Dziennik Lorellai
#42
Ostatnie sny:

Jadłam z mężem czekoladki i odgryzałam po kawałeczku, by ledwie posmakować każdej z nich, bo nie była to opcja bezcukrowa. Jadłam też jadalną plastelinę. W ręce ugniatałam jagodową (purpurową), po czym konsumowałam. grałam w GTA SA, były wojny gangów. Uciekłam samochodem na osiedle Groove Street, jednak ku mojemu zdziwieniu byłam przez mój własny gang zaatakowana! Następnie chodziłam po mieście zupełnie na golasa. Każdy wiedział, że jestem wilkołakiem, ale obecnie pod ludzką postacią. To była jakaś wioska z drewnianymi chatkami. Wchodziłam do nich, były tam książki z bajkami dla dzieci, w tym nowa wersja jako komiks do uzupełniania - 101 dalmatyńczyków, oraz nowa część - 106 dalmatyńczyków. Chciałam je kupić, ale spoglądając na cenę, odechciało mi się, bowiem książki te kosztowały odpowiednio 10 000 PLN oraz 60 000 PLN za sztukę. XDDDD Niektóre te książki były już uzupełnione przez dzieci. Zmiana sceny, jestem w domu rodzinnym w łazience na górze. Spadło dużo śniegu. Wrzucałam nawilżone chusteczki do sedesu. Nagle patrzę, a to nie chusteczki tylko szmatki do sprzątania! Zaczęłam wyjmować je więc z kibla i przerzucać do umywalki, by uprać ręcznie. Są duże, ale wpadają do odpływu i idą w dół rury. Wyjmuje je, ale niektóre są już głęboko, więc układam dłonie w miseczkę, kładę na odpływie i odtykam. Widzę, że na umywalce stoi odtykacz do rur, jednak uznałam, że pal licho już, odetkam jakoś ręcznie. W końcu wyjmuję wszystkie szmatki z odpływu. Nagle okazuje się, że ta łazienka u góry mieści się tak naprawdę w domku letniskowym. Wyglądam przez okno i widzę naprzeciwko drugi drewniany domek, gdzie mieszka mój crush, którym był w tym śnie mój kolega z pracy, Sławek. Mówię do niego, że skoro mamy domki naprzeciwko, to pewnie on zamierza mnie podglądać. Nagle wybucha wojna i uciekamy. Robiłam w międzyczasie jakoś makijaż i bardzo się do niego przykładałam. Jednocześnie spieszyłam się, bo wiedziałam, że jest wojna i musimy pędzić. Patrzyłam w małe lusterko przed sobą i dokładnie widziałam jak nakładam podkład i resztę kosmetyków. Pomalowałam brwi, a następnie pobrudziłam je podkładem. Byłam zła na siebie i chciałam tylko móc już nigdy więcej nie robić takiego stresującego makijażu. Po zrobieniu tapety poszłam do Sławka i zapytałam czy wyglądam lepiej z makijażem czy bez. Odpowiedział, że z makijażem i najlepiej, bym codziennie robiła sobie inny makijażu. Pomyślałam, świetnie, już po mnie. Za jakie grzechy... Byłam zła, bo nie lubię się malować, ale tępo uśmiechnęłam się i udawałam, że wszystko jest cacy. Chciałam uprawiać dziką miłość ze Sławkiem, jednak on mówi mi, że to niebezpieczne. Mimo wszystko nagle zaczynamy się całować. W międzyczasie jest scena w której moja siostra namawia nas do mieszkania w domu rodziców, ale mówię, że łóżko jest tam bardzo małe i niewygodne na dwie osoby. Szukamy wtem ze Sławkiem ustronnego miejsca, gdzie możemy oddać się upojnej chwili. Jakaś dziewczyna pomaga nam i mówi, że będzie nas kryć. Uciekamy nagle z grupą ludzi do starej jadłodalni, gdzie ja uciekam i zaszywam się na końcu a grupa ludzi zajmuje przód, ukrywając nas. Sławek jest z tyłu mnie, czuję jak całuje mnie po szyi. Wypinam tyłek, oczekując na najlepsze. On komentuje, że widać, że bardzo mi się chce. Wtem idą wrogowie, ale nie zauważają nas. Sławek szybko kuca i zaczyna świdrować językiem przy moim czułym miejscu. Zauważam, że to dobre posunięcie, ponieważ jest teraz zupełnie niewidoczny dla wroga. Czuję, że jest dobrze, ale postanawiam nie pisnąć słowa i pozostawić swoją twarz bez grymasu. Wrogowie natomiast zagadują do ludzi, którzy stoją na przodzie, po czym odchodzą. Następnie scena zmienia się niczym w filmie, jakby parę lat później, po wojnie. jakaś nastolatka nosi nazwisko Sławka, jest jakiś komunikat o tym, że przeżyła wojnę, bardzo młodo wychodząc za mąż (za Sławka).

