17-03-2026, 09:28
Dzisiejsze sny:
Wczoraj przesadziłam moją małą sansewierę, nową roślinkę. I miałam taki sen, że ktoś ją przesadził ponownie, z jakimś kawałkiem szmaty w środku ziemi. Musiałam to ogarnąć i znów ją przesadzić. Byłam potem w kuchni i wysypywałam okruchy z tacy z piekarnika. Były na tacach papiery do pieczenia i z tych papierów wysypywałam te okruchy na podłogę i prosiłam męża, by to odkurzał. Przypadkowo uszkodziłam drzwiczki od szafki kuchennej palcami, kiedy próbowałam otworzyć i trzeba było kupić nowe. Miałam jeszcze taki sen, w którym wychodziłam z pracy i stała na zewnątrz jakaś inna dziewczyna. To była Roksana z mojej klasy z podstawówki. Przypadkowo rzuciłam jej piasek w oczy i szybko odeszłam, żeby nie było na mnie. Ona jednak dobrze wiedziała, że to ja. Wystąpiła publicznie gdzie zdemaskowała mnie i powiedziała, że to ja. Przyznałam się, powiedziałam jej, że chciałam po pracy do niej na spokojnie zadzwonić i przeprosić. I tyle pamiętam z tej nocy, bardzo niewiele, nie mam pojęcia dlaczego, bo z kolei wczorajszej nocy pamiętałam bardzo wiele z moich snów.






