Dziennik snów by Wolfie
#1
Najpierw zacznę od starych snów zapisanych w moim dzienniku, by dalej przejść do tych świeższych
29/30.06.2013r 
Zwykły Sen
Ja oraz kilkanaście innych dziewczyn w różnym wieku, łącznie z moją znajomą z TS-a zostałyśmy porwane przez dwóch dziwnych gości, którzy zabrali nas do jakiegoś bloku gdzie codziennie zabierali kilka dziewczyn lecz 1 zawsze nie wracała, potem okazało się że robili rożne dziwne eksperymenty ja byłam wzięta tylko do 1 - zamknęli mnie w trumnie nadzianej kolcami lecz dzięki temu że mam drobną posturę nic mi się nie stało lecz dziewczyna która weszła po mnie już nie wróciła, z dnia na dzień dziewczyn ubywało aż zostałam tylko ja i moja znajoma więc starałyśmy się jakoś uciec i wezwałyśmy policje lecz oni uznali to za żart i nic nie zrobili, a nas przetransportowali na dziwną wyspę gdzie domyśliłam się że jej mieszkańcy to kanibale i gdy jeden z nich po nas przyszedł zaczęłam gadać że łykam różne leki, on się wzdrygnął a moja znajoma widząc tę reakcję skłamała że też bierze hormony, on się nas spytał raz jeszcze o to co bierzemy, jak potwierdziłyśmy pokazał nam mapę i pozwolił odpłynąć w pław. Płynęłyśmy tak aż dotarłyśmy do Chin lub Japonii i tam widząc na słupie ogłoszenie napisane tymi znaczkami, obudziłam się

22/23.09.2013r. 
Zwykły Sen:
Byłam w przyszłości, i miałam polecieć samolotem na wakacje, lecz do samolotu LOT musiałam przejść przez inne samoloty (ponieważ w tym śnie samoloty były zawieszone w powietrzu), a pomiędzy samym LOT-em a innym samolotem był samolot-ambulans. Kiedy do niego wsiadłam, chcąc od razu przejść na drugą stronę, aby wejść do samolotu LOT, nogą niechcący odpaliłam autopilota i powietrzny ambulans poleciał przed siebie, leciałam tak bardzo daleko i mijałam inne obiekty latające i pływające (bo samolot leciał tuż nad wodą), w tym przedziwnego, ogromnego, nadmuchiwanego, pomarańczowego Power Kite- przy którym dookoła było parędziesiąt miejsc na których stali ludzie. Po drodze zauważyłam, że 2 z dziewczyn opuściły swoje stanowiska i przeszły po wodzie do innego stanowiska by z kimś pogadać. Ja poleciałam dalej aż wylądowałam w Indiach, gdzie razem z moją mamą stałyśmy przed wielką świątynią, która pięła się aż do nieba, a potem znowu w drodze powrotnej przechodziłam przez samolot-ambulans i była powtórka z rozrywki, tyle że w 2 stronę. Kiedy wylądowałam ponownie na lotnisku okazało się, że te włączanie się autopilota było spowodowane butelką po cocacoli, która przygniatała rurkę blokująca autopilota.

28/29.09.2013r 
Sen o LD
Znalazłam się na dziwnej imprezie u mojego znajomego studenta, dziwnej ponieważ poza nim wszyscy byli w wieku 30+. Po chwili musiałam stamtąd wyjść, a jak wróciłam, to ten sam student, zwany jako Hunter Bright tatuował jakąś kobietę, i gdy weszłam to już kończył, ale ona strasznie się krzywiła.Kiedy ta kobieta wyszła spytał się mnie czy też nie chciałabym tatuażu, to się zgodziłam i na prawym ramieniu wytatuował mi scenę jaką widziałam na wejściu. Potem jakimś cudem znalazłam się w domu a mama dało mi niezły ochrzan za tatuaż, bo już wcześniej ustaliłyśmy w rzeczywistości że do czasu aż przyjmuję leki nie będę robić sobie żadnych tatuaży. Po chwili znalazłam się w swojej dawnej szkole, w której nie dość że byli nauczyciele z podstawówki, to jeszcze z gimbazy. Przywitałam się z tymi nauczycielami których pamiętałam, jednocześnie co rusz zerkając na tatuaż i podziwiając dokładność wykonania siebie przez Huntera, oraz to że ani razu nie poczułam bólu. Po chwili się obudziłam przez cholerny budzik.Aby było śmieszniej właśnie tego dnia (29.09) wspomniany we śnie Hunter Bright miał urodziny.

Nie pamiętam z kiedy rok 2013
Pierwszy sen świadomy: 
Najpierw siedziałam w moim samochodzie koło wzgórza z którego schodzili zombie, podkręciłam głośnik radia i nagle znalazłam się na zewnątrz a mój dajmon powiedział mi że to sen, powtórzyłam to sobie kilka razy i postanowiłam że chce polatać, latałam przez chwile po czym wylądowałam i zamknęłam oczy aby znaleźć się w lesie przy plaży i gdy poczułam pod nogami mech zadzwonił budzik. 

Nie pamiętam z kiedy, rok 2013: 
Zwykły sen:
Znalazłam się na plaży w moim mieście i pożyczyłam od kogoś niebieski latawiec do powerkitingu i zaczęłam skakać na kilka metrów, aż doskoczyłam na 10m i się obudziłam. 

