26-07-2017, 11:22
Widzisz LD to taka podróż do celu który cały czas się od Ciebie odala
Kluczem nie jest dojście do celu a czerpanie przyjemności z dochodzenia do nie go. Nie możesz traktować LD jak pracę (Pracujesz zmęczony 8h/24h i czekasz tylko aż wrócisz do domu, praca powinna być twoją pasją, tak samo LD nie możesz zmęczony czekać na LD) nie możesz być niewolnikiem tylko jednej techniki w świadomy śnieniu nie ma ograniczeń, a ty sam sobie je stawiasz. Jaki morał z tego? Próbuj i kombinuj, używaj wszystki możliwych technik aż znajdziesz tą jedyną, albo sam wymyśl jakąś, szukaj różnych sztuczek na forach. Może wolniej osiągniesz LD ale dostaniesz doświadczenie które jak już LD osiągniesz bardzo Ci się przyda
Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka
Kluczem nie jest dojście do celu a czerpanie przyjemności z dochodzenia do nie go. Nie możesz traktować LD jak pracę (Pracujesz zmęczony 8h/24h i czekasz tylko aż wrócisz do domu, praca powinna być twoją pasją, tak samo LD nie możesz zmęczony czekać na LD) nie możesz być niewolnikiem tylko jednej techniki w świadomy śnieniu nie ma ograniczeń, a ty sam sobie je stawiasz. Jaki morał z tego? Próbuj i kombinuj, używaj wszystki możliwych technik aż znajdziesz tą jedyną, albo sam wymyśl jakąś, szukaj różnych sztuczek na forach. Może wolniej osiągniesz LD ale dostaniesz doświadczenie które jak już LD osiągniesz bardzo Ci się przyda
Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka






obudził mnie Ryszard Kotys w czasie snu. Sen nie był świadomy ale krótki i trochę śmieszny.Jestem w pokoju, na ekranie komputera oglądam zdjęcia wykonane z drona, takie miałem odczucie. Drona w rzeczywistości nie posiadam. Do pokoju wchodzi Ryszard Kotys, coś krzyczy ale nie pamiętam jakie to były słowa.Mowie do niego , nie krzycz bo mnie obudzisz. W tym momencie uświadomiłem sobie co ja mowie i obudziłem się