<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia - Dziennik Snów]]></title>
		<link>https://i-sen.pl/</link>
		<description><![CDATA[i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia - https://i-sen.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 05 Nov 2026 17:19:59 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[cialka ich zycie]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-cialka-ich-zycie--5267</link>
			<pubDate>Mon, 08 Jun 2026 10:07:04 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-cialka-ich-zycie--5267</guid>
			<description><![CDATA[Witajcie, niestety PC ma awarię i nie działa i nie wiem czy wogle odzyskam hasła.<br />
Także narazie bedę używał tego konta.<br />
<br />
Na postawie snow wytworzyłem pewien mechanizm zilustrowania jak to wszystko działa do pewnego poziomu.<br />
W snach mam tak. <br />
Mogę śnić ciałem;<br />
Przyczynowym- jestem świadkiem wydarzeń, moge odwiedzać piekło niebo i pośrednie stany.<br />
Moja świadomość jest wolna od persony osobistej.<br />
Ale ta osobowość jest obecna w pobliżu czasem próbuje przejąc władze nad świadkiem, przez emocje albo myśli wyuczone na dane wydarzenia. <br />
W tym sanie, nic mnie nie rusza, porostu obserwuje co tu sie dzieje.<br />
 Mozna powiedzieć gola świadomość rejestrująca i świadoma bez atrybutów umysłowych a jak ma to bardzo subtelne.<br />
<br />
Cialo mentalne w tym stanie moje sny są ciemne i wygladaja jak twory myślowe. <br />
W tym stanie moje sny przybierają takie obrazy myślowe.<br />
Mam sen ale nie ma obrazu jak w astralnym.<br />
To przypomina jakbyśmy za pomocą mysli mogli na monitorze cos tworzyć. <br />
Czujemy jakieś powiązanie z tym co stworzyliśmy ale jakbyśmy chcieli dotknąć ręką astralną obrazu nie poczujemy realności. <br />
<br />
Cialo astralne dostarcza mi obraz bardzo konkretny.<br />
 Mogę, dotykać, czuć swoje emocje oraz innych.<br />
Swiat astralny jest ogolnie bardzo czytelny. <br />
Percepcja postrzegania jest taka sama jak w realu , choc nie mam oczu to widzę tak samo. <br />
Czy to nie jest fascynujące?<br />
 Nie mamy oczu a widzimy tak samo! <br />
Ale kto widzi to wszystko? <br />
Kto jest ponad tym wszystkim?<br />
Kto widzi, że ciało astralne widzi bez oczu?<br />
<br />
Cialo eteryczne, pomijając jego funkcje zarządzania energią i utrzymywania procesów życiowych jest dla mnie tworem ktory robi iluzję bycia jednostką osobową i posiada  warstwy ktore w jakiś sposób są dołączane do ciał wyższych powodując, że wierzymy, że reka boli, odczuwamy glod, reki nie mozna wsadzić w scianę, to jest materia fizyczna.<br />
Tylno jeszcze nie rozgryzłem, czy poczucie ja osobowe w czasie snu przyciąga, czy one w subetlnych formach otaczają ciala powyższe. Działając jak podświadomy program.   <br />
 Tak jak w swiecie fizycznym wiekszośc ludzi wierzy że jest ciałem fizycznym i niczym wiecej.<br />
Zimo, ciepło glod, emocje, mysli, doznania percepcja mają gleboko zakodowane, że to ciało jest generatorem.<br />
To samo robimy w czasie snu, dotykamy czegoś albo biegniemy to wierzymy że cialo fizyczne biegnie bo doznania są zakodowane w eterycznym i pszenoszone do podswiadomosci poczucia ja.  Przyczyna i skutek. Odpala nam  uwarunkowanie myślowe na jawie jak i we snie.<br />
Bo jakby czlowiek od malego był uczony, że to tylko powłoka fizyczna   w której są inne ciała. Ktore odpowiadają że mysli, emocje, oraz za twardosć i stałość niektórych rzeczywistości przedmiotow oraz istot  oraz poczujcie.<br />
Napewno niebyłby taki tępy jak my jesteśmy w snach.<br />
A do tego stosunki miedzy ludzkie, ze światem i wyższymi poziomami były inny.<br />
<br />
<br />
Wyborazmy sobie, schodzi twz promien jak to potocznie mowi.<br />
Dusza oddziela od źródła i zaczyna zyć.<br />
Otacza się cialami i eksploruje zycie. Na początku jest nakrecona i pełna energii.<br />
Mam cialo, spełnia swoje pragnienia i marzenia.<br />
Ale z upływem setek ecielen odkrywa, że zaczyna ją to nudzić z czasem.<br />
Nie cieszy tym jak kiedys na początku.<br />
<br />
Anologia do nas ludzi.<br />
Wierzymy, że jak bedziemy mieć rodzine, pieniądze, pasje i realizować marzenia to osiągniemy spełnienie.<br />
Jak długo, odczuwamy radość z tych rzeczy?<br />
Jedni dłużej inni krócej. A niektórzy do końca życia bedą tkwić w iluzji spełnienia.<br />
Dlaczego tak się dzieje? Z upływem czasu traci blask i radość.<br />
Powodem jest niewiedzenie kim jesteśmy naprawdę.<br />
Do poki nie rozpoznamy swojej natury nigdy nie pozbedziemy się wewnętrznej pustki.<br />
Strach, smierć i choroba będą nas napędzać do życia w niskich poziomach świadomości. <br />
<br />
Jest cialo przycznowe.<br />
Otaczamy go 4 lustrami.<br />
Każde lustro to jedna powłoka.<br />
Mentalne, astralne, eteryczne, fizyczne.<br />
Kiedy cialo przycznowe tylko patrzy na odbicie  w ktorym kolwiek lustrze juz zaczyna wierzyc, że nimi jest ale nie dokonca. Dopiero kiedy dotknie i skupi wystarczająco uwagę.<br />
Nawet nie wie kiedy juz nim jest.<br />
<br />
Dotykając jednego lustra powoduje aktywacje innych.<br />
Tak ciało przycznowe dotykając lustra ciala fizycznego wierzy że nim jest.<br />
Wierzy, że jego swiadomośc powstaje w odbiciu i zyje nim. Nie widząc przestrzeni znajdujących się miedzy lustrami.<br />
<br />
Ktoś przeczytał, obe i zaczał probować wychodzić z ciała. I udało się mu.<br />
Ciało przyczynowe, zwiększyło swoją świadomość.<br />
Teraz wie, że cialo fizyczne to tylko lustro.<br />
Teraz identyfikuje się z duszą.<br />
Niektorzy  zatrzymuja się na tym etapie.<br />
Wierzą, że są istotą duchową, myslaca i odczuwającą emocje.<br />
Ale to tylko dzieki lustrom mentalnym i astralnym to doswiadcza.<br />
Nawet stan świadka jaki mamy jest produktem tych luster.<br />
<br />
Lustra mają coś interesującego w sobie.<br />
Mają warstwy w sobie bardziej subtelne i bardziej grubaśne.<br />
Cialo przyczynowe, zależności w jakie rzeczywistości zostanie inkarnowana rozwija takie jakie dana spoleczność posiada i reprezentuje. Ale to nie skazuje,ze kazda dusza bedzie jak papauga.<br />
To bedzie zależyć od rozwoju ciala przyczynowego. Im głupsze tym mniejsza wola przeciw stawienia się.<br />
<br />
Kiedy pojawia mi się jakby przestrzenna swiadomośc.<br />
Polegająca na patrzeniu roznymi ciałami na raz.<br />
I zadaje pytanie kto jest świadomy tego wszystkiego?<br />
Że nie ma tak naprawde nikogo, wszystko jest grą.<br />
Ktora pojawia się w czymś co nie istnieje ale istnieje.<br />
<br />
<br />
1.Sen przyczyna i skutek<br />
Sen był ok tygodnia temu. Ale siedzi tak w pamięci, że muszę go opisać.<br />
<br />
<br />
<br />
Jest wieczór moje cialo astralne szykuje sie spać.<br />
Wykonuje czynności oraz zachowuje bardzo podobnie jak w Ekranie 1<br />
Czynności jakie wykonuje były takie same ale sceneria masakra. Zero stabilności.<br />
Tak był- osoba sniaca nie przytomny swiadomosciowo  tak odklejony w tym co robi, ale kumaty w czynnościach(wie, że trzeba umyć zęby, rozberać, polozyć do łozka. Jakby sceneria odbyła z burdelu to by nawet nie zauważyłby roznicy.<br />
<br />
Nagle dzwoni telefon na lozku.<br />
Swiadomosć auto pilota zastała przerwana.<br />
Trochę to przypomina jakby ktos nas przestraszył podczas głębokiego rozmyślania na temat czy jakbło to warzywo czy owoc.<br />
Zapominam, o czynnosciach i uwaga kieruje sie na telefon. Patrzę dzwoni koleżanka wideorozmowa.<br />
Jestem nagi. Mowię, że musze odłożyć tlefon i za chwilę przyjdę.<br />
Jak poszłem, to wciagneło mni etroche w takie automatyzowane myslenie i śnienie.<br />
Przypomniałem sobie, że zaraz miałem wrócić. A raczej ktoś wyżej postawiony ode mnie  ingerował.<br />
Odklejam się od jakiegoś snu i wracam świadomością do miejsca gdzie byłem.<br />
Podnoszę telefon myśląc, że pewnie juz sie rozłaczyła bo tyle czasu mnie nie było.<br />
Ku mojemu zdziwieniu jednak czekała dla mnie.<br />
Ekran telefonu nie byl plaski a stał sie oknem przez ktore mogłem zagladać do jej warstwy.<br />
Pozostawiałem ciała i samą świadomością  zaczałem doswiadczać.<br />
Co jakis czas, ciala subtelne włączały ale nie osiagnały pelnej kontroli nad swiadkiem. <br />
Raczej miały przyzwolenie na wiekszą aktywacje, aby potem po przebudzeniu mieć nie tylo wspomnienia z poziomu swiadka ale oraz emocjonalny zapis i ktory ulatwia i pogłębia refleksje.<br />
Bo co innego uczyc sie tylko mentalnie a co innego emocjonalnie.<br />
 Najlepsze jest uzywać wszystkiego po trochu wtedy ma sie wiekszy obraz do badan i wniosków.<br />
<br />
Rozmawiamy. Cos mnie tknęło, że nie jest sama. Zgladam w ekran? I wdzę to co nie było mozliwe do zobaczenia z ograniczen telefonu i też sposobu jej pokazywania. <br />
Myslała, że jak mi nie pokaże wiecej przestrzeni to nie dowiem sie co jest w okół niej.<br />
Obraz jakby porzerzył i zobaczyłem, że nie jest sama jest przy niej nowa kolezanka.<br />
Ukrywała to przede mną.  <br />
Nie podobnała mi się jej koleznka.<br />
Ale nie wtracałem sie zbytnio. Jest szczesliwa tak chce niech realizuje sie z nią.<br />
Poznali się  jakby w busie?<br />
Była jakby piosenkarką. Ogolnie stosunki były bardzo dobre dogadywały się.<br />
Ta zaproponowała jej dołączenie do zsepolu IHNER LUB INHER.<br />
Ta przyjęła propozycję, ale mnie dalej to nie podobąło się, ale nie mogłem nic zrobić to jej życie.<br />
Pojawia sie obraz jak jest jakby była z kolezanką u jej rodzicow?<br />
Moja swiadomośc patrzać na nich tak  chłodnym okiem aktywowało się ciało astralne czujać jakis wstręt niecheć do nich wszystkich. Po chwili uciekało to uczucie. Pojawiało się co jakis czas  bez kontroli. glownie wtedy kiedy uwaga tylko obserwowała to wszystko.<br />
<br />
Moje aspekty metalno astralne ktore martwią się o nia towarzyszą jej w astralnym planie.<br />
Jest teraz w Anglii i będzie występować oraz wygłaszać jakaś wymowę.<br />
Moj rdzen swiadomosci i doświadczający znajduje się głębiej poza sferą astralną w polu przycznynowym.<br />
Dziwne to, tam jest zycie normalne a ja jestem w przestrzeni pustej i ciemnej i mam polaczenie  z cialami ktore mi dostarczaja wrazenie z innych poziomów rzeczywistosci.<br />
Ale kto jest obserwatorem tego wszystkiego. Kto jest widzem tym prawdziwym?<br />
<br />
Jest ciemno, slysze jak glosy komentują jej wypowiedz. Po prawej stronie ekranu snienia są.<br />
Wyglosiła taka wznisoła bardzo wzruszającą mowę o tym dlaczego to robi, że to jest wyraz ekspresji.<br />
Z poziomu swiadmosci dziennej to jest piekne i warte uwagi i zaszczepiana innym ludziom. Coś nawiązała do matki ale nie pamiętam co. <br />
<br />
Te glosy wogle nie krytykuja ani piętnują kolezanki.<br />
Po prostu mówią prawdę jak jest.<br />
Mowią, że nie jest szczera w tym co mowi.<br />
Pojawia mi się zdziwienie  duże- jak to?<br />
Mowią dalej- Jest nie spojna w tym co mówi.<br />
Na warstwie umysłowej ktorą zna jest szczera ale w warstwie glebszej  jest rozłam.<br />
Podświadomość kontra świadomy umysł.<br />
To co robi nie robi z serca tak naprawde tylko z barku czegos.<br />
Pokazują anologię<br />
Metal prostokątny a pod spodem drut wygiety w ucho.<br />
Nie ma miedzy połączenia, to symbolizuje rozłam.<br />
Te uczucia i mysli są tylko do pewnego poziomu prawdą.<br />
<br />
Ucho jest tym co pierwotnie powoduje, że podąża ta drogą.<br />
Ale w płytszych poziomach zmienia swoje zabarwienie i formę, że nawet nie zdaje osobie sprawy z tego.<br />
<br />
Laczę się z cialami osobowosci pokazuje mi sie obraz.<br />
Moje aspekty poszukuja kolezanki w grupie innych osob na scenie.<br />
Powoli stan swiadka zostaje wyłączany na tryb śniącego angażującego w treśc snu.<br />
Ale zanim to sie stało jeszcze dostałem informacje z ekranu.<br />
Ekran pokazuje, na podstawie sceny co ja czeka.<br />
Pomysleć że w tym samym czasie moje aspekty wogle nie bły zainteresowane tym co ma do przekazania, tylko były zajete  troska i przejmowaniem sie  koleżanką.<br />
A jeszcze ciekawsze jest kto jest swiadomy tych wszystkich procesów.<br />
Kto jest swiadmy procesów psychicznych i swiadka??? <br />
<br />
Obraz daje mi do zrozumienia, że zapłaci duzą cenę choc jej intencje sa dobre ale z podświadomością nie wygra.<br />
 nie wibruje na całęj linii tak samo.<br />
Muzyka i zespoł z czasem przyniesie obsesyjnych fanow, stres, duzo obowiązków, pojawią uzywki i antydepresanty aby poradzić z emocjami i myslami.. Te radości za ktorymi podążyła  z czasem zamienią się w koszmar. Nawet nie zdaje sobie sprawy jaka cena przyjdzie jej zapłacić. <br />
  <br />
Dostrajam sie mocno do ciał osobowych ktore pobuzają cialo eteryczne a te pobudza za pomoca odpowiednich polaczen energetycznych odpowiednie neurony w mózgu wyniku czego jestem przytomny w cile fizycznym.<br />
<br />
<br />
Mam ciała;<br />
Fizyczne, erotetyczne, astralne, mentalne, przycznowe itd.<br />
Ale kto je ma?<br />
Czy ten co jest swiadomy ich?<br />
A moze nimi jestem tak naprawdę?<br />
Ale kto jest świadomy obu teorii?<br />
Kto jest swiadomy umysłu na jawie i w świecie astralnym? <br />
Kim jest ten co próbuje to wszystko zrozumieć?<br />
<br />
<span style="font-size: large;"><span style="font-family: Google Sans, sans-serif;">I</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witajcie, niestety PC ma awarię i nie działa i nie wiem czy wogle odzyskam hasła.<br />
Także narazie bedę używał tego konta.<br />
<br />
Na postawie snow wytworzyłem pewien mechanizm zilustrowania jak to wszystko działa do pewnego poziomu.<br />
W snach mam tak. <br />
Mogę śnić ciałem;<br />
Przyczynowym- jestem świadkiem wydarzeń, moge odwiedzać piekło niebo i pośrednie stany.<br />
Moja świadomość jest wolna od persony osobistej.<br />
Ale ta osobowość jest obecna w pobliżu czasem próbuje przejąc władze nad świadkiem, przez emocje albo myśli wyuczone na dane wydarzenia. <br />
W tym sanie, nic mnie nie rusza, porostu obserwuje co tu sie dzieje.<br />
 Mozna powiedzieć gola świadomość rejestrująca i świadoma bez atrybutów umysłowych a jak ma to bardzo subtelne.<br />
<br />
Cialo mentalne w tym stanie moje sny są ciemne i wygladaja jak twory myślowe. <br />
W tym stanie moje sny przybierają takie obrazy myślowe.<br />
Mam sen ale nie ma obrazu jak w astralnym.<br />
To przypomina jakbyśmy za pomocą mysli mogli na monitorze cos tworzyć. <br />
Czujemy jakieś powiązanie z tym co stworzyliśmy ale jakbyśmy chcieli dotknąć ręką astralną obrazu nie poczujemy realności. <br />