16-20(nie jestem pewna).11.2013: 
Zwykły Sen:
Byłam z grupą fireshow przy wielkim rollercoasterze, wsiedliśmy wszyscy i gdy kolejka ruszyła zaczęliśmy kręcić ogniem w wagonikach, ja bałam się że upuszczę kij do lawy,która spływała pod wagonikami, wiec ledwo wystawiałam go poza wagonik i gdy byliśmy w rozdzielającym się wodospadzie lawy obudziłam się.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
2/3.01.2014
Zwykły sen
Śniło mi się że byłam w jakimś dużym domu który należał do mojej rodziny i gdy weszłam do łazienki zauważyłam że leży tam zawiniątko z małą sarenką. Podniosłam ją, przytuliłam, owinęłam drugim ręcznikiem i pogłaskałam po czym położyłam ją na dywaniku łazienkowym po czym wyszłam z łazienki i mama kazała mi iść do sklepu gdzie natknęłam się na znajomych ze szkoły ale jako że za nimi nie przepadam to szybko wzięłam zakupy i wyszłam a następnie skierowałam się do domu ale okazało się że zamiast worka ziemniaków wzięłam czyjąś torbę z ziarnem. Szybko wróciłam pod sklep i podmieniłam torby które stały tam wcześniej i w których został worek ziemniaków i gdy go brałam podszedł facet od tych toreb któremu wyjaśniłam że zaszła pomyłka i wróciłam do domu.

3/4.01.2014
Zwykły Sen:
Śniło mi się że miałam coś w rodzaju schroniska dla zwierząt i miałam tam zwierzęta z całego świata od szczurów i myszy przez niedźwiedzie i wilki. Ale doszliśmy z bratem do wniosku ze trzeba wypuścić zwierzę które było podobne do hieny , o ciemnobrązowym futrze i małej, czarnej grzywie wokół pyska, kiedy brat je wypuszczał jeden z nich (było ich tam 3) ugryzł mnie w rękę po czym pozostał płytki, lekko brązowy ząbkowany ślad, już miał mnie znowu ugryźć lecz mój brat go ode mnie odrzucił.

4/5.01.2014
Śniło mi się że latałam z innymi ludźmi na smokach, trochę podobnie do tego jak to się działo w ,,Jak wytresować smoka'' Sen niestety miał bardzo złą jakość więc nie dużo zapamiętałam.

08/09.01.2014
Zwykły sen:
Byłam u siebie w mieszkaniu,w czasie świąt gdzie był również Rio z anime ,,Król Szamanów'' i poprosił mnie abym skoczyła dla niego do sklepu, na co odpowiedziałam mu że pewnie są pozamykane ale pójdę. Kiedy wyszłam z mieszkania znalazłam się na ulicy pomiędzy rynkiem a starym cmentarzem gdzie łaziło pełno bladych ludzi, wszyscy mieli biało- szarą skórę i cienie pod oczami oraz chodzili jak żywe trupy, najpierw jeden prawie na mnie wpadł na przejściu dla pieszych potem inny, z długimi włosami pstrykną na mnie kilka razy palcami zaczął podchodzić, kiedy odbiegłam kawałek zadzwonił budzik.

11/12.01.2014
Pierwszy sen-zwykły:
Byłam u mojej babci i na ganku siedziała mama współpracowniczki mojego wujka. Wyciągnęła z torby coś co przypominało 2 bardzo grube e-cygara ale były puste w środku, jeden był włożony w 2 na końcach i poprosiła mnie abym je rozłączyła, gdy to zrobiłam wzięła jeden z nich a ja w między czasie zaciągnęłam się lekko i przy wydechu zauważyłam dym wychodzący mi z ust, po czym powiedziała mi ,, To jest do palenia'' a ja kierując się do domu babci natknęłam się na ojca i koniec.
Drugi sen-LD:
Znalazłam się na lotnisku gdzie ktoś wsuną mi w rękę pojemnik wyglądający jak mydło ale instynktownie wyczułam że jest w nim amfetamina więc starałam się go jakoś pozbyć, najpierw próbowałam wrzucić do kieszeni brata który szedł obok ale była dziurawa, a mnie zaczęła gonić ochrona, wtedy naszła mnie myśl aby zrobić TR z nosem, zrobiłam go i patrze że mogę oddychać, pomyślałam że za słabo więc z całych sił zacisnęłam palce na nosie ale znowu to samo, więc pomyślałam ze chce być gdzie indziej ale mimo usilnych starań dalej stałam w 1 miejscu więc uciekłam, Znalazłam się w czyimś domu i w jednej ręce nadal miałam to niby mydło a w drugiej coś co z niego wypadło czyli ampułkę przypominającą tą od oscilokokcinum ale było tam coś napisane, teraz nie pamiętam co, gdy otworzyłam zauważyłam że był tam biały proszek więc aby sprawdzić co to jest wciągnęłam trochę i natychmiast przed moimi oczami pojawiły się dziwne tęczowe halucynacje ale trwały tyko krótką chwilę, gdy ustały jeszcze raz przyjrzałam się ampułce i się obudziłam.

