Hrislay
Na temat alkoholu już kiedyś gdzieś tu napisałem, LD-99% :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dawno nie pisałem, ale nie było o czym. Kilka uświadomień ale bez pełnego LD, sporo ciekawych snów - jednak sam poradziłem sobie z interpretacją itd itp. Ale....

...wczoraj miałem paraliż senny bez snu - wiecie o co chodzi, zasypiałem, ale coś spowodowało powrót mojej świadomości gdzie czekał na mnie paraliż. Klasyka kina, można by rzec, nie pierwszy i pewnie nie ostatni mój "trzeźwy paraliż senny" (swoją drogą - jak to w końcu mam nazywać?). Jednak oprócz zwykłej niemożności ruchu, zaskoczyły mnie - głosy! Nie zwykłe głosy, które usłyszałem za dnia, nie dźwięki, ale prawdziwe głosy osób, których nie kojarzę. Miałem wrażenie, że z dalszej części pokoju (który na początku paraliżu wydawał mi się gigantyczny - nie wiedziałem z resztą do końca gdzie jestem (?) ) było trzech-czterech facetów, którzy gdy jakby "zobaczyli", że ja mam paraliż "podbiegli" do mnie (zbliżyli się) i krzyczeli: Cześć Błażej! Cześć stary! No nareszcie! Fajnie, że wreszcie do nas dołączyłeś!. Szczerze mówiąc zgłupiałem i nie mam pojęcia co to było. Jakieś pomysły? (mam nadzieję, że zrozumiale to opisałem).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Hrislay napisał(a):(swoją drogą - jak to w końcu mam nazywać?)
Świadomy paraliż.

Samo "miałem wrażenie" wiele nie mówi. A skoro już zajmujesz się "interpretacją", to powinieneś sam zrozumieć, co ta "sytuacja" mogła mieć za znaczenie. Bo jeżeli "jest jak jest", to sprawa wydaje się być dosyć oczywista ;) .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Pental napisał(a):Samo "miałem wrażenie" wiele nie mówi.
A co ku**a miałem napisać? Może "sprawdziłem specjalistycznym sprzętem za 10 milionów dolarów" ? Myśl trochę człowieku, a nie tylko wiecznie i idiotycznie atakuj innych. Leżąc sparaliżowany możesz mówić tylko o tym jakie miałeś wrażenia i co czułeś - a wszystko co powiesz, będzie subiektywne. A interpretacją zajmuje się głównie snów, a nie sytuacji, które moim zdaniem miały coś wspólnego (niestety) z OBE. Ja Ty nieprawdopodobnie potrafisz mnie denerwować....
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wiedziałem, że jak nie napiszę "ten post nie miał na celu ciebie obrazić", to już będzie problem :) .
Hrislay napisał(a):A co ku**a miałem napisać?
Nie wiem jak u ciebie wygląda paraliż. Czy miałeś zamknięte oczy, czy otwarte. Drobny szczegół, a obraca o 180 stopni sytuację ;) . Czy te postaci widziałeś, czy czułeś. Tak, potrafię czytać, ale nie chcę, by doszło do nieporozumienia.
Hrislay napisał(a):Może "sprawdziłem specjalistycznym sprzętem za 10 milionów dolarów" ?
No to ci nie wyszło akurat.
Hrislay napisał(a):Myśl trochę człowieku, a nie tylko wiecznie i idiotycznie atakuj innych.
Gdzie ciebie zaatakowałem? Ciekawie odbierasz pomoc innych. Widać, nie warto.
Hrislay napisał(a):Leżąc sparaliżowany możesz mówić tylko o tym jakie miałeś wrażenia i co czułeś - a wszystko co powiesz, będzie subiektywne.
Jeśli piszesz szczerze - to wszystko staje się obiektywną prawdą. Bo prawda subiektywna być nie może. Wszystko, czego się w życiu nauczyłeś miało cię przygotować na to, co TY CZUJESZ. Ale to nie temat na taką dyskusję. Nie komentuj tego, lecz najpierw na ten temat pomedytuj.
Hrislay napisał(a):A interpretacją zajmuje się głównie snów, a nie sytuacji, które moim zdaniem miały coś wspólnego (niestety) z OBE.
Nie każdy przyjmuje podział na LD i OOBE ;) .
Hrislay napisał(a):Ja Ty nieprawdopodobnie potrafisz mnie denerwować....
Dobrze, na przyszłość tylko pisz "Hej, zadaję sobie pytanie, ale nie pomagać mi, bo mnie to wku***a". Ech.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dobra, dobra - już nie marudź. Może przesadziłem - byłem wkurzony.

Oczy miałem półotwarte, kolesi czułem i słyszałem, ale nie widziałem. Czułem, że zmieniają miejsce (chodzą). Głosy były przyjazne, acz nieco głupie (iloraz inteligencji mówców do najwyższych nie należał). Zadawaj pytania - będzie mi łatwiej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
To pewnie twoje ziomki. Sytuacja w jakiej się znalazłeś poprzez swoje wierzenia blokuje na pewno Twój kontakt z drugą stroną. Będą musieli sobie poczekać aż umrzesz lub zmienisz blokujące to procesy. Tak czy inaczej to dość osobisty wybór i na przełomie lat dowiemy się jak to się skończy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Noni dobrze gada, polać mu ;) .

... Jednak. Samo "Dobrze, że do nas dołączyłeś", co odgrywa najistotniejszą rolę, sugeruje, że ten "przełom" już nastąpił. Ciężko ocenić, bo z tą wiarą to taka "zabawa w kotka i myszkę" jeśli chodzi o oobe :) .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Hirslay, ja już kiedyś o tym pisałem, jak zasypiam to mam dzwięki. Ale ostatnio kładę się spać i słyszę jak ktoś szyje na maszynie wstaje jest wszystko okej, hallo czy co, idę spać i ktoś znów szyje na maszynie wstaje i o kurw* jestem we śnie. Dziwne ale cholera prawdziwe. Tak jakby w ogule czas nie minął? :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
To nie był sen, to na pewno. A poglądów swoich nie zmienię, więc nie wydaję mi się, że do "nich dołączyłem". Ale dzięki za odpowiedzi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1