Odpowiedz 
Huna
#1

Huna jest jedynym w swoim rodzaju wyrazem tradycyjnej wiedzy, która pochodzi z tajemnych nauk dawnej polinezyjskiej kultury Hawajów i innych południowych wysp Pacyfiku. Wszystkie te wyspiarskie narody połączone są wspólnymi korzeniami językowymi, mitologią i szamańskimi praktykami. Poza tym łączą je podobne struktury w dziedzinie handlu, ochrony zdrowia i życia społecznego. w najbardziej ogólnym sensie huna reprezentuje godną uwagi formę życia, która oparta jest na zasadach powiązanych z prapoczątkiem ludzkości. Jednak mimo to w bezpośredni sposób można zastosować ją we współczesnym społeczeństwie.


Do niedawna mistyczne praktyki kahunów ? polinezyjskich duchowych mistrzów ? uważane były za nadzwyczaj ezoteryczne i powiązane z okultystycznymi zabobonami. Znajdowały się poza naszym współczesnym naukowym poglądem na świat. Jednak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat ta protekcjonalna postawa została zmieniona. Poważne badania naukowe, które przeprowadzone zostały przede wszystkim przez Princeton School of Engineering i przedstawione w popularnonaukowych książkach, takich jak The Conscious Universe: The Scientific Truth ofPsychic Phenomena autorstwa Deana Radinsa, bez wątpienia dowiodły, iż imponująca siła świadomości, za pomocą której pradawni kahuńscy mistrzowie czynili cuda, rzeczywiście istnieje. Mało tego ? każdy z nas może zastosować ją w praktyce. Praktyka wywodzi się z serca tysiącletniej kultury polinezyjskiej. Podobnie jak ma to miejsce we wszystkich pradawnych narodach, Polinezyjczycy posiadają niezliczoną ilość mitów na temat pochodzenia ich duchowej wiedzy. Stare opowieści, które przekazywane są na Wyspach Polinezyjskich w różnych odmianach, mówią, iż przed wieloma tysiącami lat grupa mieszkańców Plejad wylądowała na kontynencie, który Hawajczycy w słownych przekazach nazywali Mu. Mu było wielką wyspą na Pacyfiku. Stąd Menehune rozpowszechniali swoją galaktyczną wiedzę huny i odpowiednie praktyczne techniki w obrębie całej polinezyjskiej kultury i później w Indiach, Chinach, Egipcie i innych rejonach.Naukowcy odkryli obecnie, że wiele pojęć i przekonań należących do sedna wiedzy huny egzystuje również w ezoterycznej tradycji innych kultur na całym świecie. Może naprawdę duchowe tradycje na naszej planecie przeniknięte są pozaziemskimi naukami.Kto może powiedzieć, gdzie kończą się fakty i gdzie zaczynają mity ? wielkie mity o stworzeniu świata posiadają swoją własną moc. Definitywnie wiemy, iż zachowana do dzisiaj resztka tej nauki zawiera w swoim wnętrzu nadzwyczajną moc ? musi więc brać swój początek w naprawdę zadziwiającym dziedzictwie.

Hu-Na: podstawowe zasady

Gdy dokładniej przyjrzymy się tym dwóm krótkim polinezyjskim słowom, które tworzą wyrażenie huna, wtedy otworzy się przed nami głębsza natura tradycji huny. Po pierwsze: Hu w tym dawnym języku odnosi się do wszystkiego, co jest męskie, podczas gdy Na określa wszystkie rzeczy posiadające żeński charakter. w związku z tym słowo Hu-Na oznacza pierwotny kreatywny akt, który stopił dwa bieguny energetyczne w żywą całość. Chińczycy to samo przedstawiają za pomocą znaku jin-jang. Zależnie od kontekstu można stwierdzić także, iż Hu odnosi się do działania, ruchu, chaosu, zmian lub siły, podczas gdy Na określa takie stany jak porządek, spokój, pokój i stałość.Podstawowa wiedza huny polega na doprowadzeniu do harmonii różnych aspektów życia na wszystkich poziomach. Dzięki temu stajemy się doskonałymi duchowymi istotami, które potrafią doprowadzać do silnych materialnych manifestacji. Krok za krokiem będziemy mogli stwierdzić, że polinezyjskie rozumienie pojęcia Hu-Na pokrywa się ze współczesnymi naukowymi modelami fizyki kwantowej, gdzie dwie wydawałoby się przeciwstawne zasady lub właściwości (obiektywna/subiektywna, rozumowa/intuicyjna, męska/żeńska, działać/istnieć, przestrzeń/czas, jednostka/inne istoty, fale/cząsteczki itd.) istnieją tylko dzięki temu, że zachowują się komplementarnie wobec siebie, a więc uzupełniają się. Dopiero niedawno oficjalna nauka przyporządkowała następną komplementarną parę, która w nauce huny znana jest już od tysięcy lat. Naukowo określana jest jako dialog między świadomością i środowiskiem. Pod pojęciem tym rozumie się, iż zewnętrzna rzeczywistość ciągle i ściśle wpływa na naszą wewnętrzną świadomość i odwrotnie.Kluczowym poznaniem przy tych bezpośrednio połączonych parach jest fakt, iż nie możemy posiadać wyłącznie jednego elementu danej pary. Kahuńscy mistrzowie już od dawna wiedzą, że świadomość i zewnętrzny świat są częścią jednej większej całości. Nie są oddzielonymi od siebie jednostkami, jak przedstawia to klasyczna kartezjańska nauka albo nasze ogólne zachodnie spojrzenie na świat. Tradycja huny jest jedną z najważniejszych nauk, jeśli chodzi o celowe zrównoważenie naszych zewnętrznych i wewnętrznych doświadczeń. Dzięki temu nie będziemy już więcej czuć się ofiarami zewnętrznego świata, lecz będziemy aktywnie używali swojej świadomości, aby tak wpływać na zewnętrzny świat, by zwiększyć swój dobrobyt i radość życia.Jeżeli skoncentrujemy naszą bezpośrednią życiową czujność na rozpoznaniu jedności świata wewnętrznego i zewnętrznego, wtedy w naturalny sposób coraz bardziej będziemy dostrajali się do fundamentalnych zasad życia, do tajemnic Hu-Na.Jeżeli żyjemy według zasad huny, wtedy piękno życia polega na tym, że uczymy się skierowywania naszych codziennych stosunków, układów finansowych i życia rodzinnego ku głębszym duchowym oraz naukowym prawdom ludzkiej świadomości. Sami dla siebie odkrywamy to, co polinezyjscy kahuni wiedzą już od tysięcy lat: Za pośrednictwem każdej decyzji i każdego postępowania, niezależnie od ich znaczenia, bierzemy udział w żywym tańcu z siłami uniwersum.

