29-03-2014, 00:22
OcoCiChodzi - Dziennik snów.
Dawno nie starałem się o świadomy sen, teraz zaczynam tak jakby od początku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Wczoraj postanowiłem rozpocząć przygodę z LD i przed snem wmawiałem sobie że dzisiaj na pewno mi się coś przyśni.Sen 1 - wojna
Sen rozpoczyna się od siedzenia na skrawku planety albo plaży nie potrafię dokładnie tego określić. Na początku tak jakbym siedział na planecie ziemi i obserwował inne planety. Ciężko jest mi to opisać. Za chwile jednak zmienił się obraz i siedziałem na jakiejś trawie lub piasku ze znajomymi. W pewnym momencie zobaczyliśmy że lecą rakiety, USA zaatakowało chiny i na odwrót, ciągle widzieliśmy że z jednego państwa do drugiego lecą rakiety, wspaniały widok. W pewnym momencie zrozumieliśmy że rozpoczęła się wojna i że Polska też może zostać zaatakowana. Nagle przeniosło mnie do podstawówki do której chodziłem jak byłem młody, przeprowadzaliśmy z paroma osobami ewakuacje na zewnątrz budynku (nie wiem w jakim celu) i nagle z góry zobaczyliśmy nadlatujące rakiety które uderzały niedaleko nas (około 5 metrów), a nam nic się nie działo, po prostu po tych rakietach były tylko małe dziury w ziemi, a rakiety były spore. Nagle wpadłem na pomysł że lepiej będzie jak jednak te dzieci zostaną w szkole niż mają być narażone na latające rakiety i na tym zakończył się sen.Opis siedzenia na planecie







Ogólnie ciężko opisać ten sen bo ciągle się coś zmieniało niby siedziałem na planecie, zaraz na plaży albo na górce. Później widziałem rakiety lecące z planety do planety, planety nagle zamieniły się w mape na której to leciało. Nie chciało mi się za bardzo tego snu rozpisywać bo i tak jest bardzo niezrozumiały w takiej formie, a co dopiero w rozwiniętej 