05-10-2024, 00:36
30 września, LD
Uciekłem ze szkoły, nie pamiętam co robiłem ale się uświadomiłem no i potem byłem w galerii handlowej. Nie pamiętam co wcześniej robiłem, ale poszedłem do sklepu z ubraniami i postanowiłem wyprówać jakieś ubrania. Próbowałem różne bluzy a potem zobaczyłem jakby szlafrok z kaczką, kaczka zamieniła się w krzyrz. Ojciec chciał zdjęcie, powiedziałem że nie. Widziałem się w lustrze. Przez chwilę zastanawiałem się, czy to na pewno sen. Potem wyleciałem i zobaczyłem sklep z burgerami na piętrze pode mną oraz zobaczyłem mały pokój/pomieszczenie w tyle, w którym tylko głusi mogli rozmawiać, migowym językiem. Było tam biało. Wydobywali jakiś metal. Podobno ziemia Amerykańska była bogata w ten minerał oraz Indianie go znali, oraz jeśli niewolnik by miał ten metal, było by to rasistowskie, a potem zobaczyłem gigantyczne jabłko, miało ok. 1 metr albo mniej niż 1 metr. Kroiłem je na pół.
sen - był nowy serwer Victorycraft. Ludzie tam grali, a ja miałem clicker i łatwo zdobywałem kile, było to pvp bez zbroi. Tryb nazywał się "Duels".
LD?
LD
Coś o wuzku a potem unosiłem się w miasteczku, nie mogę się doczytać a potem latałem, próbowałem chodzić jak w realu ale ciężko mi się chodziło i była inna grawitacja a ja pomyślałem, że prawa fizyki są inne w snach.
LD
Grałem w Minecrafta. Po update 1.13 i musiałem coś zdobyć. Zobaczyłem delfiny. Kiedy nacisnąłem f5, nie wiem czemu ale włosy mojego skina były jakby hd/ultra realistyczne, ale moim zdaniem nie pasowało do stylu Minecrafta oraz pomyślałem, że będę miał lagi. Potem biegłem i to bardziej zamieniło się w real, ale nadal były te same widoki jak z Minecrafta. Biegłem wśród lodu Postanowiłem, żę zamienie się w taki avatar jak mam w mc. Miałem perukęn nie wiem czemu. Najpierw przenonałem się, że mam szarą bluzę. Miałem już na sobie czarne spodnie. Moja bluza była za duża, więc magią woli sprawiłem, że była mniejsza i mniej luźn. Potem zrobiłem buty, w ogóle nie wiem czemu miałem kroksy i nadal miałem kroksy tylko że były ciemno szare z niebieską podeszwą. Potem stałem przed lustrem. Była burza a mój blok prawie się przewrócił. Byłem przez chwilę w aucie i próbowałem uciec bo grzmiło. Uciekłem do randomowego domu, potem chciałem zapisać sen ale pomyślałem 'zaraz, wciąż jestem we śnie'. Więc pomyślałem dobra obudzę się i się obudziłem.
4 października
LD
Byłem u dziadków. Moja babcia robiła cybamonowe ciasteczka (podobne do pierników) potem się uświadomiłem. Latałem. Widziałem mnóstwo Chasydów. Widziałem most, i usłyszałem coś o 'gatekeeper'. Widziałem dużo hasydów i nosili sztreimele. (takie duże futrzane kapelusze). Latałem nad autobusami, tramwajami, itp. jak superman. Byłem na drodze w mieście i z pięścią w górze poleciałem do góry zanim mnie autobus przejechał, tą ręką jakby sterowałem. Potem miałem fake awake i powiedziałem do kogoś "ale nie zaskoczyłeś' oraz zapisywałem sen.
Non-LD:
Spacerowałem z moją zmarłą babcią w moim mieście, tóż koło mojego bloku. To była nasza rozmowa, ja powiedziałem do niej:
- Dlaczego nienawidzisz Żydów?
- Bo kiedyś jak się zapytałam Żydka takiego o pieniądze na twój prezent, to nie chciał i go prosiłam. (chodzilo jej że chciała kasę od randomowego Żyda)
- A skąd w ogóle wiesz że to był Żyd?
