16-06-2026, 09:28
Dzisiejszy sen:
Śniło mi się, że pojawił się Łukasz Litewka i prezentował psy do adopcji. Trzymał na kolanach bardzo ładnego psa, który od razu zwrócił moją uwagę. Pomyślałam, że byłby idealnym psem dla moich rodziców i zaczęłam rozważać jego adopcję. Jednak kiedy Łukasz podniósł go wyżej na rękach, zauważyłam, że pies ma dużego guza na brzuchu i nosi kołnierz ochronny. Wtedy zrozumiałam, że jest chory i prawdopodobnie wymaga leczenia. Uznałam, że nie mogę oddać go rodzicom, ponieważ mogliby nie być w stanie zapewnić mu odpowiedniej opieki weterynaryjnej. Chwilę później ktoś podawał temu psu kroplówkę. Następnie razem z Klaudią wychodziłam z jakiegoś mieszkania. Nie było to żadne miejsce, które znałam w rzeczywistości. Kiedy znalazłyśmy się na korytarzu, z mieszkania naprzeciwko wyszła nasza kuzynka Aśka, z którą od dawna nie utrzymujemy kontaktu. Towarzyszył jej kot. Zwierzak bardzo chciał iść za nią, głośno miauczał i wyraźnie nie chciał zostać sam. Aśka mówiła mu, że nie może z nią pójść. Powiedziała nam też „cześć”, ale atmosfera była bardzo niezręczna, chłodna i sztuczna. Czułam, że między nami wciąż istnieje dystans. Później pojawił się mój szwagier. Był bardzo podekscytowany, ponieważ zdobył nowy samochód – Skodę wartą około 400 tysięcy złotych. Tłumaczył, że wcześniej miał jakiś wypadek lub problem z poprzednim autem, a teraz wygrał nowe. Z tej okazji urządził przyjęcie w sali. Siedzieliśmy przy długim stole, jedliśmy różne potrawy, a ja poszłam po naleśniki, sernik i inne jedzenie. Kiedy wróciłam na miejsce, próbowałam zrozumieć całą sytuację, bo wiedziałam, że miał już przecież samochód. On wyjaśniał, że ten nowy pojazd po prostu wygrał. Potem znalazłam się z Adrianem w pokoju obok dużej, kwadratowej wanny. Chciałam się wykąpać. Zauważyłam jednak, że w wannie jest już woda po kimś innym, więc spuściłam ją i zaczęłam nalewać świeżą. W międzyczasie pojawił się nasz sąsiad, który przebywał gdzieś w pobliżu. Adrian przyszedł do łazienki i ostrzegł mnie, żebym nie nalała za dużo wody, bo może przelać się przez wannę i zalać mieszkanie sąsiada. Odpowiedziałam mu, że przecież nie jestem głupia i nie dopuszczę do takiej sytuacji. Kiedy siedziałam w wannie, zaczęły pojawiać się nieprzyjemne myśli. Myślałam o szwagrze i o tym, jak bardzo mu się powodzi. Czułam zazdrość i frustrację. Zastanawiałam się, dlaczego jemu trafiają się takie okazje, jak samochód wart 400 tysięcy złotych, podczas gdy ja od lat próbuję sprzedać swoje samochody i nie mogę nawet odzyskać niewielkiej części ich wartości. W mojej głowie pojawiały się porównania i poczucie niesprawiedliwości. Po kąpieli Klaudia opowiedziała mi, że rozmawiała z naszym sąsiadem. Podobno narzekał na swoją żonę i wspominał, że był jej pierwszym partnerem. Bał się, że ludzie będą go za to wyśmiewać. Pomyślałam wtedy, że gdyby powiedział to mnie, odpowiedziałabym mu, że nie ma się absolutnie czego wstydzić i że nie jest to żadna wada. Później próbowałam podsłuchać rozmowę przez szybę, ale Adrian i sąsiad zauważyli mnie, więc szybko się wycofałam. Na końcu snu jechaliśmy autobusem. Usiadłam obok tego sąsiada i wspomniałam, że rozmawiał wcześniej z moją siostrą. Chciałam nawiązać do tamtej rozmowy, ale temat już nie wrócił. Między nami siedziało wiele osób, a sama rozmowa była krótka i powierzchowna.






