wiedziałem że bomba uderzyła, ale nic się nie działo, co mnie zdziwiło. Po kilku sekundach wszystko zrobiło się czarne, a ja poczułem że już nie mam ciała, całkowity spokuj. Po następnych około 10 sekundach, poczułem na klatce piersiowej straszny ucisk. Po chwili już wiedziałem że obudziłem się. Próbowałem od razu robić WILD'a ale nie udało się.

Drugi sen.
Byłem przed szkołą, bo tam również koleżanka z poprzesniego snu, kolega również z klasy, i przewijały się jakieś inne osoby. Na poczatku znaleźliśmy jakąś mała, zieloną poterde, miała krótki lont. Było to takie zwykłe chukowe gówienko. Coś z nią zrobiliśmy, potem wstawiliśmy w jakiś stojak, odpaliliśmy. Ona zamiast wybuchnąć, przez kilkanaście sekund latała w powietrzu do dopiero wybuchła. Po jakimś czasie znaleźliśmy drugą taką samą. Pojawiła się moja nauczycielka od historii. Chcieliśmy odpalić petarde, ale nauczycielka powiedziała, że lepiej wybuchnie jak poleje się gorąc zupą. Polała, petarda znowu zaczęła latać w powietrzu na naszą trójką. Kopałem w nią nogami, żeby odepchać, bo bardzo bałem się że wybuchnie zablisko. Krążyła około minuty, ale nie wybuchła wcale. Obudziłem się.

Kurde, aktualnie wchodzę tylko na telefonie, bo mam problemy z kompem i nie mogę edytować długich postów, więc jeśli wejdzie ktoś z "wyższych" to proszę połączyć posty.

Zapomniałem dodać, że wczoraj wieczorem "rozmawiałem" z podświadomością(właściwie to prowadziłem monolog). Prosiłem o "pozwolenie" na LD, mówiłem że wciągu dnia, więcej czasu poświęce snom, poprzez ich zapisywanie itp. Poprosiłem o odpowiedź w snach. Wydaje mi się, że podświadomość chciała mi coś przekazać w tych 2 snach, w końcu są pewne podobieństwa. Jednak za cholere nie potrafię zinterpretować ich
(jeszcze trochę i wpieprzą mnie do czubków :) )
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Dzis tylko krótki kawałek snu pamiętam. Kolega oddał mi płyte z call of duty 2, była jednak innaniż mu pożyczyłem. Pożyczyłem mu zwykłą płyte, pirata. Oddał mi płyte w oryginalnym pudełku od cod'a, jednak była to jakaś inna część. Mówiłem że dostał odemnie inną ale on się uparł, że to ta.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Stwierdzam iż moja podświadomość jest pierd**nięta, a ja w takim samym stopniu jak ona :) Obudziłem się jakieś 15 minut temu, spałem 3 godziny. Sny miałem strasznie głupie(co nie zmienia faktu, że od razu po obudzeniu śmiałem się z nich, prawdę mówiąc nie wiem czemu). Samej treści nie pamiętam dokładnie, ale pojedyńcze fragmenty tak. Np. ktoś opowiada mi "żart" o żydach "leciał żyd samolotem do Auschwitz a wylądował w Birkenau". Tych bardzo śmiesznych żarcików było naprawdę wiele. Większość dotyczyła żydów i samolotów. Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja. Stoję na polance, obok mnie jakiś nieznany mi typ. Przed nami jest drewniana huśtawka na której buja się bardzo brodaty mężczyzna. Koleś który stoi obok mnie nagle mówi: "A ten to co ku*wa? Myśli, że jest fajny bo potrafi snajpera wk**iać?"

Dzisiaj wieczorem wale WILD'a. Mam wrażenie, że naprawdę spora szansa, że się uda. A jak nie WILD, to później LD(już kiedyś sprawdziłem, że taki sen 2-3 godzinny, potem nawet z 2 godzinki przerwy, i normalne pójście spać działa jak WBTB)



