Dziennik Lorellai
#88
Ostatnie sny:


Pakowałam się do różowej torby na wakacje. Byłam w domu rodzinnym i nie wiedziałam, gdzie jest mi lepiej – tam czy u siebie. Torba była zalana olejem. Potem Dominika, moja dawna koleżanka, przyszła do nas z dzieckiem i mężem, ale mało się nią zajmowałam. Gotowałam, nie cieszyłam się z jej wizyty. Nie interesowałam się ani nią, ani jej dzieckiem. Poszłam uprawiać seks z jakimś typem. Ciągle chciałam z nim figlować – nawet w sklepie, w łazience, wszędzie. Powiedziałam mu: „Uwaga, nagość, alert”. Mówił coś, że lubi ciasne szparki i nie wie, jakie kondomy kupić. Powiedziałam, żeby sprawdził. Sprawdził. Ja chciałam więcej i więcej, ale on miał już dość. Nie wiem, kim był. Potem poszłam gotować jajka. Dominika jadła pomidory, ale były zwiotczałe. Ktoś inny na tej imprezie jadł swoje pomidorki, a ja chciałam, żeby zjedli moje. Zeszłam do jakiegoś podziemia, ale bałam się iść sama, więc poszłam z mężem. Szukałam Arisski. Pojawiła się i pobiegła do mnie w tych ciemnościach. Chciałam zrobić z nią zdjęcia i nagranie, żeby mieć dowód, że żyje – zdjęcie z teraźniejszości. Miała na łebku kwiatki. Siedziałam na łóżku i fotografowałam też whippeta, który wyszedł z tego podziemia. Uśmiechał się do zdjęć i stawał na dwóch łapkach. Potem siedziałam na fotelu z długowłosą chihuahuą. Było dużo piesków. Babki śpiewały coś o Rafale, moim kuzynie. Był sławny. Zobaczyłam, że Dominika siedzi w aucie i okazało się, że wyjeżdża do domu w niedzielę, zamiast zostać na obiad i wrócić w poniedziałek. Podeszłam do samochodu, żeby wybadać, o co chodzi. Była wkurwiona, że nie zajmowałam się nimi jak gośćmi. Pytałam, czy na pewno i prosiłam, żeby została. Rodzice stali pod bramą i żegnali ich. Było mi wstyd. Powiedziałam coś do jej chłopa, ale on też był wkurwiony. Odjechali, a ja zostałam sama z Arisską na rękach. Chciałam cofnąć czas, żeby naprawić swój błąd, ale nie chciałam cofać czasu z Arisską i chciałam zachować tę chwilę z nią na później, nie chciałam, aby Arisska miała zniknąć przez cofnięcie czasu. Cofnęłam w końcu czas i znowu Dominika z rodziną byli u nas. Tym razem bawiłam się z dzieckiem i chciałam iść do podziemia po kota dla niego. Powiedziałam, że idę do nieba poszukać mu ładnego kota – białego, długowłosego, o imieniu Płotka. Poszłam tam i wyglądało to inaczej. To nie były już ciemne pokoje, gdzie chuja widać i nie wiadomo, gdzie iść. To były normalne pomieszczenia. Chodziły tam koty i jacyś faceci. Polecali mi, którego kota wziąć, mówili, że jeden biały jest wredny. Odpowiedziałam, że nie jest, bo kiedyś go wzięłam i był spoko. Szukaliśmy białej, długowłosej Płotki, ale takiej nie było. Były koty czarno-białe albo białe, ale krótkowłose. Uparcie szukałam białego, długowłosego. Wołałam go po imieniu, ale przychodziły inne koty.