*

W tym śnie grałam z siostrą w GTA SA i wszystkie samochody na ekranie wybuchały. To był sen we śnie, kiedy obudziłam się, jadłam bułkę i gawędziłam z siostrą. Miałam wrażenie, że to niedziela, ale był to piątek. Co za tym idzie, był to dzień roboczy a ja byłam spóźniona do pracy! Patrzę na zegarek - godzina 10:00. Naprędce odpalam komputer i widzę jak na Teams pewien nielubiany kolega napisał: "Nie no, przecież co złe to nigdy nie Daria!", byłam wściekła, że próbuje wyolbrzymić moje spóźnienie. Widzę też, że ludzie wołali i oznaczali na Teams mnie oraz Ilonę. Patrzę w grafik i okazuje się że dziś miałam dzielić przesyłki w pliku! I miałam to robić od godziny 8:00! Co za stres! Piszę do Ilony co robić i jak ratować sytuację, ale ona nie odpisuje. Paki nie podzielone czekają... Zaczynam je dzielić i piszę znów do Ilony, ale dalej bez odpowiedzi. Zastanawiam się jak będę się tłumaczyć do szefowej z mojego spóźnienia, tym bardziej, że serdeczny kolega na bank mnie podpierdoli do niej. 

Miałam następnie znowu sen o Arissce. I o Simsach i Minecrafcie. Miałam Simsa w Minecrafcie, którego nie dało się zabić. Goniłam go, aż zagoniłam daleko w ocean Minecraftowy, wrzucam go na głęboką wodę, ale nie topi się tak jak NPC w GTA SA (to był taki ocean trochę jakby z Minecrafta i trochę z GTA SA) i w końcu dopadłam go, rozrywając na pół. To był jakiś zły Boss. Wisiałam w powietrzu, nagle spoglądając w dół. na dnie oceanu była jakaś podwodna struktura. Cieszyłam się, że w końcu ją znalazłam, wsunęłam się do wody i zaczęłam płynąć w dół, by obadać nowy obiekt. Była to taka biała, duża świątynia. Na jej szczycie stał nagrobek, na którym było napisane imię tego Simsa i jakaś fraza o wskrzeszeniu go (zaklęcie, które gdy się wypowie, Sims się wskrzesi). Szybko robię zdjęcie i wysyłam do siostry, dając jej znać, że w ten sposób możemy wskrzesić Arisskę. I nagle zmiana scenerii i leżałam z Arisską na łóżku. Patrzyłam w jej małe oczka i głaskałam po łebku. Powiedziałam, że tęsknię za nią i ku mojemu zaskoczeniu, ona odpowiedziała ludzkim głosem, niczym po Wigilijnej kolacji: "Ja za Tobą też". Rozemocjonowana powiedziałam, że bardzo ją kocham. Jej pyszczek poruszył się i usłyszałam bardzo wyraźnie, jak powiedziała: "Ja Ciebie też bardzo kocham". Byłam rozczulona i niebywale zaskoczona. W tym śnie w kolejnej części było tak, że moja siostra i Arissa umarły i powróciły znów do życia, to było takie coś, jakby wizyta w zaświatach, by sprawdzić jak tam jest i powrócić z raportem. Tylko, że Arissa miała wrócić do zaświatów a moja siostra ją tam tylko odwiedzała. Pytam Arisski jak było, ona odpowiada, że bardzo fajnie tam jest i wesoło, że jest się lekkim jak piórko i można latać. Siostra potwierdziła. Mówię im, że chciałabym, żeby mi Bóg kiedyś zrobił analizę życia, całego mojego życia. Siostra dopowiada, że w niebie jest w sumie tak jak tutaj, tylko, że śnieg ma kolor czerwony a błyskawice są białe a nie żółte (WTF).