Kahuńscy mistrzowie

Zachodnia prasa codzienna używa słowa kahuna w sensie czarownik lub okultystyczny kapłan. Od razu powinniśmy uwolnić się od takich uprzedzeń, aby móc dokładnie zrozumieć właściwe znaczenie tego słowa Leksykon definiuje kahunę jako kapłana, czarodzieja, magika, czarownika, duchownego, eksperta pod każdym wzglądem. Według nas najlepiej znaczenie tego tradycyjnego słowa oddaje poniższa definicja: Dawni kahuni byli wybraną grupą mądrych mistrzów w każdej polinezyjskiej społeczności wiejskiej lub wielkiej rodzinie, których uznawano za ekspertów w danym zakresie. Swoje często tajemne rytuały i techniki przekazywali wybranym członkom nowej generacji i przeprowadzali ceremonie, dzięki którym zapewniali realizacje życzeń i potrzeb całej społeczności. Każda wielka rodzina posiadała kahuna ? mistrza, który był mistrzem budowlanym lub architektem. Opanowali oni i przekazywali dalej dawne nauki budowy kanu i domów, urządzeń nawadniających, stawów rybnych itd. Wiedzieli oni, jak wybrać najlepsze drzewo i zbudować kanu, aby mogło płynąć tysiące mil po otwartym morzu i nie zatonąć. Poza tym wiedzieli, jak optymalnie założyć osadę, kształcić marynarzy, którzy przy pomocy wydawałoby się czarodziejskich środków potrafili przeżyć długie podróże? Byli też kahuni ? astronomowie, którzy pielęgnowali nadzwyczaj dokładną i fachową polinezyjską tradycję przemierzania dużych odległości po morzu, orientując się tylko przy pomocy gwiazd. Ta grupa kahunów potrafiła również w zdawałoby się magiczny sposób, koncentrując swoją świadomość na relatywnie małej wyspie (np. Hawaii) leżącej na środku największego ziemskiego oceanu, połączyć z nią swoją świadomość i przyciągnąć kanu prosto z morza do lądu. Także nasz współczesny umysł tego typu sztuczki traktował jak cuda aż do chwili, gdy ostatnio przeprowadzone badania udowodniły, w jaki sposób rzeczywiście osiąga się tego typu efekty (więcej na ten temat później).Każda społeczność na wyspach polinezyjskich miała również swojego kahunę ? uzdrawiacza, który był zielarzem i mistrzem innych form uzdrawiania. Korzystali oni także z sił świadomości celem pozytywnego wpływania na biologiczny organizm. Kahuńską ceremonię uzdrawiania (haipule) traktowaliśmy raczej jak zabobonne sztuczki, jednak jak jeszcze zobaczymy, chodzi w nich raczej o celowe wykorzystanie psychicznych sił do uzdrowienia fizycznego ciała. Istniały organizacje kahunów, które pielęgnowały wiedzę o spójności społeczeństwa i zajmowały się społeczną wspólnotą. Dzisiaj takich ludzi nazwalibyśmy politykami, jednak to wyrażenie nie pasuje do głębokiego duchowego wymiaru tradycji polinezyjskiej. w obrębie poli-nezyjskiej społeczności każdy człowiek traktowany był jako integralna część żywej socjalnej całości, w której konflikty rozwiązywane były za pośrednictwem specjalnej ceremonii nazywanej ho?oponopono. Rytuał ten polega na przywracaniu harmonii w obrębie danej społeczności. w końcu istnieli też kahuni hula będący mistrzami duchowych ceremonii. Do ceremonii tych należały zarówno dawne tańce i śpiewy, które za pomocą ruchów i słów opowiadały o przekazywanej słownie historii, jak i modlitwy dotyczące wszystkich aspektów społecznego życia oraz opowieści z życia codziennego, które doprowadzały do odmiennych stanów świadomości u tancerzy, śpiewaków, ludzi grających na bębnach oraz słuchaczy. Hollywood i turystyka skomercjalizowały hula, jednak istnieją jeszcze potężni kahuni hula, którzy w dalszym ciągu praktycznie stosują w codziennym życiu polinezyjskie dziedzictwo. Dodatkowo, oprócz tych pierwotnych przewodników i mistrzów, istnieli oczywiście jeszcze inni eksperci, którzy uważani byli za kahunów, ponieważ odpowiadali za przekazywanie następnym pokoleniom określonych wierzeń i technik, które były ważne dla fizycznej egzystencji i duchowego dobrobytu społeczności.
Gdy misjonarze, wielorybnicy, plantatorzy trzciny cukrowej i inni intruzi coraz bardziej wnikali na Wyspy Hawajskie (nie napotykając na opór ze strony tubylców) i przejęli panowanie nad nimi, wydawane były coraz to bardziej surowe zakazy praktykowania dawnych kahuńskich ceremonii i połączonych z nimi wierzeń. w końcu praktykowanie jakiejkolwiek metody kahunów uważane było za przestępstwo. Na skutek tego wiele kahuńskich tradycyjnych rytuałów zostało powoli zepchniętych do podziemia albo całkowicie wytępionych.