W kolejnym śnie ulicą szedł duży kundel z jakimś chłopem. Zawołałam psa, przyszedł i usiadł przy mnie, a właściciel szedł dalej. W końcu zorientował się, że nie ma psa przy sobie. Odwrocił się i zobaczył, że pies jest ze mną. Pomachałam mu niewinnie. Wrócił po psa, a ja kazałam temu psu iść z właścicielem. Powiedziałam mężczyźnie, że pomachałam do psa i dlatego przyszedł do mnie. Potem jadłam zupę pomidorową. Arisska chciała spróbować, liznęła ją, ale zupa była gorąca, więc nie pozwoliłam jej jeść, żeby się nie poparzyła. Poszłam do magazynku po karmę, ale nie było żadnej mokrej w puszce. Były tylko zupki chińskie dla psa. Nie chciałam jej ich dawać, więc wzięłam tylko wodę i zaniosłam jej w transporterze dla myszy. Nagle Arisska była malutka jak myszka. Wspominałam czasy, kiedy zakuwałam do egzaminów w swoim pokoju, a ona była ze mną. Uznałam, że szkoła zjebała mi czas, bo zamiast cieszyć się maluchem, stresowałam się nauką i egzaminami, nie miałam radości z Arisski i z życia. Potem mama zapytała, czy jem kurczaki. Pomyślałam: „Przecież wiesz, że jem, po co kłamać?”. Powiedziałam, że tak. Ona zaczęła coś sapać, że skoro jem, to czemu jestem na tych wszystkich grupach wege. Odpowiedziałam, że jem i koniec tematu, ale ona ciągnęła dalej. Powiedziałam: „Chcesz mieć zjebany dzień? Koniec tematu”. W końcu poszła, a ja byłam wkurwiona, że znowu doszło do kłótni.

*

Śnił mi się dzisiaj Postal. Grałam w Postala i szukałam kodów do tej gry. To było tak, jakbym jednocześnie grała i była bohaterką tej gry razem z głównym bohaterem. Szukałam kodu na nieśmiertelność, bo miałam iść po napalm, do fabryki napalmu, ale wtem przypomniałam sobie, że wcześniej była środa w tej grze i nie byłam u wsiurów, a teraz był już czwartek i miałam iść po napalm. Zastanawiałam się, czy grać na kodach czy utrudnić sobie trochę i po prostu zdobyć duże ilości fajek zdrowia. Stałam na kontenerze i zauważyłam, jak pod spodem, ulicą idzie dubler razem z psem, czyli taki jakby fałszywy Postal. My z tym prawdziwym Postalem zatrzymaliśmy go i spuściliśmy mu wpierdol. Następnie stałam przy ścianie, chyba przy tym kontenerze, a Postal całował mnie w szyję i w policzki. Było gorąco i przyjemnie, aż krzyknęłam, ale wystraszyłam się, żeby nie krzyknąć przez sen – czyli podświadomie wiedziałam, że jestem we śnie. Potem były sceny łóżkowe, równie gorące i namiętne. Byłam na górze i również było zajebiście. Później w korytarzu stała jakaś zła kobieta, postać, którą miałam zabić, ale darowałam jej życie. Zapytała mnie, co ja widzę w Postalu. Odpowiedziałam, że nie wiem, po prostu go kocham i tyle. Powiedziałam też, że powinna zacząć uciekać, zanim się rozmyślę.

