30-11-2010, 20:30
Dziennik w wakacje, ok nie ma problemu. Teraz przy intensywnym trybie życia, szkoła, treningi, mecze koszykówki, jest trudno położyć się wcześniej spać, by rano poświęcić trochę czasu na dokładne opisanie snów. Tak jak już mówiłem, intencję mam od maja, dziennik też prowadziłem, LD nie przyszedł. Chyba nawet na tym forum ktoś już pisał, że ani dziennik, ani żadna intencja, ani żaden nawyk TR nie daje gwarancji (właściwie nic nie daje), ale na pewno wywoływanie świadomego snu na jawie, daje większe prawdopodobieństwo... Nie wiem, może to moje nastawienie jest złe, może wpływ na to ma fakt, że kiedy ide spać jestem bardzo zmęczony i niby chcę LD, ale mam takie poczucie, że muszę wypocząć przed kolejnym trudnym dniem, takie poczucie jakby czynności w świadomym śnie miały kosztować tyle samo wysiłku co w rzeczywistości. Może poprostu trzeba zmienić nastawienie, może chcę tego za bardzo. To tak jak często bywa kiedy bardzo chcemy pójść wcześnie spać, tak bardzo skupiamy się na zaśnięciu, że męczymy się czasem nawet kilka godzin. No coż, będę próbował, chyba muszę zacząć traktować to jako miły dodatek do snu, który może od czasu do czasu się pojawić.





