Dziennik Lorellai
#67
Sny z ostatnich nocy:

Śniło mi się, że byłam z Alanem, moim bardzo dawnym kolegą z dzieciństwa, z którym kiedyś byłam na koloniach. Poszliśmy razem do galerii handlowej, a konkretnie do sklepu z torebkami. Sklep przypominał trochę targ – było w nim bardzo dużo różnych torebek, naprawdę ogromny wybór. Pamiętam, że były torebki złote, w typie worków, o różnych kształtach i stylach. Zastanawiałam się, czy kupić jedną brązową torebkę z suwakiem pośrodku. Myślałam też o bara bara z Alanem, albo chociaż o pocałowaniu go gdzieś ukradkiem w galerii. Kiedy jednak go pocałowałam, miałam wrażenie, jakbym całowała asfalt albo jakiś przedmiot – pocałunek był zupełnie sztuczny, bez emocji. Później w tym śnie pojawiła się Arisska. Jednocześnie okazało się, że moja mama podsłuchiwała moje rozmowy z Alanem, w tym także te intymniejsze oraz naszą sex tape. Nagrała je, a potem odtworzyła mi nagranie, na którym były zapisane różne moje dziwne dźwięki. Było mi tak strasznie wstyd, że uciekłam z domu. Zamieszkałam na ulicy, bo nie byłam w stanie wrócić i spojrzeć mamie w oczy. Było bardzo zimno, padał deszcz, był mróz, a ja miałam na sobie tylko cienkie ubranie. Nie chciałam wracać do domu po coś cieplejszego, bo wiedziałam, że mama tam jest. Schowałam się w jakiejś wnęce i żałowałam, że nie mam na sobie grubszego ubrania. Potem znalazłam się w sklepie zoologicznym. Szukałam czegoś do kupienia. Były tam różne suszone ryby i inne suszone zwierzęta. Zobaczyłam też suszonego nietoperza – rudawkę. Był wystawiony jako przysmak dla psa. Dzieci były nim bardzo zainteresowane, oglądały go z ekscytacją. Chciałam obejrzeć tego nietoperza z bliska, ale było wokół niego tyle ludzi, że zrezygnowałam. Zobaczyłam również suszone sardynki. Chciałam je kupić z myślą o jakimś małym piesku, którego mogłabym mieć w przyszłości, bo pamiętałam, że Arisska bardzo je lubiła. Sardynki były zapakowane w duże opakowanie z przezroczystą folią, ale każda sardynka była osobno zapakowana, jak cukierki. Uznałam, że to za dużo roboty z rozpakowywaniem i zrezygnowałam. W sklepie były też żywe myszki w klatkach. Jedna koszatniczka uciekła i biegała po klatkach. Pracownik próbował ją złapać. Podeszłam do niego i zapytałam, czym mogę ją złapać, bo wiedziałam, że potrafię obchodzić się z małymi zwierzętami — miałam kiedyś myszy, oswojone, zabrane z laboratorium. Chciałam, żeby wszyscy zobaczyli, że umiem brać takie zwierzęta na ręce. Niestety ktoś inny złapał koszatniczkę przede mną i nie mogłam się popisać. Pojawiły się też lalki i roboty — ludzie mogli kupować roboty — w tym roboty do towarzystwa, także seksualnego — które z nimi mieszkały. Znowu pojawiła się Arisska. Byłam w jakimś zupełnie przypadkowym pokoju, to nie był mój dom. Leżałam w grubiej pościeli razem z siostrą. Pomyślałam, że skoro leżymy razem i idziemy już spać, to Arisska też może spać z nami. Poszłam po nią i położyłam ją w łóżku obok nas. Nagle obok nas leżał też jakiś mężczyzna — okazało się, że był robotem. Chyba chciałam z nim uprawiać seks, ale do niczego nie doszło. 

