05-01-2011, 20:25
Kiedy 5 tys. martwych ptaków spada jak grom z jasnego nieba na ziemię, nie trzeba szukac żadnej teorii konspiracji aby uznać takie wydarzenie za mocno podejrzane i wywołujące wiele pytań. Potwierdza to reakcja ludzi związanych na codzień z konserwacją przyrody w tym rejonie, którzy zgodnie oświadczyli, że nigdy nie byli świadkami czegoś równie okropnego. Ptaki zderzyly się w powietrzu z tak wielką siłą, że ich wnętrzności: serce, płuca, wątroba ? zamieniły się w płynną, jednolitą miazgę. Z tego powodu nie ulega watpliwości, że to nie epoletniki uderzyły w jakąś bliżej nieznaną przeszkodę a odwrotnie ? to niszczycielska energia uderzyła w lecące stado, unicestwiając wszystkie ptaki. Oczywiście pojawiły sie także inne (tzw. ?rozsądne?) teorie próbujące wyjaśnić śmierć ptaków. Jedna z nich mówi, że to noworoczne fajerwerki mogły przestraszyc ptaki na śmierc ale wg. ornitologów masakra na tak wielką skalę z tego powodu jest absurdem. Podobnie nie mogły one paść ofiarą uderzenia pioruna, bo wysoka temperatura przypaliłaby pióra i inne części ciała ptaków..
Czym więc była ta mordercza energia? Można założyć że był to np. miniwybuch kamiennego meteoru, miniaturowej wersji tego, jaki eksplodował nad Tunguską w Rosji na początku XX w. i ptaki akurat znalazły się w zasięgu jego niszczycielskiej siły. Jednak selektywne działanie i skala rażenia wskazuje, że stoją za tym zupełnie inne okoliczności i wszystkie ścieżki zdają się wskazywac na eksperymenty z nową bronią o potężnej sile rażenia. Rząd amerykański ma długą historię przeprowadzania medycznych i militarnych eksperymentów na swoich własnych obywatelach, robiąc to zazwyczaj w kompletnym ukryciu i poza kontrolą. W wyniku tych testow wielu kompletnie niewinnych i często przypadkowych ludzi straciło życie. Przeprowadzano doswiadczenia na dzieciach z sierocińca (testowano na nich działania pestycydów) na weteranach wojennych a także na obywatelach innych krajow. Całkiem niedawno Hillary Clinton przepraszała oficjalnie rząd Gwatemali za doświadczenia medyczne na mieszkańcach tego kraju (szczepiono ich syfilisem pod pozorem podawania szczepionki na tropikalne choroby). W ?Army Times? z kwietnia 1997 r. można przeczytać wypowiedź ówczesnego Sekretarza Obrony USA ? Williama Cohena:
?Inni teroryści angażują się także w ekologiczny rodzaj terroryzmu, manipulując klimatem, wywołując trzęsienia ziemi, doprowadzają do wybuchów wulkanów za pomocą fal elektromagnetycznych. Pracuje nad tym wiele genialnych umysłów, które chcą osłabić nasz kraj poprzez taki właśnie terroryzm. Zagrożenie jest realne i dlatego musimy zintensyfikowac działania antyterrorystyczne.?
Tego typu wypowiedź jednego z wyższych urzędników Białego Domu potwierdza, że istnienie broni meteorologicznej czy tektonicznej nie jest fantazją.
Kiedy szuka sie przyczyny w jaki sposob 5 tys. ptaków w jednej chwili straciło życie ? na myśl natychmiast przychodzi osławione urządzenie znane pod nazwą HAARP. Wiele lat temu na Alasce nad rzeką Jukon w miejscu, gdzie rosnie dziewicza tajga miała miejsce potężna burza, która zdziesiatkowała drzewa na olbrzymim obszarze. Drzewa zostały po prostu wywrócone jak zapalki wetknięte w piasek. Uznano to wówczas za jedno z tych rzadkich pogodowych anomaliów, których nie da się nijak wytłumaczyć. Dziś jest już niemalże pewne, że burza ta została wywołana sztucznie i HAARP miał w tym swój wielki udział. O ile wtedy działanie takiej broni było niezwykle trudne do kontrolowania, to z pewnością dziś technologia ta poczyniła spore postępy. Sam fakt, że nad miasteczkiem Beebe zginęły ptaki z jednego, ściśle określonego gatunku, buduje podejrzenie, że fala elektromagnetyczna, która je zabiła, była dostrojona tak, aby zignorować wszystkie inne ptaki żyjące w tym rejonie i zabić jedynie epoletniki. Każdy gatunek zwierząt ? z człowiekiem włącznie ? ma swoją specyficzną i jedyną w swoim rodzaju charakterystykę elektromagnetyczną, którą gdy się pozna, można wykorzystać do jego zniszczenia. Wszystkie ptaki na których przeprowadzono autopsję miały identycznie zmiażdżone wnętrzności, jakby nieznana siła eksplodowała je w ciele ptaka. Takie myślenie wcale nie jest pozbawione rozsadku, gdy dodać do niego fakt, że 100 tys. ryb jakie w tym samym czasie zginęły w rzece Arkansas, należało także do tego samego gatunku (drumfish)?. Ryby mogły zostać zabite sygnałem akustycznym, który doskonale roznosi się w wodzie. Drumfish ? czyli ryba bębniąca ? to ryba endemiczna dla wód północnoamerykańskich. Jej nazwa pochodzi stąd, że jej mięśnie napinając się uderząją w wewnętrzny pęcherz pławny, wydając dudniący dzwięk. Ryba o tak niezwykłych ?muzycznych? właściwościach mogła okazać się szczególnie podatna na ściśle określony sygnał, rezonans, który unicestwił cały gatunek na dużym obszarze rzeki Arkansas. I jakby tego bylo mało, przez ostatnie tygodnie cały ten rejon przeżywał niespotykanie ciężką pogodę z masą deszczów i niszczącymi tornadami.