<br />
Cialo astralne dostarcza mi obraz bardzo konkretny.<br />
 Mogę, dotykać, czuć swoje emocje oraz innych.<br />
Swiat astralny jest ogolnie bardzo czytelny. <br />
Percepcja postrzegania jest taka sama jak w realu , choc nie mam oczu to widzę tak samo. <br />
Czy to nie jest fascynujące?<br />
 Nie mamy oczu a widzimy tak samo! <br />
Ale kto widzi to wszystko? <br />
Kto jest ponad tym wszystkim?<br />
Kto widzi, że ciało astralne widzi bez oczu?<br />
<br />
Cialo eteryczne, pomijając jego funkcje zarządzania energią i utrzymywania procesów życiowych jest dla mnie tworem ktory robi iluzję bycia jednostką osobową i posiada  warstwy ktore w jakiś sposób są dołączane do ciał wyższych powodując, że wierzymy, że reka boli, odczuwamy glod, reki nie mozna wsadzić w scianę, to jest materia fizyczna.<br />
Tylno jeszcze nie rozgryzłem, czy poczucie ja osobowe w czasie snu przyciąga, czy one w subetlnych formach otaczają ciala powyższe. Działając jak podświadomy program.   <br />
 Tak jak w swiecie fizycznym wiekszośc ludzi wierzy że jest ciałem fizycznym i niczym wiecej.<br />
Zimo, ciepło glod, emocje, mysli, doznania percepcja mają gleboko zakodowane, że to ciało jest generatorem.<br />
To samo robimy w czasie snu, dotykamy czegoś albo biegniemy to wierzymy że cialo fizyczne biegnie bo doznania są zakodowane w eterycznym i pszenoszone do podswiadomosci poczucia ja.  Przyczyna i skutek. Odpala nam  uwarunkowanie myślowe na jawie jak i we snie.<br />
Bo jakby czlowiek od malego był uczony, że to tylko powłoka fizyczna   w której są inne ciała. Ktore odpowiadają że mysli, emocje, oraz za twardosć i stałość niektórych rzeczywistości przedmiotow oraz istot  oraz poczujcie.<br />
Napewno niebyłby taki tępy jak my jesteśmy w snach.<br />
A do tego stosunki miedzy ludzkie, ze światem i wyższymi poziomami były inny.<br />
<br />
<br />
Wyborazmy sobie, schodzi twz promien jak to potocznie mowi.<br />
Dusza oddziela od źródła i zaczyna zyć.<br />
Otacza się cialami i eksploruje zycie. Na początku jest nakrecona i pełna energii.<br />
Mam cialo, spełnia swoje pragnienia i marzenia.<br />
Ale z upływem setek ecielen odkrywa, że zaczyna ją to nudzić z czasem.<br />
Nie cieszy tym jak kiedys na początku.<br />
<br />
Anologia do nas ludzi.<br />
Wierzymy, że jak bedziemy mieć rodzine, pieniądze, pasje i realizować marzenia to osiągniemy spełnienie.<br />
Jak długo, odczuwamy radość z tych rzeczy?<br />
Jedni dłużej inni krócej. A niektórzy do końca życia bedą tkwić w iluzji spełnienia.<br />
Dlaczego tak się dzieje? Z upływem czasu traci blask i radość.<br />
Powodem jest niewiedzenie kim jesteśmy naprawdę.<br />
Do poki nie rozpoznamy swojej natury nigdy nie pozbedziemy się wewnętrznej pustki.<br />
Strach, smierć i choroba będą nas napędzać do życia w niskich poziomach świadomości. <br />
<br />
Jest cialo przycznowe.<br />
Otaczamy go 4 lustrami.<br />
Każde lustro to jedna powłoka.<br />
Mentalne, astralne, eteryczne, fizyczne.<br />
Kiedy cialo przycznowe tylko patrzy na odbicie  w ktorym kolwiek lustrze juz zaczyna wierzyc, że nimi jest ale nie dokonca. Dopiero kiedy dotknie i skupi wystarczająco uwagę.<br />
Nawet nie wie kiedy juz nim jest.<br />
<br />
Dotykając jednego lustra powoduje aktywacje innych.<br />
Tak ciało przycznowe dotykając lustra ciala fizycznego wierzy że nim jest.<br />
Wierzy, że jego swiadomośc powstaje w odbiciu i zyje nim. Nie widząc przestrzeni znajdujących się miedzy lustrami.<br />
<br />
Ktoś przeczytał, obe i zaczał probować wychodzić z ciała. I udało się mu.<br />
Ciało przyczynowe, zwiększyło swoją świadomość.<br />
Teraz wie, że cialo fizyczne to tylko lustro.<br />
Teraz identyfikuje się z duszą.<br />
Niektorzy  zatrzymuja się na tym etapie.<br />
Wierzą, że są istotą duchową, myslaca i odczuwającą emocje.<br />
Ale to tylko dzieki lustrom mentalnym i astralnym to doswiadcza.<br />
Nawet stan świadka jaki mamy jest produktem tych luster.<br />
<br />
Lustra mają coś interesującego w sobie.<br />
Mają warstwy w sobie bardziej subtelne i bardziej grubaśne.<br />
Cialo przyczynowe, zależności w jakie rzeczywistości zostanie inkarnowana rozwija takie jakie dana spoleczność posiada i reprezentuje. Ale to nie skazuje,ze kazda dusza bedzie jak papauga.<br />
To bedzie zależyć od rozwoju ciala przyczynowego. Im głupsze tym mniejsza wola przeciw stawienia się.<br />
<br />
Kiedy pojawia mi się jakby przestrzenna swiadomośc.<br />
Polegająca na patrzeniu roznymi ciałami na raz.<br />
I zadaje pytanie kto jest świadomy tego wszystkiego?<br />
Że nie ma tak naprawde nikogo, wszystko jest grą.<br />
Ktora pojawia się w czymś co nie istnieje ale istnieje.<br />
<br />
<br />
1.Sen przyczyna i skutek<br />
Sen był ok tygodnia temu. Ale siedzi tak w pamięci, że muszę go opisać.<br />
<br />
<br />
<br />
Jest wieczór moje cialo astralne szykuje sie spać.<br />
Wykonuje czynności oraz zachowuje bardzo podobnie jak w Ekranie 1<br />
Czynności jakie wykonuje były takie same ale sceneria masakra. Zero stabilności.<br />
Tak był- osoba sniaca nie przytomny swiadomosciowo  tak odklejony w tym co robi, ale kumaty w czynnościach(wie, że trzeba umyć zęby, rozberać, polozyć do łozka. Jakby sceneria odbyła z burdelu to by nawet nie zauważyłby roznicy.<br />
<br />
Nagle dzwoni telefon na lozku.<br />
Swiadomosć auto pilota zastała przerwana.<br />
Trochę to przypomina jakby ktos nas przestraszył podczas głębokiego rozmyślania na temat czy jakbło to warzywo czy owoc.<br />
Zapominam, o czynnosciach i uwaga kieruje sie na telefon. Patrzę dzwoni koleżanka wideorozmowa.<br />
Jestem nagi. Mowię, że musze odłożyć tlefon i za chwilę przyjdę.<br />
Jak poszłem, to wciagneło mni etroche w takie automatyzowane myslenie i śnienie.<br />
Przypomniałem sobie, że zaraz miałem wrócić. A raczej ktoś wyżej postawiony ode mnie  ingerował.<br />
Odklejam się od jakiegoś snu i wracam świadomością do miejsca gdzie byłem.<br />
Podnoszę telefon myśląc, że pewnie juz sie rozłaczyła bo tyle czasu mnie nie było.<br />
Ku mojemu zdziwieniu jednak czekała dla mnie.<br />
Ekran telefonu nie byl plaski a stał sie oknem przez ktore mogłem zagladać do jej warstwy.<br />
Pozostawiałem ciała i samą świadomością  zaczałem doswiadczać.<br />
Co jakis czas, ciala subtelne włączały ale nie osiagnały pelnej kontroli nad swiadkiem. <br />
Raczej miały przyzwolenie na wiekszą aktywacje, aby potem po przebudzeniu mieć nie tylo wspomnienia z poziomu swiadka ale oraz emocjonalny zapis i ktory ulatwia i pogłębia refleksje.<br />
Bo co innego uczyc sie tylko mentalnie a co innego emocjonalnie.<br />
 Najlepsze jest uzywać wszystkiego po trochu wtedy ma sie wiekszy obraz do badan i wniosków.<br />
<br />
Rozmawiamy. Cos mnie tknęło, że nie jest sama. Zgladam w ekran? I wdzę to co nie było mozliwe do zobaczenia z ograniczen telefonu i też sposobu jej pokazywania. <br />
Myslała, że jak mi nie pokaże wiecej przestrzeni to nie dowiem sie co jest w okół niej.<br />
Obraz jakby porzerzył i zobaczyłem, że nie jest sama jest przy niej nowa kolezanka.<br />
Ukrywała to przede mną.  <br />
Nie podobnała mi się jej koleznka.<br />
Ale nie wtracałem sie zbytnio. Jest szczesliwa tak chce niech realizuje sie z nią.<br />
Poznali się  jakby w busie?<br />
Była jakby piosenkarką. Ogolnie stosunki były bardzo dobre dogadywały się.<br />
Ta zaproponowała jej dołączenie do zsepolu IHNER LUB INHER.<br />
Ta przyjęła propozycję, ale mnie dalej to nie podobąło się, ale nie mogłem nic zrobić to jej życie.<br />
Pojawia sie obraz jak jest jakby była z kolezanką u jej rodzicow?<br />
Moja swiadomośc patrzać na nich tak  chłodnym okiem aktywowało się ciało astralne czujać jakis wstręt niecheć do nich wszystkich. Po chwili uciekało to uczucie. Pojawiało się co jakis czas  bez kontroli. glownie wtedy kiedy uwaga tylko obserwowała to wszystko.<br />
<br />
Moje aspekty metalno astralne ktore martwią się o nia towarzyszą jej w astralnym planie.<br />
Jest teraz w Anglii i będzie występować oraz wygłaszać jakaś wymowę.<br />
Moj rdzen swiadomosci i doświadczający znajduje się głębiej poza sferą astralną w polu przycznynowym.<br />
Dziwne to, tam jest zycie normalne a ja jestem w przestrzeni pustej i ciemnej i mam polaczenie  z cialami ktore mi dostarczaja wrazenie z innych poziomów rzeczywistosci.<br />
Ale kto jest obserwatorem tego wszystkiego. Kto jest widzem tym prawdziwym?<br />
<br />
Jest ciemno, slysze jak glosy komentują jej wypowiedz. Po prawej stronie ekranu snienia są.<br />
Wyglosiła taka wznisoła bardzo wzruszającą mowę o tym dlaczego to robi, że to jest wyraz ekspresji.<br />
Z poziomu swiadmosci dziennej to jest piekne i warte uwagi i zaszczepiana innym ludziom. Coś nawiązała do matki ale nie pamiętam co. <br />
<br />
Te glosy wogle nie krytykuja ani piętnują kolezanki.<br />
Po prostu mówią prawdę jak jest.<br />
Mowią, że nie jest szczera w tym co mowi.<br />
Pojawia mi się zdziwienie  duże- jak to?<br />
Mowią dalej- Jest nie spojna w tym co mówi.<br />
Na warstwie umysłowej ktorą zna jest szczera ale w warstwie glebszej  jest rozłam.<br />
Podświadomość kontra świadomy umysł.<br />
To co robi nie robi z serca tak naprawde tylko z barku czegos.<br />
Pokazują anologię<br />
Metal prostokątny a pod spodem drut wygiety w ucho.<br />
Nie ma miedzy połączenia, to symbolizuje rozłam.<br />
Te uczucia i mysli są tylko do pewnego poziomu prawdą.<br />
<br />
Ucho jest tym co pierwotnie powoduje, że podąża ta drogą.<br />
Ale w płytszych poziomach zmienia swoje zabarwienie i formę, że nawet nie zdaje osobie sprawy z tego.<br />
<br />
Laczę się z cialami osobowosci pokazuje mi sie obraz.<br />
Moje aspekty poszukuja kolezanki w grupie innych osob na scenie.<br />
Powoli stan swiadka zostaje wyłączany na tryb śniącego angażującego w treśc snu.<br />
Ale zanim to sie stało jeszcze dostałem informacje z ekranu.<br />
Ekran pokazuje, na podstawie sceny co ja czeka.<br />
Pomysleć że w tym samym czasie moje aspekty wogle nie bły zainteresowane tym co ma do przekazania, tylko były zajete  troska i przejmowaniem sie  koleżanką.<br />
A jeszcze ciekawsze jest kto jest swiadomy tych wszystkich procesów.<br />
Kto jest swiadmy procesów psychicznych i swiadka??? <br />
<br />
Obraz daje mi do zrozumienia, że zapłaci duzą cenę choc jej intencje sa dobre ale z podświadomością nie wygra.<br />
 nie wibruje na całęj linii tak samo.<br />
Muzyka i zespoł z czasem przyniesie obsesyjnych fanow, stres, duzo obowiązków, pojawią uzywki i antydepresanty aby poradzić z emocjami i myslami.. Te radości za ktorymi podążyła  z czasem zamienią się w koszmar. Nawet nie zdaje sobie sprawy jaka cena przyjdzie jej zapłacić. <br />
  <br />
Dostrajam sie mocno do ciał osobowych ktore pobuzają cialo eteryczne a te pobudza za pomoca odpowiednich polaczen energetycznych odpowiednie neurony w mózgu wyniku czego jestem przytomny w cile fizycznym.<br />
<br />
<br />
Mam ciała;<br />
Fizyczne, erotetyczne, astralne, mentalne, przycznowe itd.<br />
Ale kto je ma?<br />
Czy ten co jest swiadomy ich?<br />
A moze nimi jestem tak naprawdę?<br />
Ale kto jest świadomy obu teorii?<br />
Kto jest swiadomy umysłu na jawie i w świecie astralnym? <br />
Kim jest ten co próbuje to wszystko zrozumieć?<br />
<br />
<span style="font-size: large;"><span style="font-family: Google Sans, sans-serif;">I</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[dziennik początkującego...]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-dziennik-poczatkujacego--5256</link>
			<pubDate>Sat, 29 Nov 2025 20:51:35 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-dziennik-poczatkujacego--5256</guid>
			<description><![CDATA[<a href="https://i-sen.pl/Temat-Niemal-najwazniejsze-wydarzenie-w-moim-zyciu-5-poteznych-snow--5254" target="_blank">https://i-sen.pl/Temat-Niemal-najwazniej...snow--5254</a><br />
<img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/16.gif" alt="yea" title="yea" class="smilie smilie_151" /> najgrubsza moja akcja w całym życiu. A od teraz planuje co kilka dni może częściej coś tutaj napisać. Planuje się wziąść za świadomy sen.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="https://i-sen.pl/Temat-Niemal-najwazniejsze-wydarzenie-w-moim-zyciu-5-poteznych-snow--5254" target="_blank">https://i-sen.pl/Temat-Niemal-najwazniej...snow--5254</a><br />
<img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/16.gif" alt="yea" title="yea" class="smilie smilie_151" /> najgrubsza moja akcja w całym życiu. A od teraz planuje co kilka dni może częściej coś tutaj napisać. Planuje się wziąść za świadomy sen.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Moje podróże małe i duże]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Moje-podroze-male-i-duze--5249</link>
			<pubDate>Mon, 08 Sep 2025 14:31:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Moje-podroze-male-i-duze--5249</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">Cześć Wam! Będę tutaj zbierał moje sny - mam nadzieję uda mi się to robić regularnie("ale" <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/3.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_137" />  ), dopiero zaczynam moją drogę ze śnieniem. Będę wdzięczny za Wasze obserwacje, wskazówki, naprowadzania na znaczenie snów! Od zawsze czuję w sobie moc, jakkolwiek by to nie brzmiało, w końcu chcę się dowiedzieć kim jestem i co ważniejsze dlaczego  <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/16.gif" alt="yea" title="yea" class="smilie smilie_151" />  Myślę, że droga śnienia jest do tego celu najlepszą drogą!</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">SEN 1 i 2 </span></div>
<div style="text-align: center;">śnione tej samej nocy jeden po drugim</div>
<br />
<br />
Sny nastąpiły w odpowiedzi na moja prośbę do Duszy i wyżej do Matki-Ojca: "Odblokujcie mnie, zjedzcie to co mnie blokuje, podłączcie mnie ponownie".<br />
<br />
SEN 1<br />
<br />