Autor : Kala Kos, John Selby
Opracował Amon na podstawie: Moc aloha i wiedza huny



######################################################################
POST2
########################


Siedem Zasad filozofii Huny

Bardzo, bardzo dawno temu na wyspach Pacyfiku mieszkalo wielu madrych mezczyzn i kobiet , którzy przygladali sie swiatu. Obserwowali oni strukture przyrody, zachowanie zwierzat, roslin i ludzi. Na podstawie swoich obserwacji okreslili sens zycia i jego przebieg. Wiedzy tej nadali nazwę huna, ka huna, co oznacza tajemnice, wewnętrzna ukryta wiedzę. Naukę te zestawili w postaci siedmiu zasad. Właśnie tych siedem ideii chciałbym teraz przybliżyć. Ludzi stosujących ta wiedzę nazywano kupua. Z równym powodzeniem dzisiaj nazwanoby ich szamanami. W bardzo szczególny sposób traktowali oni swiat.

Pierwsza z tych zasad po hawajsku brzmi: IKE,


co po polsku oznacza - swiat jest taki jakim go widzisz (za jakiego go uważasz). Nasze życie jest snem, naszym snem. Snem, który dzielimy z innymi ludźmi, z Ziemia, lecz także z samym sobą. Nie oznacza to nic innego aniżeli faktu, iż ten sen, nasze doświadczenia, przeżycia, owa rzeczywistość jak zwykliśmy mówić, pochodzą z naszego wnętrza; z naszych myśli, idei, wierzeń, obaw i życzeń, z naszej złości oraz z naszych przyjemności.

Oznacza to, ze suma naszych myśli tworzy nasze codzienne przeżycia. Z nocy powstaje dzień, z myśli - rzeczywistość. Jeżeli chcielibyśmy zmienić ta filozoficzna rzeczywistość, wtedy musimy zmienić samych siebie. Chęć zmieniania jedynie świata zewnętrznego byłaby strata czasu i energii. Jeżeli naprawdę chcemy zmienić świat zewnętrzny, wtedy w pierwszej kolejności powinniśmy zagłębić się w sobie i tam szukać tego miejsca, które stwarza zewnętrzny świat, po czym zmienić je. Musimy zmienić swoje wyobrażenia; strach i złość przeobrazić w miłość; wyobrażenia o niedoborze przekształcić w obrazy obfitości.


Tak przedstawia sie IKE; pracujemy w naszym wnętrzu aby kształtować świat zewnętrzny. Ta zasada jest najważniejsza, natomiast wszystkie pozostałe, o których będziemy teraz mówić odnoszą się do niej.



Nastepna zasada to KALA. KALA powiada, ze nie istnieja zadne granice, oraz iz wszyscy jestesmy ze soba powiazani.

Kazdy z kazdym: duch w czlowieku, Ziemi, roslinach i zwierzetach, niebie i oceanie. Wszystko jest ze soba powiazane. Poza tym KALA mówi, ze separacja jest iluzja. Wlasnie dlatego, ze za pomoca mysli ksztaltujemy rzeczywistosc, czasami stwarzamy pewien rodzaj izolacji. Z mysli o separacji powstaje choroba. Jesli swiadomosc oddzieli sie od ciala, jesli te dwa elementy potraktujemy jako dwie oddzielne rzeczy, wtedy powstanie z tego stan chorobowy. Jezeli nasze cialo, a wiec my sami, odciete jest od innych ludzi, i jesli ten stan separacji utrwali sie w nas, wtedy nasze stosunki i uklady beda chore. Jezeli czujemy sie odizolowani od Ziemi, jezeli odbieramy ja jako cos lezacego poza nami, wtedy doprowadzamy do separacji, przez co my i Ziemia bedziemy chorzy. KALA powiada równiez, iz ponizej tego poczucia separacji znajduje sie prawdziwa jednosc. Dopiero gdy uwolnimy sie od wyobrazen i uczuc, uczynków, mysli i sposobów zachowania oznaczajacych izalacje, wtedy jednosc ta dojdzie do glosu i polaczenie zostanie ponownie stworzone. Bedziemy zdrowi i staniemy sie jednoscia z samym soba oraz ukladami i stosunkami wokól nas. Jest to pewien rodzaj ponownego stwarzania kontaktu, pewne uwolnienie. Na Hawajach istnieja okreslone gesty oznaczajace tyle co: badz rozluzniony. Mówi sie: odprez sie; poniewaz jesli bedziesz spiety, skurczony i naprezony, wtedy z tego stanu powstanie izolacja. Natomiast jezeli rozluznisz sie i pozwolisz rzeczom plynac, wtedy bedziesz zdrowszy, bedziesz mial lepszy stosunek do otaczajacego cie swiata. Dzieje sie wtedy cos bardzo interesujacego. Ten, kto jest odprezony i plynie z rzeka otaczajacego go swiata, wlasnie ten moze latwiej go zmieniac. KALA nie oznacza wiec, iz wiecznie musimy brac rzeczy takimi, jakie sa, bez mozliwosci zmieniania ich. O wiele bardziej oznacza to: ten, kto bardziej czuje sie odprezony z elementami otaczajacego nas swiata, ten latwiej moze je zmieniac. Tak powiada KALA.




Trzecia mysl, która odkryli ci madrzy ludzie, nazywa sie MAKIA: czyli energia plynie tam, gdzie koncentrujemy nasza uwage.

Zawsze gdy plynie energia i uwaga, wtedy powstaja zdarzenia. Obojetnie gdzie nie kierowalbys swojej uwagi, np. na jakis przedmiot lub mysl, przeplyw energii utrzymuje sie. Innymi slowy: wszystko wraca do ciebie stosownie do twoich mysli. A to znów oznacza: jezeli pozytywnie myslisz o swoim srodowisku, wtedy takze pozytywna energia powraca do ciebie. Jesli jednak wysylasz negatywne mysli odnosnie swojego otoczenia, wtedy powraca do ciebie negatywna energia. Do twojego zycia wplywaja negatywne konsekwencje. Jezeli wysylasz przesadne mysli i konsekwentnie zachowujesz je, zamiast jedynie okazyjnie, chwilowo, przy sposobnosci, wtedy równiez przesada i nadmiar wplywaja do twojego zycia. Jezeli ciagle myslisz o szczesciu i radosci, wtedy w tym samym stopniu szczescie i radosc beda wplywaly do twojego zycia. Skoro tylko skoncentrujesz sie na starchu i zlosci, wtedy w swoim zyciu natkniesz sie na to samo. Jezeli skoncentrowany jestes na przemocy, irytacji i chorobie, wtedy do twojego zycia wplynie przemoc, irytacja i choroba. Huna powiada, iz kazdy z nas posiada zdolnosc oraz cudowny dar samodzielnego rozstrzygania na czym powinny koncentrowac sie nasze mysli, energia i uwaga. W zaleznosci od zmiany, wplywa to z powrotem do twojego zycia. Wszystkie róznorodne metody tej wiedzy pokazuja, wychodzac od pierwszej zasady, jak powinny wygladac zmiany wnetrza, które doprowadzaja do zmian w swiecie zewnetrznym.





