26-08-2026, 09:47
Dzisiejszy sen (uwaga, szczegółowe opisy +18):
Nad ranem, zanim położyłam się ponownie spać, pomyślałam sobie: „Kurde, ale bym chciała mieć świadomy sen. Może tym razem mi się uda. Chciałabym w tym śnie spotkać Rubina, postać z mojej książki.” I ku mojemu ogromnemu zdziwieniu rzeczywiście mi się to udało. Nie robiłam żadnych testów rzeczywistości ani niczego specjalnego. Po prostu w pewnym momencie piłam wodę i nagle pomyślałam: „O kurde, to jest sen.” Powtarzałam to kilka razy, żeby przypadkiem nie stracić świadomości i żeby sen się nie rozmył. Jednocześnie nie miałam jednak pełnej kontroli nad snem. Wiedziałam, że śnię, ale moja świadomość była taka trochę „senna”. Nie miałam całej swojej normalnej logiki z jawy. W tym śnie miałam dwa małe koty i uczyłam je sztuczek. Pokazywałam im, jak obracać się wokół własnej osi. Później nagle znalazłam się w restauracji. Zamówiłam hamburgera i Coca-Colę. Zjadłam hamburgera, a Coca-Coli nalano mi bardzo mało. Chciałam sobie jej dolać. Wypiłam ją i pamiętam, że bardzo mi smakowała. Później znowu piłam wodę. Za jedzenie zapłaciłam, przykładając dłoń do terminala. Miałam pod skórą jakiś chip, którym mogłam płacić. Mówiłam ludziom, że coraz rzadziej używam zwykłej karty, a coraz częściej korzystam właśnie z tego podskórnego chipa. W końcu pojawił się Rubin. Zaczęłam z nim rozmawiać o jego byłej partnerce. Mówił mi, że zaraziła go jakąś chorobą weneryczną. Bałam się, że może mnie również zarazić. Opowiadał mi o niej i o tym, że ma z nią córkę. Wspominałam też pory roku. Mówiłam o tym, że w kwietniu padał śnieg, a później nagle zrobiło się lato. Wiedziałam, że nie wydarzyło się to naprawdę, tylko w jakimś poprzednim śnie, ale we śnie traktowałam to jak wspomnienie. Zastanawiałam się, co właściwie mogę robić w tym świadomym śnie. Nie miałam żadnego konkretnego celu. Myślałam, czy może powinnam zamienić się w smoka, czy zrobić coś innego. W końcu pomyślałam, że po prostu porozmawiam z Rubinem. Później przyszło mi do głowy, że chcę iść z nim w erotyczne tango.
Nagle w trakcie naszej prywatnej chwili pojawił się jakiś dzieciak, który zaczął dobijać się do drzwi. Odepchnęłam go i zamknęłam drzwi na klucz, ale on mimo wszystko nadal potrafił je otwierać i wracał. Powiedziałam mu, żeby sobie poszedł, ale kompletnie mnie nie słuchał. W końcu wyrzuciłam go przez okno, żeby się go pozbyć, ale ku mojemu ogromnemu zdziwieniu dzieciak znowu wrócił i stanął pod drzwiami. Byłam już kompletnie wkurzona i bezradna. W końcu pojawił się jego ojciec. Powiedziałam mu, żeby zabrał tego dzieciaka, bo nie dawałam już z nim rady. Chyba ostatecznie go zabrał. I na tym sen właściwie się skończył. Najbardziej niesamowite było dla mnie to, że naprawdę wiedziałam, że śnię. Nie miałam jednak takiej pełnej kontroli jak w wyobrażeniach. Wiedziałam, że mogę robić różne rzeczy, ale nie przychodziło mi automatycznie do głowy, żeby wykorzystać cały potencjał tego snu. Mimo wszystko byłam bardzo zadowolona, bo przed ponownym zaśnięciem chciałam właśnie świadomego snu i chciałam spotkać Rubina — i dokładnie to się wydarzyło.
Nagle w trakcie naszej prywatnej chwili pojawił się jakiś dzieciak, który zaczął dobijać się do drzwi. Odepchnęłam go i zamknęłam drzwi na klucz, ale on mimo wszystko nadal potrafił je otwierać i wracał. Powiedziałam mu, żeby sobie poszedł, ale kompletnie mnie nie słuchał. W końcu wyrzuciłam go przez okno, żeby się go pozbyć, ale ku mojemu ogromnemu zdziwieniu dzieciak znowu wrócił i stanął pod drzwiami. Byłam już kompletnie wkurzona i bezradna. W końcu pojawił się jego ojciec. Powiedziałam mu, żeby zabrał tego dzieciaka, bo nie dawałam już z nim rady. Chyba ostatecznie go zabrał. I na tym sen właściwie się skończył. Najbardziej niesamowite było dla mnie to, że naprawdę wiedziałam, że śnię. Nie miałam jednak takiej pełnej kontroli jak w wyobrażeniach. Wiedziałam, że mogę robić różne rzeczy, ale nie przychodziło mi automatycznie do głowy, żeby wykorzystać cały potencjał tego snu. Mimo wszystko byłam bardzo zadowolona, bo przed ponownym zaśnięciem chciałam właśnie świadomego snu i chciałam spotkać Rubina — i dokładnie to się wydarzyło.





I ja totalnie tego nie chciałam i cały czas mu mówiłam, żeby po prostu tak nie robił. No i co... wchodził, nie poruszał się, a ja się tylko bardzo frustrowałam.

