Dziennik Snów Świadomych, postępy w LD
#1
NIECODZIENNE UŚWIADOMIENIE, WILD

Nastawiłem budzik na szóstą rano, a położyłem się spać około 24 30, czy tam 00 30, jak chcesz to nazwij.  Co ciekawe i tak obudziłem się 15 minut zanim zadzwonił, ale  znowu zasnąłem i wstałem dopiero o wyznaczonej porze. Wywietrzyłem pokój, poszedłem do łazienki oraz zapisałem sny, jakie pamiętałem z tej nocy. Około 6 12 położyłem się znów do łóżka w jak najwygodniejszej pozycji. Zamknąłem oczy i rozpocząłem technikę WILD.  Po jakimś czasie zaczęły mnie boleć plecy, a chęć przełykania śliny nie dawała mi spokoju. Jakby tego było mało drażniły mnie odgłosy dochodzące z ulicy mimo, że starannie zamknąłem okno. Pozycja okazała się nie być tak wygodna jak myślałem. Czasami miałem wrażenie, jakby pojawiały się hipnagogi, ale hałasy i rosnący ból w plecach nie pozwalały im się ustabilizować. W końcu usłyszałem jak mój zegarek naręczny, który leżał wtedy na biurku cicho pika, co sygnalizowało, że minęła kolejna pełna godzina (siódma). Innymi słowy od rozpoczęcia techniki minęło aż 48 minut! Nie mam pojęcia jakim cudem tyle wytrzymałem. Zdenerwowałem się i postanowiłem zrezygnować z kontynuacji techniki. Położyłem się wygodnie na prawym boku i przekręcając się z lewej na prawą stronę w końcu zasnąłem. Przedtem wykonałem kilka testów rzeczywistości z nosem i może z dłonią.  Po chwili otworzyłem oczy i poczułem, że jestem we śnie. 
Otaczająca mnie rzeczywistość wydawała się dziwnie lekka i przepełniona błękitem, tak jak zawsze mój pokój, jednak w ciekawszy i jakby pełniejszy sposób. Było to bardzo dziwne zwłaszcza, że technika WILD przed chwilą mnie zawiodła. Uniosłem się do pozycji siedzącej i wykonałem test rzeczywistości z nosem. Zadziałał! Teraz miałem już pewność, że znajduję się we śnie. Niezwłocznie wstałem z łóżka i ruszyłem w kierunku zasłonek. Dochodziło zza nich światło. Odruchowo potarłem ręce o siebie, żeby ustabilizować sen. Zadziałało. Gdy tylko jednak rozchyliłem zasłonki udeżyło we mnie bardzo intensywne żółto białe światło i poczułem, jak mój senny świat się rozmywa! Nie opierałem się temu. Mój umysł przekonany był, że już za późno by cokolwiek zrobić. Obudziłem się i otworzyłem oczy. Jeszcze raz wykonałem test rzeczywistości z nosem, żeby upewnić się, że nie śpię. To był naprawdę duży sukces! Trzeci dzień odkąd wróciłem do świadomego śnienia, a już dokonałem drugiego uświadomienia. Udało mi się nawet przez chwilę pozostać w sennym świecie! 
Te doświadczenia nauczyły mnie, że wykonywanie technik wymagających pozostanie w bezruchu przez bóg jeden wie jak długi czas o określonej porze nie ma większego sensu. Najlepiej jet po prostu obudzić się rano, chwilę rozbudzić, a następnie ponownie położyć spać. Konieczne jest wykonywanie testów rzeczywistości za każdym razem kiedy wstaję z łóżka, a sukces czyha tuż za rogiem! Nie należy również wykluczać faktu, że tak długie wykonywanie techniki mimo, że bezskuteczne, mogło mieć znaczny i bardzo pozytywny wpływ na moje dzisiejsze LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Gratulacje!  :) Wcale nie musisz leżeć 48 minut żeby to osiągnąć o czym już pewnie dobrze wiesz.Masz rację że to  zapewne się przyczyniło do LD bo połączyłeś  WBTB z rozbudzaniem umysłu.Ja robię ostatnimi czasy podobnie i osiągam LD coraz to częściej.
Uwielbiam śnić o kosmosie i wszystkim co z nim związane. Kocham być świadomym podczas snu i wierze że zostanę w tym dobry.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 56 22,143 04-09-2026, 21:13
Ostatni post: Kys
  dziennik snów doysoyk Doysoyk 35 7,297 20-01-2026, 21:30
Ostatni post: Doysoyk
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 323 182,028 18-01-2026, 22:35
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 476 102,421 27-07-2025, 21:33
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,556 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa

Skocz do:

UA-88656808-1