18-04-2014, 10:40
Witam, od zawsze bardzo często zdarzało mi się wpadać w świadomy paraliż senny lecz z poczucia braku bezpieczeństwa na siłę wybudzałem się z niego, dwa dni temu przydarzyło mi się że domyśliłem się że śnię (nie wiem co było bodźcem tego) ale zaraz po tym mnie wyrzuciło (trwało to dosłownie 30s.). Ale przejdę do pytania, na innych stronach czytałem że świadomy paraliż jest wstępem do świadomego snu, wystarczy się tylko uspokoić i poczekać na to, czy to prawda ? Jeśli nie wybudzę się z paraliżu to przejdę świadomie do snu ? Nie rozumiem też hipnagog, kiedyś powiedziano mi że mój paraliż jest tak naprawdę hipnagogami, tak zwana "zjawa/zmora" i dźwięki podczas trwania paraliżu są właśnie halucynacjami które towarzyszą pierwszej fazie snu, dodam też że paraliż zdarza się zaraz na początku zasypiania, to znaczy, leżąc w łóżku coraz bardziej odpływam, po chwili budzę się sparaliżowany. Czekam na odpowiedź bo nigdy nie przykładałem do tego wagi tylko ostatni świadomy sen zaciekawił mnie aż do takiego stopnia, tak bardzo że zacząłem wierzyć w możliwość panowania nad snem i bycie w czasie jego trwania świadomym, nigdy nie praktykowałem technik ani niczego co jest z tym związane, ciekawi mnie jeszcze realność snu, moje przeważnie są za taką jakby mgłą, czy w świadomym śnie będzie to bardziej rzeczywiste czy uzyskam to dzięki zapamiętywaniu snów i dziennikowi ?