Wszystko te elementy razem wzięte podpowiadają, że potężna siła w Arkansas działała zbyt wybiórczo jak na ślepy wybryk natury. Oczywiście nie ma na to żadnego dowodu i można polegać tylko na przypuszczeniach. Szukając technologii lub broni, która mogłaby mieć tak wielką i niszczącą energię, przychodzą na myśl doświadczenia amerykańskiej armi z sonarem, który włączony na okręcie podwodnym sprawiał, że całe stada wielorybów wyrzucały się w akcie samobójczym na plażę. Być może wersja lądowa takiego sonaru doprowadzila do śmierci ptaków w Beebe. Ptaki są niezwykle czułe na zmiany pola elektromagnetycznego. Dzięki temu wiedzą np. kiedy trzeba odlatywać na zimowsko i trafiają tam bezbłędnie lecąc nawet nocą. Podobny efekt mogła też wywołać broń tektoniczna, o której wspominał sekretarz Cohen. Nawet jesli ktoś uzna istnienie takiej broni za science fiction, to ta fikcja bardzo często oparta jest na bieżących naukowych faktach i tylko niewiele wyprzedza ona rzeczywistość. Niespełna 5 lat temu odtajniono dokumenty w których Ben Livingstone opisał zasady działania broni meteorologcznej. Swoją teorię opublikwał w 1967 r. Pokazał on m. in. sposoby sterowania huraganami. Dzis znanych jest już ponad 2 tys. odtajnionych dokumentow opisujących użycie i działanie rozmaitych egzotycznych rodzajow broni: biologicznej, chemicznej czy elektromagnetycznej, nad ktorymi prowadzono doświadczenia pół wieku temu. Można się jedynie domyślać, że liczba projektów które nadal są tajne jest olbrzymia. Dlatego wszystko wskazuje na to, że za tym absolutnie niezwykłym zjawiskiem w Arkansas stoi bliżej nieznana technologia, dopracowywana w laboratoriach rządowych lub przez prywatną firmę. Choćby z tego powodu ta teoria konspiracji, wcale nie jest taka konspiracyjna. I tylko tych epoletników szkoda?
Czym więc była ta mordercza energia? Można założyć że był to np. miniwybuch kamiennego meteoru, miniaturowej wersji tego, jaki eksplodował nad Tunguską w Rosji na początku XX w. i ptaki akurat znalazły się w zasięgu jego niszczycielskiej siły. Jednak selektywne działanie i skala rażenia wskazuje, że stoją za tym zupełnie inne okoliczności i wszystkie ścieżki zdają się wskazywac na eksperymenty z nową bronią o potężnej sile rażenia. Rząd amerykański ma długą historię przeprowadzania medycznych i militarnych eksperymentów na swoich własnych obywatelach, robiąc to zazwyczaj w kompletnym ukryciu i poza kontrolą. W wyniku tych testow wielu kompletnie niewinnych i często przypadkowych ludzi straciło życie. Przeprowadzano doswiadczenia na dzieciach z sierocińca (testowano na nich działania pestycydów) na weteranach wojennych a także na obywatelach innych krajow. Całkiem niedawno Hillary Clinton przepraszała oficjalnie rząd Gwatemali za doświadczenia medyczne na mieszkańcach tego kraju (szczepiono ich syfilisem pod pozorem podawania szczepionki na tropikalne choroby). W ?Army Times? z kwietnia 1997 r. można przeczytać wypowiedź ówczesnego Sekretarza Obrony USA ? Williama Cohena:
?Inni teroryści angażują się także w ekologiczny rodzaj terroryzmu, manipulując klimatem, wywołując trzęsienia ziemi, doprowadzają do wybuchów wulkanów za pomocą fal elektromagnetycznych. Pracuje nad tym wiele genialnych umysłów, które chcą osłabić nasz kraj poprzez taki właśnie terroryzm. Zagrożenie jest realne i dlatego musimy zintensyfikowac działania antyterrorystyczne.?