Następnie miałam kolejny sen. Był hotel mojego taty i mieszkałam tam w takim mieszkaniu, jakby we wnęce. Już kiedyś śnił mi się podobny sen, że mieszkałam w tym hotelu, w jednym z pokoi, który przerobiłam sobie na mieszkanie we wnęce. Agnieszka zapytała mnie, czy będę robiła swój dom, a ja odpowiedziałam, że raczej nie, bo nie dostałam działki ani pieniędzy od rodziców tak jak ona. Nic mi na to nie odpowiedziała. W hotelu było dużo ludzi. Weszłam do tego mojego mieszkania w hotelu i zrobiłam sobie śniadanie. Okazało się jednak, że jest wielu gości i że zajęli też moje mieszkanie we wnęce. Robiłam śniadanie, a ci ludzie zapytali mnie, czy będę robić dla nich jakieś jedzenie. Odpowiedziałam, że raczej nie, ale niedaleko jest Biedronka i mogą tam pójść i zrobić sobie zakupy. Faktycznie, kiedy wyszliśmy z tego mieszkania, w tle była Biedronka. Ta kobieta powiedziała do mnie, że rzeczywiście tam jest sklep. Ktoś na piętrze wynajął pokój z psem i właśnie wychodził z nim na spacer. To był mały, rudy piesek. Powiedzieli też ci ludzie, którzy pytali o Biedronkę, że mają jechać ze swoimi dziećmi do muzeum dildo i wibratorów. Oglądałam z nimi w telewizji reklamę tego wydarzenia i były tam dziwne dildo w kształcie winogrona. Powiedziałam wtedy, że strasznie dziwnie to wygląda i jak to w ogóle mieści się komuś w strefach intymnych. Ojciec tych dzieci zbeształ mnie, że nie mogę mówić o tym głośno, a ja odpowiedziałam, że przecież jadą z dziećmi do muzeum, więc one chyba wiedzą, o co chodzi. Widocznie jednak nie. Później przy stole siedzieliśmy razem z moją siostrą i mamą oraz z rodziną męża mojej siostry. Mama kłóciła się z Magdą o to, czym jest hyperfocus, a ja podałam definicję overthinkingu i powiedziałam do mamy, że hyperfocus to sytuacja, kiedy za bardzo skupiamy się na rzeczach nieistotnych i one jakby tłamszą nas od wewnątrz. Moja siostra prawie płakała. Zapytałam ją, o co chodzi, a ona odpowiedziała, że to dlatego, że rodziny się nie dogadują i że czasami jest tak ciężko porozumieć się różnym rodzinom z różnych środowisk.

Potem znowu był sen o Postalu. Szukałam w „Złotych Myślach”, w takim zeszycie, który dawniej się zakładało, swojego dawnego wpisu o nim. Odkryłam, dlaczego tak się w nim bujałam przez całe dzieciństwo i okres nastoletni. To dlatego, że była to gra z polskim dubbingiem, on mówił po polsku, czasami zwracał się bezpośrednio do gracza. W innych grach bohaterowie mówili raczej po angielsku, więc nie czułam takiej więzi z głównym bohaterem. Później znowu go spotkałam. Pocałował mnie i strasznie się nim jarałam w tym śnie. Był rudy, stał w słońcu, a jego rude włosy i kozia bródka pięknie połyskiwały. Jedliśmy potem śniadanie z jakimiś ziomkami i mieliśmy gdzieś iść, ale ja jeszcze nie zjadłam swojego. Cały czas byłam zajęta i wpatrzona w rysunek Postala w zeszycie. Powiedziałam sobie pod nosem, że tak naprawdę to on powinien nazywać się Nihil i mieć ładniejsze imię od Rubin, tak jak Togo prywatnie sobie nazwałam i nazywałam (bo miał rude, rubinowe włosy), bo jest takim właśnie nihilem, takim jakby niczym w czymś. Później nagle byłam w domu rodzinnym i miałam dwoje dzieci. Nie wiem, czy były Postala. Były to dwie córki o imionach Julia i Wiktoria.

*

Śnił mi się wcześniej, dzień przed snem o Postalu, inny sen – o romansie. Byłam u mojej babki Alki i miałam romans z jakimś mężczyzną. W ogóle nie znam go z prawdziwego życia. Ten romans wyglądał w taki sposób, że zaciągnęłam go do łazienki w celu odbycia stosunku seksualnego.
Kiedy stałam wypięta, przy umywalce, twarzą do lusterka, nie widziałam za sobą nikogo, kto mógłby ze mną kopulować. Wtedy przypomniałam sobie, co trzeba robić, żeby wywołać jakieś zdarzenie czy postać we śnie – że nie należy mówić „chcę, żeby on się tu pojawił” albo „wyobrażam sobie, że on się tu pojawi”, tylko trzeba stwierdzić: „on tu jest”. Powiedziałam więc: „przecież on tu jest, on jest za mną”. I wtedy faktycznie się pojawił. W lustrze widziałam go jednak jako czarnego człowieka – nie chodzi o kolor skóry, lecz o to, że był cały kruczo-czarny, jakby w czarnym kombinezonie czy przebraniu. Doszło do stosunku od tyłu, następnie do seksu oralnego z finiszem w moich ustach. Potem siedziałam na umywalce, czekając znów na kochanka, ale nie pamiętałam już, czy wcześniej wsadzał pytona w mój kwiat czy w odbyt. Nagle poczułam, jak coś ze mnie wycieka z tej drugiej, brzydkiej dziury. Zastanawiałam się, czy to sperma kochanka, czy coś innego, brudniejszego i śmierdzącego, wyprodukowanego przez moje ciało. Każdy wie, o co chodzi...

