10-01-2011, 13:00
Skąd?
Zaczęło się w dzieciństwie... Spontaniczne, rzadko pojawiające się, krótkie świadome sny. Myślałem, że to jest normalne i każdy to przeżywa, ale kiedyś natknąłem się przypadkowo w necie na artykuł o LD. Gdy dowiedziałem się, że stosunkowo mało ludzi doświadcza tego zjawiska bez żadnych ćwiczeń, przygotowań, to stwierdziłem, że nie można tego tak po prostu olać, trzeba wykorzystać ten "dar" i go doskonalić
Dlaczego?
Rozrywka, ucieczka od rzeczywistości bez konsekwencji, które są spowodowane np. żarciem grzybów lub kwasu
no i odwieczne pragnienie bycia w pewnym rodzaju wszechmogącym :twisted:
Etap?
Do dnia dzisiejszego wiele najróżniejszych LD (hmm kilkadziesiąt? nie wiem, nie liczę
). Większość spontaniczna i nieindukowana, ostatnio coraz częściej MILD+WBTB, ale jednak najlepsze są niespodzianki, nagle odkrywam, że coś w tym świecie nie gra -> RT -> pozytywne zaskoczenie
Mam za sobą kilka lotów, tworzenie przedmiotów, ludzi (płeć piękna of course
), trochę czary-mary, mam na sumieniu kilka ludzkich istnień
miałem niedawno też niezłą rozkminę z wypróbowaniem po kolei (prawie) wszystkich RT. Samodoskonalenie zacząłem ponad rok temu, teraz skupiam się na wydłużeniu lucidów, bo przy nadmiarze wrażeń przygoda jednak bardzo szybko się u mnie kończy...
Zaczęło się w dzieciństwie... Spontaniczne, rzadko pojawiające się, krótkie świadome sny. Myślałem, że to jest normalne i każdy to przeżywa, ale kiedyś natknąłem się przypadkowo w necie na artykuł o LD. Gdy dowiedziałem się, że stosunkowo mało ludzi doświadcza tego zjawiska bez żadnych ćwiczeń, przygotowań, to stwierdziłem, że nie można tego tak po prostu olać, trzeba wykorzystać ten "dar" i go doskonalić
Dlaczego?
Rozrywka, ucieczka od rzeczywistości bez konsekwencji, które są spowodowane np. żarciem grzybów lub kwasu
no i odwieczne pragnienie bycia w pewnym rodzaju wszechmogącym :twisted: Etap?
Do dnia dzisiejszego wiele najróżniejszych LD (hmm kilkadziesiąt? nie wiem, nie liczę
). Większość spontaniczna i nieindukowana, ostatnio coraz częściej MILD+WBTB, ale jednak najlepsze są niespodzianki, nagle odkrywam, że coś w tym świecie nie gra -> RT -> pozytywne zaskoczenie
Mam za sobą kilka lotów, tworzenie przedmiotów, ludzi (płeć piękna of course
), trochę czary-mary, mam na sumieniu kilka ludzkich istnień
miałem niedawno też niezłą rozkminę z wypróbowaniem po kolei (prawie) wszystkich RT. Samodoskonalenie zacząłem ponad rok temu, teraz skupiam się na wydłużeniu lucidów, bo przy nadmiarze wrażeń przygoda jednak bardzo szybko się u mnie kończy...