Pamiętam niecały sen. Zaczynam jako głowa rodziny (ojciec), wspólnie naradzamy się. Wyszło na to, ze muszę gdzieś iść znaleźć fajną restaurację dla nas. Poszedłem na miasto, aby znaleźć tą restaurację, mam mapę, wiem jaka to ma być miejsce - po prostu muszę tam dojść. Zaczynam od zejścia w dół kamienną alejką. Samo miasto jest piękne, w starym stylu, przypomina miasta Włoskie/Hiszpańskie, wąskie alejki z kwiatami. Jest w nim pełno ludzi, wszyscy siedzą w ogródkach restauracyjnych, rozmawiają, panuje niesamowity gwar i czuć życie! Ja ich mijam, idę sam i cieszę się samotnością, wolnością i słońcem. Zwróciło moją uwagę to, że przy jednym z ogródów na dużym placu mijam parę kelnerów, jeden śpiewał - znałem go osobiście albo z TV (?). Doszedłem na miejsce ale tej restauracji nie było tam gdzie powinna być pomimo sprawdzenia ponownie mapy. Miała się nazywać chyba "Amsterdam" ale w tym miejscu (po prawej stronie) był bar z wieloma szyldami jeden na drugim, mnóstwo ulotek i plakatów, było tam trochę ludzi, bar bez ogródka z ladą bezpośrednio na ulicę. Pokręciłem się po okolicy, skręciłem w prawo na skrzyżowaniu - tam znalazłem inny bar (sklep?) ale nie pasował mi - sprzedawał tylko różne kiełbasy. Ludzie wychodzący z niego byli zaskoczeni, że im się przyglądam, popatrzyli na mnie i poszli. Wróciłem do skrzyżowania i poszedłem do baru na przeciwko - po lewej. Tam był gruby barman, zero ludzi, przeglądałem menu ale nic nie wziąłem. Pojawiła się kobieta od barmana, była wcześniej na zakupach, przyniosła i dała mi żółte banany, jakieś małe i poskręcane jak robaki, wywołały u mnie uczucie obrzydzenia, podejrzliwości - nie chciałem się zgodzić aby je wziąć/zjeść. Pobudka.<br />
<br />
<br />
SEN 2<br />
<br />
Restauracja, okrągły stolik, kobieta siedzi z lewej, mężczyzna (Japończyk) ubrany na czarno z prawej. Kobieta naburmuszona, zamknięta, niezadowolona, nie patrzy tylko pod siebie i nie związuje kontaktu. Mężczyzna dużo mówi, pewny siebie, podrywa dziewczynę ale w taki sposób jakby ona i tak nie miała żadnego wyboru. Scena się zmienia - teraz tylko mężczyzna i jego "sługa". Japończyk zmienia się w "potwora" - cały ubrany w długi, obszerny, czarny płaszcz, widać tylko jego głowę, która zmienia się w czaszkę (wydłużona do przodu z kłami, przypomina postać z anime). Sługa pyta jak poszło z tą kobietą. On odpowiada, że ona jest jego i że nie ma wyjścia, nie uwolni się. Miałem wrażenie, że on jest w niej zakochany, ale w taki władczy sposób. Mówią w innym języku ale wszystko rozumiem. On z uśmiechem i takim grymasem czułości rzuca się w tył na plecy i znika w ciemności (tak jakby go wchłonęła, jakby przeszedł za jakąś płachtę). <br />
<br />
/Koniec snu<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">SEN 3</span></div>
<br />
Nie pamiętam całości snu.<br />
<br />
Akcja zaczyna się rozmową z moim szefem. Dostałem nagrodę - bransoletę na nadgarstek - za coś wielkiego, chyba za osiągnięcie czegoś (albo ta bransoleta była moja od początku). Początkowo nie doceniałem jej, podrzucałem ją w górę jak zabawkę i coś bezwartościowego - zmieniło się to po uwadze szefa. Sama bransoleta była na prawą rękę, fioletowo- srebrna, złożona z różnych wisiorków, płatków - jak się nią ruszało to cała grzechotała/szeleściła tymi różnymi elementami, dokładnie przyglądałem się figurce różowego flaminga. Szef powiedział mi, że jest ona bardzo ważna i żebym jej nie zniszczył, bo już zaczyna się psuć (jeden element - taka mała spiralka - zaczął się wyginać). W tym momencie zacząłem się bardzo cieszyć, że mam taki skarb, chwaliłem się wszystkim dookoła. <br />
Zmiana scenerii - stadion sportowy, lekkoatletyczny. Biegam dookoła (w prawo) razem z moim opiekunem/przewodnikiem (takie mam przeświadczenie) - ubranym na czarno Japończykiem oraz z jeszcze jedną kobietą/dziewczyną w okularach. Ja jestem kobieto-mężczyzną i raczej widzę siebie z boku. Przewodnik jest pod wrażeniem tej bransolety (taki dumny trener), dziewczyna skacze, cieszy się, jest wdzięczna za to osiągnięcie. Biegam po bieżni cały rozradowany, pokazuję ten skarb każdemu, na łąwce siedzi smutna blond dziewczyna, nie biega z innymi - pokazuje jej bransoletę i zaczyna się cieszyć (i chyba dołącza do biegu?). Wszyscy oni są mi bliscy, znam ich. Radość przeradza się w głupawkę - biegam i robię różne pozy, wygłupiam się - wszyscy się śmieją. Biegam w jakiś dziwny, śmieszny sposób, robię sobie jaja - jak dziecko. Zaczepiam i zderzam się z opiekunem i dziewczyną (oni zawsze idą razem), wywracam ich na ziemię i szczypię w tyłek (albo kłuję palcem w okolice intymne) -dziewczyna się śmieje, opiekun jest zdziwiony i zakłopotany. <br />
<br />
/Koniec snu<br />
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">SEN 4</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;">Pamiętam tylko krótki wycinek tego snu.<br />
<br />
Jestem lekarzem w szpitalu/lecznicy. Przychodzi do gabinetu stara kobieta - babcia - trochę szalona, nie mówi, niespełna rozumu. Badam ją i nagle dzwoni telefon - odbieram - to moja córka. Mówię jej stanowczo, że nie ma wyboru w jakiejś kwestii, że musi coś zrobić i już. W tym momencie kobieta siedząca na podwyższeniu (lóżko szpitalne?) zaczyna płakać i krzyczeć, że każdy z nas (każdy z nich?) ma wybór, w pewien sposób na przekór wszystkim i wszystkiemu. Jest to krzyk (i łzy) pełen żalu i smutku, jakby sama nie miała nigdy wyboru i to ją doprowadziło do szaleństwa.<br />
<br />
/Koniec snu</div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: left;">CDN...</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">Cześć Wam! Będę tutaj zbierał moje sny - mam nadzieję uda mi się to robić regularnie("ale" <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/3.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_137" />  ), dopiero zaczynam moją drogę ze śnieniem. Będę wdzięczny za Wasze obserwacje, wskazówki, naprowadzania na znaczenie snów! Od zawsze czuję w sobie moc, jakkolwiek by to nie brzmiało, w końcu chcę się dowiedzieć kim jestem i co ważniejsze dlaczego  <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/16.gif" alt="yea" title="yea" class="smilie smilie_151" />  Myślę, że droga śnienia jest do tego celu najlepszą drogą!</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">SEN 1 i 2 </span></div>
<div style="text-align: center;">śnione tej samej nocy jeden po drugim</div>
<br />
<br />
Sny nastąpiły w odpowiedzi na moja prośbę do Duszy i wyżej do Matki-Ojca: "Odblokujcie mnie, zjedzcie to co mnie blokuje, podłączcie mnie ponownie".<br />
<br />
SEN 1<br />
<br />
Pamiętam niecały sen. Zaczynam jako głowa rodziny (ojciec), wspólnie naradzamy się. Wyszło na to, ze muszę gdzieś iść znaleźć fajną restaurację dla nas. Poszedłem na miasto, aby znaleźć tą restaurację, mam mapę, wiem jaka to ma być miejsce - po prostu muszę tam dojść. Zaczynam od zejścia w dół kamienną alejką. Samo miasto jest piękne, w starym stylu, przypomina miasta Włoskie/Hiszpańskie, wąskie alejki z kwiatami. Jest w nim pełno ludzi, wszyscy siedzą w ogródkach restauracyjnych, rozmawiają, panuje niesamowity gwar i czuć życie! Ja ich mijam, idę sam i cieszę się samotnością, wolnością i słońcem. Zwróciło moją uwagę to, że przy jednym z ogródów na dużym placu mijam parę kelnerów, jeden śpiewał - znałem go osobiście albo z TV (?). Doszedłem na miejsce ale tej restauracji nie było tam gdzie powinna być pomimo sprawdzenia ponownie mapy. Miała się nazywać chyba "Amsterdam" ale w tym miejscu (po prawej stronie) był bar z wieloma szyldami jeden na drugim, mnóstwo ulotek i plakatów, było tam trochę ludzi, bar bez ogródka z ladą bezpośrednio na ulicę. Pokręciłem się po okolicy, skręciłem w prawo na skrzyżowaniu - tam znalazłem inny bar (sklep?) ale nie pasował mi - sprzedawał tylko różne kiełbasy. Ludzie wychodzący z niego byli zaskoczeni, że im się przyglądam, popatrzyli na mnie i poszli. Wróciłem do skrzyżowania i poszedłem do baru na przeciwko - po lewej. Tam był gruby barman, zero ludzi, przeglądałem menu ale nic nie wziąłem. Pojawiła się kobieta od barmana, była wcześniej na zakupach, przyniosła i dała mi żółte banany, jakieś małe i poskręcane jak robaki, wywołały u mnie uczucie obrzydzenia, podejrzliwości - nie chciałem się zgodzić aby je wziąć/zjeść. Pobudka.<br />
<br />
<br />
SEN 2<br />
<br />
Restauracja, okrągły stolik, kobieta siedzi z lewej, mężczyzna (Japończyk) ubrany na czarno z prawej. Kobieta naburmuszona, zamknięta, niezadowolona, nie patrzy tylko pod siebie i nie związuje kontaktu. Mężczyzna dużo mówi, pewny siebie, podrywa dziewczynę ale w taki sposób jakby ona i tak nie miała żadnego wyboru. Scena się zmienia - teraz tylko mężczyzna i jego "sługa". Japończyk zmienia się w "potwora" - cały ubrany w długi, obszerny, czarny płaszcz, widać tylko jego głowę, która zmienia się w czaszkę (wydłużona do przodu z kłami, przypomina postać z anime). Sługa pyta jak poszło z tą kobietą. On odpowiada, że ona jest jego i że nie ma wyjścia, nie uwolni się. Miałem wrażenie, że on jest w niej zakochany, ale w taki władczy sposób. Mówią w innym języku ale wszystko rozumiem. On z uśmiechem i takim grymasem czułości rzuca się w tył na plecy i znika w ciemności (tak jakby go wchłonęła, jakby przeszedł za jakąś płachtę). <br />
<br />
/Koniec snu<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">SEN 3</span></div>
<br />
Nie pamiętam całości snu.<br />
<br />
Akcja zaczyna się rozmową z moim szefem. Dostałem nagrodę - bransoletę na nadgarstek - za coś wielkiego, chyba za osiągnięcie czegoś (albo ta bransoleta była moja od początku). Początkowo nie doceniałem jej, podrzucałem ją w górę jak zabawkę i coś bezwartościowego - zmieniło się to po uwadze szefa. Sama bransoleta była na prawą rękę, fioletowo- srebrna, złożona z różnych wisiorków, płatków - jak się nią ruszało to cała grzechotała/szeleściła tymi różnymi elementami, dokładnie przyglądałem się figurce różowego flaminga. Szef powiedział mi, że jest ona bardzo ważna i żebym jej nie zniszczył, bo już zaczyna się psuć (jeden element - taka mała spiralka - zaczął się wyginać). W tym momencie zacząłem się bardzo cieszyć, że mam taki skarb, chwaliłem się wszystkim dookoła. <br />
Zmiana scenerii - stadion sportowy, lekkoatletyczny. Biegam dookoła (w prawo) razem z moim opiekunem/przewodnikiem (takie mam przeświadczenie) - ubranym na czarno Japończykiem oraz z jeszcze jedną kobietą/dziewczyną w okularach. Ja jestem kobieto-mężczyzną i raczej widzę siebie z boku. Przewodnik jest pod wrażeniem tej bransolety (taki dumny trener), dziewczyna skacze, cieszy się, jest wdzięczna za to osiągnięcie. Biegam po bieżni cały rozradowany, pokazuję ten skarb każdemu, na łąwce siedzi smutna blond dziewczyna, nie biega z innymi - pokazuje jej bransoletę i zaczyna się cieszyć (i chyba dołącza do biegu?). Wszyscy oni są mi bliscy, znam ich. Radość przeradza się w głupawkę - biegam i robię różne pozy, wygłupiam się - wszyscy się śmieją. Biegam w jakiś dziwny, śmieszny sposób, robię sobie jaja - jak dziecko. Zaczepiam i zderzam się z opiekunem i dziewczyną (oni zawsze idą razem), wywracam ich na ziemię i szczypię w tyłek (albo kłuję palcem w okolice intymne) -dziewczyna się śmieje, opiekun jest zdziwiony i zakłopotany. <br />
<br />
/Koniec snu<br />
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">SEN 4</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;">Pamiętam tylko krótki wycinek tego snu.<br />
<br />
Jestem lekarzem w szpitalu/lecznicy. Przychodzi do gabinetu stara kobieta - babcia - trochę szalona, nie mówi, niespełna rozumu. Badam ją i nagle dzwoni telefon - odbieram - to moja córka. Mówię jej stanowczo, że nie ma wyboru w jakiejś kwestii, że musi coś zrobić i już. W tym momencie kobieta siedząca na podwyższeniu (lóżko szpitalne?) zaczyna płakać i krzyczeć, że każdy z nas (każdy z nich?) ma wybór, w pewien sposób na przekór wszystkim i wszystkiemu. Jest to krzyk (i łzy) pełen żalu i smutku, jakby sama nie miała nigdy wyboru i to ją doprowadziło do szaleństwa.<br />
<br />
/Koniec snu</div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: left;">CDN...</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dziennik Snów  Neo]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-Snow-Neo--5216</link>
			<pubDate>Wed, 10 Jul 2024 06:53:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-Snow-Neo--5216</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">10.07.2024</span><br />
<br />
Odbywałem praktyki w sklepie z odzieżą , w którym to bardzo się starałem, aby mnie doceniono. <br />
Natomiast zajmowałem się tworzeniem animacji reklamowych, co szło mi dość opornie, a efekty były marne.<br />
Pewnego razu córka kierowniczki zadeklarowała, że jeżeli się nie poprawię i nie dam z siebie 200% zostanę zwolniony.<br />
Rozmowa z Moniką dała mi boosta do działania i ostatecznie resztę czasu spędzałem na dopieszczaniu starszych animacji, nadając im nowy blask, rzucając zupełnie inne światło.<br />
Wreszcie zostałem doceniony, jednakże zaraz po tym zgubiłem pieniądze które zarobiłem, a które miałem przekazać kierowniczce.<br />
Nikt jednak nie miał do mnie o to problemu.<br />
<br />
Następnie poszedłem na miasto i upiłem się jak świnia, a gdy wracałem już do domu, to dość często mnie zaczepiano na zasadzie efektu rosnącej popularności.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Sen 2#</span><br />
<br />
Patologiczna para , głośno kłóciła się za drzwiami pokoju hotelowego używając wszelkich wulgaryzmów jak i gróźb. Wreszcie słowa przeszły w czyny i było słychać jak babka dostaje plaskacza w twarz, po czym wyszła zalana łzami, a zaraz za nią popędził jej partner.<br />
Była tam ze mną moja bardzo kochana kotka muszka, i weszła do progu.<br />
Zaczeła miałczeć jak gdyby coś bardzo ale to bardzo jej się tam nie podobało, a ja sam stawiałem na to, że chodziło o smród wypalonych fajek, który przeniknął już każdą ścianę w tamtym pomieszczeniu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Sen 3#</span><br />
<br />
Postanowiłem że odprowadzę znajomą mi koleżankę, hoć nigdy tego nie robiłem, a ona sama pochodziła z dziwnej części miasta. Udaliśmy się w stronę jej miejsca zamieszkania i weszliśmy na jej osiedle, gdzie ujrzałem bardzo stare bloki zniszczone po wojnie, bardzo poniszczone kamienice, wokół wszędzie pył.<br />
<br />
To Azbest? Zapytałem.<br />
<br />
- Hmmm może?<br />
<br />
Nie mieli obowiązku czasem się tego pozbyć?<br />
<br />
- Mieli czy nie mieli, my tak tutaj żyjemy, może to i jest azbest, bez znaczenia.<br />
<br />
Dachówki kiedyś chyba z tego robili..<br />
<br />
Odprowadziłem ją, po czym napisała do mnie moja dziewczyna, oznajmiając mi że koleżanka, to tak naprawdę ona i że zdałem jakiś jej test na wierność.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">10.07.2024</span><br />
<br />