Troszkę mniej przekleństw, albo dawaj przy nich gwiazdki. :)
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
Te 2 ostanie były w cytacie, bo normalnie aż tak nie klnę :)
Dzisiaj było w końcu LD :) Prawie wszystko w nim było lepsze niż w moich poprzednich. Jedynie czas trwania pozostawia sporo do życzenia. Opisze, ze szczegółami(tyle ile pamiętam, bo pamięć snu, niestety ciągle słaba jest u mnie).
Rozmawiałem z kimś, nagle myślę sobie "to jest sen, fajnie" i kontynuuje rozmowę, minęło jakieś 10-15 sekund i wtedy załapałem, że skoro wiem że to sen to trzeba TR walnąć. Robię TR i banan na pysku :D Jak w prawie żadnym LD, lekka radość nie przeszkadzała mi wcale, po prostu czułem, że nie ma szans żebym teraz miał kick'a. Stabilność snu była niesamowita po prostu. Potem wyszedłem z podwórka na pole. Unoszę się w powietrze i... praktycznie zero problemów z lotem, sterowność była niesamowita. Żadnego znoszenia na boki, nic. Kawałek po przeleceniu się zaczęły być dobre widoki. Na początku, zasięg widoku skrócił się do około 200m(dalej było wszystko koloru nieba i były chmury), próbowałem wystrzelić jakąś błyskawice z dłoni, jednak to prawie nie pomogło. Kiedy podleciałem bliżej, zobaczyłem coś naprawdę niesamowitego. Unosiłem się nad wzniesieniem Przedemną w dół schodziła droga, obok płynęła rzeczka. Dookoła rosły drzewa, było to coś brzozo-podobnego. A wszystko spowijała mgła. Same miejsce nie było by takie, gdyby nie kolory. Z jednej strony, były bardzo naturalne, z drugiej jednak, nie spotka się ich w naturze. Byłe takie "pełne". Nawet nie potrafię ich opisać. Do tego wszystkiego było takie typowo wiosenne słońce. Wylądowałem(powoli zacząłem tracić świadomość). Przeszedłem kawałek, zobaczyłem jakieś linie energetyczne, były dosyć grube, część drewnianych słupów była przewrócona. Nagle ktoś do mnie zagadał. Była to koleżanka z podstawówki, i jakiś chłopak w podobnym wieku. Dziwiłem się, jakim cudem znaleźli się tu przedemną, spotkałem ich wcześniej, jeszcze w nieświadomej części. Miałem już dosyć mocno obniżoną świadomość. Wleciałem na jakąś kupkę gałęzi. Był przy niej, jakiś betonowy słupek, a o niego oparte były "posążki". Były to jakby powycinane plastry drzewa. Długie na jakieś 15-20 cm. szerokości myślę że około 5 cm. grubości kilku mm. Były "podzielone" na równe części. A dokładniej w każdej 1/3 długość był wyskrobany rowek. Dolna część odpowiadała nogą. Środkowa korpusowi(nawet chyba miała po bokach małe "rączki") a górna głowie. Na głowie były wyskrobane oczy i usta. Usta była to pozioma, idealnie prosta kreska, a oczy były trochę krótszymi, pionowymi również idealnie prostymi kreskami. Kiedy przyglądałem się tym "posążkom", pomyślałem coś takiego "kiedy opiszę je na forum Incestus na pewno będzie się cieszył bo do niego pasują i będą mu się podobać", nawet nie potrafię powiedzieć o co mi chodziło :D Kiedy podniosłem głowę usłyszałem jakieś dziwne dźwięki(było słychać, że wydawane przez ludzi) i zobaczyłem biegnących kawałek dalej, w moją stronę ludzi. Mógłbym powiedzieć, że byli indiano-murzyni, z wyglądu było to bowiem połączenie i jednych i drugich. Na dodatek, pod nogami usłyszałem, że ktoś odpalił ciągnik(LOL), byłem bardzo wystraszony, chciałem uciekać(właściwie "uciekać" to mało powiedziane), ale noga zaplątała mi się w gałąź. Obudziłem się.
Może być trochę ciężko zrozumieć o co chodzi w niektórych momentach, bo przy kompie jestem z doskoku.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
Wizja oczywiście :) Właśnie przeszukiwałem własny notatnik, ale nie mogłem znaleźć mojego snu ze słojami drzew, być może zauważył byś jakieś podobieństwa :) Moje słoje były fioletowo czerwone z wyżłobionymi układami scalonymi :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
incestus napisał(a):Ciężkie do opisu powyginania krajobrazu. Jakiś las wielgachnych rudych drzew, z dziwaczną architekturą rozgałęzień, teren pod nimi pofałdowany w dziwacznym deseniu i w końcu dziwaczny wzór z wystających wszędzie korzeni :)
Nie wiem czemu w fabule snu wymyśliłem żeby przecinać patykiem co grubsze gałęzie, ( ktoś tam był ze mną z gry o tron :) ) ale odkryłem wtedy że po przecięciu głównego pnia ukazują się nie drzewne słoje a kolorowe i skomplikowane układy scalone. Gdy ostrugałem tak jedno drzewo zostałem pozbawiony ciała i z 3ciej osoby oglądałem odcięty pień jednego z tych drzew wielkości stadionu, z licznymi wielkimi sękami na korze. Do głowy tłoczył się komunikat " Czerwonookie drzewo jest rezerwuarem pamięci świata "

Ten? Szukajka zawsze pomoże :D Jedyne co widzę podobne, to fakt, że u mnie te drzewa były również dosyć duże, i gałęzie również miały trochę dziwne :)
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
To o ten mi chodziło :) A nuż by ci się przypomniało parę szczegółów :P No cóż, fajnie by było gdyby te krajobrazy były stałe w eterze i zawsze można by było do nich wrócić...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
Ja wiem czy tak fajnie? Brakowało by im wtedy tego "czegoś" co jest tylko w snach, to nie byłoby to samo :D
Pisałem do Ciebie na forumowym spamowisku, kojażysz te sny? Bo chciałem sprawdzić, czy podświadomość przypadkiem nie tworzy elementów snów wedłg jakiś schematów czy coś takiego :)
Co do snów to nic nie zapamiętałem, ale teraz spałem około 4h, więc wieczorem wchodzę od razu do REM :d
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dążąc do drugiego świata. Andukar 2 3,642 21-02-2014, 15:21
Ostatni post: Only JKM

Skocz do:

UA-88656808-1