12/13.01.2014
Zwykły Sen:
Byłam na dachu wielkiego wieżowca z moją przyjaciółka, kilkorgiem znajomych ze szkoły i nauczycielką biologi, po środku był słup a na nim walec z kolorowymi pasmami na których były rysunki rzeczy jakie były na dachu, były to nasze zadania, każdy z nas kręcił tym walcem i na ilustracji pojawiał się przedmiot z którym musiał coś zrobić, na pierwszy ogień poszedł jedyny chłopak jaki tam był i wylosował wózek na zakupy po czym wskoczył w tenże wózek i podjechał w nim do nauczycielki która stała w jednym z kantów dachu budynku, potem przeszło kilka kolejnych osób a na końcu zostałam ja i moja przyjaciółka do której mówiłam że na dziś trzeba było wpłacić kasę na studniówkę a ja jej nie mam, zaś ona to przekazała do nauczycielki i reszty towarzystwa a na to ten chłopak ciągle siedząc w koszu powiedział że gratuluje mi dojrzałości i powagi oraz że mam się ruszyć bo była moja kolej, wiec zabrałam się do roboty. Wylosowałam kurek od dźwigni wskazującej temperaturę i musiałam ustawić to tak aby temperatura wynosiła równo 0 stopni ale co rusz było albo - 20 albo +40 wtedy ktoś mi szepną ,,pops'' i wpadłam na pomysł aby kurek przekręcać delikatnymi uderzeniami palca i gdy dźwignia zatrzymała się na 0 stopni odwróciłam się do grupki i się obudziłam.

Nie pamiętam z kiedy-2014:
Najpierw znalazłam się w dołku wyglądającym jak w minecrafcie, i leżałam tam na plecach a ktoś nade mną się śmiał i trzymał w ręku łopatę, jakimś cudem szybko się zerwałam i uciekłam, kiedy dobiegłam do miasta dowiedziałam się że jestem w Niemczech i tam na dworcu spotkałam swojego wujka który skądś miał mój paszport i zabrał mnie ze sobą, po drodze stanęliśmy na Ukrainie gdzie do pociągu wpadli policjanci gonieni przez manifestacje, po chwili się uspokoiło i ruszyliśmy dalej, gdy dojechaliśmy do miasta w którym mieszkam okazało się że wokół mojego liceum zrobiono tor łyżwiarski i gdy tylko się tam znalazłam zostałam bardzo serdecznie przywitana przez kilkoro moich koleżanek.

20/21.04.2014
Zwykły Sen:
Najpierw znalazłam się z grupą ludzi z anime Dragon Ball w magazynie wokoło którego była osłona a my schowaliśmy się w swego rodzaju klatce lecz mimo tego dostał się do nas obcy taki jak w filmie "obcy" i porwał większość z nas, potem reszta z nas i ja znaleźliśmy się u mnie w mieszkaniu, założyliśmy blokadę na balkon i znowu schowaliśmy się w klatce lecz obcy ponownie się tam dostał i przeżyłam tylko ja, znalazłam się w jakimś wielkim mieście przed lodówką z jedzeniem gdzie głos który automatycznie skojarzyłam z obcymi kazał nam spróbować po 1 rzeczy z każdego rodzaju, były tam hot-dogi, pizza piwo i kiełbasy z ludzkiego mięsa, zjadłam wszystko ale z ostatnim daniem miałam największy problem. Po chwili znalazłam się przy stole z jakimiś ludźmi przy innym widziałam moją mamę a przy jeszcze innym 2 Lyserg-ów z króla szamanów i 2 Rio z Króla Szamanów w których automatycznie wyczuwałam obcych, nad stolikami powstał balon wyglądający jak hot-dog a w tym czasie Ja podeszłam do mamy i powiedziałam że będziemy musiały wszystko zjeść albo oni zjedzą nas a ona powiedziała abym pogadała z obcymi aby zadzwonić gdzieś a w rzeczywistości miałam zadzwonić na policję, gdy podeszłam do obcych obudziłam się.

27-28.04.2018r
Zwykły sen:
Byłam na południu Polski, stamtąd miałam dojechać do warszawy rowerem, którym to zaczęłam jechać po autostradzie. Pewien kierowca zaproponował abym chwyciła pętle przytwierdzoną do tyłu tira, to dojadę szybciej. Gdy dojechałam do Warszawy okazało się ze spóźniłam się na pociąg. jako że następny miał być następnego dnia to poprosiłam rodziców mojego przyjaciela o nocleg. Jak się okazało (w realu owy przyjaciel jest jedynakiem) siostrą mojego przyjaciela była dziewczyna którą znam z Youtube, która hodowała ptaszniki i małe ptaszniki kręciły się po ścianie w domu. Po chwili rozmowy o ptasznikach rodzice przyjaciela powiedzieli że mogę spać w jednym łóżku z przyjacielem. Gdy się położyłam ten zaczął krzyczeć ze oczywiście dostałam cieplejszą część łóżka, że gościa traktują lepiej od niego i że może chciałabym się wprowadzić skoro już i tak zajmuję u niego miejsce.

29-30.04.2018r.
Zwykły sen:
Wraz ze znajomym wylądowaliśmy w bazie BlackWatch, w biurze, gdzie oskarżyli nas o włamanie i kazali czekać , zostawiając nas samych. Pewien czas później do pomieszczenia przyszła moira, która przez komunikator mówiła "Niebieskie mają dać smak, żółte znieczulą, a czerwone zabiją", przy czym położyła pojemnik na stole i wyszła. Słysząc o tym że coś ma zabić, otworzyliśmy pojemnik o kształcie jajka i zobaczyliśmy w nim sporo sześcianów w kolorach o których mówiła Moira. Wybraliśmy wszystkie czerwone i schowaliśmy w kieszeniach, a ledwo moment później do sali weszła WidowMaker i z pojemnika wzięła garść sześcianów i wyszła. Pewien czas później ogarnęli ze coś jest nie tak więc zamknęli nas na dłużej. Dopiero wieczorem nas wypuścili, ale znajomy uparł się żebym ja szła a on zostanie. W połowie drogi do wyjścia zorientowałam się ze lepiej mu powiedzieć ze może byc tu gdzieś alarm. Wróciłam wiec do niego, gdy ten siedział schowany obok pryszniców. Tam zabraliśmy jakiś dziwny dozownik gazów i schowaliśmy się za rogiem, podczas gdy do pomieszczenia z prysznicami weszła Mei i Mercy. Szybko wymknęliśmy się i poszliśmy do pomieszczenia z zamrażarką pełną lodów. Do rana siedzieliśmy tam podjadając lody, a rano, gdy Blackwatch nas namierzyło, uznali że chcą nas w swoich szeregach.

