28-05-2026, 08:10
Dzisiejszy sen:
Nie pamiętam wiele z dzisiejszego snu. Chciałam nowe ubrania i mój mąż przyniósł mi nowe ciuchy, żebym je przymierzyła i zatrzymała te, które chcę. Były różne bluzki, topy i spodnie. Przymierzałam je w wannie. Pamiętam, że weszłam do ciepłej wody a potem jak przymierzyłam jaskrawozielony top i chciałam zamoczyć głowę, by ją umyć, woda była zimna. Adrian zaczął wyzywać się z jakąś cyganką przez okno. Coś krzyczał do niej, ona szła na dole. Wiedziałam, że coś było z nią nie teges, jakby była chora na umyśle. Pamiętałam też, że ukradła nam 50 zł. Potem wąchałam perfumy, to były odlewki. Niektóre mi się nie podobały i odłożyłam je na kupkę, do odsprzedaży. Każdy flakonik miał swój zapach. Wąchałam jakąś odlewkę perfum, na której było napisane: "Lolita Lempicka", myślałam, że to te perfumy, które mi się nie podobały. Ale pachniały ładnie, owocowo i wiśniowo. Pomyślałam, że Lempicka ma już jedne podobne perfumy.