Czwarta zasada to MANAWA. MANAWA mówi, iz teraz jest moment sily, teraz jest chwila dzialania.


Tutaj i teraz. Sila lezy nie w przeszlosci i nie w przyszlosci. Przeszlosc nie ma zadnej wladzy nad toba. To raczej ty jestes tym, który dokladnie w tej chwili posiada moc zmieniania swojego sposobu myslenia. Dzieki temu przeszlosc oraz nastepstwa przeszlosci nie moga zatrzymywac cie. Musisz isc naprzód. Z balastem przeszlosci nie posuniesz sie w zyciu do przodu. Najlepiej posuniesz sie w zyciu naprzód, jezeli bedziesz myslal etapami o sobie i o przeszlosci. Sa to dokladnie te mysii, które w kazdym momencie stwarzaja twoja rzeczywistosc. Jezeli w twoim zyciu istnieje piekno, wtedy piekno to stwarzasz teraz. Idea ta powiada, ze piekno to stwarzasz dzieki temu, iz w tym momencie doswiadczasz go, podziwiasz i uznajesz je. Jezeli nie uznajesz go, jesli stracisz poczucie piekna, wtedy cala otaczajaca cie ziemia straci swoje piekno. Jak wiemy, dzieje sie tak w niektórych miejscach na Ziemi. Jednak jesli stworzysz wiecej radosci z danej chwili i uznasz ja, wtedy tym bardziej wzmacniasz i wzbogacasz ja. Nie chodzi wiec o to kim byles, lecz kim jestes. Od tego zalezy, co posiadasz w kazdej chwili. Tak samo przyszlosc nie lezy tak po prostu przed toba i nie czeka az natknissz sie na nia. Nie, przyszlosc jest ciagle kreatywna i odpowiada myslom, które teraz zasiewasz. Czasami mamy chwasty z przeszlosci. Lecz teraz mozemy je wyrwac i posadzic nowe nasiona, stworzyc nowa przyszlosc. Tak powiada ta wiedza. Z biegiem czasu zasiane zostana nowe nasiona i jezeli plon tego zasiewu nie bedzie nam sie podobal, wtedy zawsze mozemy wyrwac go i posadzic nowe nasiona. W kazdej chwili mamy te moc w sobie. Sila ta znajduje sie równiez we wszystkim innym. W kazdej chwili.

Jedna z nacudowniejszych ideii skrywa sie za slowem, które juz slyszeliscie: ALOHA.

ALOHA ogólnie oznacza: dzien dobry i do widzenia. Ca prawda, slowa tego uzywa sie tez w tym sensie. Ale my mówimy równiez o ALOHA jako o duchowej postawie. Wtedy oznacza i okresla ono przyjazn. Jednakze oznacza jeszcze cos wiecej. Wiecej anizeli przyjazn, dzien dobry i do wiedzenia. ALOHA oznacza w prosty i niepojety sposób milosc. Prawdziwe znaczenie tego przecudownego slowa to milosc. Jednak gleboko w jego korzeniach znajduje sie znaczenie: byc szczesliwym. Byc szczesliwym ... z czyms lub kims. Oto jest owe wlasciwe odkrycie, najprzecudowniejsza tajemnica, która odslonili ci ludzie. Kochac oznacza byc szczesliwym z ... Stopien, w którym zadowolony jestes z samego siebie, z ludzi i srodowiska, w takiej mierze kochasz. Wtedy milosc moze wypromieniowac i plynac. Jednakze stopien, z jakim krytykujesz, w jakim niezadowolony jestes z zycia, w takiej mierze oslabiasz lub uszczuplasz milosc. Milosc nie ma nic wspólnego z bólem. Milosc nie ma nic wspólnego z byciem skrzywdzonym lub krzywdzeniem innych. Milosc jsst szczesciem, radoscia, przyjaznia i przyjemnoscia pod kazdym wzgledem. Poniewaz: kochac oznacza byc szczesliwym z ...




Szósta zasada to MANA.

MANA jest czesto mylnie rozumianym slowem i zrównywanym z czysta energia. Jednakzs MANA oznacza sile, boska sile, twórcza sile. Istota (koncept) MANY to fakt, ze istnieje zródlo sily, kóre przeplywa przez nas wszystkich. Nie tylko przez nas, ludzkie istoty, lecz takze przez Ziemie, przez kazdy kamien, drzewo, chmure. MANA jest wewnetrzna sila udzielajaca kreatywnosci wszystkiemu co istnieje. Kreatywnosci odpowiadajacej danej rzeczy lub istocie. MANA jest sila fal i oceanu oblewajacego wybrzeze. MANA jest sila wiatru, który niesie chmury, ptaki i wieje ponad ladem. MANA jest sila pozwalajaca kamieniowi byc twardym, silnym i trwalym. MANA jest sila pozwalajaca kazdemu czlowiekowi byc kreatywnym we wlasciwy sobie sposób. MANA jest sila w kazdym z nas, we wszystkich rzeczach we Wszechswiecie. Najwazniejsza sprawa wystepujaca przy tej ideii jest dalej siegajaca mysl, iz cala moc i sila pochodzi z wnetrza. To jest podstawowe znaczenie. Nie istnieje zadna sila poza nami, która mialaby nad nami moc. Cala sila twojej egzystencji pochodzi z tego wszystko przenikajacego zródla. Zawsze gdy sadzimy, iz cos innego dysponuje sila, wszystko jedno czy jest to przyroda, czy tez inny czlowiek, jakis duch, obojetnie co to nie byloby, o czym myslimy, iz mialoby nad nami moc, wtedy uszczuplamy wlasna sile. Oslabiamy, tlumimy ja i w szczególny sposób postepujemy tak, jakbysmy w rzeczywistosci w ogóle nie mieli tej mocy. MANA jest wiec twórcza sila a nie moca nad czyms. Jest to wewnetrzna sila istniejaca we wszystkich rzeczach, w kazdym czlowieku, czyniaca z niego w najpelniejszym zakresie to kim lub czym jest. W im wiekszym stopniu dopuscimy do nas ta sile, im bardziej bedziemy ja czuc, korzystac z niej i zadac jej, tym szybciej posiadziemy sile wdrapania sie na najwyzszy szczyt mocy i potegi.


