Odpowiedz 
Notatnik - sramael.vfr
#11
Blondyn z makrelą to ja (ryby). I dupa z tego. Sen prawde ci powie :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#12
10 kwiecień 2011r.

nie pamiętam snów z tej nocy, spotkanie rodzinne było i się troszke wypiło :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#13
11 kwiecień 2011r.

Słoneczny dzień. Zaniedbany ogród, ogrodzony szarym, niewysokim murem, w którym bawiła się dwójka dzieci - dziewczynka i chłopiec.
Wiekszośc roslin była uschnięta, ale można było dostrzec żyjące fioletowe kwiatki i miejscami róże. Dziewczynka miała grafitową sukienkę do kostek, grafitowy, rozkloszowany płaszczyk i biały czepek z falbanką. Potem znalazłam się w samochodzie poza ogrodem, jechałam nim po jakiejś polnej drodze. Za mną biegł jakis wariat z wykaszarką i cos krzyczał, ale nie słyszałam co dokładnie krzyczał. Rzucił włączoną wykaszarke w moja stronę, która leciała długo w powietrzu a jej długie i duże ostrza kręciły się jak smigła helikoptera. Nagle zdałam sobie sprawe,że to sen, bo przecież wykaszarka nie lata i nie ma takich dużych ostrzy, więc postanowiłam się przenieść w inne miejsce. Pomyslałam,że chcę być w swoim własnym, nowym domu ( który jest moim marzeniem ). Nie widziałam go z zewnątrz, ale byłam w srodku. Ściany były jasne, czyste, świeżo malowane. Nie byłam w domu sama, była cała moja rodzina: ojciec, matka, ciotki i babcia. Gdzieś w rogu stał stolik z przekąskami, mój ojciec właśnie coś sobie nakładał na talerzyk. Niektórzy siedzieli, inni stali. Czuć było w powietrzu zapach dymu papierosowego i powietrze było ciężkie, było gorąco i duszno. Postnowiłam pozwiedzać trochę dom, ale oprócz tego jednego pomieszczenia, wszedzie było pusto. Stanęłam obok drzwi frontowych, które były białe i koniec.
Później sniło mi się, że byłam na parkinu przed blokiem moich rodziców, był wieczór, ściemniało się.Siedziałam w samochodzie a jakiś pajac przygrzał w moje i tak biedne auto, po czym zaczął spierniczać. Miał biały samochód, ale nie wiem jakiej marki. Spojrzałam na rejestracje, nie była polska i zapamiętałam numery : GE 84 37.
Śniło mi sie jeszcze, że otwierałam Harnasia i pod kapslem wytłoczony był mały napis " harnaś 2011 ", haha

Dzisiejsza noc mi się podobała :D, kolejna będzie i tak o wiele, wiele lepsza :)


Zasnełam ok godz. 22-ej spałam do 6:46, z krótką przerwą około godz. 4
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#14
12 kwietnia 2011r.

Nic nie pamiętam, bo budzik postawił mnie na równe nogi. Wiem, że były chyba dwa sny, ale nie wiem jakie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#15
13 kwiecień 2011r.

1) Zwiedzałam sklepy z mamą i ciotką, kiedy nagle zadzwonił do mnie pan W. oferując pracę. Zgodziłam się. Poszłyśmy do baru / kawiarni, usiadłysmy przy okrągłym stoliku, obok którego stała lodówka z ciastkami. Moja mama powiedziała, że powietrze z wentylatora lodówki ogrzewa jej nogi.
Znalazłam się w biurze pana W., do którego weszłam przez zaplecze. Pan W. wszedł drzwiami frontowymi, pozostawiając przed budynkiem swój samochód, dał mi kluczyki do auta i kazał gdzieś jechać. Pracownica pan W. zdjęła swoje brązowe, zamszowe kozaki i kazała mi je założyć. Założyłam i wyszłam przed budynek, ale auto pana W. zniknęło. Za mną wyszła pracownica i wskazała mi auto, którym miałam jechać.
Przeniosłam się na skarpe, na dół prowadziły schody, na których siedzieli ludzie jak na trybunach. Na najwyższym schodku stałam ja, mój ojciec i pan W. Na schodku stała butelka z napojem, którą niechcący kopnęłam i cała zawartość wylała się na ludzi siedzących niżej. Zaczęli się oni podnosić a schody zamieniły się w ruchome, wyglądało to tak, jakby każdy stopień był połączony z drugim cieńką nitką. Trudno było złapać równowage, zaczęłam spadać w dół, ale spadałam nie na trawe, a na podłoge w jakiejś sali gimnastycznej. Obudziłam się a serce waliło mi jak młot.

2) Była noc, lub późny wieczór. Jakiś osrodek wypoczynkowy, stałam z mężem nad brzegiem jeziora. Nagle znalazłam się w innym miejscu, nie wiem jakim, rozmawiałam z panią przedszkolanką, która powiedziała, że widziała jak uprawiałam seks z moim mężem nad jeziorem. Maskra :shock: :shock:

samochód, buty - mogą oznaczać podróż
spadanie z wysokości - mój lek wysokości, tylko nie wiem czemu zawsze to miejsce mi się sni - skarpa, zawsze ta sama.

Usnęłam ok godz. 24-tej a wstałam o 8 ( przerwa w snach ok godz. 5 )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#16
14 kwiecień 2011r,

Mimo wielkich strań, LD nie było, pamiętam jeden sen i na dodatek nie zbyt dobrze:
Byłam na skraju lasu, przez który biegła asfaltowa droga a w oddali widać było łąki. Było tam kilkoro ludzi, którzy szukali grzybów, jednak nic nie mogli znależć. Jakiś człowiek spryskał ściółkę pokrytą uschniętymi liśćmi, jakimś preparatem i nagle grzyby zaczęły wyrastać w szybkim tempie. Zebrałam dwa grzyby o ciemnobrązowych kapeluszech i brazowych trzonkach. Podeszłam do jakiejs kobiety, która była z dzieckiem i spytałam, czy te grzyba są zjadliwe. Kobieta powiedziała że tak, nawet podała ich nazwe, ale ciężka do powtórzenia i zapamietania.

poszłam spać ok godz. 23-ej wstałam o 8, ok godz. 4 przebudziłam się

Las mi się często śni, ale nie mam bladego pojęcia co może oznaczać, podobnie jak nie wiem co oznaczają grzyby.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#17
15 kwiecień 2011r.

zostałam wyrwana ze snu i nie pamiętam co mi się śniło.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#18
16 kwiecień 2011r.

Jakoś słabo ostatnio z tymi snami. Dziś pamiętam tylko, że wiatr mnie chciał porwać i nie mogłam dojść do klatki, a chciałam uciec przed trąbą powietrzną.


spałam ok. 8 h
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#19
17 kwiecień 2011r.

Śniło mi się, że byłam w szkole, w której kiedyś pracowałam. Nic specjalnego sie tam nie działo, chodziłam po korytarzach i rozmawiałam z pracownikami. Siedziałam też w ławce, razem z dziećmi.

Ten sen nie znaczy nic, poprostu wczoraj o tym myślałam i mi sie przyśniło.

Spałam 9 godzin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#20
18 kwiecień 2011r.

nic


8 h spałam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz 


Skocz do:

UA-88656808-1