26-07-2011, 09:34
Witajcie !
A więc wczoraj dowiedziałam się co TR-y i zaczęłam co jakiś czas je robić. Po prostu jak mi się przypomniało. No i duużo czytałam o LD. A w czasie tego czytania włączyłam sobie 'Pamięć snów' Adama Bytofa i jeszcze jakieś nagranie. Sluchałam jak siedziałam przy komputerze. No i później jak już się kładłam spać powtarzałam sobie , że gdy się obudzę będę pamiętać wszystkie swoje sny. Przez myśl przeszło mi też wtedy LD. A później zasnęłam z myślą o LD. Ale snów niestety nie pamiętałam , bo obudził mnie telefon . ;/ Później położyłam się jeszcze na trochę i zasnęłam znowu. I wtedy doznałam olśnienia ! Czułam , że jestem we śnie.
To był sen w którym byłam w domu mojej już zmarłej babci na jakichś urodzinach albo coś w tym stylu. Było tam dużo mojej rodziny. Siedzieliśmy przy stole na którym leżał taki wieelki pusty wazon . Moja babcia wzięła go i nalała do niego wódki (WTF?!) . Dała mi ją żebym wypiła. XD. I wtedy coś mi zaczęło nie grać . Zrobiłam TR z nosem . I co ? Prawidłowy! Oddychałam przez nos. Nawiasem to fajne uczucie. ;D Później postanowiłam ,że chcę latać . Udało się ! Latałam w tym domu choć dosyć nisko. Krzyczałam do wszystkich , że mam LD. ;D Później poleciałam do pokoju i siedział tam mój tata i wujek . Mój tata spytał się wujka ile kasy dali za to całe przyjęcie. A on na to , że 10 tys., bo musieli kupić ubrania dla asystentów Pshemko. (WTF?!) Jakby ktoś nie wiedział, to Pshemko jest to jeden z bohaterów polskiej 'Brzyduli' , którą codziennie oglądam. ;D I wtedy nagle zaczęłam słyszeć jakieś głosy i uświadomiłam sobie, że to głosy z telewizora ,który właśnie chodzi w pokoju. I koniec .
Jestem tym baardzo zdziwiona To wszystko działo się w ciągu pół godziny . Po tym telefonie położyłam się o godz. 8.30 i spałam do 9.05. W trakcie takiego czasu w ogóle mogłam mieć LD ?
No i muszę powiedzieć, że dziennik snów to niesamowita sprawa. Gdybym nie zapisała w nim tego wszystkiego co tu jest nie pamiętałabym nic już teraz. Myślałam po tym obudzeniu przez telefon , że dziś niestety nic w nim nie napiszę , bo nie będę miała co a tu BUM ! Dziś mam w nim pierwszy wpis i czuję, że nie ostatni.! ;D
A więc wczoraj dowiedziałam się co TR-y i zaczęłam co jakiś czas je robić. Po prostu jak mi się przypomniało. No i duużo czytałam o LD. A w czasie tego czytania włączyłam sobie 'Pamięć snów' Adama Bytofa i jeszcze jakieś nagranie. Sluchałam jak siedziałam przy komputerze. No i później jak już się kładłam spać powtarzałam sobie , że gdy się obudzę będę pamiętać wszystkie swoje sny. Przez myśl przeszło mi też wtedy LD. A później zasnęłam z myślą o LD. Ale snów niestety nie pamiętałam , bo obudził mnie telefon . ;/ Później położyłam się jeszcze na trochę i zasnęłam znowu. I wtedy doznałam olśnienia ! Czułam , że jestem we śnie.
To był sen w którym byłam w domu mojej już zmarłej babci na jakichś urodzinach albo coś w tym stylu. Było tam dużo mojej rodziny. Siedzieliśmy przy stole na którym leżał taki wieelki pusty wazon . Moja babcia wzięła go i nalała do niego wódki (WTF?!) . Dała mi ją żebym wypiła. XD. I wtedy coś mi zaczęło nie grać . Zrobiłam TR z nosem . I co ? Prawidłowy! Oddychałam przez nos. Nawiasem to fajne uczucie. ;D Później postanowiłam ,że chcę latać . Udało się ! Latałam w tym domu choć dosyć nisko. Krzyczałam do wszystkich , że mam LD. ;D Później poleciałam do pokoju i siedział tam mój tata i wujek . Mój tata spytał się wujka ile kasy dali za to całe przyjęcie. A on na to , że 10 tys., bo musieli kupić ubrania dla asystentów Pshemko. (WTF?!) Jakby ktoś nie wiedział, to Pshemko jest to jeden z bohaterów polskiej 'Brzyduli' , którą codziennie oglądam. ;D I wtedy nagle zaczęłam słyszeć jakieś głosy i uświadomiłam sobie, że to głosy z telewizora ,który właśnie chodzi w pokoju. I koniec .
Jestem tym baardzo zdziwiona To wszystko działo się w ciągu pół godziny . Po tym telefonie położyłam się o godz. 8.30 i spałam do 9.05. W trakcie takiego czasu w ogóle mogłam mieć LD ?
No i muszę powiedzieć, że dziennik snów to niesamowita sprawa. Gdybym nie zapisała w nim tego wszystkiego co tu jest nie pamiętałabym nic już teraz. Myślałam po tym obudzeniu przez telefon , że dziś niestety nic w nim nie napiszę , bo nie będę miała co a tu BUM ! Dziś mam w nim pierwszy wpis i czuję, że nie ostatni.! ;D
But your voice was too loud.





