Dziennik snów - od 0 do LD
#21
OK  ] Loaded dream from 4.03.2020

Sniło mi się że jechałem rowerem i spotkałem kolego mojego przyjaciela, którego poznałem przed imprezą. Przywitałem go machnięciem ręki. Grał w kosza.
A bug is never just a mistake. It represents something bigger. An error of thinking. That makes you who you are.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
OK  ] Loaded dream from 5.03.2020 [WBTB]

Byłem w toalecie i patrzylem się w lustro. (z tego co pamietam widziałem siebie wmiare albo i nawet bardzo wyraznie, prawie jak w realu).


Po 6:40:
Sniło mi się że byłem na jakims pustkowiu z rodziną (duzo piastku było, to była jakas pustynia). Wpadlismy do jakiegoś miasteczka (stare westernowe miasteczko). Najpierw byliśmy w czyjimś domu, a póżniej zostalismy zaproszeni na masze. Chwilke tam posiedziałem ale stwierdziłem że wole wyjść. Poszedłem na tyły kościoła. Słońce mocno swieciło. Cały kościól cały znajdował się kilka metrów przed skalną scianą był drewniany za wyjątkiem tylnej sciany, która była zrobiona z czerwono-brązowych cegieł. Wbiłem jedną cegłe do srodka. W tym momęcie zrozumiałem że ta ludność jest sekta (coś sie stało albo coś zobaczyłem). Zacząłem wybijać reszte cegieł zeby nimi pozabijać tych ludzi. Wybijałem zarówno te które było wysoko jak te które były nisko (robiłem to ręką jak sięgałem a jak były wyżej to chyba siła umysłu). Moja rodzina powoli zaczęła uciekać. Ktoś z mojej famili przewrócił księdza a ja powiedziałem "pa teraz, cios na jajka". Wypchnąłem cegłe a ta wylądowała na kroczu księdza. Członek rodziny który go przewrócił powiedział "teraz to ja widze że nie ma jaj". Udało mi się zlikwidować większość osób z sekty. Dołaczyłem do rodziny stanelismy na górce kilka dziesiąt metrów od koscioła. Odwróciłem się w jego strone.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
OK  ] Loaded dream from 16.03.2020 [WBTB]

Sniło mi się że byłem gdzieś z grupką kolegów i bylismy jakąs druzyna.

Po ¯\_(ツ)_/¯:
Zaczeło się tak że z szyko wyszedłem z domu dziadka. Spieszyłem się na mecz, który odbywał sie na parkingu. Zeby zaoszczedzić czas przeszedłem przez murek, który odzielał dróżke od ogródka. Na murku znajdował się drut kolczasty ale udało mi się przejść bo zabrakło go w jednym miejscu. Mecz odbywał się na wodzie (cały parking był wypełniony wodą). Gralismy przeciwko jakimś kozakom (jacys najlepsi z najlepszych). Mecz się kończył, a był remis. Przeciwnicy mieli piłkę. (już spiesze z wyjasnieniem że nie była to piłka nożna na wodzie, mecz odbywał się pod wodą. Pilka wykopywana była z maszyn. Obie druzyny miały z 2-3 maszyny. Bramka cześciowo była na powierzchni a częsciowo pod woda) W moim centrum dowodzenia (ktore znajdowało się pod woda), który w większosci był z szkła nagle pojawiła się lekko wypukła przezroczysta tarcza (to był chyba jakis artefakt), która pozwalała podsluchiwać przeciwników. Gdy słyszelismy ich głos tarcza mieniła sie na taki fioletowy kolor. Tarcza mogłą jeszcze wysyłać sygnał. Moja maszyna, która stała na bramce rozładowała się, spłynęła na dno. Pomyslałem "przegrany mecz" ale wpadłem szybko na coś. Kliknąłem 2 razy tarcze, a następnie ja obróciłem o 180 stopni, bo pomyslałem że sygnał może pójdzie w drugą strone lecz to nie miało znaczenia.    Nagle    widziałem to wszystko z innych ujęć, tak jak w filmach gdy cos sie dzieje. Najpierw jak została przyszykowana maszyna, która miała przekazać baterię, następnie z centrum dowodzenia, kamera była za mną i jeszcze jakąś postacią, był widok na szybę przez która było widać ciemno niebieską wodę. Nagłe dwie jasno niebieska smugi przeleciały. Dotarły do maszyny, ta się uruchomiła i przekazała baterię do maszyny która stała na bramce. Ta szybko wypłynęla i w ostatniej chwili obroniła bramke. Po obronieniu zaczęła się zmieniać (tryb ataku się aktywował). Cała się rozłożyła (było nawet widać zębatki). Przecięła konczyny maszyny przeciwnika zostawiajać tylko srodek.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
OK  ] Loaded dream from 20.03.2020 [WBTB]