Odbywałem praktyki w sklepie z odzieżą , w którym to bardzo się starałem, aby mnie doceniono. <br />
Natomiast zajmowałem się tworzeniem animacji reklamowych, co szło mi dość opornie, a efekty były marne.<br />
Pewnego razu córka kierowniczki zadeklarowała, że jeżeli się nie poprawię i nie dam z siebie 200% zostanę zwolniony.<br />
Rozmowa z Moniką dała mi boosta do działania i ostatecznie resztę czasu spędzałem na dopieszczaniu starszych animacji, nadając im nowy blask, rzucając zupełnie inne światło.<br />
Wreszcie zostałem doceniony, jednakże zaraz po tym zgubiłem pieniądze które zarobiłem, a które miałem przekazać kierowniczce.<br />
Nikt jednak nie miał do mnie o to problemu.<br />
<br />
Następnie poszedłem na miasto i upiłem się jak świnia, a gdy wracałem już do domu, to dość często mnie zaczepiano na zasadzie efektu rosnącej popularności.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Sen 2#</span><br />
<br />
Patologiczna para , głośno kłóciła się za drzwiami pokoju hotelowego używając wszelkich wulgaryzmów jak i gróźb. Wreszcie słowa przeszły w czyny i było słychać jak babka dostaje plaskacza w twarz, po czym wyszła zalana łzami, a zaraz za nią popędził jej partner.<br />
Była tam ze mną moja bardzo kochana kotka muszka, i weszła do progu.<br />
Zaczeła miałczeć jak gdyby coś bardzo ale to bardzo jej się tam nie podobało, a ja sam stawiałem na to, że chodziło o smród wypalonych fajek, który przeniknął już każdą ścianę w tamtym pomieszczeniu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Sen 3#</span><br />
<br />
Postanowiłem że odprowadzę znajomą mi koleżankę, hoć nigdy tego nie robiłem, a ona sama pochodziła z dziwnej części miasta. Udaliśmy się w stronę jej miejsca zamieszkania i weszliśmy na jej osiedle, gdzie ujrzałem bardzo stare bloki zniszczone po wojnie, bardzo poniszczone kamienice, wokół wszędzie pył.<br />
<br />
To Azbest? Zapytałem.<br />
<br />
- Hmmm może?<br />
<br />
Nie mieli obowiązku czasem się tego pozbyć?<br />
<br />
- Mieli czy nie mieli, my tak tutaj żyjemy, może to i jest azbest, bez znaczenia.<br />
<br />
Dachówki kiedyś chyba z tego robili..<br />
<br />
Odprowadziłem ją, po czym napisała do mnie moja dziewczyna, oznajmiając mi że koleżanka, to tak naprawdę ona i że zdałem jakiś jej test na wierność.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dziennik snów Zupyztrupa]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Zupyztrupa--5213</link>
			<pubDate>Tue, 25 Jun 2024 12:59:59 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Zupyztrupa--5213</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;"><span style="color: #333333;">'Spotkanie z opiekunami'</span></span><br />
<span style="font-weight: bold;">sen z 2023.12.11</span><br />
<span style="font-weight: bold;"><span style="color: #339933;">LD</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;"><span style="color: #333333;">'Spotkanie z opiekunami'</span></span><br />
<span style="font-weight: bold;">sen z 2023.12.11</span><br />
<span style="font-weight: bold;"><span style="color: #339933;">LD</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kino mojego umysłu]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Kino-mojego-umyslu--5193</link>
			<pubDate>Thu, 25 Jan 2024 19:05:16 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Kino-mojego-umyslu--5193</guid>
			<description><![CDATA[Będę wrzucał co ciekawsze sny wygenerowane przez mój mózg  <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/10.gif" alt=":P" title=":P" class="smilie smilie_126" /> <br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Początku snu dokładnie nie pamiętam. Była noc, a ja siedziałem w samolocie. Leciliśmy do Hiszpanii. W między czasie odkryłem, że idąc spać mogę cofnąć czas, ale przy okazji zmieniam również swoje położenie w przestrzeni tak jakbym trafiał do podobnej, lecz alternatywnej rzeczywistości. Cofnąłem w ten sposób czas dwukrotnie, a w między czasie na swojej konsoli Nintendo Switch wpisałem kod, który odblokowywał mi za darmo usługi online.<br />
Cofnąłem czas raz jeszcze. Tym razem znalazłem się po prawej stronie samolotu, gdzieś w połowie długości. Spojrzałem na zegarek. Nie pamiętam która była godzina, ale wiem że cofnąłem się o 3 godziny. Chciałem zajrzeć do swojego plecaka, jednak okazało się, że plecak był po drugiej stronie, na przeciwko, pod fotelem innego pasażera. Zastanawiałem się czy tam sięgnąć czy nie, ale finalnie zrezygnowałem.<br />
Wstałem z fotela i poszedłem do toalety, było tam malutkie lotnicze okienko na które nie zwróciłem żadnej uwagi. Po wyjściu z toalety zauważyłem, że kokpit pilotów nie jest oddzielony od sekcji pasażerskiej, więc podszedłem do dziobu i podziwiałem jak majestatycznie wygląda lot z tej perspektywy. Właśnie podchodziliśmy do lądowania i samolot swoim lewym skrzydłem zahaczył o dach wieży kościelnej. Szarpneło całym samolotem, a silnik stanął w płomieniach.<br />
Piloci próbowali zapanować nad samolotem, jeden warknął do mnie "Nie widzisz co się dzieje? Spierdalaj stąd i się chowaj!". Wybiegłem z kokpitu, udając się do sekcji ogonowej kierując się logiką, że skoro to wypadek przy lądowaniu to większość siły będzie na dziobie. Padłem na ziemie, rękoma i nogami zaparłem się o ścianę i barek na tyle mocno by mną nie rzucało jak szmacianą laleczką podczas awaryjnego lądowania.<br />
Przez okno zobaczyłem, że samolot osiadł na płycie lotniska, jednak prędkość była na tyle duża, że po chwili znowu się oderwaliśmy od ziemi. Za chwilę znowu poczułem szarpnięcie pojazdem, a przez okno widziałem, że znowu mieliśmy kontakt z podłożem. Tym razem już skutecznie ponieważ samolot już się nie oderwał. Zamiast tego pojawił się kolejny problem - piloci utracili kontrolę nad jednostką, a samolot zjechał z pasa lotniska. Przed nami był budynek i nic nie wskazywało na to byśmy wyhamowali.<br />
W swej beznadziejności obserwowałem jak ściana nieubłaganie się do nas zbliża. Zamknąłem oczy i poczułem mocne szarpnięcie. Odziwo o wiele słabsze niż te którego się spodziewałem. Ręce mnie bolały od siły którą włożyłem w zaparcia się o ścianę, ale jakbym nie patrzył to przeżyłem. Nawet przypomniałem sobie tutaj o mojej zdolności do cofania czasu, chociaż dyskusyjne by było czy zasnąłbym w takiej sytuacji. Ale za to narodziła mi się kolejna myśl - by cofnąć czas i przeżyć katastrofe raz jeszcze tym razem nagrywając to wszystko.<br />
-Hah! Chłopaki bez tego mi nie uwierzą! - pomyślałem.<br />
Jednak szybko doszły do mnie głosy rozsądku, że nie wypada naduzywać swojej zdolności, a swój udział w katastrofie udowodnię znajomym innymi sposobami - przecież na pewno będzie głośno w wiadomościach, a znajomi wiedzą, że miałem lot tym samolotem.<br />
Wstałem z podłogi, zobaczyłem swojego ojca, który z niepokojem stał na płycie lotnika i wypatrywał mnie wśród żywych rozbitków. Nie trzymając go dłużej w niepewności, wybiegłem z samolotu i rzuciłem się w jego ramiona. Obaj płakaliśmy.<br />
<br />
Sceneria snu się zmieniła. Byłem w futurystycznym biurze. Wszedzie było jasno, ściany białe za oknem słonecznie. Rozmawiałem o czymś ze współpracownikami. Kątem oka zauważyłem krzyż chrześcijański, gdzieś dalej widziałem przedmioty innych kultur i religii.<br />
-Międzynarodowy wielokultowy zespół mamy - pomyślałem.<br />
-Hej, musi pogadać. W cztery oczy - powiedziała koleżanka. Miała czerwono-rude włosy i stylistycznie przypominała nieco jak postać z jakiegoś anime.<br />
Pamiętam, że nie darzyliśmy siebie wzajemnie jakąś szczególną sympatią, ale też nie można powiedzieć, że się nienawidzimy. Między nami była bardziej chłodna neutralność, więc skoro chciała o czymś ze mną prywatnie porozmawiać, to wzruszyłem tylko ramionami i wyraziłem zgodę.<br />
Koleżanka złapała mnie za nadgarstek i pociągnęła tak jakby chciała mnie wyprowadzić z pomieszczenia i udać się do konkretnego miejsca. Z racji na to, że siedziałem to szybko wylądowałem na podłodze. By nadać sytuacji nieco komizmu i podrażnić swoją koleżankę zdecydowałem że nie wstanę z tej podłogi pozwalając by przeciągnęła mnie po podłodze przez metr czy półtora. Współpracownicy się na nas patrzyli, kątem oka zobaczyłem również, że koleżanka patrzy się na mnie z podirytowaniem, więc z uśmieszkiem na twarzy wstałem i wytrzepałem się wolną ręką.<br />
Koleżanka dalej trzymając mnie za nadgarsket wyprowadziła z pomieszczenia a ja w między czasie zastanawiałem się o czym tak bardzo chce porozmawiać, jednocześnie ledwo utrzymując własną równowagę. Całość wyglądała jak scena z typowego anime z elementami szkolnego romansu. Wyprowadzony z pomieszczenia ledwo nadążam za koleżanką, która dalej ciągnęła mnie za rękę. Na korytarzu weszliśmy schodami na górę. Minąłem się tam z gościem, który prześladował mnie w podstawówce. Nie zwrócilem na niego szczególnej uwagi, jednak kątem oka widziałem jego zdziwienie.<br />
Na kolejnym piętrze koleżanka zawlokła mnie do damskiej toalety. Bardzo się zdziwiłem i nie będę ukrywał, że w tym momencie miałem bardzo jednoznaczne myśli. Gdy znaleźliśmy się w pierwszym segmencie toalety (tam gdzie są umywalki) to w końcu puściła mój obolały nadgarstek i gwałtownie przyśpieszyła wchodząc do drugiego segmentu toalety (tam gdzie są kabiny). Doszedłem do drzwi, które zdążyły już się za nią zamknąć i otworzyłem je. Ku mojemu zdziwieniu, mojej koleżanki już nie było, zniknęła. W tym momencie zobiłem chyba coś co wymagało ode mnie 200 IQ. Zupełnie nie wiedząc co za chwilę się stanie - otworzyłem drzwi, trzasnąłem nimi nie wchodząc do środka i otworzyłem raz jeszcze. I to co zobaczyłem mnie przeraziło. Zobaczyłem zaa framugi drzwi rękę koleżanki, która chciała mnie dźgnąć nożem. Sądzac po kącie natarcia celowała w szyję. Ale przez to, że nie wszedłem do środka tylko pozostałem w pierwszym segmencie toalety, zamiast mnie to dźgneła powietrze.<br />
Poczułem gwałtowny przypływ adrenaliny. Na tyle silny, że poczułem ukucie w klatce piersiowej. Zanim się obudziłem pomyślałem<br />
-Heh, sama musiała spanikować, skoro nie patrzyła na to co dźga</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Będę wrzucał co ciekawsze sny wygenerowane przez mój mózg  <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/10.gif" alt=":P" title=":P" class="smilie smilie_126" /> <br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Początku snu dokładnie nie pamiętam. Była noc, a ja siedziałem w samolocie. Leciliśmy do Hiszpanii. W między czasie odkryłem, że idąc spać mogę cofnąć czas, ale przy okazji zmieniam również swoje położenie w przestrzeni tak jakbym trafiał do podobnej, lecz alternatywnej rzeczywistości. Cofnąłem w ten sposób czas dwukrotnie, a w między czasie na swojej konsoli Nintendo Switch wpisałem kod, który odblokowywał mi za darmo usługi online.<br />
Cofnąłem czas raz jeszcze. Tym razem znalazłem się po prawej stronie samolotu, gdzieś w połowie długości. Spojrzałem na zegarek. Nie pamiętam która była godzina, ale wiem że cofnąłem się o 3 godziny. Chciałem zajrzeć do swojego plecaka, jednak okazało się, że plecak był po drugiej stronie, na przeciwko, pod fotelem innego pasażera. Zastanawiałem się czy tam sięgnąć czy nie, ale finalnie zrezygnowałem.<br />
Wstałem z fotela i poszedłem do toalety, było tam malutkie lotnicze okienko na które nie zwróciłem żadnej uwagi. Po wyjściu z toalety zauważyłem, że kokpit pilotów nie jest oddzielony od sekcji pasażerskiej, więc podszedłem do dziobu i podziwiałem jak majestatycznie wygląda lot z tej perspektywy. Właśnie podchodziliśmy do lądowania i samolot swoim lewym skrzydłem zahaczył o dach wieży kościelnej. Szarpneło całym samolotem, a silnik stanął w płomieniach.<br />
Piloci próbowali zapanować nad samolotem, jeden warknął do mnie "Nie widzisz co się dzieje? Spierdalaj stąd i się chowaj!". Wybiegłem z kokpitu, udając się do sekcji ogonowej kierując się logiką, że skoro to wypadek przy lądowaniu to większość siły będzie na dziobie. Padłem na ziemie, rękoma i nogami zaparłem się o ścianę i barek na tyle mocno by mną nie rzucało jak szmacianą laleczką podczas awaryjnego lądowania.<br />
Przez okno zobaczyłem, że samolot osiadł na płycie lotniska, jednak prędkość była na tyle duża, że po chwili znowu się oderwaliśmy od ziemi. Za chwilę znowu poczułem szarpnięcie pojazdem, a przez okno widziałem, że znowu mieliśmy kontakt z podłożem. Tym razem już skutecznie ponieważ samolot już się nie oderwał. Zamiast tego pojawił się kolejny problem - piloci utracili kontrolę nad jednostką, a samolot zjechał z pasa lotniska. Przed nami był budynek i nic nie wskazywało na to byśmy wyhamowali.<br />
W swej beznadziejności obserwowałem jak ściana nieubłaganie się do nas zbliża. Zamknąłem oczy i poczułem mocne szarpnięcie. Odziwo o wiele słabsze niż te którego się spodziewałem. Ręce mnie bolały od siły którą włożyłem w zaparcia się o ścianę, ale jakbym nie patrzył to przeżyłem. Nawet przypomniałem sobie tutaj o mojej zdolności do cofania czasu, chociaż dyskusyjne by było czy zasnąłbym w takiej sytuacji. Ale za to narodziła mi się kolejna myśl - by cofnąć czas i przeżyć katastrofe raz jeszcze tym razem nagrywając to wszystko.<br />
-Hah! Chłopaki bez tego mi nie uwierzą! - pomyślałem.<br />
Jednak szybko doszły do mnie głosy rozsądku, że nie wypada naduzywać swojej zdolności, a swój udział w katastrofie udowodnię znajomym innymi sposobami - przecież na pewno będzie głośno w wiadomościach, a znajomi wiedzą, że miałem lot tym samolotem.<br />
Wstałem z podłogi, zobaczyłem swojego ojca, który z niepokojem stał na płycie lotnika i wypatrywał mnie wśród żywych rozbitków. Nie trzymając go dłużej w niepewności, wybiegłem z samolotu i rzuciłem się w jego ramiona. Obaj płakaliśmy.<br />
<br />
Sceneria snu się zmieniła. Byłem w futurystycznym biurze. Wszedzie było jasno, ściany białe za oknem słonecznie. Rozmawiałem o czymś ze współpracownikami. Kątem oka zauważyłem krzyż chrześcijański, gdzieś dalej widziałem przedmioty innych kultur i religii.<br />
-Międzynarodowy wielokultowy zespół mamy - pomyślałem.<br />
-Hej, musi pogadać. W cztery oczy - powiedziała koleżanka. Miała czerwono-rude włosy i stylistycznie przypominała nieco jak postać z jakiegoś anime.<br />
Pamiętam, że nie darzyliśmy siebie wzajemnie jakąś szczególną sympatią, ale też nie można powiedzieć, że się nienawidzimy. Między nami była bardziej chłodna neutralność, więc skoro chciała o czymś ze mną prywatnie porozmawiać, to wzruszyłem tylko ramionami i wyraziłem zgodę.<br />