30.04-1.05.2018r.
LD:
Na początku byłam na dworcu gdzie dla mnie, mojej mamy i ciotki spóźnił się pociąg, jako iż ten motyw już po raz któryś powtórzył mi się we śnie postanowiłam wykonać TR z zaciskaniem palców na nosie. Gdy tylko się uświadomiłam podleciałam do góry, by następnie podlecieć do mamy i ciotki, które stały dalej na peronie. Powiedziałam im że to sen i by zacisnęły sobie palce na nosie aby same zobaczyły. Ciotka mówiła ze kiedyś o tym słyszała, a ja odleciałam na bok i po zamknięciu oczu uznałam ze chcę przenieść się w losowe miejsce. Przeniosłam się do dość dziwnego świata gdzie wszystko było kolorowe, pełno było kolorowych baniek, słodyczy i różnych rozrywek. Spotkałam kilku znajomych którzy przybrali kształt owoców. Znalazłam jakieś dziwne świeczki które bardziej przypominały nasączoną kolorowym płynem żelatynę, weszłam na tęczę, której to spróbowałam, a następnie zamknęłam się w cukrowej bańce i poleciałam do góry.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
19/20.07.19
Seria snów nieświadomych.
Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim w moich snach. Zupełnym przypadkiem obudziłam się kawałek po 5 po czym zasnęłam i zaczęły pojawiać się części tego snu jedna po drugiej - wraz ze zmianą miejsca zaczynał się nowy sen. jako ze używam monitoringu snu z opaską fit to wyszło po tym że mimo iż przed tym miałam 4 razy fazy płytkiego snu które wedle opaski trwały średnio 20-30 minut tak po pobudce weszłam czterokrotnie w fazę płytkiego snu gdzie każda trwała około 10-15 minut po których następowała 15 minutowa przerwa.
1 sen :
Byłam mężczyzną ale sobą. Środek jakiegoś miasta gdzie na środku stał jakiś okręt wypełniony kryształami i innymi dobrodziejstwami które miały być ofiarą, ale nie pamiętam czy dla jakiegoś boga czy kosmitów, tak czy inaczej cała łódź nagle zniknęła a zaczął się deszcz meteorów które przecinały nocne niebo czerwonymi promieniami. Zaczęłam uciekać i kończy się pierwszy sen,
2 sen - ciąg dalszy.
Znalazłam się w bardzo dziwnym schronie który miał budowę pionowo postawionego walca wkopanego w ziemie, który miał w środku wiele pieter gdzie każde za sufit i podłogę miało gumową warstwę, zaś sam schron miał średnicy może pół metra. Z pietra na piętro można było przechodzić poprzez odgięcie gumy. Na samej górze schronu było coś w rodzaju gumowej maski - wizjera.Zeszłam na sam dół schronu gdzie znajdował się laptop na którym to miałam w planie pograć całą noc - przeczekać i koniec snu.
3 sen:
Znalazłam się w mieście nad jakaś szeroka rzeka w której po drodze widziałam zatopione kule w których środku jak gdyby zatopieni byli ludzie. po dostaniu się przed jakiś klub gdzie dowiedziałam się ze jest jakaś choroba przenoszona obecnie przez plastik przez których ludzi wystawionych na niewidoczne opary z plastiku pokrywa plastiko-guma aż staną się wielkimi kulami. Zaczęłam uciekać chcąc schować się w schronie ale po drodze wpadłam na mamę która mówiła coś o tym że wynaleziono urządzenie do badania poziomu substancji odpowiadającej za tą chorobę w organizmie. Urządzenie wyglądało jak zabawkowy, duży młotek z półprzezroczystego plastiku. Za rączkę trzymała jedna osoba, zaś druga wkładała rękę do otwierając się "główki" młotka i na rękojeści pojawiało się czy ktoś jest zdrowy czy chory na tą chorobę. I ja i mama się zbadałyśmy i uciekłyśmy do schronu, po drodze wpadając na jakiegoś gościa który mówił "A nie mówiłem że gumowe maski pomogą?" Koniec snu
4 sen:
Znalazłam się w sklepie pokroju chińczyka, ale nie pamiętałam czy tylko tam ot tak stałam czy tam pracowałam. Od czasu do czasu widziałam jak z nad niektórych plastikowych zabawek unosi się żółto czerwona aura - opary.Do sklepu przyszła dziewczyna z którą w realu pracowałam w sklepie zoologicznym. Powiedziała ze zajmuje się badaniem i usuwaniem oparów z plastiku. Zaczęła brać różne zabawki i po pewnym czasie przyszła z dość dziwnymi rurkami jak gdyby na kulki czy coś w ten deseń mówiąc ze są czyste. Koniec snu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Bardzo ciekawy motyw z tą gumową plagą :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Dużo gumy i plastiku, kojarzy mi się, jakby plastik wywołał apokalipsę czy coś takiego
Nie znam bardziej szczęśliwej osoby ode mnie i jest to w pewien sposób smutne 
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
1-2.04
Znalazłam sie na uczelni, gdzie profesorka która prowadziła wykłady z edukacji polonistycznej zadała nam napisanie opowiadania, z którym ja mocno się spóźniłam. Gdy byłam w sali wykładowej opowiadania które profesorka czytała stawały się rzeczywistością i tak w jednej chwili byliśmy w środku lasa wśród leśnej fauny, a w innym otaczały nas drapieżne koty. 