Potem jakby obudziłam się w środku nocy i zasnęłam ponownie. W kolejnym śnie znowu były roboty i miały być święta. Umówiłam się z Martyną, moją dawną koleżanką, żeby się w końcu zobaczyć po latach. Chciałam zrobić sobie z nią zdjęcie i wrzucić na Facebooka jako spotkanie po latach. Pakowałam prezent z bardzo ładną wstążką — taką koronkową, trochę jakby drewnianą z koronką. Nie zdążyłam jednak zrobić drugiej części kokardy, bo musiałam wyjść z domu. Byłam w przedpokoju, w domu Martyny, gdzie trwał remont. Na początku tego snu pamiętam też, że miałam pomysł, aby zaprojektować malunek na szarym blokowisku niedaleko mnie. Jedna ściana bloku była zupełnie pusta, bez okien. Chciałam zrobić kolorowe graffiti z jakimś życiowym cytatem. Nagle zbiegły się dzieci, zaczęły wszystko dotykać, jedno ciągle pluło. Wściekłam się i zjebałam to dziecko strasznie. Wyszłam z tego miejsca, zabierając ze sobą stare książki, które znalazłam i które były dla mnie bardzo cenne. Poszłam do innego pokoju, gdzie był warsztat pisarzy. Odkładali oni swoje książki na półki, a te książki zamieniały się w konserwy. Potem znowu byłam w przedpokoju domu w remoncie i nagle pomyślałam, że chcę użyć dildo. Znalazłam się w mojej łazience, gdzie było wiele różnych dildo o różnych kształtach. Chciałam każde przetestować. Nagle do łazienki weszła (a właściwie wpadła jak torpeda) moja mama, coś zabrała i wyszła. Pomyślałam, że to straszna siara i że na pewno widziała te sztuczne członki. Postanowiłam, że w razie czego powiem, że tylko sprzątałam i przypadkowo je znalazłam. Usiadłam na dywaniku łazienkowym i bawiłam się tymi zabawkami (we wiadomy sposób). Moja siostra była za drzwiami i próbowała zasłonić szparę w drzwiach szlafrokiem. Nie chciałam, żeby mnie zobaczyła, więc przypięłam szlafrok spinaczami od swojej strony (zakrywając szpary) i schowałam się w kąt, dalej się bawiąc. Znalazłam dildo w kształcie szparaga i też zaczęłam go używać. Potem był inny sztuczny członek z pompką — kiedy go pompowałam, zauważyłam wypustki i to, że robi się za duży. Pomyślałam, że go nie zmieszczę. Na końcu zorientowałam się, że nie ma mojego prezentu z wstążką, który zrobiłam wcześniej, i uznałam, że pewnie mama mi go zabrała i przestawiła w inne miejsce.