Notatki:

Ten sen pokazał mi, jak mocno żyję ostatnio w napięciu, w presji i w poczuciu, że muszę być zawsze dostępna, zawsze punktualna, zawsze perfekcyjna. Moja podświadomość wyciągnęła na wierzch mój lęk, że zawiodę w pracy, że inni zobaczą moje potknięcia i że ktoś wykorzysta je przeciwko mnie. To uczucie „muszę ogarnąć wszystko natychmiast” tak mocno we mnie siedzi, że w snach przeradza się w chaos, presję czasu i strach przed oceną.

Widzę też wyraźnie, że moje poczucie obowiązku jest aż zbyt silne — tak bardzo boję się popełnić błąd, że przenoszę to nawet do snów. To jest dla mnie sygnał, że potrzebuję trochę ulgi, oddechu, oderwania od bycia wiecznie „czujną”.

Druga część snu — ta z Arisską, siostrą i symboliką gier — mówi zupełnie innym językiem. To jest język tęsknoty, miłości i pragnienia, żeby odzyskać to, co straciłam. Moja psychika tworzy światy, w których granice śmierci da się obejść, gdzie można kogoś wskrzesić, odnaleźć, przywrócić do życia. To jest bardzo naturalne, zwłaszcza gdy strata była ogromna i nagła. W tych snach próbuję „oswoić” śmierć, nadać jej jakąś strukturę, jakiś sens.

Fakt, że Arisska mówiła do mnie, jest dla mnie czytelny — to jej głos, którego tak bardzo mi brakuje, odbity przez moją wyobraźnię. To jest czyste pragnienie, żeby jeszcze raz usłyszeć, że ona jest szczęśliwa, że niczego nie żałuje, że jest blisko. W snach dostaję odpowiedź, której nie mogę dostać na jawie.

Zarówno słowa siostry, jak i Arisski o „zaświatach”, o lekkości i o lataniu, pokazują, że moja psychika próbuje mi dać ukojenie — że próbuje mi powiedzieć, że tam, gdzie one są, nie ma bólu, że to nie jest puste nic, tylko coś spokojnego i dobrego. Widzę też, że wciąż szukam sensu, znaków, „raportu” z tamtej strony. To jest potrzeba zrozumienia i zamknięcia pewnych emocji.

Końcowy fragment snu mówi mi, że mam w sobie głęboką potrzebę, żeby ktoś mi kiedyś wyjaśnił całe moje życie, wszystkie wybory, wszystkie bóle, wszystkie drogi. To pragnienie porządku i zrozumienia jest we mnie bardzo silne. Czasem czuję, że chciałabym móc spojrzeć na swoje życie z góry — tak, jakby ktoś mądry i większy ode mnie streścił mi jego sens.

Cały ten sen to połączenie dwóch rzeczy:
napięcia, które mnie męczy na co dzień, oraz ogromnej tęsknoty, która wciąż żyje we mnie po odejściu Arisski.
I chyba właśnie o tym jest ten sen — o mojej wrażliwości, zmęczeniu, miłości i o tym, jak bardzo pragnę spokoju i pewności, że wszystko jest tak, jak powinno być.