Jechałam pociągiem z uniwersytetu do domu i za oknem obok pociągu leciały 2 ogromne ptaki o rdzawych piórach i bardzo długich ogonach, o skrzydłach długości gdzieś półtora-2 metrów. leciały obok pociągu wykonując wszelakie powietrzne akrobacje. Jeśli chodzi o wygląd przypominały połączenie jastrzębia, orła i feniksa. 

4-5.04
Biegłam przez las gdzie goniła mnie jakaś wielka bestia. Nagle ni stąd ni zowąd znalazłam się na jarmarku i wybierałam co kupić słodkiego.

9-10.04
Byłam przy oczku wodnym, przy którym leżał ametyst wielkości wanny, na którego dnie był pryzmat. Było tam sporo ludzi, a ja chyba prowadziłam prelekcje lub cos podobnego stojąc obok ametystu. Dzięki pryzmatowi w ametyście księżyc był gigantyczny, w porównaniu wielkości wyglądał jak piłka do koszykówki przyłożona do głowy. Po tym wróciłam do mojego poprzedniego mieszkania gdzie przez chwilę widoczny był zwykłych rozmiarów księżyc który zaczął się powiększać do poprzednich rozmiarów. przyszedł kolejny dzień i znowu poszłam w to samo miejsce z ametystem w którym była jakaś wystawa psów, pokaz treserów oraz skup psów. Kupiłam szczeniaka i wróciłam z nim do domu. 

19-20.04  
Na początku byłam na mechanicznej huśtawce rodem z wesołego miasteczka wraz z jakimś dzieciakiem. Huśtawka się przewróciła, ja solidnie się poobijałam ale dziecko zmarło. Trafiłam do szpitala gdzie zaatakował mnie jakiś facet, ale ochroniła mnie przed nim czarnowłosa dziewczyna w okolicy 20 lat. Wyjaśniła mi ze ten dzieciak to syn mafioza który trzyma szpital w garści i który obwinia mnie o śmierć jego syna i posłał na mnie swoich ludzi. Dziewczyna chciała byśmy uciekły ale uparłam się by pójść z tym do zastępcy szpitala, którym była miła starsza babka, ale ta odesłała mnie z kwitem. Uciekłam ze szpitala i na mieście złapała mnie ta sama dziewczyna z jej znajomymi - blond dziewczyną i chłopakiem przy kości. ich trójkę też ścigał mafiozo wiec uznali że nawzajem skorzystamy na swojej pomocy. Szukaliśmy schronienia i uciekaliśmy gdy tylko mafia nas namierzyła, więc podjęliśmy decyzję ze musimy się uzbroić i by móc się bronić. Ja wzięłam krótkie bambusowe jo(kij) z zaostrzonymi końcami, brunetka wzięła ostrą bambusową katanę, blondynka wzięła długie jo a chłopak wziął łuk. Ukrywaliśmy się w szopach, magazynach i składowaniach łodzi, ale mimo wszystko jakoś nas namierzali i atakowali, ale udawało nam się uciec z ranami. Przy którymś ataku brunetka została poważnie postrzelona i zmarła przez brak pomocy od lekarzy. Po tym zamieszkaliśmy w metalowej szopie na łodzie, a ja szykowałam truciznę ze złowionych trujących ryb by nasączyć nią ostre końce mojego jo. nagle do naszej siedziby wpadł zastępca mafioza, którego ja złapałam, podduszajac go kijem, odebrałam mu broń i telefon, a chłopak go związał i wrzucił do metalowej skrzyni w jednej z łodzi.  Chwilę po tym przyszła zastępczyni dyrektora szpitala i gdy chcieliśmy się na nią rzucić pokazała mi książkę w której nie pamiętam co pisało, ale coś przez co ja przytuliłam i po czym ona dołączyła do nas. Przygotowaliśmy się i wyruszyliśmy pokonać bossa mafii, ale przed walką sen się skończył

20-21.04
Tutaj zapamiętałam jeden urywek snu, ale pamiętam tyle ze był niesamowity, ale jedyne co pamiętam to to że były tam postacie z harrego pottera (Fred, George). pamiętam scene gdy uciekałam przed jakąś bestią z rogami i długimi kłami. wbiegłam do jaskini gdzie stała jakaś kobieta, którą we śnie chyba dobrze znałam. Ubrana ona była w skórę i rogi takiego samego zwierzęcia jak to które mnie goniło. Bestia wpadła do jaskini i przebiła kłami brzuch tej kobiety.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Jako że uzbierało się trochę snów w moim fizycznym dzienniku snów to uznałam ze warto by było je tu zapisać:
23-24.04.20
1,Byłam z jakimś nie znanym sobie mężczyzną w moim starym mieszkaniu, gdzie ten facet przez sufit przebił się na strych. 
2.Byłam w oceanie gdzie otaczały mnie różnorodne, w tym bardzo dziwne rekiny