Siódma zasada nazywa sie PONO. PONO mówi, iz skutecznosc jest miara prawdziwosci (rzeczywistosci).

Istnieje wiele sposobów dokonania pewnych rzeczy. Nigdy naprawde nie jestesmy mocno osadzeni. Nie istnieje tylko jeden sposób zrobienia czegos; nie istnieje tylko jedna prawda, jedna metoda, jedno lekarstwo, jeden sposób leczenia, jedna droga do szczescia, jeden czlowiek, z którym mozemy byc szczesliwi. Istnieje wiele sposobów (dróg) na osiagniecie naszych celów, bycia szczesliwym, korzystania z zycia, wypelnienia go. PONO mówi, ze zawsze istnieje inna droga prowadzaca do celu. PONO powiada, iz zaden plan (kancept, zarys, szkic) nie jest swiety. Zamiar moze byc swiety. Droga, która idziecie aby osiagnac to, co chcecie, jednakze nie jest swieta. Jezeli chcecie osiagnac okreslony cel, wtedy musicie wybrac stosowny (odpowiedni) do niego srodek. Przemoc wytwarza tylko wiecej przemocy, az do chwili, gdy moze pewnego dnia ludzie beda nia zmeczeni i uzyja pokojowych srodków (metod) aby znów zawital pokój. Jesli jednak zaczniecie z pokojem w sercu, z miloscia dla pokoju, wtedy przyblizycie sie w zyciu do pokoju.

Wiedza ta jest praktycznym sposoben zycia ze samym soba oraz innymi ludzmi.

Byly to zasady wiedzy, na podstawie której zyli kupua. Wiedza ta nazywa sie ka huna; wiedza wywodzaca sie z tych oraz podobnych wysp na Pacyfiku; wiedza, która nalezy przekazywac. Jezeli chcialbys ja przekazac innym, jezeli sam chcialbys ja stosowac, wtedy szukaj odpowiedniego gruntu i stosuj ja w swoim zyciu.

ALOHA!

Serge Kahili King

Na podstawie materialów SERGE`A KAHILI KINGA opracowal i tlumaczyl: Marius Cecula


Znajdź wszystkie posty użytkownika
#2
Słów kilka o HUNIE - Piotr Skrzypczak


Wielu z nas słysząc to słowo, odczuwa coś pomiędzy zaciekawieniem, a zdziwieniem. Zacznę więc dość nietypowo, bo od cytatu z wypowiedzi pewnego nowozelandzkiego Kahuny (człowieka znającego Hunę ) Hemi Foxa, który na postawione mu pytanie: Czym jest Huna ?, tak odpowiedział: "Huna jest tym co robisz, czymś, co promieniuje z twoich działań, z tego, co tworzysz. Jest procesem rozwoju, potencjałem możliwości twórczych". Słowo Huna w języku hawajskim oznacza tajemnicę. Nie ma w tym nic niezwykłego. Istotnym jest to, że pewne elementy tego hawajskiego systemu filozoficznego powinny być udostępniane stopniowo i systematycznie, tak, aby umożliwić bezkonfliktowe wejście w Hunę tym, którzy naprawdę tego chcą. Okreslenie "naprawdę tego chcą" ma tutaj szczególne znaczenie, albowiem motywacja powinna być prawdziwa, a nie tylko pozorna. Poniżej spróbuję wyjaśnić tę kwestię w oparciu o niektóre części Huny.

Według założeń tej filozofii człowiek składa się, w sensie mentalnym, z trzech umysłów: nadświadomego (w pojęciu religii katolickiej najbliższy jest tu Anioł Stróż ), świadomego i podświadomego. Przy czym ten ostatni odgrywa najistotniejszą rolę w całokształcie procesów psychicznych opartych nie tylko na Hunie. Dla praktycznego wykorzystywania tej wiedzy w życiu codziennym konieczna jest umiejętność pracy z podświadomością. Bez tego Huna będzie tylko jeszcze jedną dziedziną parapsychologii, czy raczej psychologii stosowanej, o której czytamy, czy też możemy poznać np. w ramach warsztatów prowadzonych również w Polsce przez znakomitego wykładowcę, mojego mistrza, Martyna Carruthersa.

Wrócę jeszcze na chwilę do motywacji. Nasza podświadomość jest właśnie tą częścią nas, którą należy przekonać i która powinna zaakceptować najpierw sam zamiar nauczenia się elementów Huny, a potem praktycznego ich wykorzystywania w celu niesienia pomocy samemu sobie lub innym ludziom, którzy nas o to poproszą. System filozoficzny Huny zawiera w sobie szereg pojęć i wierzeń wywodzących się z Polinezji, albowiem współcześni hawajczycy przybyli ok. 600 lat temu na Hawaje, najprawdopodobniej właśnie z tamtąd. Owe pojęcia dają się często przedstawić jako symbole, odgrywające tu bardzo ważną rolę. A oto kilka najistotniejszych dla początkowego etapu zaznajamiania się z Huną.

Symbol Kanaka, który ma najbardziej podstawowe znaczenie i uosabia człowieka. Ale w rozumieniu Huny jest to zarówno przeszłość, terazniejszość, droga do celu czyli spełnienia i wreszcie samo spełnienie. Jego znaczenie jest różnie i bardzo szeroko interpretowane.

