inspirując się @AstroHunter i @Sewek2115 również postanowiłem podjąć się praktyki ADA.
Nie wiem jak to się rozwinie, ale wstępny plan jest taki, że codziennie wieczorem będę zdawał, krótką relację z każdego, kolejnego dnia. Dzień 1, dzień 2, dzień 3 ITD...
W każdym poście będę starał się zawrzeć: ważne wydarzenia (jeśli takie się pojawią), odczucia, postępy i ocenę tego dnia
(09-03-2023, 18:10 )guidenmorg napisał(a): inspirując się @AstroHunter i @Sewek2115 również postanowiłem podjąć się praktyki ADA.
Nie wiem jak to się rozwinie, ale wstępny plan jest taki, że codziennie wieczorem będę zdawał, krótką relację z każdego, kolejnego dnia. Dzień 1, dzień 2, dzień 3 ITD...
W każdym poście będę starał się zawrzeć: ważne wydarzenia (jeśli takie się pojawią), odczucia, postępy i ocenę tego dnia
no powiem ci że się cieszę. mam nadzieję że chociaż tobie się uda bo ja miałem 3 podejśia do tego i nie wytrwałem bo ja jak zawsze jestem jakiś inny :le trzymam kciuki ze tobie się uda
Wydaje mi się, że dzisiaj było całkiem dobrze. Byłem uważny podczas drogi na przystanek, w szkole, w autobusie czy siedząc w domu na krześle. Czyli, utrzymywałem skupienie na tym co widzę, co czuję i co słyszę.
Mam jednak dwa problemy. Po pierwsze, nie jestem w stanie wyłączyć muzyki, która leci mi w głowie. Jest to dziwne, ponieważ w ogóle nie słucham muzyki. Po drugie, tak naprawdę, umiem utrzymać uwagę tylko przez może 30 sekund, ponieważ zaraz moje myśli gdzieś odlatują. Na przykład, myślę o tym, czy dobrze mi wychodzi, ale bardzo szybko orientuję się, że odbiegam myślami i znów muszę się skupić.
Jeżeli ktoś ma jakieś rady czy wskazówki, to będę wdzięczny za napisanie ich w tym wątku.
(10-03-2023, 21:18 )Isabela napisał(a): 1) co to za muzyka? opowiedz nam o niej.
2) skąd wiesz przez ile sekund powinieneś być uważny na tym etapie praktyki?
Dziękuję za post. Co do pierwszego, to w głowie mam zawsze inną muzykę. Po wyjściu z siłowni, w głowie grała mi ostatnia muzyka, jaką słyszałem na siłowni. A kiedy szedłem na przystanek, miałem w głowie muzykę, która kojarzyła mi się z najlepiej zapamiętaną sytuacją z poprzedniego dnia. Ta muzyka była podkładem dźwiękowym do pewnej prezentacji, którą oglądałem. Więc muzyka w mojej głowie nie ma większego sensu, po prostu jakaś tam musi być, więc mój mózg wybiera sobie jakąś ze wspomnień. Przynajmniej ja tak to odbieram A co do drugiego, to chyba źle mnie zrozumiałaś. Staram się utrzymywać skupienie tak długo, jak tylko się da, jednak nie potrafię pozostawiać skupionym przez dłuższy czas
Czyli słyszysz muzykę, mimo że jej nie słuchasz. Spróbuj wsłuchać się w nią tak mocno, jak tylko się da, jakby to była najważniejsza rzecz na świecie. Podejdź do niej z maksymalną uważnością. Skup się tylko na niej, jakby nic innego nie istniało. Przyjrzyj się jej rozmaitym szczegółom, zbadaj jej właściwości, z jakich elementów się składa. Jakie uczucia w Tobie powoduje, jakich wrażeń w ciele dostarcza.
Co oznacza dla Ciebie "dłuższy czas"? 5 minut, 50 minut czy 5 godzin? Jakiego czasu skupienia wymagasz od siebie?
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
(10-03-2023, 22:04 )Isabela napisał(a): Czyli słyszysz muzykę, mimo że jej nie słuchasz. Spróbuj wsłuchać się w nią tak mocno, jak tylko się da, jakby to była najważniejsza rzecz na świecie. Podejdź do niej z maksymalną uważnością. Skup się tylko na niej, jakby nic innego nie istniało. Przyjrzyj się jej rozmaitym szczegółom, zbadaj jej właściwości, z jakich elementów się składa. Jakie uczucia w Tobie powoduje, jakich wrażeń w ciele dostarcza.
Co oznacza dla Ciebie "dłuższy czas"? 5 minut, 50 minut czy 5 godzin? Jakiego czasu skupienia wymagasz od siebie?
Co do pierwszego, to dzięki za zaangażowanie w mój problem. Spróbuję zrobić tak, jak napisałaś. Masz rację, niezbyt zgrabnie formułuję moje myśli. Chodziło mi o to, że nie jestem w stanie być bez przerwy skupionym przez cały czas, jaki poświęcam na uważność. Kiedy idę na przystanek, chciałbym całą drogę spędzić uważnie, jednak zbyt często się rozpraszam.
Poznałem ciekawy sposób radzenia sobie z natrętnymi myślami. Jeżeli pojawi ci się jakaś myśl w głowie, typu: napiszę na i-sen, że ta metoda się sprawdza, to zamiast jej odrzucać i z powrotem się skupiać (co nie ma sensu, bo wtedy tych myśli pojawia się coraz więcej) należy jakoś tą myśl nazwać np: o wspomnienia! Albo. O jakieś rozmyślanie. Wtedy po pierwsze dystansujemy się do danej myśli, a po drugie w jakiś sposób ją przepracowaliśmy, więc ta myśl już nie ma po co wracać. Przynajmniej ja tak to odczuwam. W każdym razie, na mnie ta metoda działa.
kurde, gościu, powiem ci tyle: kusisz! po prostu kusisz!!.
kusisz mnie abym powrócił do praktyki ADA.
swoją drogą dzięki za przypomnienie mi tej metody z tym nazywaniem myśli bo szczerze to jak praktykowałem ADA to o niej zapomniałem i przypomniałem sobie to dzięki tobie dopiero teraz.
też miałem ten problem że około 30 sek na początku to był maks.
i szczerze takie coś było dla mnie męczące że te myśli powracały przez co nie mogłem być uważny i właśnie uważam że ADA z tego powodu może być męcząca. ale pamiętam że był taki dzień że stan uważności był czymś naturalnym, w takim sensie że przychodziło mi to gładziutko i potrafiłem być uważny non stop przez około 3 godziny, niestety to był tylko 1 taki dzień
bo potem się zaczęło pieprzyć.