25-10-2024, 12:36
Wczoraj próbowałem techniki WILD podczas drzemki. Leżałem w bezruchu i zastosowałem kotwicę. Po pewnym czasie moje ciało zaczęło stopniowo drętwieć. Widziałem różne losowe sytuacje w wyobraźni, a następnie wracałem do ciemności, po czym obrazy znowu się pojawiały. Słyszałem także delikatne dźwięki, ale wszystko postrzegałem trzecim okiem, nie bezpośrednio „przed oczami”. Następnie przeszywały mnie prądy w niektórych miejscach, a ciało coraz bardziej swędziało w pewnych punktach. Było to prawie nie do wytrzymania, ale ignorowałem to. Nagle poczułem falę ogarniającego ciepła na całym ciele, co trochę mnie przestraszyło. Poczucie ciała było ledwo wyczuwalne, ale jednak obecne. W pewnym momencie ktoś przerwał mi, wchodząc do pokoju, i mogłem się bez problemu poruszyć. Zastanawiam się, czy to mógł być stan bliski LD, czy doświadczyłem częściowego paraliżu, a może prawie pełnego? Czy powinienem kontynuować próby w ten sposób?