Potem stałam na balkonie i paliłam papierosa z miętową kulką w środku. Wiedziałam, że mam przyjść jutro po więcej wrażeń.


Jeszcze wcześniej, przed tym snem, śniło mi się, że kopałam tunel w ogrodzie – przekopywałam się z naszego ogródka na pusty plac obok. Nagle na niebie latał samolot, robił różne piruety. Okazało się jednak, że stał się helikopterem i miał awarię. Lecąc, zaczepił o linie trakcyjne, zaczął się dymić i spadł tuż obok naszego domu, gdzieś na działce sąsiada. Było tak wielkie bum, że zatkałam uszy. Powiedziałam do mojej siostry, że musimy szybko biec i zobaczyć, co się stało i ilu jest poszkodowanych. Siostra zaczęła biec w stronę bramy, żeby wyjść i sprawdzić sytuację. Ja jednak stwierdziłam, że muszę dokończyć kopanie tunelu. Pokopałam jeszcze trochę, potem zasypałam go i gdy miałam już biec do siostry, żeby razem z nią zobaczyć, co się wydarzyło, obudziłam się.

Kolejny sen był jakby kontynuacją tego, w którym stałam na balkonie i paliłam miętowego papierosa. Byłam tam razem z siostrą, a także z jej przyjaciółką Kingą. Planowałam wkrótce wizytę u kochanka. On przyszedł, ale nie była to żadna postać z prawdziwego świata – w ogóle go nie znałam. Stałam z nim na balkonie i całowaliśmy się namiętnie. Zaczęliśmy się przekomarzać i kłócić, choć nie pamiętam już o co. Pamiętam tylko, że chodziło o to, że on chyba pierdnął albo beknął w poprzednim śnie. Prawda była jednak taka, że to chyba ja się w tamtym śnie zesrałam (siedząc na umywalce), a on o tym nie wiedział, więc nie mógł mi tego wypomnieć w kłótni. Zapytałam siostrę, kiedy ma przerwę świąteczną wielkanocną. Odpowiedziała, że aż do rzeżuchy. Nie wiedziałam, o co chodzi – jakby w tym śnie oznaczało to dzień, w którym sieje się rzeżuchę. Zapytała mnie, dlaczego o to pytam. Odpowiedziałam, że dobrze będzie się składać, jeśli będzie wtedy w Zawierciu. Powiedziała, że będzie w Zawierciu tylko w weekendy. W czasie przekomarzania powiedziałam kochankowi, żeby nie łykał powietrza przy jedzeniu, bo wtedy nie będzie pierdział. A w sumie, jak ma pierdzieć, to niech pierdzi, bo to przecież samo zdrowie. Opowiadałam mu też, jak w restauracji jadłam łykowate mięso i bardzo długo je przeżuwałam, aż w końcu się wkurwiłam i zaczęłam połykać je w kawałkach. Mówiłam o tym dlatego, że wcześniej powiedział mi, iż on sam długo żuje, dobrze trawi i nie ma problemów z pierdzeniem. Potem chodziłam po tym domu z balkonem w szpilkach, pończochach i krótkiej bluzce. Opowiadałam kochankowi o wpadce, kiedy kiedyś chodziłam w takim stroju i nagle do pomieszczenia wszedł mój szef. Siostra ładowała swoją szczoteczkę elektryczną, a potem miałyśmy zmienić bluzki na inne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 21:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 21:29
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 21:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 22:04
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 22:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 23:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-08-2019, 14:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 15-08-2019, 15:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-08-2019, 15:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-08-2019, 15:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 21-08-2019, 15:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Isabela - 21-08-2019, 18:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-08-2019, 12:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2019, 11:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-01-2020, 14:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-01-2020, 14:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2025, 09:18
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-09-2025, 09:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-09-2025, 09:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-09-2025, 08:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-09-2025, 12:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-09-2025, 10:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-09-2025, 08:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-09-2025, 14:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-09-2025, 16:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-09-2025, 15:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-09-2025, 10:25
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-09-2025, 11:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-09-2025, 16:33
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-10-2025, 14:52
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-10-2025, 15:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-10-2025, 16:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-10-2025, 10:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-10-2025, 15:24
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-10-2025, 17:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-10-2025, 14:52
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-11-2025, 16:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-11-2025, 17:02
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-11-2025, 09:59
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-11-2025, 16:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-11-2025, 16:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-11-2025, 16:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-11-2025, 18:50
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-11-2025, 14:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-11-2025, 16:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-11-2025, 09:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-11-2025, 10:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-12-2025, 16:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-12-2025, 09:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-12-2025, 10:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-12-2025, 15:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-12-2025, 13:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-12-2025, 16:47
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-12-2025, 12:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-12-2025, 17:04
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-12-2025, 14:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-12-2025, 15:23
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-12-2025, 17:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-12-2025, 15:25
