100 dni do eLDi
#41
Jako, że minęło już chyba z pół roku jak zaprzestałem praktyk LD pragnę wszem i wobec ogłosić wznowienie projektu. Mam teraz chrapkę na kilka soczystych eLDeków. 
Dziś w nocy (Noc 1) zrobiłem 40-minutową pobudkę, po czym ułożyłem się wygodnie i puściłem sobie w słuchawkach nagranie wprowadzające do świadomego snu. Nieźle mi to szło. Pojawiły się jakieś hipnagogi i już czułem, że witam się z gąską. Niestety film mi się urwał...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
Noc 2 i 3 nie przyniosły nic nowego. Pierwszą straciłem, gdyż odwiedził mnie stary znajomy i jako że nie widzieliśmy się ponad rok, to film mi się urwał... 
Noc 3 zapowiadała się nieźle. Zrobiłem pobudkę i w planach była technika zwana "Nagłym wstrząsem". Jednak nim zacząłem liczyć to usnąłem. Dziś chyba na chwilę podniosę się z łóżka :D

P.S. Od kilku dni nie mogę przywrócić dawnej pamięci snów (aktualnie nic nie pamiętam). Od dziś przed snem będę czytał swój papierowy dziennik (jakieś 1000 snów). To powinno pobudzić pamięć :)
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
Noc 5 przyniosła w końcu mały przełom. Zapamiętałem dość dobrze, jak na obecny stan, 2 sny. Opłaciło się czytanie starych snów przed snem :) Dodatkowo czytając swój dziennik uświadomiłem sobie, że jestem chorym pojebem. Ciekawe doświadczenie po kilku latach dowiedzieć się co siedziało mi w głowie :D Wracając do tematu... W jednym śnie miałem dość ciekawą scenę z telefonem. Chciałem go naładować i gdy podpiąłem zasilanie procentowy poziom naładowania wariował. Na początku pokazywał 78%, potem 10, 8, 12 itd. Wszystko w odstępie sekundy. Gdybym tylko miał wyrobiony nawyk TR to było by podręcznikowe wprowadzenie do LD...

P.S. I jeszcze miałem sen o grzybach. Nazbierałem tyle, że nie mogłem ich unieść...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
Noc 28  
Dawno nic nie pisałem, ale nie przez to że nic nie robiłem. Po prostu technika "nagły wstrząs" mnie zawodziła raz za razem i straciłem przez nią zbyt dużo nocy. Ostatnio wróciłem do WILDa. Mam teraz dużo wolnego wiec nie muszę się martwić pracą i skupić na technice. 
Tak więc dziś zrobiłem 45-minutową pobudkę po czym włączyłem nagranie medytacyjne, aby się zrelaksować i skupić. I tak sobie leże i koncentruje na ruchu klatki piersiowej. Przez chwilę pojawiło się znajome uczucie, którego tak dawno nie czułem. Jakby całe ciało pulsowało. Niestety po chwili ustąpiło, aby ponownie nie wrócić. Nie wiem co się stało. Jakby ta sytuacja mnie rozproszyła. Potem już tylko leżałem i.... Nie wiem, chyba się poruszyłem. Nie mogłem wrócić do poprzedniego stanu. Potem przez chwile miałem sen, ale wybudziłem się z niego. Odwróciłem się na bok i zasnąłem bo i tak nic by z tego nie wyszło gdybym dalej próbował.
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
Noc 41
Dzisiejszy ranek zaserwował mi małego mindfuck'a. W pewnym momencie spojrzałem na zegarek w telefonie. Wyświetlacz pokazał kilkanaście minut po 6. Zdziwiłem się bo zawsze wstaje o 5. Spojrzałem drugi raz i 'wynik' był podobny. No i się głowiłem czy to aby na pewno nie sen. Przeszła mi przez myśl o zrobieniu TR. Jednak znalazłem wymówkę, że to niemożliwe, bo się przed chwilą przebudziłem (30 minut przed właściwą pobudką ustawiam drzemkę). Żałuję trochę bo gdybym miał wyrobiony nawyk TR to pewnie bym się uświadomił a tak obszedłem się tylko smakiem.


P.S. Próby technik zostawiam sobie na weekendy, gdyż w tygodniu powodowały, że wstawałem niewyspany do pracy i trochę mi to utrudniało poranki. Kiepskie myślenie i pogorszona motoryka, nie mówiąc już o ziewaniu i chęci snu
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1