*

Miałam taki sen, że czekałam na weterynarza. Miało to miejsce pod swego rodzaju wiaduktem, a weterynarz przyjmował w małym budyneczku, wyglądającym jak przyczepa kempingowa. Było bardzo dużo ludzi w kolejce, którzy czekali. Na smyczy miałam Lucy i Arissę, moje (nie żyjące już na jawie) suczki. Miałam iść do budynku, który mieścił się za wiaduktem, poprosiłam Ilonę (koleżankę z pracy), żeby pilnowała kolejki. Nie wiem co miałam załatwić w tym budynku, ale w jego wnętrzu zagadał mnie jakiś człowiek, był to jakiś znajomy mężczyzna, może któryś mój ex? Dokładnie nie wiem. Kiedy wracałam do budki weterynarza, spojrzałam w telefon - Ilona dzwoniła 8 minut wcześniej. Napisała SMS, żebym oddzwoniła. Zadzwoniłam do niej i okazało się, że weterynarz właśnie poprosił ją do gabinetu i czeka tam na mnie. Powiedziałam, że już idę. Wchodząc do weterynarza, prawie się potknęłam i przez przypadek wyjęłam inne dokumenty niż powinnam. Przeprosiłam za to i siadając już przy biurku weterynarza podałam mu poprawny dokument - książeczkę zdrowia Arissy. Ilona siedziała za weterynarzem. Weterynarz pyta o jakąś kwestię związaną z Arissą, chyba o jej wiek. Mówię, że "Arissa jest..." i nagle zacinam się, po chwili kończąc: "To znaczy, była... Pomyliłam się, mówię tak z przyzwyczajenia, wciąż wydaje mi się, że ona ze mną jest, ale nie ma jej już z nami...", po tych słowach czuję jak łzy tęsknoty napływają mi do oczu. Wychodzę z gabinetu na zewnątrz i oddalam się od wiaduktu. Kiedy odwracam się z powrotem, widzę pod gabinetem jakieś zamieszanie. Uznałam, że trzeba rozgonić to towarzystwo i spłoszyć. Obok gabinetu widzę mojego Dustera, w nim siedzi Ilona z psami. Dzwonię i mówię do niej, że ma natychmist brać psy i uciekać z samochodu, bo będę strzelać. Wtem zza pleców wyciągam wyrzutnię rakiet typu RPG-7 i oddaję strzał, by rozgonić zamieszki. Trafiam w Dustera, który wybucha jak w GTA a ludzie faktycznie płoszą się i uciekają.

Notatki:

Ten sen uświadomił mi, jak bardzo wciąż tęsknię za Arisską i Lucy. Nadal czuję, że są przy mnie, choć wiem, że już ich nie ma. Zrozumiałam, że moja podświadomość daje mi takie momenty, w których mogę je jeszcze poczuć blisko siebie, a potem przypomina mi brutalnie, że rzeczywistość jest inna.

Sen pokazał też, jak ogromną presję i odpowiedzialność odczuwam w codziennym życiu – za wszystko, co wokół mnie, za ludzi i sprawy, które muszę ogarnąć. Czułam w nim, że pragnę kontroli i bezpieczeństwa, że chciałabym móc chronić to, co kocham, i powstrzymać chaos, który pojawia się niespodziewanie.

Najbardziej uderzyło mnie, że wciąż próbuję pogodzić to, co było, z tym, co jest teraz. Próbuję zaakceptować stratę, ale też zachować w sobie miłość i pamięć o tych, których już nie ma. Ten sen przypomniał mi, że moja tęsknota i potrzeba ochrony są naturalne, że mogę czuć smutek i jednocześnie zachować siłę.