Następnym jest symbol bogini wulkanów Pele, która dla Hawajczyków jest rónież boginią płodności, urodzaju i miłości. Bogini Pele przypisuje się szereg właściwości i używa jej w najróżniejszych często bardzo kłopotliwych sytuacjach, począwszy od trudności w porozumieniu się z ukochaną osobą, a na zagrażającym mieniu wypływie lawy wulkanicznej kończąc. Nigdy natomiast nikt znający i rozumiejący Hunę nie będzie używał tego symbolu dla osiągnięcia celów, które mogłyby dla kogokolwiek oznaczać coś złego, zresztą z pewnych powodów jest to prawie niemożliwe.

Innym bardzo ważnym symbolem jest symbol Kumulipo. Jego znaczenie jest jeszcze szersze niż wymienionych powyżej. Jest to kluczowy układ symboliczny używany na wyższych etapach poznawania Huny. Przedstawia on coś, co Hawajczycy określają jako mapę Boga lub symbol stworzenia wszechświata. Składa się on z szeregu pojęć - symboli wyobrażających wszystkie te cechy, które w naszym europejskim rozumieniu uosabia Bóg, a więc chęć tworzenia, nieskończoną dobroć, mądrość, energię i miłość. Symbol ten pozwala wyobrazić sobie jak może wyglądać wzajemna relacja pomiędzy naszym wyższym ja ( Aniołem Stróżem czy też nadświadomością), a istotą najwyższą czyli Bogiem. Huna nie ogranicza i nie neguje żadnych innych przekonań czy też poglądów. Sami Kahuni są zgodni co do tego, że od nas zależy czy wierzymy w poprzednie wcielenia czyli w reinkarnację, czy też tylko w to, że mieliśmy wyłącznie biologicznych przodków. Ważnym jest tylko, że przed nami żyło bardzo wielu ludzi, którzy pozostawili po sobie najrozmaitsze zorganizowane i niezorganizowane formy energetyczne oraz to, że wywierają one wpływ na nasze życie doczesne. Na tym przykładzie widać najlepiej jaką tolerancją powinien odznaczać się adept Huny.

Symbole używane przez Kahunów są przede wszystkim potrzebne, aby móc zrozumieć procesy zachodzące w nas i by możliwe było ich objaśnienie, a gdy potrzeba, również opisanie. Może w tym miejscu pojawić się pytanie : po co to wszystko i czy konieczne jest posługiwanie się symbolami obcymi dla europejskiej cywilizacji ? Odpowiedź jest twierdząca. Ponieważ są one nierozerwalnie związane z tą bardzo przyjazną człowiekowi filozofią i bez nich niemożliwa byłaby interpretacja tego, co dzieje się w naszym umyśle podczas medytacji czy terapii opartej na Hunie.

Teraz zajmiemy się najważniejszą w terapii częścią nas, a mianowicie poświadomością. Najprościej podświadomość można przedstawić jako siebie na etapie rozwoju 7-dmio letniego dziecka, a nawet gromadę takich dzieci. Istnieje ścisłe połączenie pomiędzy świadomością i podświadomością . Jest ono przedstawiane jako nić o nazwie Aka. Również połączenie Aka istnieje pomiędzy nadświadomością i podświadomością, co umożliwia podświadomosci otrzymywanie informacji zarówno co do naszej przeszłości, jak i w pewnym sensie, przyszłosci. Chcąc mieć dostęp do tych i innych zakodowanych w nas danych, powinniśmy nauczyć się porozumiewać z naszym niższym ja ( podswiadomością ). Technika może być różna, w zależnosci od tego, czego oczekujemy od niej. Ale cały czas należy pamiętać, że mamy do czynienia z 7-dmio latkiem. Dajmy na to, że chcemy coś osiągnąć i prosimy podświadomość, aby nam w tym pomogła. Można posłużyć się poniższym schematem i odpowiedzieć na kolejnych sześć pytań:

1. Co chcę osiągnąć ?

2. Czy jest to jedna rzecz ?

3. Jakie ma cechy ? ( wielkość, kolor, ilość czegoś jednorodnego )

4. Czy jest to pozytywne ? ( życzenie nie może zawierać zaprzeczenia )

5. Kiedy chcę to osiągnąć ?

6. W jaki sposób ?

To ostatnie pytanie często cofa nas do początku. Zasada jest tu jedna, a mianowicie im prostsze i bardziej konkretne będzie życzenie, tym jaśniejsza odpowiedz podświadomości i tym większa szansa na to, że nam ona pomoże, a więc na jego spełnienie. Ale podświadomość nie tylko takie zadanie spełnia. Równiez w niej są ukryte nasze przeżycia, a ściślej, zatrzymane nieodreagowane emocje, które z czasem przeradzają się w kompleksy. Są one odpowiedzialne za zahamowania utrudniające podejmowanie optymalnych decyzji życiowych. Z czasem powodują one blokady energetyczne i stają się przyczyną wielu dolegliwości zarówno psychicznych jak i fizycznych.

To co powyżej napisałem tylko w tysięcznej części odzwierciedla Hunę jako system. Celem tego krótkiego opracowania jest przybliżenie nieco problematyki, którą zajmują się adepci i terapeuci Huny. Ci ostatni, oczywiście za pełną zgodą zainteresowanych, pomagają dotrzeć do najróżniejszych, głęboko ukrytych przekonań i uwarunkowań utrudniających i często bardzo komplikujących nasze życie. W procesach terapeutycznych opartych na tym systemie, nie używa się w ogóle hipnozy. Stosować można pewien rodzaj transu, zwany transem Miltona Ericksona, który nie ogranicza roli świadomego umysłu w procesach terapeutycznych. Ułatwia on natomiast kontakt z własnym wnętrzem, człowiek jest jakby bliżej siebie. Ograniczeniu podlega natomiast konstruktywne myślenie na tematy nie związane z procesem terapeutycznym, czyli tak zwany dialog wewnętrzny. Podczas takiej terapii zainteresowany nią sam rozwiązuje i odreagowuje swoje problemy, łagodnie prowadzony przez terapeutę. Nadrzędną zasadą w tym postępowaniu jest nie sugerowanie niczego i nie manipulowanie człowiekiem. Natomiast potrzebna jest akceptacja wszystkiego co zostaje powiedziane i wniosków, do których osoba poddająca się terapii dochodzi. Reasumując, terapeuta Huny prowadzi procesy w sposób, który skutecznie pozwala rozwiązać wewnętrzne problemy i sprzeczności nie powodując powstawania w to miejsce nowych, a to chyba najważniejsze.