Sniło mi się ze siedziałem w toalecie na przesle przy biurku, które było pralką. Chciałem włączyć youtube z przeglądarki w telefonie, dobrze na poczatku wpisałem ale jak sprawdziłem to literki się po zmieniały. Zwaliłem to na autokorekte. Po kilku próbach stwierdziłem że włącze tego youtuba z PC i to samo się stało ale na PC udało mi się na niego wejść. Najpierw włączyłem jakiegoś minecrafta a pozniej anime
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
OK  ] Loaded dream from 21.03.2020 [WBTB + WILD fail]

Sniło mi sie ze bylem w sklepie spar. Odrazu po wejsciu po prawej stronie było stoisko do robienia burgerów. Poprosiłem o dwa. Pani za tym stoiskiem zaczęła kroić bułke po bokach zeby pozbyć się skurki (tak jak w chelbie), pozniej dopiero się mnie spytała czy chce taką. Byłem tam z moim przyjacielem. Gdy już chciałem pójść do kasy nagle zrobiła się wielka kolejka z 20 osób stało z każdej alejki. Ludzie nie trzymali się dystansu 1-1,5m. Chciałem zrobić z tym porządek i powiedziałem kasjerce że jest wiecej osób niż możę być (na czas stanu epidemiologicznego mogło być max 5 osob) nagle prawie wszystkie osoby zaczęły wychodzić z sklepu. Zobaczyłem mojego przyjaciela w kolejce, spytałem się dzieciaka z nim czy moge wejść za mojego przyjaciela a przed niego, zeby zaplacić tylko za tego burgera. Dałem kasjerce karte żeby zaplacić, ta zaczęła coś robić i ja odłożyła. Spytałem się jej gdzie jest moja karta jednoczesnie sprawdzając portwel. Probowałem też wymusić na ludziach odstęp którego powinni się trzymać. Posłuchali się mnie ale to trwało tylko chwilę. Gdy wróciłem do sprawdzania portfelu, kasjerka zrobiła man zdięcie. Zorientowałem się po tym jak zobaczylem flesha z aparatu. Powiedziałem jej że ma usunąc to zdiecie, niechiała tego zrobić. Powiedziałem żeby dała mi telefon. Powiedziałem że nie ma prawa robić mi zdięcia bez mojej zgody i że zadzwonie na policje jak nie odzyskam karty. Dała mi swój telefon, zacząłem przeglądac zdiecia opowiadając historie o lekarzu, który przez hejt się zabił. Kasjerka prawie sie juz poplakała. Nie mogłem znaleźć zdięć zrobionych mi przed chwilą ale były tam zdięcia zrobione mi dużo wcześniej. Zdziwiło mnie to. Byłem na 37 zdieciu z 300. Powiedziałem że ma mi znaleźć te zdiecia. Dostałem swoją karte, była w dziwnej obudowie. Wyglądało to jak spód samochodziku wyscigowego F1 lecz nie było tam kół ale za to było wejście na baterie. Gdy wyszedłem z sklepu wsiadłem na rower i zacząłem jechać. Dojeżdżajać do zakretu. W oddali na wzniesieniu znajdującym sie przed placem zabaw zuważyłem wielką brązową dzdzownice ubrudzoną ziemią. Zorientowałem się że coś jest nie tak. Uzyskałem w tym momęcie jakąś swiadomość (Niewiem czy to była pełna swiadomość czy tylko połowiczna). Obróciłem się w strone sklepu. Popatrzyłem na niebo, było niebiesko-biało-pomaranczowe. Białe były chmuru ale ciągneły się na calym horyzoncie, były ufomowane w nie szeroką linie. Pomarać był to drugi kolo nieba. Po tym się obudziłem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
OK  ] Loaded dream from 23.03.2020 [WBTB + WILD fail]

