15-01-2011, 22:51
High Contrast napisał(a):A mi się wydaje, że jest dokładnie na odwrót. Gdy coś jest "monotonne" to czas dłuży się nam i dłuży bez końca, bo się po prostu nudzimy, a gdy znajdziemy jakieś ciekawe zajęcie lub po prostu dobrze się bawimy, to przeważnie narzekamy, że się za szybko skończyłoNo bo tak jest, ale monotonność wcale nie musi oznaczać że jest nudno i czas się dłuży, po prostu człowiek nie przejmuje się czasem, robi co ma zrobić, i tak czas umyka... Dlatego się mówi że po 30-stce nastaje ta monotonia i czas zaczyna zapieprzać... W pewnym momencie nie interesują Cię już nawet własne urodziny (w czasie dzieciństwa aż czeka się na nie, by być o rok starszym xD a na starość jest na odwrót)





