04-03-2026, 15:42
Dzisiejsze sny:
Dzisiejszej nocy miałam kilka snów, ale bardzo niewiele z nich pamiętam. Wiem, że było ich kilka, ale zostały mi tylko fragmenty. Na samym początku śniło mi się, że grałam w GTA i w Postala z moją siostrą, ale nie pamiętam dokładnie, co tam się działo.
Później miałam sen, że byłam w domu w Simsach, ale ja byłam jakby tym Simsem. To był dom mojej siostry – ona go sobie stworzyła i budowała. W tym śnie meblowałyśmy jej dom. Przesuwałyśmy biurka, szafy, szafki. Był tam też taki stół jak do gry DJ-a. Rozmawiałam z Sylwią, moją koleżanką z podstawówki. Miała pomalowane usta na czerwono, palce też na czerwono i paznokcie z brzydko odpryskującym lakierem. W tle była moja mama. Bałam się, żeby mnie nie zbeształa za to, że rozmawiam z Sylwią, bo pamiętałam, że w podstawówce mama nie była zadowolona, kiedy się z nią zadawałam.
Potem śniło mi się, że jadłam orzechy włoskie. Rosły na dużym drzewie jak u mojej babci na wsi. W misce miałam orzechy włoskie ze sklepu – były bardziej chrupkie i bardziej gorzkie w smaku. Te z drzewa były świeże, łagodniejsze, bardziej kremowe. Wchodziłam na drzewo po te orzechy. Rosły jak kwiatki – rozkładały się brązowe płatki jakby kwiatu, a w środku była połówka orzecha włoskiego bez skórki. Później byłam na jakiejś wizycie. Ktoś powiedział do męża Magdy, mojej kuzynki, żeby zostawił ją i dał jej znaleźć sobie kogoś innego. Uznałam to za bardzo nietaktowny i chamski tekst.
Miałam też sen, że chciałam myć głowę tonerem. Miałam taki mieszany blond jak dawniej i szukałam w sklepie odpowiedniego tonera albo odżywki farbującej na platynowy odcień. Mój mąż był ze mną w sklepie, który wyglądał jak podziemny składzik. Nagle wszedł aptekarz ubrany w biały frak i zapytał mojego męża, czy lekarz, u którego był przed chwilą, często przepisuje leki psychotropowe i ciężkie leki. Mój mąż odpowiedział, że tak.