P.S. Więcej na tematy nadświadomości , podświadomości i symboliki hawajskiej w następnych artykułach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#3
"Huna" znaczy "Tajemnica" - Serge Kahili King


Naprawdę istnieje tajemny proces, który pozwoli ci osiągnąć tak dużo zdrowia, bogactwa, szczęścia i sukcesu ile zechcesz. Zabawną rzeczą jest to, że nigdy nie był on tajemnicą. Niewiarygodnie dawno temu ludzie odkryli, że najlepszym sposobem utrzymania czegoś w tajemnicy jest mówienie o tym czymś wszystkim dookoła wiele razy, na wiele różnych sposobów, aż do chwili gdy przestaną zwracać na to uwagę i zapomną o tym. Wtedy ktoś ?ponownie odkrywa? tajemnice, wszyscy znów się tym ekscytują, aż wiadomość się starzeje i znów zostaje zapomniana.

Prawdopodobnie najstarsza forma tajemnego procesu może być odnaleziona w Hunie, nazwa której została nadana dla wygody opisu starożytnej ezoterycznej wiedzy z Polinezji. Jako słowo w języku hawajskim, ka huna dosłownie oznacza ?tajemnica?. Co zastanawiające, to szczególne słowo wskazuje na coś, co ciężko zauważyć a nie na coś, co powinno się utrzymywać w sekrecie. Proces ten opisany jest w hawajskim przysłowiu: Makia ke ali'i, ehuehu ka ukali ? dosłownie: ?koncentracja jest wodzem, energia kroczącym za nim? co początkowo przetłumaczyłem w mojej książce ?Bądź mistrzem ukrytego ja? w 1985 roku jako ?Energia podąża za uwagą?.

Innymi słowy, żeby osiągnąć wszystkie swoje marzenia, utrzymuj uwagę na tym czego chcesz, nie na tym czego nie chcesz, co jest wersją tajemnicy często podawaną przez Jane Roberts w ?Księgach Setha?. Inne wersje tajemnego procesu mogą być odnalezione w biblijnym Starym i Nowym Testamencie, pismach buddyjskich i taoistycznych, sutrach Jogi, w poezji sufickiej oraz oczywiście w dziełach bardziej współczesnych pisarzy takich jak Wattles, Hill, Emerson, Holmes i wielu innych. Jedną miłą rzeczą w hawajskiej wersji tajemnicy jest fakt, że zawiera ona określone instrukcje dotyczące tego jak używać jej w praktyce. Te instrukcje można odnaleźć w podstawie mało rozumianego hawajskiego słowa, haipule.

Słownik Języka Hawajskiego Pukui-Elberta definiuje haipule jako znaczące: religijny, pobożny, pełen czci, wielbić, odprawiać modły albo liturgie, uświęcać, oznacza również mszę w kościele. Oczywiście jest to schrystianizowana interpretacja tego bardzo hawajskiego słowa. Bardziej dokładnie - podstawa słowa opisuje cztery sposoby utrzymywania pozytywnego skupienia, które jest kluczowym składnikiem tajemnicy.

Ha - oznaczające: życie, oddech, duch
Oddychaj głęboko i poczuj się podekscytowany emocjonalnie gdy myślisz o tym czego chcesz albo przynajmniej czuj się tak pozytywnie i tak szczęśliwy jak potrafisz.
Jeśli stracisz koncentracje, oddychaj głęboko, żeby wrócić do teraźniejszości i rozpocząć od nowa.

I - oznaczające: mówić
Opisuj słowami to czego chcesz. Na głos lub cicho. Gdy okaże się, że używasz negatywnych słów dotyczących tego czego chcesz, zatrzymaj się, odetchnij i powróć do mówienia o tym czego pragniesz.

Pu - oznaczające: wydobywać się, zachowywać się jak dym.
Jest to poetycki opis wyobraźni. Wyobrażaj sobie to czego chcesz w sposób jak najdokładniej absorbujący zmysły. Jeśli okaże się, że wyobrażasz sobie coś, czego nie
chcesz, zatrzymaj się, odetchnij i wyobraź sobie znów to czego pragniesz.

Le - skrócona forma słowa tele oznaczającego zasadniczo: poruszać się
Cokolwiek myślisz lub mówisz o tym czego pragniesz, przybieraj pozytywną postawę
i poruszaj się pewnymi krokami. Kiedy okaże się, że czujesz sie załamany, bezradny
albo rozczarowany w stosunku do swoich celów, zatrzymaj się, weź głęboki oddech,
zmień swoją postawę albo sposób w jaki działasz na bardziej pozytywny i pełen przekonania.

Nie musisz robić tego wszystkiego za każdym razem gdy myślisz o czymś czego pragniesz ale każda z tych metod wzmacnia pozostałe i pozwala utrzymywać pozytywne oczekiwanie.

Więc to wszystko. Sekret jest odkryty. Jak powiedzieliby starożytni Hawajczycy:

Ahuwale ka nane huna
"To co było tajemnicą nie jest już ukryte"
(z 'Olelo No'eau, autorstwa Mary Kawena Pukui)


Serge Kahili King
Tekst pochodzi ze strony http://www.huna.org/

Tłumaczenie: ~superboy




















**********************************************************









Zmiana kodu źródłowego Ku - Mai-Britt Rosendal

Ostatnio miałam problemy z komputerem. Wymaga on naprawdę całkowitego oczyszczenia. Chyba nawet formatowania. Odwirusowywanie i łatki już nie wystarczą.
Czasami nasze Ku ma problemy podobne do tych z komputerem, więc musimy przedsięwziąć podobne środki, aby je usunąć.
Podobnie jak komputer, nie funkcjonujemy tak efektywnie, jak byśmy mogli, stosując tylko łatki i programy oczyszczające. Czasami trzeba się sformatować.