Tego typu wypowiedź jednego z wyższych urzędników Białego Domu potwierdza, że istnienie broni meteorologicznej czy tektonicznej nie jest fantazją.
Kiedy szuka sie przyczyny w jaki sposob 5 tys. ptaków w jednej chwili straciło życie ? na myśl natychmiast przychodzi osławione urządzenie znane pod nazwą HAARP. Wiele lat temu na Alasce nad rzeką Jukon w miejscu, gdzie rosnie dziewicza tajga miała miejsce potężna burza, która zdziesiatkowała drzewa na olbrzymim obszarze. Drzewa zostały po prostu wywrócone jak zapalki wetknięte w piasek. Uznano to wówczas za jedno z tych rzadkich pogodowych anomaliów, których nie da się nijak wytłumaczyć. Dziś jest już niemalże pewne, że burza ta została wywołana sztucznie i HAARP miał w tym swój wielki udział. O ile wtedy działanie takiej broni było niezwykle trudne do kontrolowania, to z pewnością dziś technologia ta poczyniła spore postępy. Sam fakt, że nad miasteczkiem Beebe zginęły ptaki z jednego, ściśle określonego gatunku, buduje podejrzenie, że fala elektromagnetyczna, która je zabiła, była dostrojona tak, aby zignorować wszystkie inne ptaki żyjące w tym rejonie i zabić jedynie epoletniki. Każdy gatunek zwierząt ? z człowiekiem włącznie ? ma swoją specyficzną i jedyną w swoim rodzaju charakterystykę elektromagnetyczną, którą gdy się pozna, można wykorzystać do jego zniszczenia. Wszystkie ptaki na których przeprowadzono autopsję miały identycznie zmiażdżone wnętrzności, jakby nieznana siła eksplodowała je w ciele ptaka. Takie myślenie wcale nie jest pozbawione rozsadku, gdy dodać do niego fakt, że 100 tys. ryb jakie w tym samym czasie zginęły w rzece Arkansas, należało także do tego samego gatunku (drumfish)?. Ryby mogły zostać zabite sygnałem akustycznym, który doskonale roznosi się w wodzie. Drumfish ? czyli ryba bębniąca ? to ryba endemiczna dla wód północnoamerykańskich. Jej nazwa pochodzi stąd, że jej mięśnie napinając się uderząją w wewnętrzny pęcherz pławny, wydając dudniący dzwięk. Ryba o tak niezwykłych ?muzycznych? właściwościach mogła okazać się szczególnie podatna na ściśle określony sygnał, rezonans, który unicestwił cały gatunek na dużym obszarze rzeki Arkansas. I jakby tego bylo mało, przez ostatnie tygodnie cały ten rejon przeżywał niespotykanie ciężką pogodę z masą deszczów i niszczącymi tornadami.
Wszystko te elementy razem wzięte podpowiadają, że potężna siła w Arkansas działała zbyt wybiórczo jak na ślepy wybryk natury. Oczywiście nie ma na to żadnego dowodu i można polegać tylko na przypuszczeniach. Szukając technologii lub broni, która mogłaby mieć tak wielką i niszczącą energię, przychodzą na myśl doświadczenia amerykańskiej armi z sonarem, który włączony na okręcie podwodnym sprawiał, że całe stada wielorybów wyrzucały się w akcie samobójczym na plażę. Być może wersja lądowa takiego sonaru doprowadzila do śmierci ptaków w Beebe. Ptaki są niezwykle czułe na zmiany pola elektromagnetycznego. Dzięki temu wiedzą np. kiedy trzeba odlatywać na zimowsko i trafiają tam bezbłędnie lecąc nawet nocą. Podobny efekt mogła też wywołać broń tektoniczna, o której wspominał sekretarz Cohen. Nawet jesli ktoś uzna istnienie takiej broni za science fiction, to ta fikcja bardzo często oparta jest na bieżących naukowych faktach i tylko niewiele wyprzedza ona rzeczywistość. Niespełna 5 lat temu odtajniono dokumenty w których Ben Livingstone opisał zasady działania broni meteorologcznej. Swoją teorię opublikwał w 1967 r. Pokazał on m. in. sposoby sterowania huraganami. Dzis znanych jest już ponad 2 tys. odtajnionych dokumentow opisujących użycie i działanie rozmaitych egzotycznych rodzajow broni: biologicznej, chemicznej czy elektromagnetycznej, nad ktorymi prowadzono doświadczenia pół wieku temu. Można się jedynie domyślać, że liczba projektów które nadal są tajne jest olbrzymia. Dlatego wszystko wskazuje na to, że za tym absolutnie niezwykłym zjawiskiem w Arkansas stoi bliżej nieznana technologia, dopracowywana w laboratoriach rządowych lub przez prywatną firmę. Choćby z tego powodu ta teoria konspiracji, wcale nie jest taka konspiracyjna. I tylko tych epoletników szkoda?