Koleżanka złapała mnie za nadgarstek i pociągnęła tak jakby chciała mnie wyprowadzić z pomieszczenia i udać się do konkretnego miejsca. Z racji na to, że siedziałem to szybko wylądowałem na podłodze. By nadać sytuacji nieco komizmu i podrażnić swoją koleżankę zdecydowałem że nie wstanę z tej podłogi pozwalając by przeciągnęła mnie po podłodze przez metr czy półtora. Współpracownicy się na nas patrzyli, kątem oka zobaczyłem również, że koleżanka patrzy się na mnie z podirytowaniem, więc z uśmieszkiem na twarzy wstałem i wytrzepałem się wolną ręką.<br />
Koleżanka dalej trzymając mnie za nadgarsket wyprowadziła z pomieszczenia a ja w między czasie zastanawiałem się o czym tak bardzo chce porozmawiać, jednocześnie ledwo utrzymując własną równowagę. Całość wyglądała jak scena z typowego anime z elementami szkolnego romansu. Wyprowadzony z pomieszczenia ledwo nadążam za koleżanką, która dalej ciągnęła mnie za rękę. Na korytarzu weszliśmy schodami na górę. Minąłem się tam z gościem, który prześladował mnie w podstawówce. Nie zwrócilem na niego szczególnej uwagi, jednak kątem oka widziałem jego zdziwienie.<br />
Na kolejnym piętrze koleżanka zawlokła mnie do damskiej toalety. Bardzo się zdziwiłem i nie będę ukrywał, że w tym momencie miałem bardzo jednoznaczne myśli. Gdy znaleźliśmy się w pierwszym segmencie toalety (tam gdzie są umywalki) to w końcu puściła mój obolały nadgarstek i gwałtownie przyśpieszyła wchodząc do drugiego segmentu toalety (tam gdzie są kabiny). Doszedłem do drzwi, które zdążyły już się za nią zamknąć i otworzyłem je. Ku mojemu zdziwieniu, mojej koleżanki już nie było, zniknęła. W tym momencie zobiłem chyba coś co wymagało ode mnie 200 IQ. Zupełnie nie wiedząc co za chwilę się stanie - otworzyłem drzwi, trzasnąłem nimi nie wchodząc do środka i otworzyłem raz jeszcze. I to co zobaczyłem mnie przeraziło. Zobaczyłem zaa framugi drzwi rękę koleżanki, która chciała mnie dźgnąć nożem. Sądzac po kącie natarcia celowała w szyję. Ale przez to, że nie wszedłem do środka tylko pozostałem w pierwszym segmencie toalety, zamiast mnie to dźgneła powietrze.<br />
Poczułem gwałtowny przypływ adrenaliny. Na tyle silny, że poczułem ukucie w klatce piersiowej. Zanim się obudziłem pomyślałem<br />
-Heh, sama musiała spanikować, skoro nie patrzyła na to co dźga</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zly omen w snie, szukam wyjasnienia]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Zly-omen-w-snie-szukam-wyjasnienia--5189</link>
			<pubDate>Sat, 20 Jan 2024 08:42:54 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Zly-omen-w-snie-szukam-wyjasnienia--5189</guid>
			<description><![CDATA[Mialem dzis jeden z nagirszych snow w moim zyciu i wiem ze jest cos z nim nie tak. Mianowicie byl to sen z moim kolega i zaczela sie akcja gdzies na osiedlu, znam te okolice bardzo dobrze. We snie z ziomkiem wzielismy grzyby, ( w realu ze tak powiem tez je bralismy i tez bylo bardzo strasznie bo slyszalem rozne placze dziecka itd.) W snie mialem jakby normalnego tripa grzybowego i go w snie przezywalem. Nie wiem jak jest to mozliwe.Nie moglem dojsc do siebie. Potem podeszla jakas babcia do mnie i mowi ze wie jakie mam moce i ona chce mi pomoc. Mi zapalila sie lapka ze cos jest nie tak tutaj i wlasnie nie pamietam czy mnie zaciagnela sila do mieszkanka czy ja sie naiwnie dalem. Wszedlem do mieszkania i nie do konca pamoetam co tam mowili mi ale wiedzialem po chwili ze cos jest tu nie tak i chcialem stamtad isc ale nie chceli mnie wypuscic. Na poczatku byla tylko ona i jakis facet, potem sie zrobilo tam chyba z 7-8 osob. Zaczalem plakac bo wiedzialem ze sa źli. Potem orzyszla jeszcze jedna osoba i mowi do mnie ze jestem zatrzymany XD bo nie zaplacilem za netflixa czy cos takiego haha( to alurat smiesniejsza czesc tego wszystkiego. Zaczalem sie smiac i mowie chlopie co ty mowisz do mnie XD. On usiadl a ja lezalem na ziemi i popatrzylem na nich wszystkich i oni zaczeli zmieniac swoje twarze. Plakalem strasznie… Nie wiem jak ale w koncu ucieklem stamtad. Pobieglem gdzies daleko i udalo mi sie obudzic. Jestem roztrzesiony tym i wiem ze cos jest tutaj nie tak. Na prawdziwym tripie z tym ziomkiem tez bylo cos nie tak i tam tez pamietam byla taka babcia straszna i cos bylo z nia nie tak. Moze to ma jakis zwiazek z tym.. Bylismy w nieodpowiednim miejscu moze.. Prosze o pomoc <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/2.gif" alt=":(" title=":(" class="smilie smilie_168" /><br />
Ps. z babcia to juz bylo po tripie a nie w trakcie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Mialem dzis jeden z nagirszych snow w moim zyciu i wiem ze jest cos z nim nie tak. Mianowicie byl to sen z moim kolega i zaczela sie akcja gdzies na osiedlu, znam te okolice bardzo dobrze. We snie z ziomkiem wzielismy grzyby, ( w realu ze tak powiem tez je bralismy i tez bylo bardzo strasznie bo slyszalem rozne placze dziecka itd.) W snie mialem jakby normalnego tripa grzybowego i go w snie przezywalem. Nie wiem jak jest to mozliwe.Nie moglem dojsc do siebie. Potem podeszla jakas babcia do mnie i mowi ze wie jakie mam moce i ona chce mi pomoc. Mi zapalila sie lapka ze cos jest nie tak tutaj i wlasnie nie pamietam czy mnie zaciagnela sila do mieszkanka czy ja sie naiwnie dalem. Wszedlem do mieszkania i nie do konca pamoetam co tam mowili mi ale wiedzialem po chwili ze cos jest tu nie tak i chcialem stamtad isc ale nie chceli mnie wypuscic. Na poczatku byla tylko ona i jakis facet, potem sie zrobilo tam chyba z 7-8 osob. Zaczalem plakac bo wiedzialem ze sa źli. Potem orzyszla jeszcze jedna osoba i mowi do mnie ze jestem zatrzymany XD bo nie zaplacilem za netflixa czy cos takiego haha( to alurat smiesniejsza czesc tego wszystkiego. Zaczalem sie smiac i mowie chlopie co ty mowisz do mnie XD. On usiadl a ja lezalem na ziemi i popatrzylem na nich wszystkich i oni zaczeli zmieniac swoje twarze. Plakalem strasznie… Nie wiem jak ale w koncu ucieklem stamtad. Pobieglem gdzies daleko i udalo mi sie obudzic. Jestem roztrzesiony tym i wiem ze cos jest tutaj nie tak. Na prawdziwym tripie z tym ziomkiem tez bylo cos nie tak i tam tez pamietam byla taka babcia straszna i cos bylo z nia nie tak. Moze to ma jakis zwiazek z tym.. Bylismy w nieodpowiednim miejscu moze.. Prosze o pomoc <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/2.gif" alt=":(" title=":(" class="smilie smilie_168" /><br />
Ps. z babcia to juz bylo po tripie a nie w trakcie]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sny moich cialek]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Sny-moich-cialek--5181</link>
			<pubDate>Tue, 12 Dec 2023 17:42:22 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Sny-moich-cialek--5181</guid>
			<description><![CDATA[Jaka jest roznica miedzy podmiotem ze snu  a podmiotem z jawy? WJ PODPOWIEDZ?<br />
Uzywam takiego porownania że w umysle powstaje ja ktore sni a jak sie budzimy  powstaje nowe ja i dalej sni.<br />
Jedno urealnia a drugie znika zaleznosci  w ktorym swiecie jestesmy lub ciele.<br />
<br />
Czym jest podmiot ,,Ja,, snu lub jawy?<br />
Zeby odpowiedziec na to pytanie trzeba zaczać od tylu. od ciala przyczynowego.<br />
To jest obecnosc swiadek obserwator lub ekran na ktorym jest wyswietlany film za pomocą aktorow.<br />
Tymi aktorami są nasze ciala w ktore wchodzi nasza swiadomosc i powstaja rozne poziomy swiadomosci i rozna percepcja.<br />
<br />
Swiadomosc sama w sobie jest glupia ale jednoczesnie potezna i pelna spokoju i milosci?<br />
Jak moze tak byc. że glupia i jednoczesnie inteligentna?<br />
Glupia kiedy nalozy na siebie wszystkie ciala i  zacznie z nimi utozsamiac. A inteligentna wtedy kiedy uswiadomi sobie za pomocą  nich kim jest naprawdę. Wykorzysta je do obudzenia  samej siebie.<br />
Ona mi sie wydaje jest oderwana od wiekszej swiadomosci aby mogla do niej powrocic musi obudzic sie  za pomocą tych powlok i porzucic je. I nastepnie moze polaczyc się z czyms wiekszym.<br />
<br />
Moj pokoj jest wypelniony roznymi scianami i przedmiotami. Czy one tworzą pokuj?<br />
Nie. Dlaczego?<br />
Bo gdyby nie przestrzen wypelniajaca  pokoj to wszystko nie mogloby zaistniec musi byc ekran na ktorym moglby byc wyswietlany film w tym przypadku  moj pokoj.  Skoro swiadomosc jest w pokoju we wszystkim co tworzy moj pokoj to czemu nie jest swiadoma? <br />
Bo musi miec odpowiednie ciala aby mogla wyrazic się.<br />
A materia nie posiada ciala mentalnego czy astralnego. Posiadaja tylko dwa podstawowe eteryczne i materialne.<br />
Wiec jej to zapewne znudzilo z czasem potem powstaly rosliny i zwierzeta wykrztalacajac ciala astralne i zaczątki mentalnego. Zwierzeta wyrozniajace się od swojego gatunku inteligencja mozna uznac że maja mocno rozwiniete cialo mentalne i dzieki temu moze juz inkarnowac w cialo ludzkie.<br />
<br />
<br />
Dlaczego swiadomosc  nie pozostala na tym poziomie- zwierzecym ?<br />
Bo ma dosyc tego  skoro rozwinela się tak ze krepuje jej dalszy rozwoj.<br />
Pies ze swiadomoscia swoich cial w pokoju  co moze zrobic? Nie przeczyta ksiazek nie zapali swiatla nie pomaluje scian nie bedzie sie cieszył ze ma wlasny kąt . I co najwazniejsze nie potrafią mysleć i analizowac. Dzialaja na podstawie p[rogramow wgranych ktore są zawarte w cialach.<br />
<br />
Niestety swiadomosc w ciele ludzkim bedąc w pokoju Mimo ze moze  cieszyc z tego że ma wlasny kąt że potrfi myslec że jest kims wyjatkowym. Potrafi wspolczuc i pomagac. Ale tez zabijac  byc okrutna dla siebie i nie tylko. Wynika to z poziomu  ktore ciala rozbudza bardziej nizsze czy wyzsze.<br />
Niestety niektore  luidzkie istoty tak rozwinely cialo przyczynowe ze swiadomosc  odzyskuje swoja swiadomosc w ten sposob ze wie ze nie jest istota ludzka ze jest polem swiadomosci i wtedy powstaja uduchowine istoty ktore budzą inne ze snu w jakim zyjemy tu na swiecie i we snie.<br />
<br />
Cdn.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jaka jest roznica miedzy podmiotem ze snu  a podmiotem z jawy? WJ PODPOWIEDZ?<br />
Uzywam takiego porownania że w umysle powstaje ja ktore sni a jak sie budzimy  powstaje nowe ja i dalej sni.<br />
Jedno urealnia a drugie znika zaleznosci  w ktorym swiecie jestesmy lub ciele.<br />
<br />
Czym jest podmiot ,,Ja,, snu lub jawy?<br />
Zeby odpowiedziec na to pytanie trzeba zaczać od tylu. od ciala przyczynowego.<br />
To jest obecnosc swiadek obserwator lub ekran na ktorym jest wyswietlany film za pomocą aktorow.<br />
Tymi aktorami są nasze ciala w ktore wchodzi nasza swiadomosc i powstaja rozne poziomy swiadomosci i rozna percepcja.<br />
<br />
Swiadomosc sama w sobie jest glupia ale jednoczesnie potezna i pelna spokoju i milosci?<br />
Jak moze tak byc. że glupia i jednoczesnie inteligentna?<br />
Glupia kiedy nalozy na siebie wszystkie ciala i  zacznie z nimi utozsamiac. A inteligentna wtedy kiedy uswiadomi sobie za pomocą  nich kim jest naprawdę. Wykorzysta je do obudzenia  samej siebie.<br />
Ona mi sie wydaje jest oderwana od wiekszej swiadomosci aby mogla do niej powrocic musi obudzic sie  za pomocą tych powlok i porzucic je. I nastepnie moze polaczyc się z czyms wiekszym.<br />
<br />
Moj pokoj jest wypelniony roznymi scianami i przedmiotami. Czy one tworzą pokuj?<br />
Nie. Dlaczego?<br />
Bo gdyby nie przestrzen wypelniajaca  pokoj to wszystko nie mogloby zaistniec musi byc ekran na ktorym moglby byc wyswietlany film w tym przypadku  moj pokoj.  Skoro swiadomosc jest w pokoju we wszystkim co tworzy moj pokoj to czemu nie jest swiadoma? <br />
Bo musi miec odpowiednie ciala aby mogla wyrazic się.<br />
A materia nie posiada ciala mentalnego czy astralnego. Posiadaja tylko dwa podstawowe eteryczne i materialne.<br />
Wiec jej to zapewne znudzilo z czasem potem powstaly rosliny i zwierzeta wykrztalacajac ciala astralne i zaczątki mentalnego. Zwierzeta wyrozniajace się od swojego gatunku inteligencja mozna uznac że maja mocno rozwiniete cialo mentalne i dzieki temu moze juz inkarnowac w cialo ludzkie.<br />
<br />
<br />
Dlaczego swiadomosc  nie pozostala na tym poziomie- zwierzecym ?<br />
Bo ma dosyc tego  skoro rozwinela się tak ze krepuje jej dalszy rozwoj.<br />
Pies ze swiadomoscia swoich cial w pokoju  co moze zrobic? Nie przeczyta ksiazek nie zapali swiatla nie pomaluje scian nie bedzie sie cieszył ze ma wlasny kąt . I co najwazniejsze nie potrafią mysleć i analizowac. Dzialaja na podstawie p[rogramow wgranych ktore są zawarte w cialach.<br />
<br />
Niestety swiadomosc w ciele ludzkim bedąc w pokoju Mimo ze moze  cieszyc z tego że ma wlasny kąt że potrfi myslec że jest kims wyjatkowym. Potrafi wspolczuc i pomagac. Ale tez zabijac  byc okrutna dla siebie i nie tylko. Wynika to z poziomu  ktore ciala rozbudza bardziej nizsze czy wyzsze.<br />
Niestety niektore  luidzkie istoty tak rozwinely cialo przyczynowe ze swiadomosc  odzyskuje swoja swiadomosc w ten sposob ze wie ze nie jest istota ludzka ze jest polem swiadomosci i wtedy powstaja uduchowine istoty ktore budzą inne ze snu w jakim zyjemy tu na swiecie i we snie.<br />
<br />
Cdn.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dziennik snów akaKowalska]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-akaKowalska--5176</link>
			<pubDate>Fri, 01 Dec 2023 23:48:23 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-akaKowalska--5176</guid>
			<description><![CDATA[Sny zaczęłam spisywać po lekturze książki Jarosława Bzomy "Krajobrazy mojej duszy cz.I"<br />
Sen zaczyna się w mojej dawnej szkole podstawowej.<br />
Zapomniałam okularów i chciałam napisać smsa do mamy żeby przyniosła mi okulary, bo wiedziałam, że nic nie będę widzieć. Nie napisałam.<br />
Z ostatniej lekcji mieliśmy się urwać.<br />
Nagle pojawił się wodospad na środku korytarza. Na szczycie skały mężczyźni mocowali linki wędkarskie w kolorze niebieskim, by złowić ryby. Mój chłopak dostał od nauczycielki czerwoną linkę i zamocował prosto w wodospadzie. Nauczycielka była za mną, obróciłam się bo była za moimi plecami. Nauczycielka krzyczała bym oddała tą linkę bo była droga. Myślę że na pewno była skuteczna, bo na haczyk "złowiła" się wielka, zdrowa ryba. Wszyscy "wędkarze" poszli a mój chłopak wspiął się po wodospadzie w górę.<br />