- (tutaj ona coś odpowiedziała co nie miało sensu oraz powiedziała, że żydzi mają duże nosy itp)
- Nie, to nie był Żyd, to był goj pewnie. ..To jest takie głupie, jak możesz nienawidzić całego narodu bo obraziłaś się na jednego człowieka?! ..A jarmułkę i pejsy chociaż miał?
- Nie
- To nie był Żyd. (i nie, nie wszyscy żydzi noszą jarmułkę i pejsy tyko ortodoksi/haredim ale tak było we śnie) A mi za bardzo to bardzo Żydzi pomogli (czy coś w tym stylu , chodziło mi o to że ci żydzi z którym gadałem to obrzy ludzie) a potem miałem fake awake i próbowałem nagrać tą rozmowę ze snu.
LD
Byłem gdzieś nie pamiętam gdzie a potem miałem fake awake. Długi ld ale potem byłem u dziadków.oraz była łąka i próbowałem jakiś żelków i w ogóle. FA próbowałem zapisać sen zielonym dlugopisem na zeszycie oraz próbowałem też ciemnym, tusz się wyczepal, probowałem na telefonie ale się glitchował.
Ld potem
Spotkałem się z takim Chasydem, z którym piszę. Byliśmy w Polsce. Robiliśmy dużo rzeczy, zapomniałem dużo treści snu ale ogólnie chodziliśmy, nawet byłem z nim w aucie przez chwilę oraz byliśmy też przez chwilę w szkole. (nie w yeshivie). Miał czarny kapelusz, ciemne włosy i pejsy. Potem jadłem pizze (w szkole) a właściwie dwie pizze, które mi kupił. Były to pizze margherita na cieńkim cieście. Jedna prawie mi spadła, dałem ją na ławkę i z ławki jadłem. Był miły ale nie gadał za dużo. Przez chwilę byłem na karuzeli no i się uświadomiłem oraz w ogóle go zgubiłem, ale postanowiłem że może go zespawnuję, ale mi się średnio udawało. Przed obudzeniem leciała muzyka, brzmiała nowocześnie i była taka w stylu pop/EDM, śpiewali "Noah, Noah".
Uciekłem ze szkoły, nie pamiętam co robiłem ale się uświadomiłem no i potem byłem w galerii handlowej. Nie pamiętam co wcześniej robiłem, ale poszedłem do sklepu z ubraniami i postanowiłem wyprówać jakieś ubrania. Próbowałem różne bluzy a potem zobaczyłem jakby szlafrok z kaczką, kaczka zamieniła się w krzyrz. Ojciec chciał zdjęcie, powiedziałem że nie. Widziałem się w lustrze. Przez chwilę zastanawiałem się, czy to na pewno sen. Potem wyleciałem i zobaczyłem sklep z burgerami na piętrze pode mną oraz zobaczyłem mały pokój/pomieszczenie w tyle, w którym tylko głusi mogli rozmawiać, migowym językiem. Było tam biało. Wydobywali jakiś metal. Podobno ziemia Amerykańska była bogata w ten minerał oraz Indianie go znali, oraz jeśli niewolnik by miał ten metal, było by to rasistowskie, a potem zobaczyłem gigantyczne jabłko, miało ok. 1 metr albo mniej niż 1 metr. Kroiłem je na pół.
sen - był nowy serwer Victorycraft. Ludzie tam grali, a ja miałem clicker i łatwo zdobywałem kile, było to pvp bez zbroi. Tryb nazywał się "Duels".
LD?
LD
Coś o wuzku a potem unosiłem się w miasteczku, nie mogę się doczytać a potem latałem, próbowałem chodzić jak w realu ale ciężko mi się chodziło i była inna grawitacja a ja pomyślałem, że prawa fizyki są inne w snach.
