04-04-2011, 19:59
Właśnie ja im NIE powiedziałem... Ale się wydało, bo zauważyli, że prowadzę dziennik snów... I jakoś to samo wyszło. A ciężko będzie to robić w tajemnicy. Afirmacja i reszta - ok. Ale budzik, czy dziennik snów odpadają...
2. Cóż... Pełnoletni nie jestem, więc w pewnym stopniu coś jednak mogą powiedzieć...
No i powtarzam - nie chodzi o katolicyzm, bo nie wierzę, żeby to (odpowiednio stosowane) było niezgodne z wiarą, zwłaszcza że oficjalnie rzeczywiście nie jest, a Watykan zdania nie ma. Im chodzi o uszkodzenia psychiki. Których... Nie ma? Czy są w końcu?
Slavia napisał(a):Pomysł? Oderwij rodziców od for katolickich i pokaż im jakiś artykuł/stronkę psychologów z kierunku praktycznego.Nie chodzi im o sprawy katolickie, tylko o tę psychikę. Teraz będą czytać coś w Internecie, pewnie też jakąś książkę... O jaką stronkę psychologiczną Ci chodzi, konkretnie? Co mogłoby ich przekonać?
Slavia napisał(a):Dwa pytania: skąd rodzice wiedzą o kursie i jakim prawem decydują o tym co Ty robisz, hm?1. Nie wiedzą, wiedzą o LD, nie o kursie LD.
2. Cóż... Pełnoletni nie jestem, więc w pewnym stopniu coś jednak mogą powiedzieć...
No i powtarzam - nie chodzi o katolicyzm, bo nie wierzę, żeby to (odpowiednio stosowane) było niezgodne z wiarą, zwłaszcza że oficjalnie rzeczywiście nie jest, a Watykan zdania nie ma. Im chodzi o uszkodzenia psychiki. Których... Nie ma? Czy są w końcu?
Hrislay napisał(a):musiało by Ci wychodzić LD każdego dniaDopiero jak bakłażany zaczną skakać. :lol:
Liczba świadomych snów: 6.





