Na wstępie chciałem już założyć swój online-dziennik snów. Będę opisywał w nim swoje sny, ilość występujących snów, ilość wykonanych TR w ciągu dnia oraz cele dotyczące LD.
Na początku chciałbym skupić się na dobrej pamięci snu. Przed zaśnięciem będę nastawiał swoja podświadomość mantrą o takiej treści:
"Teraz idę spać i śnić. Kiedy się obudzę będę pamiętał wszystkie swoje sny"
Postaram sie notować o której chodzę spać oraz o której się budzę, pomoże to mi ustalić mniej więcej która pora sprzyja zapamiętywaniu snów.
Czy fałszywe przebudzenie można traktować jako element pamięci snów ??
Położyłem się spać dosyć pózno (22:45) wstałem o godzinie (5:00) z pomocą budzika, miałem płytki sen, ponieważ wybudziłem się bez problemu i od razu wiedziałem gdzie jestem itp. Po ok. 1,5 h próby zaśnięcia (WBTB + FILD) postanowiłem odpuścić troszkę za bardzo się napaliłem na wykonanie tych technik i oczekiwałem rezultatów. Postanowiłem popie*****ć wszystko i pójść spać i tutaj rozpoczęły się dziwne rzeczy.
Położyłem się tak jak mi jest najwygodniej i jak najczęściej zasypiam. Za pierwszym razem miałem wrażenie że ktoś mi łazi po pokoju, otwiera szafki w pokoju i wychodzi. Ocknąłem się i nikogo nie było w pokoju. Zrobiłem TR i poszedłem spać. Kładąc się spać, popatrzyłem w stronę okna, była godzina może (6:30) więc ciemno (czasami zdarza mi się biegać o tej porze,więc wiem jak jest. Zauważyłem białe światło lub coś w rodzaju błysku, połozyłem głowę na poduszce i tutaj największy hardcor ku**a, zacząłem słyszeć jakiś głos (diabelny,demoniczny) ogólnie mówiąc sraka w gaciach, ale wiedziałem że nie ma nikogo w pokoju nic mi nie grozi, więc wyje***e. Wiedziałem że może to być sygnał nadejścia lub rozpoczęcia paraliżu sennego. Po chwili słyszałem znowu jakiś głos,tym razem bardziej przyjazny, towarzyszyło mu uczucie spadania w głebie mojego łóżka. Przy tych dwóch zjawiskach miałem świadomość że może to być początek wejścia w sen, może dlatego to mnie zblokowało. Pózniej miałem Fałszywe przebudzenie lub sen o nim. Wydawało mi się że wstałem z łóżka, ponieważ rano przyszedł mój brat do domu ,zapalił duże światło w pokoju, czym mnie lekko zdenerwował. W realnym świecie miało to miejsce, bo miałem raczej płytki sen. Zacząłem gasić wszystkie światła w domu, nie mogłem chodzić na nogach tylko na kolanach xD położyłem się spać. Po chwili się obudziłem i uświadomiłem że śniłem lub było to fałszywe przebudzenie.
To czeste nieudane zejscie Wilda. Stalo sie tak, poniewaz ostatnie co pomyslales zanim zasnales to " chrzanie to, ide spac " - totez snilo ci sie ze spisz i wstajesz tam gdzie zasnales. Zaloze sie, ze brata nie bylo i nie zapalal zadnych swiatel - wielu ma takie sny,w ktorych wydaje mu sie ze spi, ale czuje wszystko z zewnatrz.
Pamietac taki sen, to tak samo jak pamietac jakikolwiek sen.
Gdybys mial wyrobiony nawyk TRa po kazdym przebudzeniu, mialbys juz LD. I to tylko dzieki temu wczesniejszemu Wildowi.
Sen pierwszy
Oglądałem ostatnio program, gdzie były przedstawione losy pewnej tancerki go-go. Jako że mam podobną panienke na osiedlu,która podobno też śmiga na róże to właśnie ona mi się przyśniła. Pamiętam że spędzałem z nią mnóstwo czasu i okazało się że całkiem sympatyczna z niej dziewczyna.
Drugi Sen.
Pamiętam że szedłem z grupą przyjaciół w stronę jakiegoś wzgórza. Wychodząc już na szczyt zauważyłem duży miejski stadion,gdzie odbywała się impreza sportowa, turniej piłki nożnej. Co się okazało grali tam młodzicy drużyny w której przed laty grałem w piłke. Rozmawiałem ze swoim byłym trenerem, oglądałem cały mecz, rozmawiałem i widziałem starych kolegów z drużyny. Czułem mała zazdrośc widząc tych młodzików biegających po boisku. Pózniej rozmawiałem ze swoim trenerem, pytał mnie czemu zrezygnowałem z gry. Widziałem też swojego kierownika drużyny, jechał jakimś srebnym autem. Piłkarze mieli na sobie dziwne korki, takie sztuczne, plastikowe. Przez chwilę siedziałem na ławce drużyny przeciwnej, byłem na uboczu.