LD
Grałem w Minecrafta. Po update 1.13 i musiałem coś zdobyć. Zobaczyłem delfiny. Kiedy nacisnąłem f5, nie wiem czemu ale włosy mojego skina były jakby hd/ultra realistyczne, ale moim zdaniem nie pasowało do stylu Minecrafta oraz pomyślałem, że będę miał lagi. Potem biegłem i to bardziej zamieniło się w real, ale nadal były te same widoki jak z Minecrafta. Biegłem wśród lodu Postanowiłem, żę zamienie się w taki avatar jak mam w mc. Miałem perukęn nie wiem czemu. Najpierw przenonałem się, że mam szarą bluzę. Miałem już na sobie czarne spodnie. Moja bluza była za duża, więc magią woli sprawiłem, że była mniejsza i mniej luźn. Potem zrobiłem buty, w ogóle nie wiem czemu miałem kroksy i nadal miałem kroksy tylko że były ciemno szare z niebieską podeszwą. Potem stałem przed lustrem. Była burza a mój blok prawie się przewrócił. Byłem przez chwilę w aucie i próbowałem uciec bo grzmiło. Uciekłem do randomowego domu, potem chciałem zapisać sen ale pomyślałem 'zaraz, wciąż jestem we śnie'. Więc pomyślałem dobra obudzę się i się obudziłem.
4 października
LD
Byłem u dziadków. Moja babcia robiła cybamonowe ciasteczka (podobne do pierników) potem się uświadomiłem. Latałem. Widziałem mnóstwo Chasydów. Widziałem most, i usłyszałem coś o 'gatekeeper'. Widziałem dużo hasydów i nosili sztreimele. (takie duże futrzane kapelusze). Latałem nad autobusami, tramwajami, itp. jak superman. Byłem na drodze w mieście i z pięścią w górze poleciałem do góry zanim mnie autobus przejechał, tą ręką jakby sterowałem. Potem miałem fake awake i powiedziałem do kogoś "ale nie zaskoczyłeś' oraz zapisywałem sen.
Non-LD:
Spacerowałem z moją zmarłą babcią w moim mieście, tóż koło mojego bloku. To była nasza rozmowa, ja powiedziałem do niej:
- Dlaczego nienawidzisz Żydów?
- Bo kiedyś jak się zapytałam Żydka takiego o pieniądze na twój prezent, to nie chciał i go prosiłam. (chodzilo jej że chciała kasę od randomowego Żyda)
- A skąd w ogóle wiesz że to był Żyd?
- (tutaj ona coś odpowiedziała co nie miało sensu oraz powiedziała, że żydzi mają duże nosy itp)
- Nie, to nie był Żyd, to był goj pewnie. ..To jest takie głupie, jak możesz nienawidzić całego narodu bo obraziłaś się na jednego człowieka?! ..A jarmułkę i pejsy chociaż miał?
- Nie
- To nie był Żyd. (i nie, nie wszyscy żydzi noszą jarmułkę i pejsy tyko ortodoksi/haredim ale tak było we śnie) A mi za bardzo to bardzo Żydzi pomogli (czy coś w tym stylu , chodziło mi o to że ci żydzi z którym gadałem to obrzy ludzie) a potem miałem fake awake i próbowałem nagrać tą rozmowę ze snu.
LD
Byłem gdzieś nie pamiętam gdzie a potem miałem fake awake. Długi ld ale potem byłem u dziadków.oraz była łąka i próbowałem jakiś żelków i w ogóle. FA próbowałem zapisać sen zielonym dlugopisem na zeszycie oraz próbowałem też ciemnym, tusz się wyczepal, probowałem na telefonie ale się glitchował.
Ld potem
Spotkałem się z takim Chasydem, z którym piszę. Byliśmy w Polsce. Robiliśmy dużo rzeczy, zapomniałem dużo treści snu ale ogólnie chodziliśmy, nawet byłem z nim w aucie przez chwilę oraz byliśmy też przez chwilę w szkole. (nie w yeshivie). Miał czarny kapelusz, ciemne włosy i pejsy. Potem jadłem pizze (w szkole) a właściwie dwie pizze, które mi kupił. Były to pizze margherita na cieńkim cieście. Jedna prawie mi spadła, dałem ją na ławkę i z ławki jadłem. Był miły ale nie gadał za dużo. Przez chwilę byłem na karuzeli no i się uświadomiłem oraz w ogóle go zgubiłem, ale postanowiłem że może go zespawnuję, ale mi się średnio udawało. Przed obudzeniem leciała muzyka, brzmiała nowocześnie i była taka w stylu pop/EDM, śpiewali "Noah, Noah".