Sniło mi sie najpierw że byłem w sklepie z książkami. Był na miejscu warzywniaka. Szukałem tam najpierw czegoś do matmy, a pozniej czegos innego. Gdy facet poszedł na zaplecze dwie osoby coś mu jumneły. Ostatecznie wybrałem książke o jakieś górze za 80zł. Ksiązka była mroczna, na jednym z zdięć była jakaś kobieta z białymi oczami. Płaciłem kartą, urządzenie do kart miało jakąś smieszna irytującą capcha (ta jak u googla, google capcha) z która strasznie się męczyłem. Przez nią nawet na chwile wyszedłem z sklepu. Dosłownie na kilka chwil. Przez tą capche byłem spózniony na lekcje, babeczka od jakiegoś przedmiotu przyszła i powiedziałą że bede odpowiadać na żywo. Przede mną odpowiadał azjata, zrobił to idealnie.
Nagłe zmieniła się akcja, juz nie odpowiadałem na żywo lecz widziałem figurki na stole (moze to był drugi sen nie jestem pewien, bo działo się to w tym sklepie). Figurki był różnorakie, jedne były młotami. Było ich chyba łącznie z 5 rodzajów. Były w taki sposób ułożone na stole: Z X C V B V B C X Z. Jakoś tak. W pewnym momęcie 2 rodzaje figurek pogodziły się z soba ale młoty się na to nie zgodziły i wybuchła walka (Z róznych ujęć widziałem co się tam działo, wszystkie te ujecia były bardzo blisko tych figur)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
OK  ] Reached target current dream
          Loading current dream...
         Finally...

OK  ] Loaded current dream 26.03.2020 [WBTB + WILD fail (cała noc + pobudka o 4:50), 3 pojscie spac od ~8:00-10:00]


Sniło mi się że jechalem autem w strone granicy francji (to nie była taka prawdziwa granica), która znajdowała się na zagmatwanej autostradzie, z duża ilością wjazdów. Ostatni zakręt był jakims egzaminem. Było trzeba odpowiednio w niego wjechać. Bylismy z tego oceniani, jak złe wjechalismy albo nawet gdy w niego nie trafilismy musielismy powtorzyc probe. Gdy nam nie wychodziło wysmiewano się z nas. 3 osoby brały w tym udział. Ja z osobami ktore z mna byly stwierdzilismy ze trzeba wyjsc bo czasu nie ma. Była tam dziewczyna o szatynowych włosach i trzech ciapatych. Bieglismy na peron ktory znajdował sie na pasie jednego z wjazdow na autostrade. Miescił sie on na jednym pasie.Był zrobiony z drewna. W biegu dziewczyna zaczeła wyjmować pieniądze. Bieglismy na ostatni pociąg. Gdy dobieglismy szybko kupiłem bilet. Oprócz biletu dostałęm 3 paragony. Trzeci paragon nie był wydrukowany do konca bo się skonczył papier. Pociąg odjechał. Mielismy teraz dwie opcje do wyboru albo pójść kilka metrów w dół wraz z drogą i pójsc wzjadem na tą drogę która szylismy albo szybko dostać sie na drugą droge. Wybralismy drugą opcje dlatego ze pierwsza by nas bardzo duzo kosztowała. Jedną sztabke złota za przejscie przez granicę. Koleżanka pokazałą droge na skróty. Było trzeba przeskoczyć z belki wystającej z naszego pasa na drugą drogę. Odległość wynosiła 2.5m. Stwierdzilem ze jest to zbyt ryzykowne i ze przebiegniemy szybko bezpieczniejsza droga ale nam sie nie udało, znowu sie spóznilismy. Poszlismy wiec na dół. Jeden typek powiedział ze moze uda nam sie wejść jak powiemy że posiadamy jakies informacje. Krzyknąłem ze wiem gdzie znajduje sie zaginiony syn kogoś tam. Szybko do nas wybiegł gruby cieć i wprowadził nas do srodka. Gdy byismy juz w srodku bardzo sie cieszylismy ze bedziemy zaraz w francji ale zauwazylismy ze nie idzemy w strone granicy. Powiedziałem to cieciowi, a on na to że udajemy się na meksykańsko-tymczasową granicę. Po wejsciu odrazu zauwazyłem ze to wszystko wygłąda jak jakas melina. Nie było zadnej drogi, jedyny dom jaki tam był był zrobiony z jasnego drewna. Cały teren był obgrodzony drewnianym plotkiem i wszedzie było dużo ludzi. Zaczelismy robic zdiecia. Zrobilismy chyba z 3-4 zdiecia. Gdy szylismy w strone budynku jakis typek zaparkował tuż za nami. Popatrzyłem sie w ziemie i zauwazyłem ze drugi samochod jest tuz tuz przy mnie. Przesunałem sie. Okazało się ze jest to radiowoz policyjny. Parkując uderzył samochod zaparkowany tuż kolo nas ale lekko sie od niego odbił na 2 milimetry. Pokazałem kierowy radiowozu palcami jak mało brakuje. Pierwszy kierowca szybko cofnąl zeby zobaczyc szkody. Byl zdenerwowany ale nic sie nie stało wieć wrócił na zaparkowane miejsce, polica drugi raz też parkowała i tym razem tez go stuknęla. Weszylismy do tego budynku, bo kogoś tam szukalismy. Musielismy udać się na pierwsze piętro. Uzylismy do tego windy bo był zbyt duzy tlok na poruszanie sie po schodach. Po prawej stronie mielimsy 2 pokojowe mieszkanie do ktorego weslismy. Po wejsciu okazało się że oba pokoje są uzywane do kapieli, w wiekszosci dzieci. W kazdym pokoju było dużo małych jedno osobowych wanien. Osoby ktore się kąpały miały do pomocy słóżących ktorzy im pomagali. Szyblo zauwazyłem osobę której szukałem. Musiałęm ja wyciagnąć siłą bo stawaiałą opór. Tak jakby była zahipnotyzowana.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
OK  ] Loaded dream from 26.03.2020 [WBTB + WILD nie udany] #Sen miedzy 00:00 a 4:40