6-7.05.20
Byłam w świecie który przypominał połączenie minecrafta z rzeczywistością, była to dżungla, a w niej był odgrodzony od pozostałego terenu mini rezerwat z lwami, tygrysami, hienami, papugami, małpami itp. Nieopodal rezerwatu stał dom. Mieszkałam w tym domu z ilkoma znajomymi poznanymi poprzez discorda

5-6.07.20
Byłam śiadkiem jak dwójka ludzi chciała porwać grupkę dzieciaków. Owi porywacze pochodzili z Rosji, co dało sie poznać po specyficznym akcencie. Podążyam za nimi aż dotarłam do ich bazy, gdzie zamiast porywaczy znalazłam układanke złozoną z dość dziwacznych elementow

4-5.10.20
Na początku snu byłam w schronie wyposażonym w przeróżne narzędzia przydatne w kwestii przetrwania. Musiałam w nim w jak najkrótszym czasie znaleźć to, co będzie mi niezbędnie potrzebne. Podczas przeczesywania składu znalazłam miedzy innymi noże o dziwacznych kształtach ostrzy. Spakowałam do plecaka nóż, maczetę, krzesiwo, manierkę i hamak.  Po spakowaniu dołączyłam do grupy ludzi (z którymi lata temu  byłam w jednej drużynie harcerskiej) i wspólnie zrobiliśmy sobie biwak w środku lasu, gdzie musieliśmy przetrwać mając tylko to co spakowaliśmy i to co znajdziemy w lesie.


10.02.2021
1. Wracając do mojego mieszkania minełam się z bratem i bratową, którzy wracali z mieszkania mojej mamy, mając e sobą swoją nowo narodzoną córeczkę. Chwilę z nimi porozmawiałam, dali mi chwilę potrzymac małą i sen się skończył
2.Akcja niczym z phasmophobii, byłam w jakimś opuszczonym domu gdzie najpierw gdzies w kacie pojawił się duch, a po chwili ten sam duch wyskoczył mi na mordę.
3. Byłam u babci(która w tym czasie kiedy miałam sen była praktycznie przykuta do łóżka), babcia została opętana i pod wpływem opętania wstała i stanęła obok łóżka bez ruchu. Chwilę po tym do domu babci przyszła teściowa mojego wuja, która równiez została opetana.
4.Byłam na balkonie w swoim mieszkaniu z rodzinką. Z pomoca drona obserwowalismy z lotu ptaka jak mój brat konno pędzi przez miasto, a kawałek od niego na wozie konnym jedzie jego żona, a ich oboje goniła policja konna. Wszyscy domownicy rozmawiali na balkonie na temat owej pogoni.

11-12.03.21
1.Miałam złamanie śródstopia, które wyglądało tak, jakgdybym miała główkę młota budowlanego pod skórą na środku podeszwy stopy. Byłam z tym złamaniem na basenie
2. Byłam z moim chłopakiem w mieszkaniu babci i z niewiadomych względów miałam przeczucie ze mi się oświadczy. Lezeliśmy razem dłuższy czas bez słowa w nieużywanym pokoju.
3.Byłam z mamą , która we śnei była pielęgniarką. Zeszłam na parter bloku gdzie odebrałam pocztę, po czym zaczeła zaczepiac mnie dwójka facetów

14-15.03.21
Poleciałam do Japonii z dwójką moich znajomych poznanych przez discord. Najpierw byliśmy w wynajętym przez nas apartamencie, a nastepnei udalismy sie do onsenu. Na miejscu każde z nas miało osobne okragłe źródło majace około pół metra na pół metra. W pomieszczaniu powitał nas meżczyzna który okazał sie magiem ugnia (jak z Avatara), który właśnie ciosem ognia w zawór w podłodze podgrzał wodę w źródłach. Chwilę posiedzieliśmy w gorących źródłach, po czym ubraliśmy się i poszlismy coś zjeśc w restauracji mieszczącej sie w budynku onsenu. Przy stole towarzyszyła nam (nie wiadomoc zemu ani skąd) znajoma mojej mamy.  Po jedzeniu ja udałam sie do centrum handlowego gdzie się zgubiłam.

20-21.03.21
W garażu który znajduje się w bloku w którym mieszku znajdowała sie zagroda w której miałam konia-kasztanka o imieniu Nygus. Dobrą chwile siedziałam z nim w garażu, po czym przygotowałam go do jazdy i pojechaliśmy do małej miejscowości 5 kilometrów od mojego miasta. W tej miejscowości poszłam na moment do sklepu, Nygusta zostawiając kawałek obok, poprzez złożenie jego wodzy na gałąź drzewa. Gdy wyszłam ze sklepu konia nie było a ja usłyszałam krzyki kawałek dalej. Idąc w tamtą stronę natknęłam się na dójke ludzi która została staranowana przez Nygusa. Idac dalej znalazłam sie an plaży, gdzie znalazłam Nygusa kiedy próbował się ukryć miedzy balonami z helem z wizerunkiem Tai-lunga(z kung fu pandy)

22-23.03.2021
We śnie miałam za zadanie napisać licencjat na temat fauny i flory zamieszkującej dno wód na planecie z gry Subnautica. Mnie samą to przerosło, ale moja promotorka zezwoliła mi dołączyc do innego grupy. Dołączyłam do nich w ich łodzi podwodnej(cyklopsie)

