03-02-2025, 22:27
(26-01-2025, 05:51 )Fallen Leaf napisał(a): Dzisiaj obudziłem się w środku nocy z dziwnych półsnów (miałem ostatnio bardzo nieregularne spanie), które mi jeszcze echem wybrzmiewały dłuższą chwilę, wywołując dezorientację. Ale taką bardzo leciutką, nic szczególnie nieprzyjemnego. Pół sen był o kłodzie w układzie współrzędnych xD Ostatnio oglądałem trochę Penrose'a, wywiad o jego teorii twistorów. Nic nie zrozumialem (jak każdy z normików xD), ale pełno gadania o matematyce i geometrii, więc mi się chyba odbiło w snach po kilku dniach.
I zdałem sobie sprawę, że ten pół sen I moja dezorientacja jest chyba niezłą metaforą samego "smaku" tej posennej dezorientacjiOstatnio próbuję się trochę w poezji i moje odczucia brzmiały mi na dobry materiał na wiersz. Więc złapałem za telefon i napisałem. Enjoy
![]()
Cytat:DrzewoNiby kłoda a jednak to ona wy**chała (umysł)
Gdy się zbudziłem w środku nocy,
ogromne drzewo zajmowało przestrzeń
w układzie współrzędnych,
mojej percepcji.
Leżało tak niewzruszenie, ale wzniośle.
Jakby ściął je z nieznanych mi przyczyn,
Morfeusz czy ki Bóg.
Leżąc pod niezrozumiałym mi kątem
łączyło punkty,
tworząc
jeszcze bardziej niezrozumiałą mi półprostą.
Półprosta...
Cóż za okropny żart!
W tej tutaj panience nie ma nic bardziej tajemniczego!
Ile osi łączy?
Czyżby na pewno tylko dwie?
Jaką ma długość?
Ile punktów odwiedza swym jestestwem?
Odwiedza? Bywa w nich? Pomieszkuje? Przejawia się prze zeń?....
Ach! Czemu Ty zdradziecka kłodo,
choć zdajesz się leżeć tak obojętnie,
z Twego kształtu nie wynika nic
rzeczywistego,
nic abstrakcyjnego,
nic urojonego.
Ale coś do cholery wynika!
Czuję to...
Widzę to...
Kalkuję mimowolnie?
To?
Ech! Znikaj stąd już! Przepadnij! Zgnij o ile naprawdę jesteś drzewem!
...
O! Widzę, że powoli usuwasz swe cielsko.
I dobrze...Od początku mam Cię dosyć!
Co? Ale zaraz...
Przecież to nie półprosta, a odcinek!
Czemu dopiero teraz to widzę?!
Jak mogłaś tak mnie omotać!
Tak zniewolić!
Pogwałcić paradygmaty fundamentów mojego percypowania!
No i gdzie do cholery znikłaś!
Wracaj tu!
Jeszcze z Tobą nie skończyłem!!!![]()
Dawajcie znać co myślicie. O metaforze albo/i o wierszu.
Edit: Wrzuciłem na grupkę dla amatorów poezji, na którą już wcześniej wrzuciłem parę wierszy. Są już pierwsze reakcje i interpretację, że "panienka" jest rzeczywista, heh. Bez znajomości kontekstu, który my znamy (w komentarzach rozwijałem temat, ale nw ile osób połapie) to ten wiersz mało ciekawy i brzmi jak pomysł na skecz. No trudno. Pozdro dla kumatych
Edit 2: Chociaż jak teraz sobie przeczytałem ten wiersz wczuwając się w taką interpretację, to jebłem po prostuNawet nie myslalem o takim potencjale smieszkowym pisząc go haha Piękne!
Haha, świetna historia! Czasem właśnie te dziwne półsny mogą być inspiracją do kreatywności. Penrose, geometria, a potem coś w stylu snów o kłodach to brzmi jak świetna metafora na wiersz. Fajnie, że potrafisz to wykorzystać! Czekam na efekty końcowe




Ostatnio próbuję się trochę w poezji i moje odczucia brzmiały mi na dobry materiał na wiersz. Więc złapałem za telefon i napisałem. Enjoy