*

Śniło mi się spotkanie, na którym byłam razem z mamą i siostrą. Trzeba było podejść do okienka i powiedzieć, jakie kosmetyki wybraliśmy do przetestowania na naszym biuście oraz jaki mamy jego typ. Chciałam zapytać siostrę, jakie kosmetyki wybierze, bo wiedziałam, że jej biust jest podobny do mojego, ale niestety zniknęła (poszła gdzieś dalej od nas). Cała procedura trwała bardzo długo – kolejki były ogromne, wiele kobiet się zgłosiło. Pytałam mamę, jakie kosmetyki wybrać, a ona powiedziała, że mogę znaleźć informacje w internecie. Przed sobą miałam katalog, który pokazywał produkty, jakie mogliśmy wybrać i zgłosić przy okienku, by stały się nasze. Wszystkie produkty wyglądały jak mini kubełki farbek – różowy na ujędrnienie, niebieski na nawilżenie, itd. Przy okienku stały kobiety, obserwowałam te, które wybierały produkty z katalogu – większość decydowała się na różowe i niebieskie farbki. Ja kompletnie nie wiedziałam, do czego służą te produkty ani co powiedzieć przy okienku, ale postanowiłam wziąć przykład z innych i też je wybrać. Postanowiłam, że powiem przy okienku, że chcę coś na ujędrnienie i może otrzymam wskazówki, które produkty będą odpowiednie. Wcześniej poszłam do łazienki, żeby się wysikać. Łazienki były w formie pryszniców z mini toaletką i sedesem – każdy mógł załatwić swoje sprawy za zasłoną. Były tam też inne kobiety, które komentowały, że za te kosmetyki trzeba płacić przy okienku i że wcale nie są wyjątkowe, co trochę zniechęciło mnie do całej imprezy. Wróciłam więc na swoje stanowisko i zaczęłam przygotowywać notatki w katalogu, co chciałam powiedzieć o kosmetykach. Inna dziewczyna patrzyła mi na ręce, jakbym robiła coś nieprawdopodobnego, notując wszystko tak skrupulatnie. W końcu nadeszła moja kolej, choć miałam numer 3, podeszłam jako chyba setna osoba. Wywołano mnie chyba kilka razy z rzędu, nie mogłam od razu iść, bo kończyłam notatki. Kiedy w końcu zaczęłam iść, okazało się, że nie zabrałam ze stołu katalogu i notatek. Musiałam wrócić po katalog, biegłam szybko, będąc przy tym bardzo głodna. Kobieta przy okienku zapytała mnie, czy wiedziałam o nadgodzinach i długości imprezy. Byłam zaskoczona, bo nie znałam żadnego planu wydarzenia. W końcu podano mi mikrofon i zaczęłam mówić. Powiedziałam, że nie jest to przytyk ani hejt, ale uważam, że jedynym sposobem na poprawę wyglądu biustu jest operacja plastyczna, a nie żadne kosmetyki. Mój chirurg plastyk, który robił mi operację nosa, powiedział, że jeśli biust jest obwisły lub niekształtny, jedynym rozwiązaniem jest skalpel. Kobieta przy okienku przyznała mi rację i zaczęła jeszcze coś mówić, ale mikrofon się zawiesił, więc ani ja, ani publiczność nie słyszeliśmy jej przemówienia. Usłyszałam tylko końcówkę, gdy mikrofon się naprawił – kobieta ogłosiła przerwę i obiad. Żałowałam, że nie słyszałam całego przemówienia, bo twierdziłam, że mogła wtedy wygłaszać opinie o moim przemówieniu, ale podeszłam do stolika, gdzie podano wykwintne kanapki i mięso w sosie. Przy stolikach byli też mężczyźni. Jeden próbował wziąć kawałek mięsa z mojego talerza, uderzyłam go w dłoń i powiedziałam, żeby się odwalił, bo byłam głodna jak wilk. Zaczęłam jeść mięso sama, ale nie było wybitnie smaczne i stwierdziłam, że mogłabym mu je oddać.