23-24.03.2021
1.Byłam przed sklepem, do których szło się po schodach w górę, gdzie dwójka mężczyzn zastąpiła mi drogę bo chcieli ode mnie kasę. jako że dużo trenuję to stwierdziłam że sama się ich pozbędę, kopnęłam ich obu z całej siły w krocze, przez co oni spadli ze schodów, a ja zrobiłam zakupy. 
2.Razem z mamą udałyśmy się na festiwal firmy Thunder(prowadzonej przez Reziego). Na wejściu na festiwal każdy dostawał ich logo wielkości kartki A5, które jak się okazało było tak naprawdę skurczona paralotnia, którą powiększało się 1 guzikiem do normalnego rozmiaru. Zabrałam mame na lot tą paralotnią. Mimo że lot był spokojny mama zaczeła sie źle czuc wiec zabrałam ja na ziemie, gdzie ta zwymiotowała do wiadra, po czym czuła się już doskonale i poszła na piwo. Ja w tym czasie wziełam wiadro do którego zwymiotowała i poszłam je wylać do toalety. Kiedy je wylewałam okazało się ze w tym wiadrze w większości były duże kości, głównei kręgi i żebra, wyglądające na wołowe. Spuściłam wodę i się obudziłam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
19-20.04.21
Dzisiejszy sen przebił swoją niesamowitością wszystkie poprzednie. Ta sama fabuła ciągnęła się chyba przez 2 albo 3 fazy rem, zaś pomiędzy nimi miałam 2 pobudki - o 3 i o 5, gdzie budziłam się drżąc (nie wiem czy to z emocji ze snu, czy od czego, ale po prostu drżałam przez kilka minut po takiej pobudce, by następnie znowu zasnąć i wrócić do snu.)

Wszystko zaczęło się od podwójnego wesela, mojej mamy(nie pamiętam z kim) i mojego brata. jechaliśmy do hotelu w którym miało odbywać się wesele ciemną karocą. Podczas wesela został otworzony prezent który uwolnił na świat demony chaosu. Cała grupa obecna na weselu (gdzie była moja rodzina, kilka znanych mi postaci z anime, oraz moi znajomi jeszcze z czasów podstawówki. W celu pozbycia się demonów musieliśmy wykonać konkretne zadania w tym było:
1.Musiałam odwiedzić wszystkich moich znajomych z czasów szkolnych i zrobić sobie z nimi zdjęcie. Następnie wszystkei te zdjecia wkleiłam do jednego notatnika.
2.Wielki kobiecy demon zaatakowął mnie i grupę członków mojej rodziny w lodziarni w stylu amerykańskiego cold stone. Obrzuciliśmy demona lodami i uciekliśmy dalej, na szlak który był pułapka na nas
3.Labirynt domków, ogrodzen i działek - Ja oraz kilka postaci znanych mi z anime (death the kid z Soul eatera i Nagisa z Assassination classroom i ktoś jeszcze, ale nei pamietam kto)miegaliśmy po korytarzach na świezym powietrzu i rozwiązywaliśmy zagadki by przedrzeć się dalej. W jednym miejscu trzeba było wybrać jedną z dwóch dźwigni, Death pociągnął za złą i do pleców przyczepił mu się plecak-bomba(ten fragment snu pamiętam nad wyraz dokładnie). Bomba miała postać niewielkiego, czarnego, sztywnego skórzanego plecaka, o metalowych zdobieniach i z dwoma małymi żarówkami na górnej klapie. Death powiedział że skoro i tak nei może zdjąć tej bomby to wykorzysta ją przeciwko demonowi, który cały szas deptał nam po piętach. Death przytulił mnie i z pomocą jego latającej deski skoczył na demona i wybuchnął razem z nim.  
4.Po śmierci Death the kida reszta z nas schroniła się w domku, gdzie znaleźliśmy książkę o egzorcyzmach wyganiających demony. Podczas gdy Nagisa zajął pozostałą gromadę demonów która nas śledziła ja z resztą grupy odczytywałam z grafik w książce to jak należy odeprzeć demony. 
Koniec
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Ostatnio moja pamięć snów jest dużo lepsza, mam sny co najmniej raz na kilka dni, a ich jakość w większości jest dużo lepsza i zapamiętuje więcej szczegółów. Dodatkowo tak jak przejrzałam mój cały dziennik snów to wygląda na to że mój brat jest dość często występującym symbolem sennym więc zacznę utrwalać nawyk TR-ów w jego obecności.

5-6.04.2021
1Na początku snu miałam 3 różnobarwne kraby, uznałam że będę je hodować w domu. Mieszkanie do którego po tym się przeniosłam wyglądało jak połączenie mojego starego mieszkania i mieszkania mojej babci. Będąc tam wpadło do mnie kilku moich kumpli, którzy zaczęli się rozbierać do bielizny i smarować oliwką. Z pomoca zawinietęgo ręcznika wygoniłam ich z domu
2Byłam w mieszkaniu mojej promotorki i o czymś z nią rozmawiałam

9-10.04.2021
Byłam w grupie wilkołaków-wilków. Kilka z nich było rannych i trzeba było zawieźć ich do spzitala. Skądś wytrzasnęliśmy karetkę. Do środka zmieściły się wszystkie wilkołaki ale ni ebyło miejsca dla mnie, więc zostawiłam otwarte drzwi i trzymając się górnej "framugi" bocznych drzwi karetki jechałam praktycznie poza karetką.

