03-06-2024, 14:21
Dziś:
LD:
Wsiadłem na taki jakby mini pojazd vintage, chyba koń go ciągnął. Była tam moja ciocia. Skręciłęm to i się zderzyło, ale to przez moją babcię. No i potem byliśmy na dworze, a mój tata zabrał tam ruter. Potem byłem w galerii i zobaczyłem maskotke Tuxa. powiedziałem 'wtff, pluszak Tuxa' Zapytałem się ile to kosztuje, a pan powiedział że 20 dyszek, czy 2 dyszki no a ja mu dałem 20 zł. Jednak wiedziałem już że to sen, kiedy zobaczyłem Tuxa. No i było to w galerii handlowej. Coś o rozmawianiu telepatycznie, a! niby rozmawiałem telepatycznie w tej galerii z jakąś NPC. Lat ałęm.
sen: Szukałem jakiś książe. Pomyślałem o książkach o Holocauscie, 2 W.Ś. Potem byłem w Auschwitz ale w muzeum. Widziałem komory gazowe i je pokazywali. No i nie wiem czemu ale jadłem loda.
Potem byłem u dziadków i pamiętam że była tam mikrofalkówa, i ją włączyłem. Widziałem filmik z lat 70? żę mikrofalówki to tylko stal i ogień. I że w przyszłości mam nadzieje że ędą lepsze. Włączyłem mikrofalówkę, i nagle zacząła wydawać takie głośne dźwięki, tak głośno buczeć. No i był tam mój wujek i się wkurzył, zaczął szarżować i nagle otoczenie zamieniło się w jezioro (otoczone jaskinią?) no i mój wujek się zamienił w murzyna , a ja również się zamieniłem w murzyna i zacząłem to widzieć z perspektywy 3 osoby. Zacząła lecieć taka dramatyczna muzyka.
LD (potem)
Byłem w Żabce. Kupiłem lody, min. taką jakby 'kanapkę' lodową. Potem byłem w aucie, jadłem miętowego loda w wafelku. Oraz też mijałem takie duże lodówki w kształcie lodów Ben n Jerry i myślałem o tym, jak pamiętam kiedy jeszcze nie było ani lodów ben n jerry w Polsce, ani Laysów, a teraz to można je kupić nawet w Żabce. Jednak nie miałem już ze sobą tej jakby kanapki lodowej. No i potem zobaczyłem taki jakby klip - rudy kot ukradł mi mojego loda. no i potem zacząłem na niego syczeć i on też i walczyć z nim. no i potem szukałem(nie jestem pewien czy to osobny sen czy nie)jakieś strony do wygenerowania obrazów z AI. Znalazłem cos, ale ten model tylko generował coś na bazie okien gotyckich. Orz byłeem w jakimś domu no i wyszedłem na chwilę i byłem na łodzi, a potem to się zamineło w taras w górach. Śpiewałem 'shaloooom aleichem, shaloom aleichem'. Jacyś Żydzi robili ucztę. Były tam jajka, pieczone ziemniaki no i coś jeszcze. A ja byłęm świadomy już. Taras na dworze był drewniany. Wyszedłem, były tam stoliki. i na nich to jedzenie. Chciałem spróbować tego wszystkiego zanim się obudzę. Padał deszcz (albo było własnie po ulewie) Było lekko zimno na dworze, czułem te zimne powietrze na mojej skórze, ale powietrze było BARDZO wilgotne i świerze. Było pochmurno. Kiedy czułem że się budzę, to dotykałem koło mnie rzeczy i próbowałem się skupić na śnie żeby się nie obudzzić. No i po jakimś czasie się obudziłem.
LD:
Wsiadłem na taki jakby mini pojazd vintage, chyba koń go ciągnął. Była tam moja ciocia. Skręciłęm to i się zderzyło, ale to przez moją babcię. No i potem byliśmy na dworze, a mój tata zabrał tam ruter. Potem byłem w galerii i zobaczyłem maskotke Tuxa. powiedziałem 'wtff, pluszak Tuxa' Zapytałem się ile to kosztuje, a pan powiedział że 20 dyszek, czy 2 dyszki no a ja mu dałem 20 zł. Jednak wiedziałem już że to sen, kiedy zobaczyłem Tuxa. No i było to w galerii handlowej. Coś o rozmawianiu telepatycznie, a! niby rozmawiałem telepatycznie w tej galerii z jakąś NPC. Lat ałęm.
sen: Szukałem jakiś książe. Pomyślałem o książkach o Holocauscie, 2 W.Ś. Potem byłem w Auschwitz ale w muzeum. Widziałem komory gazowe i je pokazywali. No i nie wiem czemu ale jadłem loda.
Potem byłem u dziadków i pamiętam że była tam mikrofalkówa, i ją włączyłem. Widziałem filmik z lat 70? żę mikrofalówki to tylko stal i ogień. I że w przyszłości mam nadzieje że ędą lepsze. Włączyłem mikrofalówkę, i nagle zacząła wydawać takie głośne dźwięki, tak głośno buczeć. No i był tam mój wujek i się wkurzył, zaczął szarżować i nagle otoczenie zamieniło się w jezioro (otoczone jaskinią?) no i mój wujek się zamienił w murzyna , a ja również się zamieniłem w murzyna i zacząłem to widzieć z perspektywy 3 osoby. Zacząła lecieć taka dramatyczna muzyka.
LD (potem)
Byłem w Żabce. Kupiłem lody, min. taką jakby 'kanapkę' lodową. Potem byłem w aucie, jadłem miętowego loda w wafelku. Oraz też mijałem takie duże lodówki w kształcie lodów Ben n Jerry i myślałem o tym, jak pamiętam kiedy jeszcze nie było ani lodów ben n jerry w Polsce, ani Laysów, a teraz to można je kupić nawet w Żabce. Jednak nie miałem już ze sobą tej jakby kanapki lodowej. No i potem zobaczyłem taki jakby klip - rudy kot ukradł mi mojego loda. no i potem zacząłem na niego syczeć i on też i walczyć z nim. no i potem szukałem(nie jestem pewien czy to osobny sen czy nie)jakieś strony do wygenerowania obrazów z AI. Znalazłem cos, ale ten model tylko generował coś na bazie okien gotyckich. Orz byłeem w jakimś domu no i wyszedłem na chwilę i byłem na łodzi, a potem to się zamineło w taras w górach. Śpiewałem 'shaloooom aleichem, shaloom aleichem'. Jacyś Żydzi robili ucztę. Były tam jajka, pieczone ziemniaki no i coś jeszcze. A ja byłęm świadomy już. Taras na dworze był drewniany. Wyszedłem, były tam stoliki. i na nich to jedzenie. Chciałem spróbować tego wszystkiego zanim się obudzę. Padał deszcz (albo było własnie po ulewie) Było lekko zimno na dworze, czułem te zimne powietrze na mojej skórze, ale powietrze było BARDZO wilgotne i świerze. Było pochmurno. Kiedy czułem że się budzę, to dotykałem koło mnie rzeczy i próbowałem się skupić na śnie żeby się nie obudzzić. No i po jakimś czasie się obudziłem.