*

Śniło mi się, że miałam mieć usuwany ząb w szpitalu. Na początku leżałam w łóżku, a moja siostra była przy mnie. Martwiła się bardzo o mnie, pytała, co ze mną będzie i czy w ogóle się wybudzę. Sama myślałam, że przecież chodzi tylko o usunięcie zęba, więc pewnie dostanę jedynie znieczulenie miejscowe. Okazało się jednak, że miałam mieć ząb usuwany w narkozie. Bardzo się bałam – obawiałam się, że operacja może uszkodzić mi ucho, słuch albo całą szczękę. Zastanawiałam się, czy źle zrozumiałam informacje o przebiegu operacji, bo przecież moja siostra wiedziała o narkozie, a ja nie. Mój chirurg, kobieta, podawała mi znieczulenie, mówiąc, że jeśli obudzę się w trakcie narkozy, i tak nic nie poczuję. Okazało się jednak, że nie wiedziała dokładnie, gdzie celuje igłą. Dotknęła mnie nią w zęby, a ja zapytałam, dlaczego nie potrafi prawidłowo podać znieczulenia. Odpowiedziała, że ona tylko nakierowuje igłę, a ja sama muszę podać sobie znieczulenie w odpowiednie miejsca. Starałam się przypomnieć, jak wyglądało to wcześniej u dentysty. Sama wstrzyknęłam sobie znieczulenie w dziąsło, a drugi raz ukułam się w policzek od wewnętrznej strony. W pewnym momencie strzykawka była już pusta, a ja zaczęłam odczuwać drętwienie szczęki – znieczulenie działało. Przy zastrzyku miałam ochotę uciec i powiedzieć na recepcji, że chcę zmienić chirurga, bo nie ufałam tej kobiecie. Nadal miałam mieć narkozę, ale bałam się, że nie zasnę. Narkoza rzekomo była podana, ale ja nie zasypiałam. Czułam się coraz bardziej zmęczona i zwietrzała, dotykałam językiem zęba, który miałam mieć usunięty. Zastanawiałam się, dlaczego chcą usuwać dolną siódemkę, skoro planowałam górne ósemki usuwać, które są łatwiejsze niż te dolne. Mój chirurg przyznał, że ząb, który mają usuwać, jest problematyczny. Bałam się jeszcze bardziej. Z czasem poczułam, że mogę pozwolić na rozpoczęcie zabiegu i powiedziałam pielęgniarkom, że mogą zaczynać, powiedziałam, że “eee dziewczyny dzieje mi się możecie za chwilę zaczynać” i od razu uznałam, że pierdzielę jakieś głupoty po tej narkozie i że nie mogę przecież tak luźno odnosić się do pielęgniarek. One zaczęły mnie układać na nowo w łóżku, zdejmowały mnie, przekładały, układały na nowo. W trakcie zasypiania myślałam, że przecież tak nie może być, że usuwają mi ząb, którego nie powinni. Zastanawiałam się skąd taka decyzja. Martwiłam się też o pieniądze, bo zabieg kosztowałby tysiąc złotych. W końcu obudziłam się na jawie w nocy i miałam dziwne poczucie, że to była narkoza, a nie sen – i że byłam już w swoim łóżku po operacji. Dopiero po chwili doszłam do siebie. Poszłam do łazienki, a potem ponownie zasnęłam. 

