01-06-2026, 15:16
Ostatnie sny:
Śniło mi się, że Kamil, brat mojego męża, coś robił przy domu, a mój mąż mu pomagał. W dachu, w suficie, była dziura. Kamil miał żal do mojego taty, bo mój tata sprzedał mu za paręnaście tysięcy jakiś garaż czy coś w tym stylu. Ta dziura w suficie była właśnie w tym garażu. Powiedziałam Kamilowi, żeby nie cisnął po moim tacie. Nagrałam mu na Messengerze to, co Kamil mówił o moim tacie, i wysłałam to mojemu tacie. W tym samym czasie dziecko Kamila kichnęło mi na rękę, kiedy siedziało naprzeciwko mnie. Wiedziałam, że muszę odkazić ręce, a także telefon, bo na telefon też mi kichnęło. Później przebierałam jakieś taśmy i szukałam złota, ale zamiast tego znalazłam szmaragdy. Miałam też zadanie, żeby na kolorowankach szukać roślin i duszka. Następnie miałam jeść kolację z robaków. Był to jakiś challenge. Robaki były bardzo obrzydliwe, duże, chyba ususzone. Wyobrażałam sobie, że mam zjeść dużego białego robaka i nie mogłam tego zrobić. Potem podano mi obiad i prowadzono mnie do stołu. Nie wiedziałam, co jem. Prosiłam, żeby ktoś mi powiedział, co to jest, bo sama nie miałam pojęcia. Nie chciałam też, żeby ktoś mnie o to pytał, bo czułam się zagubiona i nie wiedziałam, co mam na talerzu. Później zaparkowałam samochód na miejscu VIP. Poszłam do łazienki, bo miałam dostać informację dla ochroniarza, że mam tam iść. Ochroniarz jednak wziął mnie pod rękę i zamiast do łazienki zaprowadził mnie z powrotem do miejsca, gdzie miałam jeść kolację. Wcześniej tej samej nocy miałam inny sen. Śniło mi się osiedle i domki. W starej encyklopedii znalazłam kontakt do mężczyzny, który miał kury i zabijał je jednym strzałem igły. Przypomniałam sobie wtedy, że mój teść zabija swoje kurczaki przez podcięcie gardła, co uznałam za mniej humanitarne. W rzeczywistości mój teść nie ma kur. Chciałam jajka i kurczaki na rosół. Przy bramie znajdował się stos martwych zwierząt — nie tylko kurczaki, ale też psy i inne zwierzęta. W ostatnim śnie tej nocy widziałam stado moich myszy, które wróciło do mnie i miało się bardzo dobrze. W tym pierwszym śnie, kiedy Kamil mówił źle o moim ojcu, próbowałam myć zęby elektryczną szczoteczką, ale była ona bardzo słaba. Cały czas się zacinała i miała słabą baterię, przez co nie mogłam dokładnie umyć zębów.
*
Na początku nocy śniło mi się, że dręczyłam psy. Wzięłam je ze schroniska jako wolontariuszka, miałam je wyprowadzić na spacer, ale coś sprawiło, że im dokuczałam.
Później śnił mi się Wojtek — moja sympatia z dzieciństwa, kiedy miałam około 14–15 lat. Poznaliśmy się wtedy i pisaliśmy codziennie na Gadu-Gadu. Raz się spotkaliśmy i nawet się pocałowaliśmy. Potem nagle przestał się do mnie odzywać i przez wiele lat próbowałam go odnaleźć, nawet będąc w innych związkach. Ostatni raz myślałam o nim ponad rok temu, a minęło prawie 20 lat od tamtego czasu. Nie wiem, dlaczego teraz mi się przyśnił. W śnie był z nim jego kuzynka Aurelia. Pamiętałam, że kiedyś mówił, że spędza z nią czas, kiedy znikał i nie odpisywał, co wzbudzało moją zazdrość. W tym śnie okazało się, że Aurelia wcale nie była jego kuzynką, tylko jego żoną. To ona robiła mu zdjęcia, które kiedyś mi wysyłał. Czułam, że mnie okłamał. Gdy zapytałam go, dlaczego mnie porzucił, on i Aurelia szydzili ze mnie i śmiali się. W śnie miałam też świadomość, że to może być sen i chciałam zapisać go do mojego sennika, bo byłam zaskoczona, że Wojtek mi się przyśnił, mimo że o nim ostatnio nie myślałam. Dowiedziałam się, że Wojtek upozorował własny wypadek samochodowy, żeby się mnie pozbyć i zniknąć. Przez chwilę myślałam też, że może był gejem, skoro mnie nie chciał. Chciałam mu pokazać nasze wspólne zdjęcia. Wcześniej w śnie byłam też u psychiatry — u koleżanki mojej mamy, Edyty — z którą miałam regularne wizyty co miesiąc i która przepisywała mi leki. Czułam jednak, że te spotkania są już zbyt częste i mnie męczą. Mówiłam jej, że nie mam w życiu aż tak ciężkich tragedii jak inni ludzie, więc nie wiem, o czym mam mówić. Czułam, że między wizytami w sobotę i poniedziałek jest zbyt krótki czas i że nic się w moim życiu nie zdąży wydarzyć, żebym miała co opowiadać. Liczyłam nawet na to, że ta wizyta zostanie odwołana. W dalszej części snu przeglądałam zdjęcia i filmy w komputerze. Znalazłam film, na którym Wojtek siedzi na kolanach u kogoś na świętach u jego rodziców, a obok była Aurelia, która wyglądała na zazdrosną. Wiedziałam jednak, że takie sytuacje nigdy nie miały miejsca w rzeczywistości. Znalazłam też pierwsze zdjęcia, które faktycznie kiedyś mi wysyłał Wojtek, ale w śnie zaczęłam mieszać je z rzeczami, które nigdy się nie wydarzyły. Szukałam go po mieszkaniu, w którym się znajdowałam, ale zamiast niego znalazłam Aurelię. Zapytałam ją, gdzie jest Wojtek, a ona powiedziała, że nie wie. W pewnym momencie usłyszałam, że Wojtek wraca. Wołałam go, żeby przyszedł, bo chciałam mu coś pokazać razem z Aurelią. On był zdziwiony, że ja i Aurelia się pogodziłyśmy i się lubimy. Pokazałam mu film na komputerze i zaczęłam bardzo płakać. Czułam ogromny żal i stratę, jakby ten film był symbolem czegoś, czego bardzo chciałam, ale co nigdy się nie wydarzyło. Wtedy sen zaczął się rozmywać i się obudziłam.