Trzeci sen.
Spotkałem się ze swoją przyjaciółką w jej domu lub jej koleżanki, wcześniej bylismy na spacerze porozmawiać.Po powrocie zauważyłem więcej ludzi w jej domu,byli to moi znajomi z gimnazjum. Pamietam że postanowiłem wyjść na chwilę z domu, zobaczyłem swój plecak, było w nim kilka książek nie potrzebnych,2 paczki miodzików tureckich, jedna paczka rozerwana oraz jakiś ręcznik. Rozmawiałem ze swoim kolegą z byłej drużyny, pytałem go czy gra jeszcze w piłke i gdzie. Postanowiłem się spakować i wyjść z domu, ale przed wyjściem obejrzałem nagranie na którym grupa dziewczyn skacze z dachu na dach. Po chwili zobaczyłem te dziewczyny na zewnątrz, pytały o godzinę. Powiedziałem im że jest między nami różnica 3 godzin i powinny iść na zachód,aby się zrównały strefami.
Czwarty Sen
Jakiś facet zgłaszał chyba zaginięcie jakieś osoby, pamiętam że widziałem pózniej krzyż zrobiony z jakiś kwadratowych elementów, w każdym bądz razie nie był to normalny krzyż.
Piąty Sen.
Rozmawiałem ze swoim kolegą z klasy, prosił mnie żebym został jego partnerem treningowym, w czasie rozmowy zamykałem drzwi od mieszkania bo był straszy wiatr i hałas. Często przerywało nam rozmowę i kilka razy zadawałem mu pytanie o co mu chodzi.
To był po prostu ułamek sekundy, tak jak bym zobaczył jedną klatkę z filmu. Miałem wrażenie jak by ten krzyż był ułożony z figur kwadratowych, które świecą lub są bardzo jasne, tło tego obrazu było mroczne, nie wyrazne, takie trochę demoniczne.
Szedłem z kolegą na boisko szkolne, ktore znajduje się nie daleko mojego domu. Na stadionie był tylko jeden innych chłopak ale tak jak by powielony w ilości 11 osób. W pewnym momencie wykonywał rzut różny, udało mu się wkręcić piłkę do bramki, wyglądało to bardzo efektownie. Następnie postanowiłem iść trochę dalej i pograć ze znajomymi, który grali na drugiej bramce. W czasie gdy szedłem w stronę znajomych, musiałem podać jeszcze piłkę kolesiowi, którego wcześniej spotkałem, chwilę się tą piłka pobawiłem, postanowiłem mu podać jednak za mocno kopnąłem i piłka zahaczyła o drzewo, spróbowałem jeszcze raz i już skutecznie. Postanowiłem na rozgrzewkę pobiegać wokół obiektu, zauważyłem 3 dziewczyny, które powiedziały mi że lepiej pobiegać 10 okrążeń. Biegnąc obok wejścia na stadion widziałem wyjeżdżające 2 ciężarówki, jedna omały włos nie zabiła młodego chłopaka. Następnie pobiegłem dalej i poznałem moich znajomych z obecnej drużyny, gdzie mam okazję grywać. Na początku była nas mała garstka, pózniej doszli pozostali. Wszyscy się przywitaliśmy ze sobą i postanowiliśmy pobiegać. Przenieśliśmy się do innego miejsca, na pobliskie osiedlowe boisko, tam poznałem ciekawą dziewczynę, okazała się córką kierownika warsztatu,gdzie miałem przyjemność pracować.
Drugi sen.
Znalazłem się w jakimś salonie gier i czekałem na losowanie głównej nagrody, którą był samochód. W pierwszym losowaniu mój kupon wygrał,w drugim i trzecim też. Miałem na koncie 22 punkty za 3 pierwsze miejsca, druga osoba za mną miała 14,była to kobieta z pochodzenia Japonka. W drugim etapie musiałem opowiadać na temat obrazku, tak samo jak na maturze ustnej.
Pamiętam że szliśmy z grupą osób po jakiś bezdrożach. Wędrowaliśmy chyba za inną grupą ludzi, znalezliśmy się na wzniesieniu i przed naszymi oczyma ukazał się widok zapierający dech w piersi. Okazało się że znalezliśmy się na totalnym zad**iu, pustynia, piasek i nic innego na horyzoncie. Wiedziałem że jak pójdziemy za tą grupą to zginiemy z pragnienia. Jednak zdecydowałem się sam iść dalej, przechodziłem przez zbiornik z wodą,aby schłodzić stopy. Naglę ktoś krzyknął,abym uważał, odwróciłem się i zobaczyłem 3 zombie, które chciały mnie zabić.