Kontrola lotu ;)
#1
Joł. Pytanko do doświadczonych pilotów swojego sennego "ja" :) wkurza mnie to, że kilkanaście sekund po oderwaniu się od ziemi przyspieszam tak, że dostaję automatycznie kicka. Za każdym razem dzieje się tak samo - lewitacja ok, chwilkę "popływam" w powietrzu, nagle włącza się jakieś senne nitro i zasuwam coraz szybciej. Najgorzej wyszło jak próbowałem "na supermana"... taki kop, że sen przez chwilę wyglądał tak, jakby mózg nie nadążał z renderowaniem :D Nigdy nie daję rady wyhamować ani nic, sen się kończy i dupsko. A jest czego żałować, bo jak niejeden z Was wie, uczucie jest magiczne. Jakieś pomysły jak to rozwiązać? Może macie jakieś własny oryginalny sposób na aj beliw aj ken flaj ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Stwórz Sobie komputer w którym ustalisz maksymalną prędkość poruszania się w śnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Hehe też mam często podobny problem, zależy to też od samego snu.
Trzeba sobie zrobić zawsze jakąś podbudowę, a nie tylko sterować myślami, np przyporządkować sobie połozenie dłoni do konkretnych kierunków i szybkości lotu i potem poruszać nimi jakby się czymś sterowało, bo inaczej lot będzie się "śnił" tak samo jak otoczenie po którym się poruszać - czyli będzie w nim chaos.

Poza tym zauważyłem też, że są sny niekompletne, których otoczenie ma duże luki i sen po prostu nie pozwala się do nich zbliżać i na siłę zmienia kierunek lotu tak, żeby czegoś nie ujrzeć. Takie sny często mają kiepską grafikę :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
To ja dziś miałem około 5 LD'ka w swojej karierze, po wykonaniu TR od razu pocierałem dłonie, a następnie obróciłem się z 5sek wokół własnej osi do poprawienia klarowności snu. Następnie wzleciałem w powietrze, nad miastem, które jest cudownym uczuciem :D, ale po drodze wstąpiłem do klubu, jednak po wylądowaniu i ponownej próbie lotu nie mogłem się wzbić... Jakieś rady?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
W klubie oczywiście rozmawiałeś z babkami i jeszcze jakąś brałeś :P
Po każdej z tych rzeczy świadomość spada, mogłeś stracić już kontrolę przez to.
Druga możliwość to że sen stał się realistyczniejszy i wtedy też kontrola jest trudniejsza.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Słyszałem też, że najlepiej latać na początku snu (nie pamiętam dlaczego). Więc jeżeli chcesz polatać, rób to na początku.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Też słyszałem, że lepiej na początku, ale mi dużo lepiej wychodziło na końcu, na początku nie wychodziło, a potem było coraz lepiej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Haha, no trzeba wykorzystywać chwile takiego snu Incestus :) Ale jest jakaś metoda, aby jak najdłużej mieć świadomośc i kontrolę?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Pamiętać, żeby co jakiś czas robić TR'y, albo pocierać ręce i skupiać się na ciepłu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Ahaaa, czyli nie tylko na początku snu, ale cały czas, to dopiero teraz zostałem uświadomiony, dzięki Juan!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  LD a kontrola otoczenia Niguana 4 1,497 04-05-2020, 13:21
Ostatni post: Niguana
  Panika, wybudzenie mimo świadomości, kontrola Podroznik 30 17,039 08-11-2019, 21:42
Ostatni post: Isabela
  Problem z kontrolą w LD David96 1 2,100 25-10-2016, 22:52
Ostatni post: incestus
  Kończąca się faza REM, a kontrola Fallen Leaf 8 17,939 16-10-2014, 23:06
Ostatni post: incestus
  Niska kontrola we śnie... Rose014 17 13,063 07-08-2014, 23:09
Ostatni post: Rose014

Skocz do:

UA-88656808-1