03-09-2026, 08:21
Dzisiejszy sen:
Dziś miałam sen, z którego niestety znowu niewiele pamiętam. Śniło mi się, że byłam w jakimś sklepie zoologicznym. Było tam mnóstwo gryzoni i różnych małych zwierzaków. Miałam sobie wybrać takiego gryzonia, który najbardziej by mi pasował. Starałam się znaleźć takiego, który będzie przyjazny i ogólnie fajny w kontakcie. W końcu zainteresowała mnie szynszyla. Chciałam sobie ją wziąć, ale zapytałam pracownika sklepu zoologicznego, czy szynszyla może być jedna, czy musi być ich kilka. Pracownik powiedział mi, że szynszyle są stadne i muszą być co najmniej dwie. Powiedziałam:
— Aha.
I zaczęłam się zastanawiać, czy pewnie musiałabym też mieć dużą klatkę, taką wysoką, jak dla szczurów. On powiedział, że tak. A ja na to:
— Kurde, chciałam sobie wziąć takie zwierzątko małe, nie? Takie kompaktowe.
W końcu stwierdziłam, że w takim razie wezmę sobie myszkę. Ta myszka też była dość przyjacielska, ale szynszyla była w tym śnie świetna — taka puchata, fajna. Ewidentnie jej szukałam i bardzo mi się podobała, ale niestety okazało się, że nie jest zwierzątkiem na moje warunki. I właściwie na tym kończy się większość tego, co pamiętam. Dlaczego nie zapamiętałam więcej? Bo kiedy się obudziłam, próbowałam ponownie zasnąć, ale nie byłam w stanie. Skupiłam się więc na tym, że kurwa, znowu nie mogę spać. A po drugie — końcówka tego snu kompletnie rozpierdoliła system i to właśnie na niej najbardziej się skupiłam. Bo przyśniło mi się coś takiego, jakby ktoś mi coś mówił albo dawał mi jakąś poradę. To brzmiało mniej więcej jak informacja, że w mojej książce, w mojej trylogii, w mojej powieści muszę zawrzeć prawdę na temat Aresa. Ares jest hybrydą anioła w moim świecie, a jednocześnie jest kimś, kogo uważam za swojego anioła stróża. I we śnie zostało mi przekazane, że muszę napisać, że w końcu wyjdzie na jaw, iż Ares jest tym zaginionym, ukrytym ojcem Lorellai — czyli Nathanielem. Czyli ojcem Lorellai jest Nathaniel. A Nathanielem okazuje się być Ares. Ja pierdolę. Ale to jest pojebane. W takim razie „Sweet Home Alabama”, ponieważ Ares i Lorellai przez jakiś czas byli ze sobą.