Czuję, że on mnie też trochę uwalnia – pozwala wypuścić emocje, które w codziennym życiu trzymam w sobie. To był sen, który daje mi świadomość mojej wrażliwości, miłości i siły jednocześnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 21:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 21:29
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 21:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 22:04
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 14-08-2019, 22:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 14-08-2019, 23:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-08-2019, 14:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 15-08-2019, 15:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-08-2019, 15:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-08-2019, 15:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Dreamer - 21-08-2019, 15:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Isabela - 21-08-2019, 18:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-08-2019, 12:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2019, 11:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-01-2020, 14:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-01-2020, 14:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2025, 09:18
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-09-2025, 09:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-09-2025, 09:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-09-2025, 08:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-09-2025, 12:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-09-2025, 10:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-09-2025, 08:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-09-2025, 14:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-09-2025, 16:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-09-2025, 15:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-09-2025, 10:25
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-09-2025, 11:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-09-2025, 16:33
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-10-2025, 14:52
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-10-2025, 15:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-10-2025, 16:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-10-2025, 10:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-10-2025, 15:24
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-10-2025, 17:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-10-2025, 14:52
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-11-2025, 16:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-11-2025, 17:02
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-11-2025, 09:59
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-11-2025, 16:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-11-2025, 16:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-11-2025, 16:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-11-2025, 18:50
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-11-2025, 14:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-11-2025, 16:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-11-2025, 09:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-11-2025, 10:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-12-2025, 16:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-12-2025, 09:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-12-2025, 10:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-12-2025, 15:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-12-2025, 13:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-12-2025, 16:47
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-12-2025, 12:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-12-2025, 17:04
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-12-2025, 14:34
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-12-2025, 15:23
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-12-2025, 17:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-12-2025, 15:25
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-12-2025, 12:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-12-2025, 11:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-01-2026, 12:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-01-2026, 13:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 07-01-2026, 10:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-01-2026, 09:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-01-2026, 10:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-01-2026, 15:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-01-2026, 14:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-01-2026, 13:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-01-2026, 15:35
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-01-2026, 13:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-01-2026, 10:06
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-01-2026, 09:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-01-2026, 17:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-01-2026, 11:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-01-2026, 12:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-01-2026, 09:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-02-2026, 14:51
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-02-2026, 10:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-02-2026, 11:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-02-2026, 09:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-02-2026, 12:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-02-2026, 16:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-02-2026, 14:15
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-02-2026, 13:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-02-2026, 11:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-02-2026, 11:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-02-2026, 17:58
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-02-2026, 09:46
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-02-2026, 14:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-02-2026, 10:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-02-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-02-2026, 13:31
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 25-02-2026, 13:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-02-2026, 09:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-02-2026, 11:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-03-2026, 15:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-03-2026, 10:23
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-03-2026, 15:42
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 05-03-2026, 10:31
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 09-03-2026, 15:14
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-03-2026, 12:42
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-03-2026, 09:37
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-03-2026, 16:36
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-03-2026, 10:09
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-03-2026, 09:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-03-2026, 09:27
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-03-2026, 10:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-03-2026, 10:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-03-2026, 15:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-03-2026, 11:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-03-2026, 15:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-04-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-04-2026, 15:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-04-2026, 12:02
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-04-2026, 16:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-04-2026, 11:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-04-2026, 16:20
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-04-2026, 12:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-04-2026, 14:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-04-2026, 11:03
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-04-2026, 14:57
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-04-2026, 13:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-05-2026, 12:22
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 07-05-2026, 12:45
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-05-2026, 10:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 12-05-2026, 10:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-05-2026, 13:29
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 20-05-2026, 08:40
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 22-05-2026, 09:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-05-2026, 10:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 27-05-2026, 15:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-05-2026, 08:10
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-06-2026, 15:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-06-2026, 12:44
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 08-06-2026, 10:43
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-06-2026, 12:01
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-06-2026, 14:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 16-06-2026, 09:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 18-06-2026, 10:53
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 23-06-2026, 15:59
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-06-2026, 16:49
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-06-2026, 08:11
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-07-2026, 12:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 13-07-2026, 09:16
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-07-2026, 09:13
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-07-2026, 13:17
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-07-2026, 15:08
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 30-07-2026, 10:50
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-07-2026, 09:06
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 06-08-2026, 14:13
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 10-08-2026, 09:35
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 17-08-2026, 10:00
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 19-08-2026, 13:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 21-08-2026, 10:05
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 24-08-2026, 11:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 25-08-2026, 12:28
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 26-08-2026, 09:47
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 28-08-2026, 08:41
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 31-08-2026, 10:38
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 01-09-2026, 10:19
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 02-09-2026, 08:39
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 03-09-2026, 08:21
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 04-09-2026, 08:07
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 11-09-2026, 13:55
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 15-09-2026, 13:56
RE: Dziennik Lorellai - przez Lorellai - 29-09-2026, 12:03

Skocz do:

UA-88656808-1