07-04-2011, 22:27
7.04.2011 rok
Pamiętam dzisiaj dokładnie jeden sen, i urywki drugiego. ;p
Sen był o śmierci, raczej mało przyjemny..;/
Spałam tak.
Zasnęłam o 00:00, potem obudziłam się około 2- 3 nie spałam godzinę bo nie mogłam zasnąć, i potem obudziłam się o 6:20.
EDIT : opis snu.
W szkole popełniła samobójstwo pani Asia. W sali nr 15. Powiesiła się. Kiedy byłam w szkole i zrobiło się już ciemno miałam zanieść wiolonczelę do 15. Bałam się. Ale na szczęście spotkałam moje koleżanki. Zaczęłam im mówić, że boję się tam wejść, tym bardziej, że jedna z koleżanek zaczęła coś ram dokładniej mówić o tej śmierci. Ona weszła pierwsza, zapaliła światło. Reszta, włącznie ze mną weszła powoli i ostrożnie. Położyłam wiolonczelę tam gdzie zawsze i ta koleżanka powiedziała, że to właśnie tu popełniła samobójstwo. Przesunęłam wiolonczelę i zobaczyłam plamę jakby ktoś coś wylał na dywan. Kiedy wyszłyśmy, sprzątaczka mówiła, że ona wcale się nie powiesiła tylko umarła w MORSZCZYNACH.Cyba w sensie, że się utopiła, ale nie wiem.
Urywki są takie: Byłam w szkole o 7:00, kiedy mogłam być na 9. Wszystko było zamazane bo byłam zaspana..
Pamiętam dzisiaj dokładnie jeden sen, i urywki drugiego. ;p
Sen był o śmierci, raczej mało przyjemny..;/
Spałam tak.
Zasnęłam o 00:00, potem obudziłam się około 2- 3 nie spałam godzinę bo nie mogłam zasnąć, i potem obudziłam się o 6:20.
EDIT : opis snu.
W szkole popełniła samobójstwo pani Asia. W sali nr 15. Powiesiła się. Kiedy byłam w szkole i zrobiło się już ciemno miałam zanieść wiolonczelę do 15. Bałam się. Ale na szczęście spotkałam moje koleżanki. Zaczęłam im mówić, że boję się tam wejść, tym bardziej, że jedna z koleżanek zaczęła coś ram dokładniej mówić o tej śmierci. Ona weszła pierwsza, zapaliła światło. Reszta, włącznie ze mną weszła powoli i ostrożnie. Położyłam wiolonczelę tam gdzie zawsze i ta koleżanka powiedziała, że to właśnie tu popełniła samobójstwo. Przesunęłam wiolonczelę i zobaczyłam plamę jakby ktoś coś wylał na dywan. Kiedy wyszłyśmy, sprzątaczka mówiła, że ona wcale się nie powiesiła tylko umarła w MORSZCZYNACH.Cyba w sensie, że się utopiła, ale nie wiem.
Urywki są takie: Byłam w szkole o 7:00, kiedy mogłam być na 9. Wszystko było zamazane bo byłam zaspana..
nothing is everything