A wszystko to wiąże się z decyzją, jaką powzięłam, wracając do domu z warsztatu Huny w Starnbergu. Wprowadziłam dwa nowe elementy kodu do mojego twardego dysku Ku: "Czuję się doskonale z tym, jaka jestem" oraz "Zasługuję na powodzenie we wszystkich sferach mojego życia". Ten pierwszy kod nazwałam "Główna zasadą Starnbergu". Drugi kod jest rozszerzeniem. Efekt był podobny do tego, jaki osiąga się po zastosowaniu super-potężnego analizatora danych wobec wszystkich systemów.

Oczywiście nowy wzorcowy kod kłócił się z większością starego kodu (a stało się to natychmiast ;-)) Musiałam więc znaleźć logiczny sposób usunięcia tej rozbieżności. Powrót do starego kodu nie wchodził w rachubę.

Problem, z jakim się spotkałam, dotyczył stworzenia logicznej struktury, która wspomagałaby nowy kod i jednocześnie powodowała wyłączenie starego kodu.

Logika potrafi być nieco bezwzględna, co oznacza, że kiedy zaakceptuje się początkowe założenie, nie może być żadnych wyjątków lub cały system nie będzie funkcjonować. Dlatego jako fundament mojej nowej struktury logicznej wybrałam pierwszą zasadę Huny: Świat jest taki, jaki myślisz, że jest.

Jak mówi Pohaku na stronie Huna-trainer.com: "Pracuj z elementami, z którymi pierwsza zasada działa ZA KAŻDYM razem."

Dla WSZYSTKICH przypadków. Bez wyjątku. Jeśli zostawisz furtkę lub tylne wejście w stylu "No dobrze, moje myśli określają moje doświadczenia - *z wyjątkiem* sytuacji, gdy ktoś chce, abym była taka a nie inna, lub robiła coś, aby mnie lubiano. W tej sytuacji nie ja dysponuję siłą, tylko inni, ponieważ potrzebuję, aby mnie kochali, lubili lub chociaż akceptowali, dzięki czemu będę czuć się dobrze sama z sobą." Właśnie w tym momencie tworzył się paskudny cyfrowy robal. Stawałam się ofiarą, co oznaczało, że nie biorę odpowiedzialności za niepożądane rzeczy, które mi się przytrafiają. To inni ludzie mają nade mną kontrolę. Lub okoliczności. Lub... Dość! Działa pierwsza zasada! A także moje nowe zasady.

Serge mówi o tym zdecydowanie podczas swoich warsztatów dotyczących poczucia własnej wartości:

"Jedno musimy sobie jasno powiedzieć: W życiu niektórzy ludzie będą Was lubić, niezależnie co zrobicie, niektórzy będą Was lubić w zależności od tego, co zrobicie, niektórzy nie będą Was lubić w zależności od tego co robicie, a jeszcze inni nie będą Was lubić, niezależnie co zrobicie. Niestety czasami mogą to być nawet rodzice." (fragment materiału wideo "Self Esteem")

Serge mówi, że nie istnieje coś takiego jak "ogólne poczucie własnej wartości". Twój szacunek do siebie zawsze wiąże się z ludźmi oraz różnymi sytuacjami. Zawsze też chodzi o to, jak postrzegasz siebie i jak postrzegają Cię inni ludzie. Poczucie własnej wartości to szacunek jaki mamy dla samych siebie.

Mogę sobie wyobrazić, że dla wielu osób to nieco irytujące przesłanie. Jest ono jednocześnie wyzwoleniem, gdy dochodzi się do wniosku, że oznacza to zarówno odpowiedzialność, jak i siłę do zwiększania i zmniejszania własnego poczucia wartości. To TY ustalasz zasady, jak dobrze się czuć z samym sobą w kontekście określonych sytuacji.

Dla mnie oznaczało to, że musiałam poradzić sobie z dużym wstydem.

Tworzyłam (podświadomy system sprawdzający) sytuacje, które przeżywałam w dzieciństwie (lub nawet we wcześniejszych wcieleniach), w stylu "Teraz powinnam czuć się z tym źle".

Wiele sytuacji. Niemiłych sytuacji. Nigdy nie jest miło. I w każdej z tych sytuacji mogłam powiedzieć: "Ok, stare zasady są następujące, 'Myśl o sobie źle (czuj wstyd), jeśli nie masz pieniędzy.' lub 'Myśl o sobie źle (czuj wstyd), jeśli masz pryszcze i nie wyglądasz doskonale'"

Ale od czasu, gdy wprowadziłam zasadę: "Czuję się doskonale z tym, jaka jestem", tak nie może być. W ten sposób mogę myśleć o sobie dobrze, niezależnie od tego, co mi się przydarza.

Najważniejszą rzeczą, jaką nauczyłam się odnośnie sytuacji, gdy muszę poradzić sobie z osobą wrogo do mnie nastawioną, a próbuję harmonizować to czymś przyjemnym (Dziękuję Serge'owi za film o poczuciu własnej wartości), to powiedzieć sobie: "To nieważne. Pozwalam tej osobie mnie nie lubić. NIE ma to wpływu na to, co myślę o sobie. To moja decyzja!" Tę decyzję wspiera moja główna zasada i logika pierwszej zasady Huny.

Tak, naprawdę. To proste. Niekoniecznie łatwe. Ale proste. Tak właśnie jest.

Dla przypomnienia: Nie, nie ma wyjątków od pierwszej zasady.

NIGDY nie jesteś ofiarą (chyba, że chcesz tak myśleć). Moc pochodzi z wnętrza. Naprawdę :)))))


Mai-Britt Rosendal
Tekst pochodzi ze strony http://www.huna.org

Tłumaczenie - Radosław Aleksanderek
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz 


Skocz do:

UA-88656808-1