27-06-2011, 21:02
Po śmierci będziemy zupełnie inaczej odczuwać czas, o ile w ogóle nie odczuwamy go tylko na ziemskim padole
Ja zawsze myślałem że śmierć to taki długi sen, podczas którego poddajemy się biernie wydarzeniom a nnie myślimy skąd się wzieliśmy i co mamy robić. Równie dobrze taki stan możemy odczuwać w innym organiźmie na zasadzie reinkarnacji.
W każdym razie jest to ulubiony temat Noniego, poczytaj sobie na forum w rozwoju duchowym " egzystencje istnień w oparciu..."
Ja zawsze myślałem że śmierć to taki długi sen, podczas którego poddajemy się biernie wydarzeniom a nnie myślimy skąd się wzieliśmy i co mamy robić. Równie dobrze taki stan możemy odczuwać w innym organiźmie na zasadzie reinkarnacji.W każdym razie jest to ulubiony temat Noniego, poczytaj sobie na forum w rozwoju duchowym " egzystencje istnień w oparciu..."





