30-11-2010, 22:40
Norman napisał(a):Dziennik w wakacje, ok nie ma problemuNie w wakacje. Zawsze. Od teraz do czasów w których będziesz o kryce chodził (jak Ci tam zresztą pasuje)
Norman napisał(a):Teraz przy intensywnym trybie życia, szkoła, treningi, mecze koszykówki, jest trudno położyć się wcześniej spać, by rano poświęcić trochę czasu na dokładne opisanie snówW ciuli na juli. Udowodnij mi, że wstanie 15 minut wcześniej by zapisać przynajmniej ogólnie sny jest takie trudne. Nie no szkoda słów.
Norman napisał(a):Tak jak już mówiłem, intencję mam od maja, dziennik też prowadziłem, LD nie przyszedłOch, jaka szkoda. Tylko gdybyś choć trochę znał się na oneironautyce, wiedziałbyś, że nie należy się poddawać nigdy. I robić to porządnie, a nie tak, by potem płakać że nie ma LD.
Norman napisał(a):Chyba nawet na tym forum ktoś już pisał, że ani dziennik, ani żadna intencja, ani żaden nawyk TR nie daje gwarancji (właściwie nic nie daje), ale na pewno wywoływanie świadomego snu na jawie, daje większe prawdopodobieństwo...Podaj mi nick, a go nieźle opie**olę. Większych pierdół w życiu nie czytałem. I mówi się świadome przechodzenie z jawy do snu. A prawdopodobieństwo występowania LD jest mniej więcej takie (dla początkujących)
WILD - 5%
Pozostałe techniki polegające na uświadamianiu się podczas snu oraz TRy - 95%
Norman napisał(a):będę próbowałPoprawka: będziesz czekał, bo mówiłem juz kilka razy że na LD trza tylko czekać. TRy, dziennik, intencje -Święta Trójca Oneironautyki.





