13-04-2011, 11:38
13 kwiecień 2011r.
1) Zwiedzałam sklepy z mamą i ciotką, kiedy nagle zadzwonił do mnie pan W. oferując pracę. Zgodziłam się. Poszłyśmy do baru / kawiarni, usiadłysmy przy okrągłym stoliku, obok którego stała lodówka z ciastkami. Moja mama powiedziała, że powietrze z wentylatora lodówki ogrzewa jej nogi.
Znalazłam się w biurze pana W., do którego weszłam przez zaplecze. Pan W. wszedł drzwiami frontowymi, pozostawiając przed budynkiem swój samochód, dał mi kluczyki do auta i kazał gdzieś jechać. Pracownica pan W. zdjęła swoje brązowe, zamszowe kozaki i kazała mi je założyć. Założyłam i wyszłam przed budynek, ale auto pana W. zniknęło. Za mną wyszła pracownica i wskazała mi auto, którym miałam jechać.
Przeniosłam się na skarpe, na dół prowadziły schody, na których siedzieli ludzie jak na trybunach. Na najwyższym schodku stałam ja, mój ojciec i pan W. Na schodku stała butelka z napojem, którą niechcący kopnęłam i cała zawartość wylała się na ludzi siedzących niżej. Zaczęli się oni podnosić a schody zamieniły się w ruchome, wyglądało to tak, jakby każdy stopień był połączony z drugim cieńką nitką. Trudno było złapać równowage, zaczęłam spadać w dół, ale spadałam nie na trawe, a na podłoge w jakiejś sali gimnastycznej. Obudziłam się a serce waliło mi jak młot.
2) Była noc, lub późny wieczór. Jakiś osrodek wypoczynkowy, stałam z mężem nad brzegiem jeziora. Nagle znalazłam się w innym miejscu, nie wiem jakim, rozmawiałam z panią przedszkolanką, która powiedziała, że widziała jak uprawiałam seks z moim mężem nad jeziorem. Maskra :shock: :shock:
samochód, buty - mogą oznaczać podróż
spadanie z wysokości - mój lek wysokości, tylko nie wiem czemu zawsze to miejsce mi się sni - skarpa, zawsze ta sama.
Usnęłam ok godz. 24-tej a wstałam o 8 ( przerwa w snach ok godz. 5 )
1) Zwiedzałam sklepy z mamą i ciotką, kiedy nagle zadzwonił do mnie pan W. oferując pracę. Zgodziłam się. Poszłyśmy do baru / kawiarni, usiadłysmy przy okrągłym stoliku, obok którego stała lodówka z ciastkami. Moja mama powiedziała, że powietrze z wentylatora lodówki ogrzewa jej nogi.
Znalazłam się w biurze pana W., do którego weszłam przez zaplecze. Pan W. wszedł drzwiami frontowymi, pozostawiając przed budynkiem swój samochód, dał mi kluczyki do auta i kazał gdzieś jechać. Pracownica pan W. zdjęła swoje brązowe, zamszowe kozaki i kazała mi je założyć. Założyłam i wyszłam przed budynek, ale auto pana W. zniknęło. Za mną wyszła pracownica i wskazała mi auto, którym miałam jechać.
Przeniosłam się na skarpe, na dół prowadziły schody, na których siedzieli ludzie jak na trybunach. Na najwyższym schodku stałam ja, mój ojciec i pan W. Na schodku stała butelka z napojem, którą niechcący kopnęłam i cała zawartość wylała się na ludzi siedzących niżej. Zaczęli się oni podnosić a schody zamieniły się w ruchome, wyglądało to tak, jakby każdy stopień był połączony z drugim cieńką nitką. Trudno było złapać równowage, zaczęłam spadać w dół, ale spadałam nie na trawe, a na podłoge w jakiejś sali gimnastycznej. Obudziłam się a serce waliło mi jak młot.
2) Była noc, lub późny wieczór. Jakiś osrodek wypoczynkowy, stałam z mężem nad brzegiem jeziora. Nagle znalazłam się w innym miejscu, nie wiem jakim, rozmawiałam z panią przedszkolanką, która powiedziała, że widziała jak uprawiałam seks z moim mężem nad jeziorem. Maskra :shock: :shock:
samochód, buty - mogą oznaczać podróż
spadanie z wysokości - mój lek wysokości, tylko nie wiem czemu zawsze to miejsce mi się sni - skarpa, zawsze ta sama.
Usnęłam ok godz. 24-tej a wstałam o 8 ( przerwa w snach ok godz. 5 )