Szłam w lewo by wspiąć się w górę, po łańcuchach, bo nie miałam tyle sił by wspiąć się w wodospadzie. Widziałam na innych linkach słabe ryby, małe i resztki które się złapały.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Sny zaczęłam spisywać po lekturze książki Jarosława Bzomy "Krajobrazy mojej duszy cz.I"<br />
Sen zaczyna się w mojej dawnej szkole podstawowej.<br />
Zapomniałam okularów i chciałam napisać smsa do mamy żeby przyniosła mi okulary, bo wiedziałam, że nic nie będę widzieć. Nie napisałam.<br />
Z ostatniej lekcji mieliśmy się urwać.<br />
Nagle pojawił się wodospad na środku korytarza. Na szczycie skały mężczyźni mocowali linki wędkarskie w kolorze niebieskim, by złowić ryby. Mój chłopak dostał od nauczycielki czerwoną linkę i zamocował prosto w wodospadzie. Nauczycielka była za mną, obróciłam się bo była za moimi plecami. Nauczycielka krzyczała bym oddała tą linkę bo była droga. Myślę że na pewno była skuteczna, bo na haczyk "złowiła" się wielka, zdrowa ryba. Wszyscy "wędkarze" poszli a mój chłopak wspiął się po wodospadzie w górę.<br />
Szłam w lewo by wspiąć się w górę, po łańcuchach, bo nie miałam tyle sił by wspiąć się w wodospadzie. Widziałam na innych linkach słabe ryby, małe i resztki które się złapały.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E-dziennik]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-E-dziennik--5172</link>
			<pubDate>Wed, 25 Oct 2023 10:09:33 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-E-dziennik--5172</guid>
			<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu mam problemy ze snem. Z zasypianiem nie mam problemu, ale po jakiś 3-4 godzinach budzę się i  nie ma opcji o ponownym zaśnięciu. Dziś ten problem pojawił się ponownie, z małym wyjątkiem - jak około 6 nad ranem udało mi się w końcu zasnąć, miałam świadomy sen. Był on na tyle realny, że mimo snu czułam swoje ciało w łóżku. Było to na tyle niekomfortowe, że wybudziłam się ponieważ mimo zrobienia testów rzeczywistości bałam się, że moje realne ciało robi to samo co we śnie. Odkąd pamiętam, był to mój problem - bałam się wyskoczyć z okna we śnie bo bałam się że robię to w rzeczywistości. Głównie nad tym chcę w najbliższym czasie popracować.<br />
Oprócz tego dzisiejszej nocy śniłam o starych sprawach, bardzo starych. Śnili mi się starzy znajomi, poprzedni partnerzy i bardzo, bardzo chore koty.. <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/4.gif" alt=":D" title=":D" class="smilie smilie_159" /><br />
Jak na razie nie rozumiem co ma jedno do drugiego, ale może w ciągu dnia przypomni mi się więcej wątków.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Od jakiegoś czasu mam problemy ze snem. Z zasypianiem nie mam problemu, ale po jakiś 3-4 godzinach budzę się i  nie ma opcji o ponownym zaśnięciu. Dziś ten problem pojawił się ponownie, z małym wyjątkiem - jak około 6 nad ranem udało mi się w końcu zasnąć, miałam świadomy sen. Był on na tyle realny, że mimo snu czułam swoje ciało w łóżku. Było to na tyle niekomfortowe, że wybudziłam się ponieważ mimo zrobienia testów rzeczywistości bałam się, że moje realne ciało robi to samo co we śnie. Odkąd pamiętam, był to mój problem - bałam się wyskoczyć z okna we śnie bo bałam się że robię to w rzeczywistości. Głównie nad tym chcę w najbliższym czasie popracować.<br />
Oprócz tego dzisiejszej nocy śniłam o starych sprawach, bardzo starych. Śnili mi się starzy znajomi, poprzedni partnerzy i bardzo, bardzo chore koty.. <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/4.gif" alt=":D" title=":D" class="smilie smilie_159" /><br />
Jak na razie nie rozumiem co ma jedno do drugiego, ale może w ciągu dnia przypomni mi się więcej wątków.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dziennik snów Dawida]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Dawida--5136</link>
			<pubDate>Tue, 14 Mar 2023 16:41:30 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Dawida--5136</guid>
			<description><![CDATA[5.03.2023<br />
<br />
<br />
Pani i Pan z wynajmu mieszkania <br />
<br />
Widziałem Kozła na polu zboża<br />
<br />
Wyścigi na świni <br />
<br />
Strzelałem z pistoletu <br />
<br />
Płynąłem przez ocean jakąś łódką ale był spokojny ten ocean, widziałem rekina pływającego później widziałem wystrzeliwujące gejzery z oceanu, czułem lekki strach i adrenalinę. Za tymi gejzerami był jakiś świat inny albo rzeczywistość. Z tego świata za gejzerami postanowiłem lecieć z powrotem no i się udało, leciałem.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Wysłane z mojego RMX3363 przy użyciu Tapatalka]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[5.03.2023<br />
<br />
<br />
Pani i Pan z wynajmu mieszkania <br />
<br />
Widziałem Kozła na polu zboża<br />
<br />
Wyścigi na świni <br />
<br />
Strzelałem z pistoletu <br />
<br />
Płynąłem przez ocean jakąś łódką ale był spokojny ten ocean, widziałem rekina pływającego później widziałem wystrzeliwujące gejzery z oceanu, czułem lekki strach i adrenalinę. Za tymi gejzerami był jakiś świat inny albo rzeczywistość. Z tego świata za gejzerami postanowiłem lecieć z powrotem no i się udało, leciałem.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Wysłane z mojego RMX3363 przy użyciu Tapatalka]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Moje świadome i nieświadome sny]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Moje-swiadome-i-nieswiadome-sny--5133</link>
			<pubDate>Mon, 13 Mar 2023 07:40:02 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Moje-swiadome-i-nieswiadome-sny--5133</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #333333;">Hej będę tu opisywać moje sny, rzeczy prawdziwe będę pisać </span><span style="color: #339933;"><span style="font-weight: bold;">na</span> <span style="font-weight: bold;">zielono pogrubioną czcionką</span> </span><span style="color: #333333;"> a rzeczy które wydawało mi się że były kiedyś ale ich nie było w śnie będę pisać </span><span style="color: #ff3333;"><span style="font-weight: bold;">na czerwono pogrubioną czcionką</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #333333;">Hej będę tu opisywać moje sny, rzeczy prawdziwe będę pisać </span><span style="color: #339933;"><span style="font-weight: bold;">na</span> <span style="font-weight: bold;">zielono pogrubioną czcionką</span> </span><span style="color: #333333;"> a rzeczy które wydawało mi się że były kiedyś ale ich nie było w śnie będę pisać </span><span style="color: #ff3333;"><span style="font-weight: bold;">na czerwono pogrubioną czcionką</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Siema]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Siema--5132</link>
			<pubDate>Thu, 09 Mar 2023 18:53:43 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Siema--5132</guid>
			<description><![CDATA[Będę opowiadać tu moje sny rzeczy prawdziwe będę pisać krzywo: <span style="font-style: italic;">przykład</span> a fałszywe śnieniowe wspomnienia podkreślone (wiem że tak się nie pisze): <span style="text-decoration: underline;">przykład</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Będę opowiadać tu moje sny rzeczy prawdziwe będę pisać krzywo: <span style="font-style: italic;">przykład</span> a fałszywe śnieniowe wspomnienia podkreślone (wiem że tak się nie pisze): <span style="text-decoration: underline;">przykład</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[dziennik snów doysoyk]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-dziennik-snow-doysoyk--5131</link>
			<pubDate>Thu, 09 Mar 2023 17:28:54 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-dziennik-snow-doysoyk--5131</guid>
			<description><![CDATA[będę tu pisać moje sny od dnia <span style="color: #333333;">09.03.2023 <span style="color: #339966;"><span style="font-weight: bold;">w</span></span><span style="color: #ff3333;"><span style="font-weight: bold;"> </span></span><span style="color: #339933;"><span style="font-weight: bold;">s</span></span><span style="color: #339933;"><span style="font-weight: bold;">nach czasem mam fa</span></span></span><span style="color: #339933;"><span style="font-weight: bold;">łszywe wspomnienia co będę pisać na zielono. </span></span><span style="color: #3333ff;"><span style="font-weight: bold;">rz</span></span><span style="font-weight: bold;"><span style="color: #3333ff;">eczy z prawdziwego życia będę pisał na</span><span style="color: #333333;"> niebiesko.</span><span style="color: #ffcc33;">opisy będą na żó</span></span><span style="font-weight: bold;"><span style="color: #ffcc33;">łto. </span><span style="color: #cc3333;">Wtrącenia.</span><span style="color: #33ffff;">Podsumowania/wstępy.</span><span style="color: #cccc33;">(...)-coś było ale nie paniętam co</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[będę tu pisać moje sny od dnia <span style="color: #333333;">09.03.2023 <span style="color: #339966;"><span style="font-weight: bold;">w</span></span><span style="color: #ff3333;"><span style="font-weight: bold;"> </span></span><span style="color: #339933;"><span style="font-weight: bold;">s</span></span><span style="color: #339933;"><span style="font-weight: bold;">nach czasem mam fa</span></span></span><span style="color: #339933;"><span style="font-weight: bold;">łszywe wspomnienia co będę pisać na zielono. </span></span><span style="color: #3333ff;"><span style="font-weight: bold;">rz</span></span><span style="font-weight: bold;"><span style="color: #3333ff;">eczy z prawdziwego życia będę pisał na</span><span style="color: #333333;"> niebiesko.</span><span style="color: #ffcc33;">opisy będą na żó</span></span><span style="font-weight: bold;"><span style="color: #ffcc33;">łto. </span><span style="color: #cc3333;">Wtrącenia.</span><span style="color: #33ffff;">Podsumowania/wstępy.</span><span style="color: #cccc33;">(...)-coś było ale nie paniętam co</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[guidenmorg dziennik]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-guidenmorg-dziennik--5128</link>
			<pubDate>Mon, 06 Mar 2023 20:20:38 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-guidenmorg-dziennik--5128</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #333333;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">Legenda:</span></span></span><br />
<span style="color: #333333;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Czarny, sen nieświadomy</span></span></span><br />
<span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;"><span style="color: #c71585;"><span style="color: #c71585;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- P</span></span></span></span><span style="color: #c71585;"><span style="color: #c71585;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">u</span></span></span></span><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;"><span style="color: #cc3399;">rpurowy, wtrącenie</span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #32cd32;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Zielony, świadomy sen</span></span></span><br />
<span style="color: #00bfff;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Niebieski, sen o LD</span></span></span><br />
<span style="color: #8b4513;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Brązowy, fałszywe przebudzenie</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-size: large;"><span style="color: #ff9933;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-size: large;"><span style="font-size: medium;">- Pomarańczowy, rzeczy które zapisuję dla siebie</span></span></span></span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">inspiracja:</span><br />
<a href="https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Sennego-Spacerowicza--2877" target="_blank">dziennik sennego spacerowicza</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #333333;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">Legenda:</span></span></span><br />
<span style="color: #333333;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Czarny, sen nieświadomy</span></span></span><br />
<span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;"><span style="color: #c71585;"><span style="color: #c71585;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- P</span></span></span></span><span style="color: #c71585;"><span style="color: #c71585;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">u</span></span></span></span><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;"><span style="color: #cc3399;">rpurowy, wtrącenie</span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #32cd32;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Zielony, świadomy sen</span></span></span><br />
<span style="color: #00bfff;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Niebieski, sen o LD</span></span></span><br />
<span style="color: #8b4513;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Brązowy, fałszywe przebudzenie</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-size: large;"><span style="color: #ff9933;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-size: large;"><span style="font-size: medium;">- Pomarańczowy, rzeczy które zapisuję dla siebie</span></span></span></span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">inspiracja:</span><br />
<a href="https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Sennego-Spacerowicza--2877" target="_blank">dziennik sennego spacerowicza</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mój dzienniczek]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Moj-dzienniczek--5094</link>
			<pubDate>Tue, 15 Nov 2022 23:56:16 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Moj-dzienniczek--5094</guid>
			<description><![CDATA[Mój dzieńniczek <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/4.gif" alt=":D" title=":D" class="smilie smilie_159" /> <br />
<br />
Tak [tel] oznacza że pisałem na telefonie i może być absurdalna liczba przekręcęn przez autokorektę. Nie będę ich poprawiać, szczególnie bardzo rano i bardzo wieczorem.<br />
<br />
[Tel*]<br />
Śniło mi się  dzisiaj że zbanowali mi konto na wykopie, srebny pasek był dla mnie szokiem, przez głowę przeleciało mi milion wsponien, gości co dostali banyzanic, od adminów z downem. Postanowiłem, sprawdzić swój panel, było ostrzezenie-tak naprawdę nic nie mogłem przeczytac, ale nie przeszkadzało mi to dojść do wniosku że ktoś mnie oczernił, że się nie wywiązałem, z obietnicy. Zacząłem robić zdjęcie książek, że faktycznie wypożyczyłem, i że do niczego się nie zobowiązywałalem. Logiki to wszystko nie miało, kręciłem się wokół tych myśli, resztę snu. Faktem jest ze mam dwie książki wypożyczone, ale ich nie przeczytam, bo słabe. Chyba muszę je oddać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Mój dzieńniczek <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/4.gif" alt=":D" title=":D" class="smilie smilie_159" /> <br />
