23-05-2026, 05:48
Napisałem, kiedys wpis w tamtym roku ,że kolezanka poznała kogos i wrociła do polski.
I po pewnym czasie ich zwiazek rozpad sie przez jego wine, Poprostu amory upadły i zobaczyła jego prawdziwe oblicze.
Wiedziałem, że to w czerwcu tego roku okaże sie czy to prawda czy tylko sen.
I okazło się, że prawda. Nawet nie byłem zbytnio zdziwiony tym. Nawet powiedziałem im o tym, ale nie powiedziałem, jak potoczy dalej zwiazek. Bo jeszcze bedzie, że to moja wina. Powiedziałem, wymijająco, że to od was zależy jak dalej potoczy zwiazek.
Mam nadzieje , że ta czesć snu nie sprawdzi się.
Szukałem tego wpisu ale za duzo roboty mam aby poszukać.
Ciało fizyczne budzi się. Umysł wlacza się ten sam ktory zawsze mi towarzyszy w tej rzczywistosci.
Te same mysli, emocje, traumy, zachowania, problemy, zmagania i konflikty oraz radosci, żale nostalgie.
Wymieniają się w ciagu dnia, powstają w wyniku kontaku z otaczająca materią fizyczną.
Tak jak magnes znajdzie się w poblizu metalu zaczyna go przyciagać tak samo aspekty pod wpływem kontaku ze znami osobami miejscami, zachowaniami powodują specyficzne zachowania jakie posiada moja dzienna świadomość.
POmimo, że wiem dlaczego to działa, ale nie potrafię całkowicie nad tym zapanować.
Ale idzie to ogarnać, przez rozbudzanie i uświadamianie sobie prawdziwej natury.
Dla umysłu osobowego to jest tragedia bo uswiadamia sobie że tak naprawdę, nie jest prawdziwy i że wszystko kiedys skonczy ale pociesza sie tym, że to co jest zawsze obecne w nim nie zmienia się i jest wieczne. Wie, że przerzucenie uwagi na tą stronę a potem znowu połączenie z osobowością pozwoli najlepiej spożytkować zycie gdyż nie steruje tobą poczuje ja, ktore nigdy nie znajdzie ukojenia w swoich wkrętach umysłowych. Bedzie znajdował ukojenie w obiektach w ludziach ale na dnie serca dalej bedzie teskota za czymś. To czyś jest zrodło powstania z ktorego sie wyłonilismy. A ono jest w nas. cały czas. Ale szukamy go na zewnatrz a on jest w nas. TO jest pusta przestrzen znajdująca się wkolo nas. Jest jedna swiadomosć w ktorej powstają nasze umysły i ciała. Mentalnie latwo idzie to zrozumieć ale wprowadzić to w zycie to juz nie taka latwa sprawa. Ale są sny oraz ludzie ktorzy mogą nas wyprowadzić z ignorancji i ni epatrzyc przez soczewki osobowosci tylko przez wyższe czesci które pokazuja nam, że jestesmy jednoscia ale w ciałach mamy iluzoryczną odmienność.
I po pewnym czasie ich zwiazek rozpad sie przez jego wine, Poprostu amory upadły i zobaczyła jego prawdziwe oblicze.
Wiedziałem, że to w czerwcu tego roku okaże sie czy to prawda czy tylko sen.
I okazło się, że prawda. Nawet nie byłem zbytnio zdziwiony tym. Nawet powiedziałem im o tym, ale nie powiedziałem, jak potoczy dalej zwiazek. Bo jeszcze bedzie, że to moja wina. Powiedziałem, wymijająco, że to od was zależy jak dalej potoczy zwiazek.
Mam nadzieje , że ta czesć snu nie sprawdzi się.
Szukałem tego wpisu ale za duzo roboty mam aby poszukać.
Ciało fizyczne budzi się. Umysł wlacza się ten sam ktory zawsze mi towarzyszy w tej rzczywistosci.
Te same mysli, emocje, traumy, zachowania, problemy, zmagania i konflikty oraz radosci, żale nostalgie.
Wymieniają się w ciagu dnia, powstają w wyniku kontaku z otaczająca materią fizyczną.
Tak jak magnes znajdzie się w poblizu metalu zaczyna go przyciagać tak samo aspekty pod wpływem kontaku ze znami osobami miejscami, zachowaniami powodują specyficzne zachowania jakie posiada moja dzienna świadomość.
POmimo, że wiem dlaczego to działa, ale nie potrafię całkowicie nad tym zapanować.
Ale idzie to ogarnać, przez rozbudzanie i uświadamianie sobie prawdziwej natury.
Dla umysłu osobowego to jest tragedia bo uswiadamia sobie że tak naprawdę, nie jest prawdziwy i że wszystko kiedys skonczy ale pociesza sie tym, że to co jest zawsze obecne w nim nie zmienia się i jest wieczne. Wie, że przerzucenie uwagi na tą stronę a potem znowu połączenie z osobowością pozwoli najlepiej spożytkować zycie gdyż nie steruje tobą poczuje ja, ktore nigdy nie znajdzie ukojenia w swoich wkrętach umysłowych. Bedzie znajdował ukojenie w obiektach w ludziach ale na dnie serca dalej bedzie teskota za czymś. To czyś jest zrodło powstania z ktorego sie wyłonilismy. A ono jest w nas. cały czas. Ale szukamy go na zewnatrz a on jest w nas. TO jest pusta przestrzen znajdująca się wkolo nas. Jest jedna swiadomosć w ktorej powstają nasze umysły i ciała. Mentalnie latwo idzie to zrozumieć ale wprowadzić to w zycie to juz nie taka latwa sprawa. Ale są sny oraz ludzie ktorzy mogą nas wyprowadzić z ignorancji i ni epatrzyc przez soczewki osobowosci tylko przez wyższe czesci które pokazuja nam, że jestesmy jednoscia ale w ciałach mamy iluzoryczną odmienność.





