04-08-2011, 17:12
Coś mi nie poszło zbyt dobrze. Spałam u koleżanki, więc może dlatego było tak ciężko się odprężyć. Przejrzałam załączone pliki. Ta muzyczka doprowadza mnie do szału. Irytuje mnie bardziej niż Nyan Cat. Takie zadanie powinna spełniać? Z resztą już się kiedyś spotkałam. Pomogło chyba tylko w połowie: po odsłuchaniu Pamięci Snów moja podświadomość była chyba trochę zagubiona, ale prawie sobie poradziła. Budziłam się po każdym śnie. Z tym, że go nie pamiętałam. Rano z całych sił próbowałam je sobie przypomnieć, ale... cóż... moje wysiłki spełzły na niczym. Przez pół dnia byłam zawiedziona, aż tu nagle, kiedy koleżanka wspomniała coś o matrioszce, przypomniałam sobie urywki snu.
Sen 1
Siedziałam w samochodzie na moim miejscu z tyłu przy lewym oknie. Ktoś tam jeszcze chyba był, ale ja zapamiętałam konkretnie tylko obecność mamy. Jechaliśmy gdzieś. Było wyjątkowo duszno, a niebo za oknami zakryte ciężkimi chmurami. Byłam wściekła przez pogodę i fakt, że nie wiedziałam nawet dokąd jadę. W końcu udało mi się wkurzyć mamę do tego stopnia, że zaczęła wrzeszczeć. 'Chcesz wiedzieć dokąd jedziemy?' wrzasnęła do mnie. 'W takim razie wracamy!'. Zawsze mnie wkurzał ten tekst. Nagle zdałam sobie sprawę, że nie siedzę w samochodzie. Stałam wraz z mamą i przyjaciółką na brukowanym chodniku w wielkim mieście. Nie takim 'wielkim' typu Los Angeles, tylko... takim, w którym aż się czuje historię. To już wyższa klasa- ludzie nie biegali w różne strony, tylko z kulturą szli normalnym tempem po deptaku.
Podniosłam wzrok i... zaniemówiłam. Przede mną rozpościerał się Plac Czerwony. Byłam w szoku. Dokładnie widziałam Cerkiew Wasyla, mauzoleum Lenina, piękne, ceglasto-czerwone mury, a w tle Klemr. To było cudowne.Mama zapytała, czy poznaję. Ja oczywiście odparłam, że tak. Wtedy gromadzące się na niebie chmury wypluły ciężki deszcz, zagrzmiało, błynęło i... więcej już nie pamiętam. Gdzieś tam w głowie majaczy mi jeszcze wizja mojego ogródka, ale nie wiem skąd.
Interpretacja
Od pewnego czasu marzę o odwiedzeniu Rosji, a już zwłaszcza Moskwy. Być może moja podświadomość postanowiła mi choć trochę pomóc w zrealizowaniu marzenia? Jeśli tak, jestem jej bardzo wdzięczna. Ale i tak chcę to zobaczyć. Poza tym odniosłam wrażenie, że ten sen miał mi pokazać, że powinnam bardziej szanować i zacząć doceniać mamę. We śnie spełniła moje marzenie. Nigdy się po niej tego nie spodziewałam- zawsze zapomina o wszytkim i nie interesuje jej nic oprócz uzupełniania lodówki i sprzątnia omu. No i unikaniu znajomych. Po raz pierwszy udało mi się zrozumieć sen. Czuję to.
Zapamiętanych snów: 1
Przespanych godzin: 7
LD: 0
Sen 1
Siedziałam w samochodzie na moim miejscu z tyłu przy lewym oknie. Ktoś tam jeszcze chyba był, ale ja zapamiętałam konkretnie tylko obecność mamy. Jechaliśmy gdzieś. Było wyjątkowo duszno, a niebo za oknami zakryte ciężkimi chmurami. Byłam wściekła przez pogodę i fakt, że nie wiedziałam nawet dokąd jadę. W końcu udało mi się wkurzyć mamę do tego stopnia, że zaczęła wrzeszczeć. 'Chcesz wiedzieć dokąd jedziemy?' wrzasnęła do mnie. 'W takim razie wracamy!'. Zawsze mnie wkurzał ten tekst. Nagle zdałam sobie sprawę, że nie siedzę w samochodzie. Stałam wraz z mamą i przyjaciółką na brukowanym chodniku w wielkim mieście. Nie takim 'wielkim' typu Los Angeles, tylko... takim, w którym aż się czuje historię. To już wyższa klasa- ludzie nie biegali w różne strony, tylko z kulturą szli normalnym tempem po deptaku.
Podniosłam wzrok i... zaniemówiłam. Przede mną rozpościerał się Plac Czerwony. Byłam w szoku. Dokładnie widziałam Cerkiew Wasyla, mauzoleum Lenina, piękne, ceglasto-czerwone mury, a w tle Klemr. To było cudowne.Mama zapytała, czy poznaję. Ja oczywiście odparłam, że tak. Wtedy gromadzące się na niebie chmury wypluły ciężki deszcz, zagrzmiało, błynęło i... więcej już nie pamiętam. Gdzieś tam w głowie majaczy mi jeszcze wizja mojego ogródka, ale nie wiem skąd.
Interpretacja
Od pewnego czasu marzę o odwiedzeniu Rosji, a już zwłaszcza Moskwy. Być może moja podświadomość postanowiła mi choć trochę pomóc w zrealizowaniu marzenia? Jeśli tak, jestem jej bardzo wdzięczna. Ale i tak chcę to zobaczyć. Poza tym odniosłam wrażenie, że ten sen miał mi pokazać, że powinnam bardziej szanować i zacząć doceniać mamę. We śnie spełniła moje marzenie. Nigdy się po niej tego nie spodziewałam- zawsze zapomina o wszytkim i nie interesuje jej nic oprócz uzupełniania lodówki i sprzątnia omu. No i unikaniu znajomych. Po raz pierwszy udało mi się zrozumieć sen. Czuję to.
Zapamiętanych snów: 1
Przespanych godzin: 7
LD: 0
Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 8
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 32




