19-03-2011, 21:13
Zwiększa mi się chyba nieco pamięć snów. Jednej nocy zapamiętałem jeden, dosyć długi sen, ale porządnie i ze wszystkimi szczegółami, następnej nocy dwa krótkie, bez szczegółów, dzisiaj znów dwa krótkie, także bez szczegółów. Wolałbym już jeden, ale porządnie, lecz mniejsza o to. Jeden z tych dwóch ostatnich snów prawdopodobnie był LD, choć nie jestem pewien. 
To było dziwne. Od jakiegoś czasu nie stosuję już żadnych technik, bo postanowiłem, że na razie muszę sobie wykształcić idealną pamięć snów. Czyli prowadzę dziennik i afirmuję się. Ale dzisiaj coś mnie naszło na WILD-a połączonego z WBTB... Nastawiłem budzik na 6:30, wywołałem paraliż, zasnąłem. Nagle poczułem, jakby ktoś podniósł moją głowę i rzucił z powrotem o poduszkę.
Otworzyłem oczy - byłem w jakimś nieznanym mi pomieszczeniu. Nie pamiętam zbyt wiele, więc ciężko mi stwierdzić. Ale chyba było biało. Dotknąłem rękami swojej twarzy. I nagle takie dziwne uczucie... "Ja pier... To chyba LD!".
Zobaczyłem policjantkę (nie wiem czy na pewno, może to był policjant, ale coś mi mówi, że jednak policjantka). Chciałem sprawdzić, czy wszystko, co mnie otacza, rzeczywiście istnieje. "Hej!" - krzyknąłem do kobiety. Jednak nic nie zrobiła. Pomachałem jej przed oczami. Zero reakcji. Chwyciłem ją za rękę i pociągnąłem... Crash. Wywaliło mnie.
Obudziłem się, spoglądam na budzik. 5:12... Wstałem szybko, chwyciłem dziennik i zapisałem to. Położyłem się z powrotem. Tym razem obudził mnie budzik o 6:30. Posiedziałem 15 minut, zrobiłem kilka TR, pomyślałem i zrobiłem znów WILD-a. Tym razem nic jednak nie rzuciło mną o poduszkę i miałem zwykły sen, ale pamiętam jakiś urywek z niego... Po przebudzeniu oczywiście zapisanie tego w dzienniku...
Moje pytanie - czy na podstawie moich relacji możecie stwierdzić, czy ten sen z policją był jakimś krótkim, mało szczegółowym LD? A może był to sen o tym, że mam LD? To nieco poplątane...
Policja śniła mi się być może dlatego, że słuchałem kursu LD z YouTube i tam gość mówił, że wciąż widzi we śnie policję.

To było dziwne. Od jakiegoś czasu nie stosuję już żadnych technik, bo postanowiłem, że na razie muszę sobie wykształcić idealną pamięć snów. Czyli prowadzę dziennik i afirmuję się. Ale dzisiaj coś mnie naszło na WILD-a połączonego z WBTB... Nastawiłem budzik na 6:30, wywołałem paraliż, zasnąłem. Nagle poczułem, jakby ktoś podniósł moją głowę i rzucił z powrotem o poduszkę.
Otworzyłem oczy - byłem w jakimś nieznanym mi pomieszczeniu. Nie pamiętam zbyt wiele, więc ciężko mi stwierdzić. Ale chyba było biało. Dotknąłem rękami swojej twarzy. I nagle takie dziwne uczucie... "Ja pier... To chyba LD!".
Zobaczyłem policjantkę (nie wiem czy na pewno, może to był policjant, ale coś mi mówi, że jednak policjantka). Chciałem sprawdzić, czy wszystko, co mnie otacza, rzeczywiście istnieje. "Hej!" - krzyknąłem do kobiety. Jednak nic nie zrobiła. Pomachałem jej przed oczami. Zero reakcji. Chwyciłem ją za rękę i pociągnąłem... Crash. Wywaliło mnie. Obudziłem się, spoglądam na budzik. 5:12... Wstałem szybko, chwyciłem dziennik i zapisałem to. Położyłem się z powrotem. Tym razem obudził mnie budzik o 6:30. Posiedziałem 15 minut, zrobiłem kilka TR, pomyślałem i zrobiłem znów WILD-a. Tym razem nic jednak nie rzuciło mną o poduszkę i miałem zwykły sen, ale pamiętam jakiś urywek z niego... Po przebudzeniu oczywiście zapisanie tego w dzienniku...
Moje pytanie - czy na podstawie moich relacji możecie stwierdzić, czy ten sen z policją był jakimś krótkim, mało szczegółowym LD? A może był to sen o tym, że mam LD? To nieco poplątane...

Policja śniła mi się być może dlatego, że słuchałem kursu LD z YouTube i tam gość mówił, że wciąż widzi we śnie policję.
Liczba świadomych snów: 6.





