29-06-2011, 21:31
Wątpię, żeby psycholog wiedział czym jest LD. Już na wycieczce się szkolnej psycholożki pytałem... Nie wiedziała. Z rodzicami o LD rozmawiałem, wyjaśniałem, ale wszystko odpierane jest "argumentami": "A jak pomylisz sen z jawą?" lub "Ingerencja w psychikę jest niebezpieczna.". W sumie dziennik to nie zbrodnia i nie powodów, żeby mi w pisaniu snów przeszkadzać. TR znajdę jakiś dyskretny. Często pukam palcami w biurko, ławkę - teraz spróbuję włożyć palec w stół. To też test.
Z WBTB będę ostrożny. Budzik alfa trudno mi opanować, ale postaram się. Czyli chyba jednak wszystko jest do zrobienia.
Tak, czy inaczej - najpierw spróbuję po prostu wygrywać dyskusje z rodzicami, podając rozsądne argumenty. Jak się nie uda - zacznę zabawę z ukrywaniem. Życzcie mi szczęścia. Gdy poznam ostateczny wynik tych rodzicielskich "rozważań" to napiszę tutaj.
Z WBTB będę ostrożny. Budzik alfa trudno mi opanować, ale postaram się. Czyli chyba jednak wszystko jest do zrobienia.
Tak, czy inaczej - najpierw spróbuję po prostu wygrywać dyskusje z rodzicami, podając rozsądne argumenty. Jak się nie uda - zacznę zabawę z ukrywaniem. Życzcie mi szczęścia. Gdy poznam ostateczny wynik tych rodzicielskich "rozważań" to napiszę tutaj.
Liczba świadomych snów: 6.