<br />
Tak [tel] oznacza że pisałem na telefonie i może być absurdalna liczba przekręcęn przez autokorektę. Nie będę ich poprawiać, szczególnie bardzo rano i bardzo wieczorem.<br />
<br />
[Tel*]<br />
Śniło mi się  dzisiaj że zbanowali mi konto na wykopie, srebny pasek był dla mnie szokiem, przez głowę przeleciało mi milion wsponien, gości co dostali banyzanic, od adminów z downem. Postanowiłem, sprawdzić swój panel, było ostrzezenie-tak naprawdę nic nie mogłem przeczytac, ale nie przeszkadzało mi to dojść do wniosku że ktoś mnie oczernił, że się nie wywiązałem, z obietnicy. Zacząłem robić zdjęcie książek, że faktycznie wypożyczyłem, i że do niczego się nie zobowiązywałalem. Logiki to wszystko nie miało, kręciłem się wokół tych myśli, resztę snu. Faktem jest ze mam dwie książki wypożyczone, ale ich nie przeczytam, bo słabe. Chyba muszę je oddać.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dziennik snów]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow--5048</link>
			<pubDate>Sun, 24 Apr 2022 19:20:35 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow--5048</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;"><span style="font-family: Times New Roman;"><span style="color: #333333;"> Siemka, witam wszystkich bardzo serdecznie w moim dzienniku snów.</span></span></span></div>
<br />
<br />
<br />
Kilka zdań na początek:<br />
W tym dzienniku postaram się na bieżąco dodawać swoje sny w taki sam sposób jak robię to w sowim głównym dzienniku. Postanowiłem pozmieniać imiona jak i pseudonimy niektórych osób biorących udział w moich snach z bliżej nie określonych przyczyn. <br />
Prowadząc swój dziennik inspiruje się dziennikiem snów "<span style="color: #3366ff;"><span style="font-weight: bold;"><span style="text-decoration: underline;">Dream Walker'a</span></span></span>" ponieważ uważam, że jego dziennik jest przejrzysty oraz przyjemny dla czytelników.<br />
Serdecznie do niego zapraszam  <a href="https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Sennego-Spacerowicza--2877" target="_blank">https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Sen...icza--2877</a><br />
<br />
<br />
<span style="color: #333333;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">Legenda:</span></span></span><br />
<span style="color: #333333;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Czarny, sen nieświadomy</span></span></span><br />
<span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;"><span style="color: #c71585;">- Purpurowy, wtrącenie<br />
</span></span></span><span style="color: #32cd32;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Zielony, świadomy sen</span></span></span><br />
<span style="color: #00bfff;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Niebieski, sen o LD</span></span></span><br />
<span style="color: #8b4513;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Brązowy, fałszywe przebudzenie<br />
</span></span></span><br />
<br />
A więc przejdźmy do dziennika snów.<br />
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">23/24 Kwietnia</span></div>
<br />
<br />
Godzina pójścia spać: 22:00<br />
Użyte techniki: Afirmacja w celu polepszenia pamięci snów, wbtb, mild<br />
Godzina pierwszego wybudzenia:2:15<br />
Czas czuwania: 30 minut<br />
Godzina drugiego wybudzenia: 7:00<br />
Uwagi: Tradycyjnie popsułem wbtb. Przed pójściem spać źle ustawiłem budzik przez co obudziłem się godzine wcześniej niż planowałem (1:15). Po przebudzeniu czułem się jakbym w ogóle nie położył się spać lecz postanowiłem mimo wszystko zrobić to co planowałem.<br />
<br />
<br />
Opis snu:<br />
<br />
Wraz ze znajomymi jechałem ciężarówką wojskową. kierunek jazdy ciężarówki był odwrócony, przez co siedząc na pace byliśmy skierowani przodem do kierunku jazdy pojazdu. Wszelakie rangi które posiadaliśmy pochodziły z opowieści kolegi o ich  grze w rp. Podczas podróży grałem melodie na zabawkowym Keybordzie a Rybson podrzucał czerwoną paletką do badminktonu. Podczas jednego z podrzutów paletka wypadła poza pakę pojazdu a kolega wyskoczył za nią. Ciężarówka się zatrzymała a ja dołączyłem do Rybsona. Zaczęliśmy iść prostą drogą o szerokości drogi jednopasmowej. Po pewnym czasie dostrzegliśmy siedzących dziadków na dorodzę a jakieś sto metrów dalej stała grupka ludzi. Kiedy dziadkowie nas dostrzegli wstali z jezdni i zaczęli do nas iść. Nagle za nami pojawiło się dwóch moich znajomych( Kodzio i Adrian). Zaczęli biec w stronę dziadków i Adrian powiedział: "To jest ten dziadek któremu próbowaliśmy ostatnio zaj***ć baret". Podbiegli do dziadka i zerwali mu z głowy beret. Dziadek zaczął ich gonić i szarpać się o  swój beret lecz Adrianowi udało się uciec. My z Rybsonem pomimo tego co się działo przed chwilą ciągle szliśmy niezmiennym tempem aż doszliśmy do grupy ludzi która stała na skrzyżowaniu. Pomimo tego, że po wyskoku z ciężarówki myśleliśmy że stoi tam grupka 12-sto latków okazało się że jest to grupa znajomych ze wsi. Wokół skrzyżowania mogliśmy dostrzec sporą ilość drzew pomimo, że w realnym życiu ich tam nie ma. Oprócz znajomych w tamtym miejscu znajdowały się także kury. Chwile po tym jak doszliśmy na skrzyżowanie dobiegł do nas dziadek lecz Bodziu nasłał jedną kurę która siedziała pod mostkiem łączącym dwie fosy wprost na tego dziadka. Podchodząc do drzew dostrzegłem 5 osób siedzące pomiędzy nimi. Podchodząc bliżej dostrzegłem ( Nazwijmy ich Franek, Wiktor oraz Adam) Franka, Wiktora oraz Adama. Wiktor z Adamem stali kawałek dalej od Franka i jakiegoś typa. Podszedłem do franka i zauważyłem, że palą zioło. Kiedy przyszedłem zaczęli walić wodospad. Powtarzali kilkukrotnie tą sekwencje aż Franek nie powiedział "Ten towar nie klepie". Odpowiedziałem mu, że jak ma klepać jak na pięć osoby za 20 palą. Podszedłem do Adamia oraz Wiktora i dostrzegłem że są nieźle nafurani.<br />
<span style="color: #cc33cc;">Po obudzeniu się nie pamiętałem nic  lecz podczas gdy robiłem sobie śniadanie chciałem przypomnieć sobie mój sen i jak widać się udało.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;"><span style="font-family: Times New Roman;"><span style="color: #333333;"> Siemka, witam wszystkich bardzo serdecznie w moim dzienniku snów.</span></span></span></div>
<br />
<br />
<br />
Kilka zdań na początek:<br />
W tym dzienniku postaram się na bieżąco dodawać swoje sny w taki sam sposób jak robię to w sowim głównym dzienniku. Postanowiłem pozmieniać imiona jak i pseudonimy niektórych osób biorących udział w moich snach z bliżej nie określonych przyczyn. <br />
Prowadząc swój dziennik inspiruje się dziennikiem snów "<span style="color: #3366ff;"><span style="font-weight: bold;"><span style="text-decoration: underline;">Dream Walker'a</span></span></span>" ponieważ uważam, że jego dziennik jest przejrzysty oraz przyjemny dla czytelników.<br />
Serdecznie do niego zapraszam  <a href="https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Sennego-Spacerowicza--2877" target="_blank">https://i-sen.pl/Temat-Dziennik-snow-Sen...icza--2877</a><br />
<br />
<br />
<span style="color: #333333;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">Legenda:</span></span></span><br />
<span style="color: #333333;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Czarny, sen nieświadomy</span></span></span><br />
<span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;"><span style="color: #c71585;">- Purpurowy, wtrącenie<br />
</span></span></span><span style="color: #32cd32;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Zielony, świadomy sen</span></span></span><br />
<span style="color: #00bfff;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Niebieski, sen o LD</span></span></span><br />
<span style="color: #8b4513;"><span style="font-size: large;"><span style="font-family: sans-serif;">- Brązowy, fałszywe przebudzenie<br />
</span></span></span><br />
<br />
A więc przejdźmy do dziennika snów.<br />
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-weight: bold;">23/24 Kwietnia</span></div>
<br />
<br />
Godzina pójścia spać: 22:00<br />
Użyte techniki: Afirmacja w celu polepszenia pamięci snów, wbtb, mild<br />
Godzina pierwszego wybudzenia:2:15<br />
Czas czuwania: 30 minut<br />
Godzina drugiego wybudzenia: 7:00<br />
Uwagi: Tradycyjnie popsułem wbtb. Przed pójściem spać źle ustawiłem budzik przez co obudziłem się godzine wcześniej niż planowałem (1:15). Po przebudzeniu czułem się jakbym w ogóle nie położył się spać lecz postanowiłem mimo wszystko zrobić to co planowałem.<br />
<br />
<br />
Opis snu:<br />
<br />
Wraz ze znajomymi jechałem ciężarówką wojskową. kierunek jazdy ciężarówki był odwrócony, przez co siedząc na pace byliśmy skierowani przodem do kierunku jazdy pojazdu. Wszelakie rangi które posiadaliśmy pochodziły z opowieści kolegi o ich  grze w rp. Podczas podróży grałem melodie na zabawkowym Keybordzie a Rybson podrzucał czerwoną paletką do badminktonu. Podczas jednego z podrzutów paletka wypadła poza pakę pojazdu a kolega wyskoczył za nią. Ciężarówka się zatrzymała a ja dołączyłem do Rybsona. Zaczęliśmy iść prostą drogą o szerokości drogi jednopasmowej. Po pewnym czasie dostrzegliśmy siedzących dziadków na dorodzę a jakieś sto metrów dalej stała grupka ludzi. Kiedy dziadkowie nas dostrzegli wstali z jezdni i zaczęli do nas iść. Nagle za nami pojawiło się dwóch moich znajomych( Kodzio i Adrian). Zaczęli biec w stronę dziadków i Adrian powiedział: "To jest ten dziadek któremu próbowaliśmy ostatnio zaj***ć baret". Podbiegli do dziadka i zerwali mu z głowy beret. Dziadek zaczął ich gonić i szarpać się o  swój beret lecz Adrianowi udało się uciec. My z Rybsonem pomimo tego co się działo przed chwilą ciągle szliśmy niezmiennym tempem aż doszliśmy do grupy ludzi która stała na skrzyżowaniu. Pomimo tego, że po wyskoku z ciężarówki myśleliśmy że stoi tam grupka 12-sto latków okazało się że jest to grupa znajomych ze wsi. Wokół skrzyżowania mogliśmy dostrzec sporą ilość drzew pomimo, że w realnym życiu ich tam nie ma. Oprócz znajomych w tamtym miejscu znajdowały się także kury. Chwile po tym jak doszliśmy na skrzyżowanie dobiegł do nas dziadek lecz Bodziu nasłał jedną kurę która siedziała pod mostkiem łączącym dwie fosy wprost na tego dziadka. Podchodząc do drzew dostrzegłem 5 osób siedzące pomiędzy nimi. Podchodząc bliżej dostrzegłem ( Nazwijmy ich Franek, Wiktor oraz Adam) Franka, Wiktora oraz Adama. Wiktor z Adamem stali kawałek dalej od Franka i jakiegoś typa. Podszedłem do franka i zauważyłem, że palą zioło. Kiedy przyszedłem zaczęli walić wodospad. Powtarzali kilkukrotnie tą sekwencje aż Franek nie powiedział "Ten towar nie klepie". Odpowiedziałem mu, że jak ma klepać jak na pięć osoby za 20 palą. Podszedłem do Adamia oraz Wiktora i dostrzegłem że są nieźle nafurani.<br />
<span style="color: #cc33cc;">Po obudzeniu się nie pamiętałem nic  lecz podczas gdy robiłem sobie śniadanie chciałem przypomnieć sobie mój sen i jak widać się udało.</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Magic dreams notepad.]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Magic-dreams-notepad--5033</link>
			<pubDate>Sat, 26 Mar 2022 02:09:24 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Magic-dreams-notepad--5033</guid>
			<description><![CDATA[Ok , lecimy z pierwszym wpisem. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">26.03.2022 </span><br />
<br />
<br />
Dream 1 <br />
<br />
Widok skierowany na pokój dziecięcy. Samotny ojciec w środku nocy zrobił mosiężną dwójkę do łóżeczka syna.<br />
  Około dwie godziny po tym zdarzeniu odór kału przyciągnął człekokształtne demoniczne kreatury, a sam ojciec       słysząc skowyt jednej z nich po prostu uciekł, tym samym zostawiając potomka na pastwę losu.<br />
      Syn na szczęście jakimś cudem się wydostał , ale postawa ojca dosyć nieszablonowa.<br />
<br />
Dream 2 <br />
<br />
Podczas kontroli magnetycznej na bramce w komisariacie , jeden z policjantów chciał mnie zastrzelić.<br />
Na całe szczęście błyskawicznie zareagowałem oddając strzał w jego broń.<br />
<br />
<br />
Dream 3<br />
<br />
Wiem tylko tyle , że spałem na cmentarzu   <img src="http://i.imgur.com/xCsyxsq.png" alt="wat" title="wat" class="smilie smilie_172" /> <br />
<br />
<br />
Dream 4 <br />
<br />
Szukałem z nieznaną dziewczyną piesków podczas apokalipsy zombie.<br />
 Po jakimś czasie znaleźliśmy jednego , a mi towarzyszyło przy tym uczucie satysfakcji z czynienia dobra<br />
 w paskudnym już świecie.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Lucid Dream 1</span><br />
<br />
Pojawiłem się na chodniku. Obok mnie przechodziła jakaś kobieta , a ja wszedłem do losowego  budynku.<br />
W środku tego obiektu był telewizor typu plazma , parę półek , szara kanapa - no typowe domowe wyposażenie.<br />
Pierwsze co zauważyłem to dosyć ciemne oświetlenie z racji pogody za oknem , więc myk pstryk palcami i już dzień.<br />
 Na kanapie po jakimś czasie  pojawiły się dziewczyny grające w karty , w tym jedna która wyjątkowo wpadła mi w <br />
 oko.<br />
<br />
- Hej chodz na chwilę ( mówię)<br />
<br />
Po co?<br />
<br />
- Zobaczysz  <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/15.gif" alt=":&gt;" title=":&gt;" class="smilie smilie_158" /> <br />
<br />
<br />
Oczywiście w następnej kolejności doszło między nami do miłosnych uniesień  <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/105.gif" alt="8-&gt;" title="8-&gt;" class="smilie smilie_170" /> <br />
<br />
Później spotkałem gadającego psa i jego przyjaciół.<br />
<br />
- Kurcze chłopaki! te świadome sny są niesamowite! <br />
 - Czy możecie mi powiedzieć jak częściej do tego świata trafiać , w sensie jaki jest najlepszy sposób?<br />
  <br />
 dostałem tylko odpowiedź że praktyka czyni mistrza.<br />
<br />
Następne cele na LD: <br />
<br />
<br />
<br />
PLAN 1 Wejść do sklepu na golasa , wyjść bez płacenia i  usiąść gdzieś na dworze kosztując zdobycz.<br />