W kolejnym śnie znowu miałam czekać na chirurga. Czekałam cały dzień, od rana do wieczora, była godzina dziewiętnasta, świeciło słońce i chciałam iść na spacer, ale nie mogłam, bo cały czas oczekiwałam na chirurga. Na poczekalni było kilka osób. Pielęgniarka wyszła i pytała, czy chirurg już przyszedł – miał przyjść i razem ze mną wejść na salę. Chirurg się jednak nie pojawił, a pielęgniarka powiedziała, że ma komplikacje, ale powinien wkrótce dotrzeć. W tym śnie pojawiła się Arisska, ale wyglądała jak kot o umaszczeniu tygrysa. Wzięłam ją na ręce i mówiłam, że bardzo za nią tęsknimy. Prawie przy tym płakałam. W moim domu był też ciemnoskóry mężczyzna, Franklin z GTA V. Pomyślałam, że jest człowiekiem z klasą, bo nie myśli cały czas o seksie. Powiedziałam mu, że ma za dużą pałę na moją szparę – co samo w sobie było dziwne, jak to mogło wyjść z moich ust?! W kolejnym fragmencie snu miał być spacer, ale cały czas coś przeszkadzało. Byłam z siostrą, jadłam bułkę z szynką i rukolą, ale nie dojadłam jej i oddałam siostrze. Ona brała antybiotyk, a ja dałam jej tabletkę na biegunkę, a ona powiedziała, że nie można łączyć takich leków z antybiotykami. Poszłam do łazienki w domu rodzinnym, a siostry nie było – zastanawiałam się, czy wyszła, czy dalej ma biegunkę. czy poszła do szpitala. Miałam iść na spacer już po raz któryś, ale tata poprosił mnie, bym na górę do lodówki wzięła dwa jajka i kromkę chleba, bo dolna lodówka się zepsuła. W pokoju siostry była mini lodówka i głowiłam się, jak tata chce przenieść wszystko do takiego małego urządzenia. Jedno jajko miałam, drugie się rozbiło (jak twierdził tata, kiedy mi je podawał, bo dopytałam gdzie jest to drugie), więc wzięłam chociaż jedno. Włożyłam wszystkie rzeczy do lodówki, ale kromka chleba już się nie zmieściła, więc ją po prostu zjadłam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 21:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 21:29
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 21:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 22:04
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 22:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 23:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-08-2019, 14:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 15-08-2019, 15:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-08-2019, 15:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-08-2019, 15:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 21-08-2019, 15:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Isabela - 21-08-2019, 18:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-08-2019, 12:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2019, 11:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-01-2020, 14:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-01-2020, 14:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2025, 09:18
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-09-2025, 09:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-09-2025, 09:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-09-2025, 08:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-09-2025, 12:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-09-2025, 10:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-09-2025, 08:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-09-2025, 14:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-09-2025, 16:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-09-2025, 15:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-09-2025, 10:25
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-09-2025, 11:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-09-2025, 16:33
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-10-2025, 14:52
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-10-2025, 15:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-10-2025, 16:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-10-2025, 10:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-10-2025, 15:24
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-10-2025, 17:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-10-2025, 14:52
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-11-2025, 16:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-11-2025, 17:02
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-11-2025, 09:59
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-11-2025, 16:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-11-2025, 16:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-11-2025, 16:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-11-2025, 18:50
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-11-2025, 14:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-11-2025, 16:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-11-2025, 09:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-11-2025, 10:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-12-2025, 16:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-12-2025, 09:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-12-2025, 10:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-12-2025, 15:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-12-2025, 13:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-12-2025, 16:47
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-12-2025, 12:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-12-2025, 17:04
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-12-2025, 14:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-12-2025, 15:23
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-12-2025, 17:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-12-2025, 15:25
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-12-2025, 12:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-12-2025, 11:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-01-2026, 12:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-01-2026, 13:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 07-01-2026, 10:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-01-2026, 09:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-01-2026, 10:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-01-2026, 15:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-01-2026, 14:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-01-2026, 13:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-01-2026, 15:35
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-01-2026, 13:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-01-2026, 10:06
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-01-2026, 09:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-01-2026, 17:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-01-2026, 11:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-01-2026, 12:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-01-2026, 09:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-02-2026, 14:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-02-2026, 10:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-02-2026, 11:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-02-2026, 09:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-02-2026, 12:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-02-2026, 16:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-02-2026, 14:15
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-02-2026, 13:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-02-2026, 11:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-02-2026, 11:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-02-2026, 17:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-02-2026, 09:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-02-2026, 14:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-02-2026, 10:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-02-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-02-2026, 13:31
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 25-02-2026, 13:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-02-2026, 09:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-02-2026, 11:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-03-2026, 15:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-03-2026, 10:23
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-03-2026, 15:42
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-03-2026, 10:31
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-03-2026, 15:14
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-03-2026, 12:42
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-03-2026, 09:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-03-2026, 16:36
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-03-2026, 10:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-03-2026, 09:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-03-2026, 09:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-03-2026, 10:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-03-2026, 10:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-03-2026, 15:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-03-2026, 11:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-03-2026, 15:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-04-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-04-2026, 15:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-04-2026, 12:02
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-04-2026, 16:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-04-2026, 11:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-04-2026, 16:20
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-04-2026, 12:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-04-2026, 14:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-04-2026, 11:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-04-2026, 14:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-04-2026, 13:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-05-2026, 12:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 07-05-2026, 12:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-05-2026, 10:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-05-2026, 10:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-05-2026, 13:29
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-05-2026, 08:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-05-2026, 09:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-05-2026, 10:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-05-2026, 15:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-05-2026, 08:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-06-2026, 15:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-06-2026, 12:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-06-2026, 10:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-06-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-06-2026, 14:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-06-2026, 09:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-06-2026, 10:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-06-2026, 15:59
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-06-2026, 16:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-06-2026, 08:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-07-2026, 12:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-07-2026, 09:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-07-2026, 09:13
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-07-2026, 13:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-07-2026, 15:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-07-2026, 10:50
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-07-2026, 09:06
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-08-2026, 14:13
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-08-2026, 09:35
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-08-2026, 10:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-08-2026, 13:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-08-2026, 10:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-08-2026, 11:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 25-08-2026, 12:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-08-2026, 09:47
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-08-2026, 08:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-08-2026, 10:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-09-2026, 10:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2026, 08:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-09-2026, 08:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-09-2026, 08:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-09-2026, 13:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-09-2026, 13:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-09-2026, 12:03

Skocz do:

UA-88656808-1