08-04-2011, 12:51
Dzionek kolejny
Zapamiętałem 4 sny, co jest dość dziwne bo bardzo często się tej nocy budziłem. Spałem teoretycznie od 2.00 do 11.00, ale z wieloma pobudkami w trakcie.
Sny są dość nudne muszę przyznać - wszystkie bazują na tym czego doświadczyłem w trakcie dnia przed snem, więc nie będę ich szczegółowo opisywał.
1 sen
Zapewne na podstawie serialu "supernatural", który właśnie oglądam
, śniło mi się, że ja razem z moim bratem goniliśmy różne dziwne postacie i rzeczy. Ciekawostka - anie razy nie zamieniliśmy ze sobą słowa 
2 sen
Bazował na tym samym, jednak zamiast gonić różne stwory, akcja rozgrywała się w starej i opuszczonej (acz dobrze utrzymanej) chatce w górach na odludziu. Z tego co pamiętam szukałem tam informacji jak coś zabić, podczas gdy czułem, że to coś się zbliża
nie wiem co, bo obudziły mnie ... dzwony kościoła o 6 rano....
3 sen
No cóż - nie będę owijał w bawełnę, dzieci niech nie czytają
Główną bohaterką tego snu była przypadkowa dziewczyna, z którą rozmawiałem poprzedniego dnia na korytarzu na uczelni. To szwajcarka, więc możecie się domyślać, że piękna nie jest, jednak nie jest też brzydka. A w śnie w dodatku była troszkę ładniejsza
Robiliśmy różne "psoty"
w przedsionku jakiegoś domu, podczas gdy bez przerwy ktoś mnie wołał, więc raz musiałem odchodzić bo coś chciał brat, raz coś chciał ojciec, ale zawsze wracałem do niej i dobrze się bawiliśmy
Co ciekawe, gdy w pewnym momencie chciałem pójść na "daleką bazę" - powstrzymała mnie
Niestety nie mogę stwierdzić, czy to tylko jej gra czy faktycznie mnie powstrzymywała bo sen się kończył. Ale patrząc na jej ciągły uśmiech i zaangażowanie - raczej to pierwsze 
4 sen
Parkowałem swój samochód (tuż przed snem wziąłem auto na małą przejażdżkę i gdy ją skończyłem było ciemno - stoję w dość trudnym do zaparkowania miejscu - nie widać przez szyby leżących na ziemi głazów - więc chwilkę trzeba na to poświęcić czasu i powychodzić z auta by widzieć jak blisko się jeszcze ma do przeszkody, przy czym miejsca dużo nie ma i trzeba podjechać pod nie jak najbliżej). No i w śnie też było ciemno, parkowałem tyłem (miejsce było inne, za mną była zwykła ściana) i nagle ktoś mi zaczął pomagać. Patrzyłem się na niego jak pokazuje rękami "jeszcze" i przez to sam przestałem się patrzyć w lusterka. Gościu (albo mój brat albo taki jeden z uczelni, który mnie nieprawdopodobnie denerwuje) mówił "jeszcze", podczas gdy miejsca z tyłu nie było i walnąłem w ścianę przez co urwałem zaczepy tylnego zderzaka. Gdy wyszedłem i zacząłem go opieprzać ktoś wszedł do mojego auta mówiąc "to przecież nic!" i chciał sam zaparkować, co zaskutkowało uderzeniem drugą stroną zderzaka w tą samą ścianę. Chyba wiecie jaki byłem wkurzony - ale nie zdążyłem ich pobić bo sen się skończył
U mnie zdecydowanie najczęściej pojawiają się samochody. Najczęściej nie jest to mój samochód, więc łatwo zrobić TR. Tylko trzeba pomyślec o tym, że jak prowadzę nie swój samochód to to na pewno sen
Zapamiętałem 4 sny, co jest dość dziwne bo bardzo często się tej nocy budziłem. Spałem teoretycznie od 2.00 do 11.00, ale z wieloma pobudkami w trakcie.
Sny są dość nudne muszę przyznać - wszystkie bazują na tym czego doświadczyłem w trakcie dnia przed snem, więc nie będę ich szczegółowo opisywał.
1 sen
Zapewne na podstawie serialu "supernatural", który właśnie oglądam
, śniło mi się, że ja razem z moim bratem goniliśmy różne dziwne postacie i rzeczy. Ciekawostka - anie razy nie zamieniliśmy ze sobą słowa 
2 sen
Bazował na tym samym, jednak zamiast gonić różne stwory, akcja rozgrywała się w starej i opuszczonej (acz dobrze utrzymanej) chatce w górach na odludziu. Z tego co pamiętam szukałem tam informacji jak coś zabić, podczas gdy czułem, że to coś się zbliża
nie wiem co, bo obudziły mnie ... dzwony kościoła o 6 rano....3 sen
No cóż - nie będę owijał w bawełnę, dzieci niech nie czytają
Główną bohaterką tego snu była przypadkowa dziewczyna, z którą rozmawiałem poprzedniego dnia na korytarzu na uczelni. To szwajcarka, więc możecie się domyślać, że piękna nie jest, jednak nie jest też brzydka. A w śnie w dodatku była troszkę ładniejsza
Robiliśmy różne "psoty"
w przedsionku jakiegoś domu, podczas gdy bez przerwy ktoś mnie wołał, więc raz musiałem odchodzić bo coś chciał brat, raz coś chciał ojciec, ale zawsze wracałem do niej i dobrze się bawiliśmy
Co ciekawe, gdy w pewnym momencie chciałem pójść na "daleką bazę" - powstrzymała mnie
Niestety nie mogę stwierdzić, czy to tylko jej gra czy faktycznie mnie powstrzymywała bo sen się kończył. Ale patrząc na jej ciągły uśmiech i zaangażowanie - raczej to pierwsze 
4 sen
Parkowałem swój samochód (tuż przed snem wziąłem auto na małą przejażdżkę i gdy ją skończyłem było ciemno - stoję w dość trudnym do zaparkowania miejscu - nie widać przez szyby leżących na ziemi głazów - więc chwilkę trzeba na to poświęcić czasu i powychodzić z auta by widzieć jak blisko się jeszcze ma do przeszkody, przy czym miejsca dużo nie ma i trzeba podjechać pod nie jak najbliżej). No i w śnie też było ciemno, parkowałem tyłem (miejsce było inne, za mną była zwykła ściana) i nagle ktoś mi zaczął pomagać. Patrzyłem się na niego jak pokazuje rękami "jeszcze" i przez to sam przestałem się patrzyć w lusterka. Gościu (albo mój brat albo taki jeden z uczelni, który mnie nieprawdopodobnie denerwuje) mówił "jeszcze", podczas gdy miejsca z tyłu nie było i walnąłem w ścianę przez co urwałem zaczepy tylnego zderzaka. Gdy wyszedłem i zacząłem go opieprzać ktoś wszedł do mojego auta mówiąc "to przecież nic!" i chciał sam zaparkować, co zaskutkowało uderzeniem drugą stroną zderzaka w tą samą ścianę. Chyba wiecie jaki byłem wkurzony - ale nie zdążyłem ich pobić bo sen się skończył

U mnie zdecydowanie najczęściej pojawiają się samochody. Najczęściej nie jest to mój samochód, więc łatwo zrobić TR. Tylko trzeba pomyślec o tym, że jak prowadzę nie swój samochód to to na pewno sen





