17-03-2011, 18:24
Dawno nie pisałem, ale nie było o czym. Kilka uświadomień ale bez pełnego LD, sporo ciekawych snów - jednak sam poradziłem sobie z interpretacją itd itp. Ale....
...wczoraj miałem paraliż senny bez snu - wiecie o co chodzi, zasypiałem, ale coś spowodowało powrót mojej świadomości gdzie czekał na mnie paraliż. Klasyka kina, można by rzec, nie pierwszy i pewnie nie ostatni mój "trzeźwy paraliż senny" (swoją drogą - jak to w końcu mam nazywać?). Jednak oprócz zwykłej niemożności ruchu, zaskoczyły mnie - głosy! Nie zwykłe głosy, które usłyszałem za dnia, nie dźwięki, ale prawdziwe głosy osób, których nie kojarzę. Miałem wrażenie, że z dalszej części pokoju (który na początku paraliżu wydawał mi się gigantyczny - nie wiedziałem z resztą do końca gdzie jestem (?) ) było trzech-czterech facetów, którzy gdy jakby "zobaczyli", że ja mam paraliż "podbiegli" do mnie (zbliżyli się) i krzyczeli: Cześć Błażej! Cześć stary! No nareszcie! Fajnie, że wreszcie do nas dołączyłeś!. Szczerze mówiąc zgłupiałem i nie mam pojęcia co to było. Jakieś pomysły? (mam nadzieję, że zrozumiale to opisałem).
...wczoraj miałem paraliż senny bez snu - wiecie o co chodzi, zasypiałem, ale coś spowodowało powrót mojej świadomości gdzie czekał na mnie paraliż. Klasyka kina, można by rzec, nie pierwszy i pewnie nie ostatni mój "trzeźwy paraliż senny" (swoją drogą - jak to w końcu mam nazywać?). Jednak oprócz zwykłej niemożności ruchu, zaskoczyły mnie - głosy! Nie zwykłe głosy, które usłyszałem za dnia, nie dźwięki, ale prawdziwe głosy osób, których nie kojarzę. Miałem wrażenie, że z dalszej części pokoju (który na początku paraliżu wydawał mi się gigantyczny - nie wiedziałem z resztą do końca gdzie jestem (?) ) było trzech-czterech facetów, którzy gdy jakby "zobaczyli", że ja mam paraliż "podbiegli" do mnie (zbliżyli się) i krzyczeli: Cześć Błażej! Cześć stary! No nareszcie! Fajnie, że wreszcie do nas dołączyłeś!. Szczerze mówiąc zgłupiałem i nie mam pojęcia co to było. Jakieś pomysły? (mam nadzieję, że zrozumiale to opisałem).