Sniło mi się że pisałem próbna mature. Pisałem ją w jakimś nieznanym miejscu. Temat był wmiare łatwy. Pózniej pojawiłem się w San Andreas i uciekałem przed zombie.


OK  ] Loaded thoughts from 27.03.2020 [ERWILD, WBTB+WILD]

Przebudziłem się o jakieś godzinie miedzy 00:00 a 4:50. Nie ruszyłem się, probowałem wykonać ERWILD ale cos mi nie wyszło. Miałem wtedy otwartą buzie :P ale jej nie zamknałem  zyby nie popsuć ERWILDa ale ostatecznie i tak nie wyszedł. WBTB i WILD tak samo jak ostatnio mi nie wychodzi. Wczoraj i przedwczoraj zasnęło mi się a dzisiaj przełknąłem sline jakoś tak automatycznie co mi popsuło WILDa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
Przełykanie śliny nie spowalnia WILDa, problemem jest tylko nadmierna irytacja z tym związana. Krótki czas przed zapadnięciem w sen odruch przełykania sam się wyłącza.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
(29-03-2020, 11:14 )incestus napisał(a): Przełykanie śliny nie spowalnia WILDa, problemem jest tylko nadmierna irytacja z tym związana. Krótki czas przed zapadnięciem w sen odruch przełykania sam się wyłącza.

Mówisz ? Ja mam tak że po przełknięciu sliny wypadam z tego stanu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów by Haru xharotm 40 1,472 Wczoraj, 06:00
Ostatni post: xharotm
  Dziennik snów - Howolf Howolf 133 13,064 01-04-2020, 01:14
Ostatni post: Howolf
  Kys - Dziennik snów Kys 47 4,831 28-03-2020, 19:01
Ostatni post: Kys
  Dziennik snów didejdroga :) didejdroga2 32 3,900 26-01-2020, 00:05
Ostatni post: didejdroga2
  dawidben- dziennik snów dawidben 0 139 30-11-2019, 10:34
Ostatni post: dawidben

Skocz do:

UA-88656808-1