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-12-2025, 12:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-12-2025, 11:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-01-2026, 12:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-01-2026, 13:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 07-01-2026, 10:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-01-2026, 09:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-01-2026, 10:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-01-2026, 15:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-01-2026, 14:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-01-2026, 13:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-01-2026, 15:35
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-01-2026, 13:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-01-2026, 10:06
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-01-2026, 09:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-01-2026, 17:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-01-2026, 11:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-01-2026, 12:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-01-2026, 09:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-02-2026, 14:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-02-2026, 10:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-02-2026, 11:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-02-2026, 09:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-02-2026, 12:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-02-2026, 16:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-02-2026, 14:15
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-02-2026, 13:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-02-2026, 11:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-02-2026, 11:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-02-2026, 17:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-02-2026, 09:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-02-2026, 14:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-02-2026, 10:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-02-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-02-2026, 13:31
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 25-02-2026, 13:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-02-2026, 09:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-02-2026, 11:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-03-2026, 15:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-03-2026, 10:23
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-03-2026, 15:42
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-03-2026, 10:31
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-03-2026, 15:14
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-03-2026, 12:42
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-03-2026, 09:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-03-2026, 16:36
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-03-2026, 10:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-03-2026, 09:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-03-2026, 09:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-03-2026, 10:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-03-2026, 10:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-03-2026, 15:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-03-2026, 11:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-03-2026, 15:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-04-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-04-2026, 15:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-04-2026, 12:02
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-04-2026, 16:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-04-2026, 11:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-04-2026, 16:20
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-04-2026, 12:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-04-2026, 14:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-04-2026, 11:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-04-2026, 14:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-04-2026, 13:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-05-2026, 12:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 07-05-2026, 12:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-05-2026, 10:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-05-2026, 10:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-05-2026, 13:29
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-05-2026, 08:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-05-2026, 09:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-05-2026, 10:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-05-2026, 15:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-05-2026, 08:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-06-2026, 15:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-06-2026, 12:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-06-2026, 10:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-06-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-06-2026, 14:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-06-2026, 09:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-06-2026, 10:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-06-2026, 15:59
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-06-2026, 16:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-06-2026, 08:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-07-2026, 12:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-07-2026, 09:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-07-2026, 09:13
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-07-2026, 13:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-07-2026, 15:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-07-2026, 10:50
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-07-2026, 09:06
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-08-2026, 14:13
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-08-2026, 09:35
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-08-2026, 10:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-08-2026, 13:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-08-2026, 10:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-08-2026, 11:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 25-08-2026, 12:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-08-2026, 09:47
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-08-2026, 08:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-08-2026, 10:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-09-2026, 10:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2026, 08:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-09-2026, 08:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-09-2026, 08:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-09-2026, 13:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-09-2026, 13:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-09-2026, 12:03

Skocz do:

UA-88656808-1