następnie pójść na przystanek autobusowy i wsłuchać się dokładnie w rozmowę ludzi (postarać zapamiętać się o czym rozmawiają )<br />
<br />
PLAN 2 Podejść do losowej laski i po prostu z nią zatańczyć  makarenę XD<br />
<br />
<br />
PLAN 3 Zapamiętać  treść programu telewizyjnego albo  gazet.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ok , lecimy z pierwszym wpisem. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">26.03.2022 </span><br />
<br />
<br />
Dream 1 <br />
<br />
Widok skierowany na pokój dziecięcy. Samotny ojciec w środku nocy zrobił mosiężną dwójkę do łóżeczka syna.<br />
  Około dwie godziny po tym zdarzeniu odór kału przyciągnął człekokształtne demoniczne kreatury, a sam ojciec       słysząc skowyt jednej z nich po prostu uciekł, tym samym zostawiając potomka na pastwę losu.<br />
      Syn na szczęście jakimś cudem się wydostał , ale postawa ojca dosyć nieszablonowa.<br />
<br />
Dream 2 <br />
<br />
Podczas kontroli magnetycznej na bramce w komisariacie , jeden z policjantów chciał mnie zastrzelić.<br />
Na całe szczęście błyskawicznie zareagowałem oddając strzał w jego broń.<br />
<br />
<br />
Dream 3<br />
<br />
Wiem tylko tyle , że spałem na cmentarzu   <img src="http://i.imgur.com/xCsyxsq.png" alt="wat" title="wat" class="smilie smilie_172" /> <br />
<br />
<br />
Dream 4 <br />
<br />
Szukałem z nieznaną dziewczyną piesków podczas apokalipsy zombie.<br />
 Po jakimś czasie znaleźliśmy jednego , a mi towarzyszyło przy tym uczucie satysfakcji z czynienia dobra<br />
 w paskudnym już świecie.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Lucid Dream 1</span><br />
<br />
Pojawiłem się na chodniku. Obok mnie przechodziła jakaś kobieta , a ja wszedłem do losowego  budynku.<br />
W środku tego obiektu był telewizor typu plazma , parę półek , szara kanapa - no typowe domowe wyposażenie.<br />
Pierwsze co zauważyłem to dosyć ciemne oświetlenie z racji pogody za oknem , więc myk pstryk palcami i już dzień.<br />
 Na kanapie po jakimś czasie  pojawiły się dziewczyny grające w karty , w tym jedna która wyjątkowo wpadła mi w <br />
 oko.<br />
<br />
- Hej chodz na chwilę ( mówię)<br />
<br />
Po co?<br />
<br />
- Zobaczysz  <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/15.gif" alt=":&gt;" title=":&gt;" class="smilie smilie_158" /> <br />
<br />
<br />
Oczywiście w następnej kolejności doszło między nami do miłosnych uniesień  <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/105.gif" alt="8-&gt;" title="8-&gt;" class="smilie smilie_170" /> <br />
<br />
Później spotkałem gadającego psa i jego przyjaciół.<br />
<br />
- Kurcze chłopaki! te świadome sny są niesamowite! <br />
 - Czy możecie mi powiedzieć jak częściej do tego świata trafiać , w sensie jaki jest najlepszy sposób?<br />
  <br />
 dostałem tylko odpowiedź że praktyka czyni mistrza.<br />
<br />
Następne cele na LD: <br />
<br />
<br />
<br />
PLAN 1 Wejść do sklepu na golasa , wyjść bez płacenia i  usiąść gdzieś na dworze kosztując zdobycz.<br />
następnie pójść na przystanek autobusowy i wsłuchać się dokładnie w rozmowę ludzi (postarać zapamiętać się o czym rozmawiają )<br />
<br />
PLAN 2 Podejść do losowej laski i po prostu z nią zatańczyć  makarenę XD<br />
<br />
<br />
PLAN 3 Zapamiętać  treść programu telewizyjnego albo  gazet.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sny Brudnego Królika]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Sny-Brudnego-Krolika--5017</link>
			<pubDate>Wed, 02 Feb 2022 17:11:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Sny-Brudnego-Krolika--5017</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;"><span style="font-weight: bold;">1.</span></span><br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-style: italic;">02-02-2022</span>, <span style="font-weight: bold;">Różnica Poglądów</span></span></div>
Dwójka ludzi (kobieta i mężczyzna) próbują siebie nawzajem pozabijać. Jednak ich losy tak się potoczyły, że byli zmuszeni ze sobą mieszkać, a nawet spać w jednym łóżku. Powodowało to całkiem komiczne sytuacje w której te osoby, kładąc się spać upewniały się, że mają blisko łóżka narzędzia zwiększające swoje bezpieczeństwo lub zmniejszające bezpieczeństwo innych. np. miecz (zbyt długi jak na tak bliski kontakt z wrogiem), którego w pierwszej chwili mężczyzna nie mógł zauważyć i wpadł przez to w niepokój, ale po paru chwilach doznał ulgi, gdy zobaczył go przymocowanego do oparcia łóżka. Gdy już znaleźli się w łóżku, wzajemnie monitorowali swoje zachowanie (gdy zamykali oczy, to co chwilę potajemnie jedno otwierali i obserwowali) tak jakby każde z osobna czekało na moment uśpienia swojego wroga, aby móc zadać ten jeden, ale ostateczny cios. Robili tak przez całą noc, wiercili się na różne strony itd., przez co rano okolice łóżka wyglądały jakby w tym konkretnym miejscu przeszło jakieś tornado. Poprzewracane krzesła, pościel zwisająca z łóżka – ogólnie bajzel.<br />
<br />
Tymczasem w innym miejscu również w nocy, jakiś dziadek, przyjmijmy, że miał na imię Dziadzio (podobny do tego ze <span style="font-style: italic;">Squid Game</span>), zmierza sam naprzeciw tłumu ludzi-zombie. Nie mam na myśli tego, że żywili się mięsem, ani tego, że wyglądali jak trupy - bo tak nie było - ale to, że ich sposób poruszania się był podobny do tego z serialu <span style="font-style: italic;">The Walking Dead,</span> był wolny, jakby kontrolowany, a ich wzrok był pusty. Pan Dziadzio próbował nawiązać z tłumem dialog i mówił coś o tym, że nie mieli maseczek/masek na twarzach. Starzec szedł przez tłum kontynuując swój monolog. Było tak ciasno, że przejście bez ocierania się barkami było niemożliwe. Horda zajmowała całą ulicę, każdy kawałek chodnika, rozciągała się ona, aż po horyzont mojego wzroku i tak kontynuowała swój marsz. Niespodziewanie ktoś jakby wcisnął guzik i tłum zaczął mieć dokładnie takie same reakcje motoryczne tj. wykonywali te same ruchy w tym samym czasie, nawet mówili to samo bez żadnego opóźnienia. Pan Dziadzio został przyparty do ściany budynku przez ten tłum, i wszyscy zebrani patrzyli w kierunku dziadka.<br />
<br />
Za tym wszystkim stał jakiś naukowiec, który wynalazł jakąś substancję, która pozwala kontrolować ludzi.<br />
<br />
O uczuciach ciężko jest mi napisać, gdyż ich nie pamiętam, ale na pewno nie było to uczucie grozy, strachu. Może szczęście? Tak jak po jakiejś dobrej komedii.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;"><span style="font-weight: bold;">1.</span></span><br />
<div style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-style: italic;">02-02-2022</span>, <span style="font-weight: bold;">Różnica Poglądów</span></span></div>
Dwójka ludzi (kobieta i mężczyzna) próbują siebie nawzajem pozabijać. Jednak ich losy tak się potoczyły, że byli zmuszeni ze sobą mieszkać, a nawet spać w jednym łóżku. Powodowało to całkiem komiczne sytuacje w której te osoby, kładąc się spać upewniały się, że mają blisko łóżka narzędzia zwiększające swoje bezpieczeństwo lub zmniejszające bezpieczeństwo innych. np. miecz (zbyt długi jak na tak bliski kontakt z wrogiem), którego w pierwszej chwili mężczyzna nie mógł zauważyć i wpadł przez to w niepokój, ale po paru chwilach doznał ulgi, gdy zobaczył go przymocowanego do oparcia łóżka. Gdy już znaleźli się w łóżku, wzajemnie monitorowali swoje zachowanie (gdy zamykali oczy, to co chwilę potajemnie jedno otwierali i obserwowali) tak jakby każde z osobna czekało na moment uśpienia swojego wroga, aby móc zadać ten jeden, ale ostateczny cios. Robili tak przez całą noc, wiercili się na różne strony itd., przez co rano okolice łóżka wyglądały jakby w tym konkretnym miejscu przeszło jakieś tornado. Poprzewracane krzesła, pościel zwisająca z łóżka – ogólnie bajzel.<br />
<br />
Tymczasem w innym miejscu również w nocy, jakiś dziadek, przyjmijmy, że miał na imię Dziadzio (podobny do tego ze <span style="font-style: italic;">Squid Game</span>), zmierza sam naprzeciw tłumu ludzi-zombie. Nie mam na myśli tego, że żywili się mięsem, ani tego, że wyglądali jak trupy - bo tak nie było - ale to, że ich sposób poruszania się był podobny do tego z serialu <span style="font-style: italic;">The Walking Dead,</span> był wolny, jakby kontrolowany, a ich wzrok był pusty. Pan Dziadzio próbował nawiązać z tłumem dialog i mówił coś o tym, że nie mieli maseczek/masek na twarzach. Starzec szedł przez tłum kontynuując swój monolog. Było tak ciasno, że przejście bez ocierania się barkami było niemożliwe. Horda zajmowała całą ulicę, każdy kawałek chodnika, rozciągała się ona, aż po horyzont mojego wzroku i tak kontynuowała swój marsz. Niespodziewanie ktoś jakby wcisnął guzik i tłum zaczął mieć dokładnie takie same reakcje motoryczne tj. wykonywali te same ruchy w tym samym czasie, nawet mówili to samo bez żadnego opóźnienia. Pan Dziadzio został przyparty do ściany budynku przez ten tłum, i wszyscy zebrani patrzyli w kierunku dziadka.<br />
<br />
Za tym wszystkim stał jakiś naukowiec, który wynalazł jakąś substancję, która pozwala kontrolować ludzi.<br />
<br />
O uczuciach ciężko jest mi napisać, gdyż ich nie pamiętam, ale na pewno nie było to uczucie grozy, strachu. Może szczęście? Tak jak po jakiejś dobrej komedii.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sny hypatii]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Sny-hypatii--5009</link>
			<pubDate>Wed, 19 Jan 2022 00:21:46 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Sny-hypatii--5009</guid>
			<description><![CDATA[Jestem osobą, która raczej ma problem z zapamiętywaniem snów. A zawsze odczuwałam pragnienie zapamiętywania ich. Czasem rano miewam jakieś przebłyski ale jak tylko wychodzę z łóżka to od razu zapominam o czym śniłam. Zapamiętuję tylko te sny, które wywierają na mnie ogromne wrażnie. Postanowiłam w końcu trochę nad tym popracować. Pomyślałam, że dobrze będzie też podzielić się tymi najważniejszymi snami.<br />
<br />
Dziś opiszę swój pierwszy ważny sen.... sprzed 28lat. Byłam wtedy dzieckiem i pamiętem ten sen z prawie wszystkimi szczegółami. Często sobie o nim przypominam.<br />
<br />
<br />
Nocą przyszła do mnie moja nieżyjąca już prababcia /mama mojego dziadka/. <br />
Prababcia była bardzo spokojna i emanowała radością. Porozumiewałyśmy się bez słów.<br />
Podała mi rękę i zabrała mnie w podróż. Wzniosłyśmy się w górę. Pamiętam, że pomyślałam wtedy jakie to piękne uczucie - latac. Byłam zachwycona widokiem pól i lasów z góry.<br />
W pewnym momencie w środku lasu zauważyłam światełka. Obniżyłyśmy lot i okazało się, że jest to mała wioska, w której wszystkie domki wyglądały tak samo. Były to piękne gliniane domki do których wchodziło się po 4 lub 5 schodkach. Dodam, że domki były okrągłe i miały dach ze strzechy.<br />
Prababcia ze spokojem wskazała mi dłonią na drzwi. Zrozumiałam, że mam wejść do jednego z domków. <br />
No i weszłam. Po otwarciu drzwi poczułam wielki spokój. Zauważyłam, że światło pochodziło ze świec.<br />
W domku była tylko jedna izba. Po prawej stronie izby zauważułam wiejskie łóżko z ogromną pierzyną a pod tą pierzyną coś się ruszało. Zaś na brzegu łóżka siedzieli nieżyjący już pradziadkowie / rodzice mojej babci, żony wspomnialego wyżej dziadka/. Nigdy nie zapomnę radości w ich oczach i ich uśmiechu. Wiem, że chciałam zapytać o co chodzi ale prababcia przyłożyła palec do ust, dając mi znać, że mam nie pytać. Wskazała ręką na tą wielką pierzynę i kazała mi ją odkryć. Kiedy ją odkryłam zobaczyłam mojego dziadka /żyjącego/. Pamiętam, że byłam w ogromnym szoku ale usłyszałm tylko myśl.... spokojnie, wszystko jest dobrze z dziadkiem, on jest szczęścliwy...<br />
Na tym zakończył się mój sen.<br />
<br />
<br />
Może zapomniałabym o tym śnie ale rano zadzwoniła do nas babcia z informacją, że dziadek zmarł. <br />
Przyznam, że ku mojemu zaskoczeniu spokojnie przyjełam tą wiadomość.<br />
Dla mnie ten sen okazał się pożegnaniem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jestem osobą, która raczej ma problem z zapamiętywaniem snów. A zawsze odczuwałam pragnienie zapamiętywania ich. Czasem rano miewam jakieś przebłyski ale jak tylko wychodzę z łóżka to od razu zapominam o czym śniłam. Zapamiętuję tylko te sny, które wywierają na mnie ogromne wrażnie. Postanowiłam w końcu trochę nad tym popracować. Pomyślałam, że dobrze będzie też podzielić się tymi najważniejszymi snami.<br />
<br />
Dziś opiszę swój pierwszy ważny sen.... sprzed 28lat. Byłam wtedy dzieckiem i pamiętem ten sen z prawie wszystkimi szczegółami. Często sobie o nim przypominam.<br />
<br />
<br />
Nocą przyszła do mnie moja nieżyjąca już prababcia /mama mojego dziadka/. <br />
Prababcia była bardzo spokojna i emanowała radością. Porozumiewałyśmy się bez słów.<br />
Podała mi rękę i zabrała mnie w podróż. Wzniosłyśmy się w górę. Pamiętam, że pomyślałam wtedy jakie to piękne uczucie - latac. Byłam zachwycona widokiem pól i lasów z góry.<br />
W pewnym momencie w środku lasu zauważyłam światełka. Obniżyłyśmy lot i okazało się, że jest to mała wioska, w której wszystkie domki wyglądały tak samo. Były to piękne gliniane domki do których wchodziło się po 4 lub 5 schodkach. Dodam, że domki były okrągłe i miały dach ze strzechy.<br />
Prababcia ze spokojem wskazała mi dłonią na drzwi. Zrozumiałam, że mam wejść do jednego z domków. <br />
No i weszłam. Po otwarciu drzwi poczułam wielki spokój. Zauważyłam, że światło pochodziło ze świec.<br />
W domku była tylko jedna izba. Po prawej stronie izby zauważułam wiejskie łóżko z ogromną pierzyną a pod tą pierzyną coś się ruszało. Zaś na brzegu łóżka siedzieli nieżyjący już pradziadkowie / rodzice mojej babci, żony wspomnialego wyżej dziadka/. Nigdy nie zapomnę radości w ich oczach i ich uśmiechu. Wiem, że chciałam zapytać o co chodzi ale prababcia przyłożyła palec do ust, dając mi znać, że mam nie pytać. Wskazała ręką na tą wielką pierzynę i kazała mi ją odkryć. Kiedy ją odkryłam zobaczyłam mojego dziadka /żyjącego/. Pamiętam, że byłam w ogromnym szoku ale usłyszałm tylko myśl.... spokojnie, wszystko jest dobrze z dziadkiem, on jest szczęścliwy...<br />
Na tym zakończył się mój sen.<br />
<br />
<br />
Może zapomniałabym o tym śnie ale rano zadzwoniła do nas babcia z informacją, że dziadek zmarł. <br />
Przyznam, że ku mojemu zaskoczeniu spokojnie przyjełam tą wiadomość.<br />
Dla mnie ten sen okazał się pożegnaniem.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>