11-06-2011, 17:37
przetłumacze mój post w tym temacie:
Ja szukający w snach twórczości i zachwytu jestem potencjalnym klientem narkotyków halucynogennych:
dgybym był narkomanem to brałbym grzyby, LSD , PCP , szałwie czyli takie, które nikomu wielkiej krzywdy nie robią, więc zbędne jest leczenie z takich toksykomanii
Z kolei wielbiciele kokainy , heroiny , amfy , piksow poszukują świadomości, siły , radości przez cały dzień.
Pojedynczy epizod sztuki nad ranem nie zapewni im sensu życia, myśle że psychologia się zgodzi
Ja szukający w snach twórczości i zachwytu jestem potencjalnym klientem narkotyków halucynogennych:
dgybym był narkomanem to brałbym grzyby, LSD , PCP , szałwie czyli takie, które nikomu wielkiej krzywdy nie robią, więc zbędne jest leczenie z takich toksykomanii
Z kolei wielbiciele kokainy , heroiny , amfy , piksow poszukują świadomości, siły , radości przez cały dzień.
Pojedynczy epizod sztuki nad ranem nie zapewni im sensu życia, myśle że psychologia się zgodzi