15-16.04.2021
1.Byłam na dziąłce u mojego wuja. Popisywał się tym ze zbudował sobie na nim specjalne ozdobne palenisko - ogromne palenisko ogrodzone szkłem. Wuj aby pokazać pełnię ognia z dachu tej budowli wlał do ognia alkohol, nie zważajac na to ze w pomieszczeniu była siostra mojej ciotki z drugiej strony rodziny. 
2. (Sen najpewniej spowodowany tym ze się wciągnęłam w filmy z robienia lodów w lodziarni cold stone na YT)Byłam w lidlu, gdzie na jednym z działów był kosz pełen różnego rodzaju łyżek i szpatułek do lodów. Kiedy przeszukiwałam kosz w poszukiwaniu szpatułek jakich używa się w cold stone obok mnie przyszedł jakiś chłopak, na czuja wyjął z kosza 2 szpatułki i przetestował je na pojemniku z lodami który stał obok kosza.

28-29.04.2021
Byłam na plaży miejskiej w moim mieście. Spotkałam się tam z grupką moich znajomych jeszcze z czasów podstawówki. Oni musieli szybko iść, więc ja ruszyłam w stronę parku kalistenicznego który jest przy tej plaży. Po drodze prawie wpadłam na 3 pijaków, z czego jeden prawie mnie obsikał. Idąc dalej po chodniku wpadłam na Weze. W jego okolicy moi znajomi z podstawówki oznaczali okoliczny teren taśmami zakaz wstępu. Zapytałam Weze czy mogę sobie zrobić z nim zdjęcie, powiedział ze jasne, ale najpierw musi załatwić miejsce do lądowania helikoptera.

29-30.04.2021
1.Byłam w jakimś lesie, przez który szła długa drewniana zjeżdżalnia, jaką się przerzuca kłody do niżej położonych części lasu. 
2.Miałam swoje własne mieszkanie, do którego co chwilę przychodzili chętni na bycie współlokatorami. Każdy po kolei był przeze mnie wywalany za swoje beznadziejne zachowanie

30.04-1.05. 2021
Poszłam do mieszkania mojego brata i bratowej, u której tez była nasza mama. Powiedziałam(z dużymi zacięciami i jakaniem się) że przyszłam spytać czy bratowa nie chce masażu, oraz że chcę zobaczyć moją bratanicę. Bratowa wskazała na wielki garnek stojący obok kuchenki i powiedziała ze jest tam, na co mama dopowiedziała że jest strasznie marudna dziś wiec abym uważała aby jej nei obudzić. Podeszłam do garnka i uchyliłam wieko. Środek był wyłożony miękkim materiałem i w środku spała bratanica. Bratowa powiedziała ze to jedyny sposób by nieco się uspokoiła i zasnęła
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
8-9.05.21
Jeden z dłuższych snów jakie jak dotąd miałam, gdzie nie było widocznych za bardzo podziałów snu między fazami rem, więc chyba wszystko działo się w jednej fazie.
Byłam w świecie w którym na początku wszystko było normalne, ale po pewnym czasie ludzie zaczęli chorować a lekarze nie mieli pojęcia jak temu zaradzić. W mieście pojawił się starszy pan z wąsem(40-50 lat). Zorganizował on spotkanie z ludźmi z miasta, na którym powiedział że ta dziwna choroba jest spowodowana przez wirus, który dostaje się do pęcherzyków płuc i zamyka je, przez co z czasem po prostu stajemy się niedotlenieni. Powiedział on że pokaże nam metodę dzięki której nauczymy się otwierać te pęcherzyki i tym, samym wykurzyć wirusa z płuc.  Metoda ta polegała na napełnianiu płuc jak największą ilością powietrza poprzez najpierw nabranie pełnego oddechu, a potem jeszcze małymi wdechami wpychanie do płuc jak najwięcej powietrza. Nikomu nie szło, więc mężczyzna dał nam przerwę. W przerwie byłam w sklepie wielobranżowych, gdzie przy ladzie była masa pędzli do makijażu. Do kasy podeszła dwójka chamskich chłopaków, która chciała kupić książkę do chemii, którzy przygadywali kasjerce, a ta odesłała ich z niczym. Po przerwie mężczyzna powiedział że być może pomóc nam z tym wypełnianiem płuc może wypicie gorącego naparu. Zebraliśmy się wokół wielkiego kotła z masą przegród. Facet wziął chochlę i powiedział.
-Dla silnego Pana nada sie kawa o orzechowej nucie.
Mężczyzna nalazł z jednej komór kotła płyn do glinianego kubka, a nad kubkiem pojawiła się postać mojego brata z pary i tez mojemu bratu mężczyzna przekazał kubek. następnie mężczyzna powiedział
-Dla Pani lekkiej jak wiosna dobra będzie herbata ziołowa z polnych kwiatów.
Ponownie podczas nalewania nad kubkiem utworzyła się postać z pary, tym razem postać Perfumy z She-ry. Ponownie mężczyzna przekazał kubek osobie która pokazała siew  formie pary. Koniec.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Tymoteusza Tymoteusz 227 112,961 11-07-2021, 18:15
Ostatni post: Tymoteusz
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 103 6,120 22-06-2021, 16:37
Ostatni post: Jestem Kiler
  Kys - Dziennik snów Kys 52 8,909 11-04-2021, 14:59
Ostatni post: Kys
  Dziennik snów Młodego Mlody90 0 424 11-03-2021, 21:31
Ostatni post: Mlody90
  Dziennik snów - Howolf Howolf 146 22,405 15-12-2020, 03:45
Ostatni post: Howolf

Skocz do:

UA-88656808-1