05-04-2011, 16:23
5 kwietnia 2011
Czas spania: 01:30-7:10
Liczba zapamiętanych snów: 0
Powtóreczka z wczoraj, z tym, że dzisiaj było jeszcze gorzej. Mianowicie, prawie spóźniłam się do szkoły (czyli w sumie jak zwykle
), bo pierwszą lekcję mam o 7.30, a wstałam dwadzieścia minut przed nią..Tak czy inaczej jestem pewna, że kiedy się obudziłam, to pamiętałam i to dobrze jeden długi, taki "fabularny" nawet sen. Oczywiście znowu szkoła wygrała, a kiedy wreszcie znalazłam chwilę czasu to nie miałam już co zapisywać. Kompletna klapa i nie wiem co z tym zrobić ;/ Na szczęście jutro mam lekcje od 8:15, więc może jednak coś wyjdzie. Mam szczerą nadzieję, bo staje się to naprawdę denerwujące. Wszystkiemu winna jest szkoła..
Co do TRów, to powoli wchodzą mi w krew i myślę, że jeszcze trochę i mam szansę wykonać test we śnie xD Na inkubację też nie miałam wczoraj czasu ani siły, mimo szczerych chęci. Ułożę coś dzisiaj, zwłaszcza że mam więcej czasu..Zdecydowanie bardziej muszę się przyłożyc do kursu. Zresztą, nie tylko do niego. Ech.. ta moja "silna" wola..
Czas spania: 01:30-7:10
Liczba zapamiętanych snów: 0
Powtóreczka z wczoraj, z tym, że dzisiaj było jeszcze gorzej. Mianowicie, prawie spóźniłam się do szkoły (czyli w sumie jak zwykle
), bo pierwszą lekcję mam o 7.30, a wstałam dwadzieścia minut przed nią..Tak czy inaczej jestem pewna, że kiedy się obudziłam, to pamiętałam i to dobrze jeden długi, taki "fabularny" nawet sen. Oczywiście znowu szkoła wygrała, a kiedy wreszcie znalazłam chwilę czasu to nie miałam już co zapisywać. Kompletna klapa i nie wiem co z tym zrobić ;/ Na szczęście jutro mam lekcje od 8:15, więc może jednak coś wyjdzie. Mam szczerą nadzieję, bo staje się to naprawdę denerwujące. Wszystkiemu winna jest szkoła..
Co do TRów, to powoli wchodzą mi w krew i myślę, że jeszcze trochę i mam szansę wykonać test we śnie xD Na inkubację też nie miałam wczoraj czasu ani siły, mimo szczerych chęci. Ułożę coś dzisiaj, zwłaszcza że mam więcej czasu..Zdecydowanie bardziej muszę się przyłożyc do kursu. Zresztą, nie tylko do niego. Ech.. ta moja "silna" wola..
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"





