11-06-2011, 13:40
A ja nie widze sensu do końca.
Ludzie którzy interesują się ezoteryką, przekraczaniem barier ludzkiego umysłu, lub artyści wybierają albo halucynogeny albo pojedyncze dośwaidczenia z każdym narkotykiem. Taki model brania jest kompletnie niegroźny , gdyż narkotyki tej grupy nie uzależniają fizycznie a żeby dziełały trzeba je brać w odstępach.
Odsetek samobójstw też jest najniższy i w ogóle wątpliwy, czy jest wynikiem bad tripów
Groźne naprawdę narkotyki tj. stymulanty czy opiaty są wybierane przez osoby albo leniwe, albo zdemoralizowane, albo zrozpaczone życiem, pragnące władzy, akceptacji, energii itp. Takim typom sen świadomy do szczęscia nie będzie potrzebny...
Ludzie którzy interesują się ezoteryką, przekraczaniem barier ludzkiego umysłu, lub artyści wybierają albo halucynogeny albo pojedyncze dośwaidczenia z każdym narkotykiem. Taki model brania jest kompletnie niegroźny , gdyż narkotyki tej grupy nie uzależniają fizycznie a żeby dziełały trzeba je brać w odstępach.
Odsetek samobójstw też jest najniższy i w ogóle wątpliwy, czy jest wynikiem bad tripów
Groźne naprawdę narkotyki tj. stymulanty czy opiaty są wybierane przez osoby albo leniwe, albo zdemoralizowane, albo zrozpaczone życiem, pragnące władzy, akceptacji, energii itp. Takim typom sen świadomy do szczęscia nie będzie potrzebny...





