Brudnopis
Weekendowe odpały

Uśmiecham się słodko, gdy świat schodzi na pieseły
Tyle idei się zrodziło, a już poginęły
Tylko wielki kac zostaje po imprezie
Na której ćpałem i chlałem, ile wlezie.

Nie chcę tu od nowa zaczynać
O dobrym towarze i atrakcyjnych dziewczynach
Muszę zamknąć mordę i siedzieć na dupie
Bo inaczej z ziomkami wylądujemy w ciupie.

To ma być koniec świata? Raczej nowy początek.
Krew w żyłach moich płynie gorąca jak wrzątek.
Całe szczęście, że się obudziłem na tym świecie
Tylko strasznie mnie jakoś wątroba gniecie.

Przynajmniej widzę jasno, kto jest przyjacielem
A kto tylko moim zastępczym burdelem
Świat się dzieli na lochy i knury
Takie są odwieczne prawa natury.

Nie chcę usprawiedliwień, raczej potwierdzenia
Niezwykłej mocy mojego przyrodzenia
Które każdy lachon wnet docenia
I nie kryje przede mną swojego podniecenia.

Owocem tej przygody nie będzie zarodek.
Każda przyjaciółka stosuje odpowiedni środek.
Antykoncepcja to sprawa kobiety.
Takie podejście ma same zalety.

Gumowy płaszczyk pogarsza doznania
Więc go nie używam podczas kochania.
Sytuacja pod kontrolą, chorób też się nie boję
Na zawsze więc porzuciłem lateksową zbroję.

Szykuję teraz gotówkę oraz kartę bankową
Na blacie umieściłem już ścieżkę pudrową
I wciągam ją nosem niczym odkurzacz
Uwielbiam ten fajny i drogi odurzacz.

Trzeba czymś popić, więc żubra sobie strzelę
Mam jeszcze schowany sześciopak na niedzielę
A potem wybiorę się do jakiejś loszki
By zbadać zakamarki jej smakowitej broszki.

Zrobiłem śwince naszyjnik perłowy.
W najlepsze trwa nasz sezon godowy.
Pozdrawiam pluton przegrywów, Kysa i Travelera,
Teraz idę się napić, bo mnie suszy jak cholera.
Close your eyes and count to 7, when you wake you'll be in heaven.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Jeśli chcesz wiedzieć, co czuję, kiedy ktoś mi mówi, że mogę być normalna, że mam się zmienić, wystarczy pracować nad sobą, to wyobraź sobie następującą sytuację:

Stoisz przy otwartym oknie na x piętrze. Towarzyszy ci grupka ludzi. Mówią, że możesz polecieć.
Skacz!
Umiesz latać, musisz tylko uwierzyć w siebie!
Wszystko będzie dobrze!
Myśl pozytywnie, uda ci się!

To nie jest sen. Jesteśmy w fizycznym świecie.
Close your eyes and count to 7, when you wake you'll be in heaven.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Tylko że to nie jest żaden skok ;). Masz zrobić krok na innej ścieżce, a potem kolejny, i kolejny :). Nie tracisz kontaktu z parapetem :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Kartka znaleziona na jawie

   
Close your eyes and count to 7, when you wake you'll be in heaven.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(09-09-2020, 10:00 )Harrenvolk napisał(a): https://youtu.be/pvgPGjuoPog

//Nie mogłem się powstrzymać

Brak windy w takim budynku rzeczywiście może wydawać się horrorem.
Close your eyes and count to 7, when you wake you'll be in heaven.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Utworek

Każdego dnia przeglądam Polskie Forum Świadomego Śnienia.
Śledzę najnowsze wydarzenia.

Zapiski z fazy REM publikuję w drim żurnalu
W eldeku czułem się jak na balu.

Pamięć snów jest coraz lepsza
Ostro mój mózg zapieprza

A ja na tym forum cały czas
Bardzo podziwiam każdego z was

Posty Solnika odkopuję
i się nimi raduję

Rebeliusza przesadne metafory
Jak je czytam czuję się chory

Kiedy słonko rano wschodzi
Isabela w płytkim śnie brodzi

Czasem chodzi, czasem lata
Prędzej czy później dodaje raport z astralnego świata

Inces zawsze mi pomaga
Plusami mnie chętnie wspomaga

Crown rozbawi gdy tego potrzebuję
Dlatego się z nim koleguję

Areckt śni o oleju rzepakowym
Jest to motyw bardzo zdrowy

Bowiem olej to podstawa
Z nim tłuściutka jest zabawa
Close your eyes and count to 7, when you wake you'll be in heaven.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(14-09-2020, 19:48 )Isabela napisał(a): Utworek

Pięknie  :D
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1